Dodaj do ulubionych

Drugi minikot

05.07.14, 22:49
Dorobiłam się dziś nowego kota. Wiek na oko 4-5 tygodni. Koci katar, świeżb w uszach. Weterynarz dał mi antybiotyk i krolpe do oczu. Kot był wolnożyjący, karmiony przez ludzi. Ma bardzo twardy brzuch i od wielu godzin nie jadł ani się nie wypróżniał. Martwi mnie to.
Weterynarz kazał dawać surowe mielone mięso, ale mam obawy. Umie jeść, podobno wcześniej został nakarmiony pasztetem (nie przeze mnie) i jadł.
Mieszka zamknięty w kuchni, żeby nie zaraził drugiego kota. Starszy też trafił do mnie jako dziki maluch, ale był zdrowy i większy, choć chudszy. Czym tego dzieciaka karmić i co zrobić, żeby się wypróżniał i nauczył używać kuwety?
Potem czeka mnie przyzwyczajanie kotów do siebie...
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Drugi minikot 06.07.14, 01:16
      Wg mnie dla takiego malucha lepsze bedzie ugotowane z marchewka i odrobina ryzu mieso (kurak/indyk) i zmiksowanego z rosolkiem, do tego zawartosc pol kapsulki lacidu. Jak zalapie to pol sukcesu za nami. Jesli sam nie chce jesc to rozrob z ciepla woda na tyle zeby sie dalo podac strzykawka, albo probuj na palcu. Jesli nie chce Ci sie gotowac to miesne gerberki tez beda dobre. Pachna zachecajaco smile Brzuch moze miec twardy z powodu robali, ktore trza wybic, ale skoro kociak z katarem i swierzbem to i oslabiony, wiec dodatkowa porcja trucizny moze byc dla niego za ciezka. Brzuszek masuj cieplym wacikiem (nasladuje jezor mamuski) Nie wykluczone, ze biedactwo przytkane, mozesz sprobowac dac mu troche mleka bezlaktozowego lub smietanki rozrobionej woda. Powinno go ruszyc. Albo troche parafiny do pycha. Do spania butelka z ciepla woda owinieta w cos miekkiego.

      Co do korzystania z kuwety, kuweta o niskich brzegach (dobrze sie sprawdzaja kartony po puszkach z piwem wylozone folia) i zwirek pachnacy ziemia smile osobiscie polecam najzwyklejszego super benka economic. Sprawdza sie przy naszych 11 tymczasach, koty ktore w swym zyciu nie widzialy kuwety zalapaly od razu bez potrzeby podchodow. Jesli kiciak zrobi siusiu lub kupala poza kuweta to zbierz troche na papier toaletowy i wrzuc do kuewty, zeby poczul gdzie sie zalatwia. Nie wiem na ile sposob dziala, bo my akurat zadnego naszego futra do kuwety nie musielimy przekonywac.

      Przywyczaja sie, skoro nawet Kicia.Yoda wczoraj nie zabila zadnego ze Starwarsow...
    • dzedlajga Re: Drugi minikot 06.07.14, 19:01
      Co słychać u maluszka? Je, załatwił się? Dużo głasków dla biedaka i kciuki, żeby szybciutko wyzdrowiał.
      • mela1 Re: Drugi minikot 07.07.14, 22:19
        Kupa była, w kuwetę. Je pięknie, wchłania niemal z miską. To trzeci dzień u nas i trzeci dzień antybiotyku, a widać ogromną zmianę. z oczy i nosa ciekła zielona ropa, a wewnętrzne powieki były czerwone i zasłaniały całe oczy. Teraz oczy są tylko odrobinę opuchniete, nic się nie sączy, tylko kot kicha bardzo. Może wydzielina się rozrzedziła i ma większy katar. Pierwszą dawkę tabletki (wcześniej były 2 zastrzyki) zjadła w kawałku jedzenia i nawet nie zauważyła. Ogólnie miodziosmile Coraz bardziej chce łazić, wspinać się, skacze, widać, że lepiej się czuje.
        Na razie odseparowana od dużego kota, widział ją tylko kilka razy z odległości. Mała nic, ciekawska, duży - ucieka, prycha, warczy. Czeka mnie przystosowanie dużego kota. Jakieś sprawdzone metody? Z rad pogromcy kotów chcę testować wytarcie szmatki w kocie feromony i położenie obok jedzenia drugiego, podobno przyzwyczajają się do zapachu. I powolne, chwilowe kontakty. Na razie są z daleka, bo nie chcę dużego niczym zarazić.
        Posiadanie 600-gramowego kota sprawia, że odkrywa się, że dwuletni "dzidziuś" to ogromny, ciężki kocursmile Na pocieszenie dostaje smakołyki, zabawki i porcję miłości, chociaż tego akurat nie lubi, więc jak będę bardziej miziać małą, to może się tylko ucieszyćsmile
        • mysiulek08 Re: Drugi minikot 08.07.14, 06:40
          Super smile

