Dodaj do ulubionych

FIV (+) Barbo!

14.01.14, 21:14
Kochani, mam tymczasa nieplanowanego od wczoraj,- odłowiłam staruszka z ulicy, miał karmicielkę, żył w kolonii kotów. Wszystko super, jest chętny domek - ale test wyszedł pozytywny, Barba pisała pewnie coś na temat relacji w stadzie i to jak koty funkcjonują. Barbo, jak Gucio? Domek stały boi się o rezydentów, ale kota pokochał. Mamy dylemat, czy kota wypuścić, czy dać mu dom z innymi kotami, narażając na niebezpieczeństwo? Kotek jest kochany, jest u mnie, póki co odsypia. Ma katarek.
Buziaki
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: FIV (+) Barbo! 14.01.14, 22:19
      Gucio ma się dobrze. Jak u nas jest opiszę Animko jutro wieczorem (ponoć od 8 do 16 zabierają nam prąd, więc neta też nie będzie). Dzisiaj mam jeszcze sporo zajęć, a sama kwękam i stękam. Dobrzeee ???
      • animus_anima Re: FIV (+) Barbo! 14.01.14, 22:23
        ok, dzięki Kochana
        • barba50 Re: FIV (+) Barbo! 15.01.14, 18:37
          Generalnie trudne pytanie, bo każdy przypadek jest inny. Pierwsza sprawa czy wprowadzenie kota z FIV do domowników jest dla nich niebezpieczeństwem zarażenia. Jest, choć nie zdarza się to nagminnie. Do zarażenia dochodzi poprzez krew i ślinę (najczęściej podczas krwawej bójki). Więc jeśli koty są w stosunku do siebie nieagresywne teoretycznie do zakażenia dojść nie powinno. Ale... no właśnie. Nie przewidzi się każdej sytuacji, nie zapobiegnie zdarzeniu. Ja zdecydowałam się na pozostawienie Gucia w stadzie, bo po pierwsze Gucio zarażony jest prawdopodobnie od dawna (teraz kojarzę fakty sprzed lat), nigdy nie przejawiał agresji, wprost przeciwnie i na koniec jeśli miałby zarazić któregoś z kotów to widać tak było pisane gdzieś w górze. Gucio jest dla nas najważniejszym kotem ze wszystkich i nie wyobrażam sobie sytuacji, że mogłoby go z nami nie być. Gucio ma się dobrze. Obserwuję jego zachowanie i wiem kiedy należy zrobić badania i ew. zareagować. Do tej pory wystarczało podaje preparatu TFX (wyciąg z grasicy cieląt) i parametry wracały do normy, a Gucio do formy. Jak długo nie wiemy. W którymś momencie nie wystarczy, bo jest to stan nie rokujący dobrze. Ale póki co cieszymy się każdym dniem razem. A - i jeszcze, testy robiłam bodaj 3 czy 4 kotom przy okazji jakiś badań. Żaden test nie wyszedł dodatni.
          Co doradzić z nowym kotem z FIV nie wiem. Bo co innego kot będący od dawna razem, co innego nowy. Chyba nie wzięłabym odpowiedzialności za decyzję...
          • jottka Re: FIV (+) Barbo! 15.01.14, 20:37
            no to ja się wypowiem, bo byłam w podobnej sytuacji - śliczna koteczka, młoda, ufna, góra dwuletnia, testy wyszły dodatniesad a już miałam od weta do domu z nią jechać, ale odstawiłam do "szczęśliwego znalazcy". znając z góry ryzyko, nie narażę ukochanego kocura na hipotetyczną nawet możliwość zarażenia się śmiertelną chorobą. i koniec, w takiej sytuacji nie ma dyskusji.

            natomiast zupełnie inną sytuację opisuje barba, wtedy po prostu musisz walczyć z chorobą, bo innego wyjścia nie ma. dla chorego na FIV kota najlepiej jest szukać domu, gdzie będzie jedynym kotem i to z rozmaitych powodów - ryzyko zarażenia to raz, ale kwestie finansowe też się liczą. nie każdego stać na utrzymanie kilku kotów, z czego jeden będzie wymagał z pewnością zwiększonych nakładów finansowych.

            w przypadku wspominanej kotki - znalazł się dla niej dom, gdzie jest jedynym kotem na stanie, ma się dobrze, ale to nie musi być regułą i na to nowy opiekun też powinien być nastawiony...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka