karple
03.02.14, 19:26
Tak, tak mam w domu sępy w kocim futrze!!! Było tak:
rano musiałam niespodziewanie wcześniej wyjść do pracy i nie miałam czasu na zakupy. Po weekendzie lodówka puściuteńka a śniadanko u mnie musowe... więc znalazłam dwie ostatnie kromki chleba i ostatni plaster szynki. Ok plaster spory więc na dwie kromki starczył. Ledwie zasiadłam do śniadania- otoczyły mnie sępy!!! Te dwie futrzaste małpy wyniuchały szynkę, zrobiły oczy kota za shreka i śledziły każdy mój ruch!! Normalnie prawie w gardle mi ta szynka stanęła... i co??? No oczywiście wymiękłam i poczęstowałam je szynką co tylko pogorszyło sprawę bo jak zasmakowały to wręcz wyrwały mi z kanapki.... i tak koty zachwycone pojadły szynki a ja zostałam z chlebem z masełkiem.... eh za miękka jestem!!