          Hmm, tez mamy takiego 'dzidziusia', ktory jestmimo swojej masy jest najspokojniejszym kotem pod sloncem, kot pacyfista, kotZEN. On nawet syczec nie potrafil, dopiero go Ciotka.Yoda.Kraken nauczyla smile Raz to nawet spadl z lozka jak syknal na Kicie.Yode tongue_out

          Sprawdzone metody nie zawsze sie potwierdzaja, wlasne doswiadczenie mowi, ze jak kot nie chce to ABSOLUTNIE NIC go nie zmusi do zaakceptowania innego futra. Zapachowo to one sie juz raczej poznaly, mozesz sie pobawic w wymiane zapachow czy wspolne karmienie. Madrzy ludzie mowia tez, ze dorosly kot ma wyrozumialosc do kociego malucha i krzywdy mu nie zrobi, potwierdzam, cos w tym jest*

          Tak wiec jak malizna sie bardziej wykuruje, zmow ze dwie zrowaski, wez gleboki oddech, zaopatrz sie w feliwaya (wydatek ok 80zl) i patrz co sie dzieje zbytnio nie ingerujac. Jesli nie fruwa futro, krew sie leje i masz silne nerwy by wytrzymac kocie konwersacje 'na szczycie' to otwieraj drzwi.

          *nie dotyczy Kici.Yody
          • verdana Re: Drugi minikot 08.07.14, 11:21
            Mój syn, po kwarantannie małego kota, po prostu położył go dużemu do legowiska. Duży, przedtem wściekły, popatrzał na małego, głęboko westchnął i zaczął go wylizywać. No, ale to był niezwykle spokojny kot. Podobnie jak obecny, który małego zaakceptował po 24 godzinach.
            Tylko uważaj, niestety, mimo że mały był wyleczony, był jednak nosicielem kociego kataru i zaraził dużego po dwóch miesiącach. Mimo szczepienia.
          • mela1 Re: Drugi minikot 08.07.14, 12:45
            O krew się nie boję, tylko o to, że wielki kot się schowa i będzie się bał. Nie chcę, żeby się stresował. Ale zobaczymy, powoli.
            Karmię tak, jak napisałaś, "gerberkami" własnej roboty. Duży jadł za młodu sklepowe z samego mięsa, ale trochę drogie, więc teraz gotuję. Nawet duży chętnie je mielone mięso z marchewka i ryżem.
          • mela1 Re: Drugi minikot 10.07.14, 09:03
            Nie wiem, czy mądrze zrobiliśmy, ale trzymanie zamkniętego malucha stało się uciążliwe i koty biegają w jednym pomieszczeniu. I zaliczyłam wczoraj powazna kłótnie o koty z ich "tatą", co nam się nie zdarza. Kot mały biega jak mały kot, zwiedza, chodzi swoimi ścieżkami i głównie olewa kota dużego. Kot duży łazi za kotem małym krok w krok i próbuje wywąchać mu dupkę, co jest trudne, bo mały kot jest w ciągłym ruchu. Duży kot nie syczy, nie warczy, tylko wydaje takie miauko-pomruki jak wtedy, kiedy chce się z nami bawić. Bardzo gada. Ogon spokojny. Potem duży kot zaczyna gonić małego, mały ucieka, duży go łapie i wczoraj przydusił łapa do podłogi tak, że mały zaczął piszczeć. Dziś próbował gryźć w kark.
            Teraz pytanie:
            Gdzie przebiega granica między poznawaniem się kotów a zagrożeniem dla małego?
            Współwłaściciel kotów uważa, że jestem nieodpowiedzialna, że duży kot zabije małą (różnica wagi 5-6 kg do 600 g). Kot duży nie sprawia wrażenia nastawionego agresywnie, tylko jakby się szaleju najadłsmile Na ile pozwalać się dogadać, a kiedy interweniować?
            • elzbieta.24 Re: Drugi minikot 10.07.14, 11:48
              Melu , tak się złożyło że każdy kolejny kot dołączał do mojego stada jako kilkutygodniowy maluch.Nigdy,podkreślam nigdy żaden z dorosłych kocurów nie zrobił krzywdy maluchowi.Od pierwszej minuty pobytu futra przebywały razem.Przez nasze progi przeszło sporo maluchów.m.in Lucyferek Lampki.Różnica wagi w zawsze była ogromna,mój Amigo waży obecnie ok 10 kg .Co do chwytania za kark, do dzisiaj drobna trzyletnia Mila potrafi w ten sposób przytrzymać dużo większego od niej Duszka.Myślę że jest to jakiś rodzaj pokazania kto tu rządzi.
              Podniecenie kocura jest zrozumiałe,maluch ma zapach nie kastrowanego kota,porusza się szybko, co dodatkowo intryguje starszego.Wszystko będzie dobrze.
              https://www.freesmileys.org/emoticons/emoticon-animal-066.gif
            • zwiatrem Re: Drugi minikot 10.07.14, 13:06
              Daleka byłabym od takich teorii, że kot zabije młodego, bo tak.
              Stu (rezydent) robił to samo. Była to jedyna, wbrew pozorom, przyjazna zapowiedź tego co powstało miedzy nimi, jak się maluch udomowił. Różnica wyjściowa wagi 5kg- 0,65kg. Obydwaj od początku wzajemnie stymulują się do zabawy, która w momentach przybiera znamiona siłowych ćwiczeń z przygryzaniem, podduszaniem, ALE wówczas granice wyznacza rezydent. Jak boli, dociśnie Fredka do podłogi, zrzuci z siebie i przytrzyma, Fredek piszczy z niezachwytu, z tym, że wlot chwyta przyczynę i skutek, przestaje rzucać się, łagodnieje i podlizuje się większemu. Jak któryś ma fazę, idzie obudzić kompana miaukiem i nie zawsze miziu miziu, często "ty, wstawaj, baw się" i dawaj galopka po całym domu, aż im się skończy energia. Nie reagujemy, bo naocznie widać, że Fredek spowalnia "walkę", chowa narzędzia (pazurki) i idzie się przytulić do Stu, po czym znowu go obłapia i znowu biegają po chałupie.

