viki711
13.01.14, 17:04
Mój Zarazek kochany po sterylizacji zrobila się przytulaśna, jak tylko zobaczy kolanka to od razu hop i mruczy, gada, podgryza leciutko, brzuch wywala do głaskania we wszystkich możliwych pozycjach, jest cudowna, wkrada sie wieczorem pod kołdrę, przytula się i mruczy tak głośno, ze spac nie mozna. Nawet dla Pusia jest łagodniejsza, kot marzenie, do tej pory byla raczej przeciwienstwem przytulaka, juz tak zostanie? Czy jak tylko zdejmiemy ubranko to poczuje się pewniej i wróci do starych nawyków.