klaryma
24.08.14, 18:36
Nie wiadomo co sie stalo - w piatek nagle wylaczyla sie cala prawa strona - obie lapki i oko (przestal widziec), a moze tez i nie slyszy na to uszko. Lekarze typuja albo wylew/zator albo nowotwor naciskajacy na mozg lub rdzen. Jest na lekach, ktore maja cofnac ten stan, o ile to sprawy naczyniowe. Jesli guz, to raczej nic sie nie da zrobic. Kot poza tym, ze trudno mu bardzo chodzic, nie wydaje sie cierpiacy - bardzo duzo je (na szczescie), sygnalizuje potrzeby, wtedy nosimy go do kuwety, sam tez nawet sporo przemieszcza sie po domu. Trzymajcie prosze kciuki za niego.