zielistka00
13.10.14, 21:39
Pixi zaliczyła dziś wizytę u weta. Od kilku dni ma jakąś jakby opuchliznę na dolnej wardze, myślałam że coś jej wyrosło. Wetka stwierdziła, że to stan zapalny, i wg może to być reakcja na uderzenie. Nie stwierdziła żadnej narośli czy grudki. Dostała dexafort, i trzeba obserwować. Mam nadzieję, że wetka ma rację, ale kurcze to dziwne, że spuchnięcie po uderzeniu utrzymywałoby się kilka dni bez zmniejszenia. Uderzenie faktycznie wchodzi w rachubę, bo Pixi szalejąc za zabawkami, zderza się czasem a to z krzesłem, a to ze ścianą, będąc na najwyższym biegu.
Mamba z kolei ma pysiu jakieś dziwne krostki, jasne. Też ją czeka wizyta, lekarka na odległość nie była w stanie niczego konkretnego powiedzieć.
Przy okazji nasłuchałam się, że źle karmię koty i będę prędzej czy później chorować na nerki. Już sama nie wiem

Kocice dostają głównie surowe mięso, dodatkowo trochę suchej karmy i np. twarożek, czasem śmietana, ryby. Wetka powiedziała, że takie jedzenie obciąża nerki.
Fotka spuchniętego pysia Pixi (w rzeczywistości jest trochę bardziej czerwony)