              Niemniej jednak, gdy 2 lata temu Finka do krwi drapała rezydentkę, "polowała" na nią, tamta popadła w depresję i płakała po kątach, karniaki z chowaniem do transportera były.

              Różnica w maluchach na wyjściu - Finka (maluch 3 miesięczny) zawsze była agresywna, w stosunku do ludzi jak i rezydentki, Fredek jest łagodny, naiwny, delikatny i poddańczy do wszystkich. Fince nieco przeszło po sterylce ale żyjąc poza domem 2 lata, nabrała dzikości w innej postaci, nie lubi obecności malucha Fredka, warczy, syczy, puszy się i pokazuje pazury jednak unika scysji i do tej pory nie skrzywdziła, chociaż z racji siły bez problemu mogłaby go zagryźć.
              • mela1 Re: Drugi minikot 10.07.14, 15:47
                Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Nigdy nie miałam 2 kotów, starszy to w ogóle pierwszy mój kot w domu niewychodzacym, a nie podwórkowy u dziadków. Mój partner tez kota nigdy nie miał, a że małą znalazł i przywiózł on, to się bardzo do niej przywiązał i się z nią cackasmile Ja się cackałam ze starszym, jak był mały, teraz mniej więcej wiem, że kot sobie nic złego nie zrobi, jak nakarmić itp. Pewnie strach wynika z braku doświadczenia i tyle. Cieszę się, że kot nie wykazuje agresji, kilka fuknięć jak ją zobacyzł, teraz tylko ewidentna chęć zabawy. A że różnica wieku, to i pojęcie o zabawie różne. Na razie nie zostają same w jednym pomieszczeniu, tylko jak jesteśmy w domu, żeby obserwować.

                Zastanawia mnie ejszcze jedna rzecz: od dziecka miałam uczulenie na koty - kichanie i swędzenie. Każde pogłaskanie to mycie rąk natychmiast, żeby się nie zakichać. Dwa lata temu wzięłam kota, bo bardzo chciałam i nie miał kto się nim zaopiekować, ale miałam ewentualny dom w odwodzie, jak uczulenie będzie za duże. I nic. Śpię z nim, włosy są wszędzie, czasem pokicham po intensywnym czesaniu. A od tej małej mam zatkany nos, kicham i coś mnie zaczyna swędzieć. Nie chcę jej oddawać. Czy to może być z powodu jej świerzba czy kataru? Wykąpałam ją, ale nie pomogło. I jeszcze ten kociak dla mnie czymś śmierdzi. Może z uszu? Mój kot pachnie pięknie (choć jak go brałam, był to smród nie do ogarnięcia). Za tydzień idę do weterynarza, może mi wytłumaczy.
                • mysiulek08 Re: Drugi minikot 10.07.14, 22:20
                  Spokojnie, rezydent reaguje najnormalniej w swiecie. A zabic malizny, nie zabije bo niby czemu ma to zrobic?? To, ze duzy nie znaczy od razu ze zboj smile

                  Mamy takiego jednego wielkokota, Luk/Grubson niczym maincoon a jego siostra jest (a raczej byla kilka lodowek temu smile mala i drobna podobnie jak mamuska i nigdy, przenigdy zadnej nic zlego ze strony Gribsona im sie nie stalo, choc starcia bywaly i bywaja ostre.

                  Od kilku dni na "pokojach' pokazaly sie nasze domowe tymczasy, dwie dorosle ale mlode kotki, dwojka mlodych kocurkow i kilkumiesieczny maluch. Grubson, coz posyczal, powarcxal, tego pacnal lapa kowala po pupie, tamtego i spokoj. Jego wielkosc ma takie respekt, ze nikt mu nie odsykuje. Co innego Leia/Miki, ta najpierw zadziera a potem zwiewa.

                  Bedzie dobrze smile Nie masz w domu Kici.Yody.Dzikiej.Krakena wiec nie masz sie co martwic.

                  Co do facetow i 'ich' kotow to duzo moge pisac wink

                  U nas Starszy ma alergie nam.in koty, przez pierwszy rok z Kicia.Yoda bylo nieciekawie, potem sie uspokoilo i nawet te 9 kotow nie robi na nim wielkiego wrazenia, z tym ze pigulki na alergie wiosna i latem lyka i tak .
    • lysy-jack Re: Drugi minikot 06.07.14, 19:28
      Jeśli kotek nie załapie robienia do kuwety wg instrukcji Mysiulka, proponuję napełnić kuwetę zwykłą ziemią wykopaną z okolicy i czekać. Jeśli kotek "zaskoczy" (piach to jego naturalny podkład do załatwiania potrzeb), to już jest dobrze. Następnym krokiem, po pierwszym siusianiu/kupkaniu, jest dosypanie żwirku na wierzch piachu , aby co jedno korzystanie z kuwety, zwiększać ilość żwirku. Z mojego doświadczenia, wystarczy doba, aby z piachu zrobił się żwirek.
      Powodzenia!
    • mela1 Re: Drugi minikot 10.07.14, 16:27
      [img]http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/962/4052f2.jpg[/img]
      • mysiulek08 Re: Drugi minikot 10.07.14, 22:22
        https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/962/4052f2.jpg
        • mysiulek08 Re: Drugi minikot 10.07.14, 22:23
          hmm, ten wyraz pych przypomina mi kogos... oj bedzie szatan, bedzie... smile
    • mela1 Re: Drugi minikot 12.07.14, 15:21
      A po tygodniu pobytu Tosi w domu...

      http://imagizer.imageshack.us/v2/280x200q90/820/jo76.jpg

      http://imagizer.imageshack.us/v2/280x200q90/853/7mjt.jpg
      • mysiulek08 Re: Drugi minikot 13.07.14, 06:31
        Czy ten piekny biao-czarny koci osobnik, to ow Wielki Kot? Jesi tak, to naprawde jest pchelka w porownaniu z naszym Lukiem/Grubsonem. On przy naszej reszcie kociego towarzystwa wyglada niczym Godzilla smile
        • mela1 Re: Drugi minikot 13.07.14, 15:01
          Tak, to wielki kotsmile
          We wrześniu miną dwa lata odkąd zamieszkał ze mną, a był taki:

          http://imagizer.imageshack.us/v2/280x200q90/846/img20120907192201.jpg
          A teraz w porównaniu z minikotem robi wrażeniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka