Pyza

28.03.15, 19:25
Pamiętacie może, jak prawie równe 2 miesiące temu pisałam o śmierci Kluski?

Pisałam wtedy też, że będę chciała by w naszym domu pojawił się nowy kot, jakaś znajda.

No i od wczoraj jest Pyza smile

https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/72/83/18/01b7572bbb.jpg
    • zaba_300 Re: Pyza 28.03.15, 19:53
      O, pokaż więcej!
      • the_kami Re: Pyza 28.03.15, 20:10
        Jak zrobię smile jest u nas niecałą dobę, jeszcze nie miałam okazji.
    • bebe.lapin Re: Pyza 28.03.15, 21:05
      Rozowy nochalek do calowania. smile A jakie inteligentne spojrzenie. smile
    • aankaa Re: Pyza 28.03.15, 23:02
      Pyza ?
      a gdzie w tym chudym pyszczku (bo tyle nam pokazałaś) ta objętość ? big_grin
      • jottka Re: Pyza 28.03.15, 23:46
        to jest zapewne imię przyszłościowesmile znaczy szeroko zakrojone, będzie do czego ambitnie równać.
      • mysiulek08 Re: Pyza 29.03.15, 00:44
        Byla Kluska to jest i Pyza smile
        • the_kami Re: Pyza 29.03.15, 01:51
          Mysiulek, dokładnie o to chodziło!!! Mój A. mówił nawet o Klusce, ale Kluska była tylko jedna, więc... smile
          • pi.asia Re: Pyza 29.03.15, 08:42
            Boskie umaszczenie! I szarobure, i złocisto rude na białym tle, przepiękne musi to być stworzenie! Na razie zapewne chude jak makaron, jak większość młodych kotów wink
            • the_kami Re: Pyza 29.03.15, 16:24
              I z paszczy jej jedzie straszliwie, bo o ile nam wiadomo - ma 4-5 miesięcy, właśnie zmienia ząbki, i powinna zainwestować w wagon tiktaków smile
              • mysiulek08 Re: Pyza 29.03.15, 17:43
                moga byc jeszcze robale
                • the_kami Re: Pyza 30.03.15, 21:30
                  Nienie, była w DT odrobaczana. Zęby jak nic, pani która się nią zajmowała widziała kilka dni temu podwójny garnitur uzębienia w niektórych miejscach.
    • zew-is Re: Pyza 29.03.15, 12:21
      Śliczne maleństwo smile
      • verdana Re: Pyza 29.03.15, 17:30
        Śliczna. Jak jej jedzie z paszczy, to znaczy, zę ma zapalenie dziąseł, częste u kotów, które wymieniają zęby. Mój dostał specjalny płyn do pyska i przeszło.
        • wiesia.and.company Re: Pyza 29.03.15, 18:39
          Cała jest jednym wielkim zaciekawieniem smile Czuprynkę ma taką jeszcze dziecięco-młodzieżową, nie wie na jaką fryzurkę się zdecydować, więc nastroszyła piórka smile
    • peonka Re: Pyza 29.03.15, 20:50
      Powiedz coś więcej, skąd u was Pyzunia. Lubię kocie historie z happy endem, a ta taka jest smile
    • olinka20 Re: Pyza 30.03.15, 08:44
      Ale słodki koci wypłosz smile
      Pisz pisz, skąd Pyza u was.
      • kkk Re: Pyza 30.03.15, 14:55
        ale fajny pysio! widać że młodziutki smile
        a profil - taki do spontanicznego pocałowania wink
      • the_kami skąd Pyza? 30.03.15, 21:50
        No tak jak pisałam w wątku kluskowym - Klucha zostawiła po sobie puste miejsce. Dla mnie to było mocne uczucie, że trzeba je kotem wypełnić. Musiałam przekonać mojego chłopa, ale nie był to jakiś szczególny problem, tylko zwyczajnie chwilę czasu potrzebował.
        Pyza i jej siostra to kocice z interwencji albo z podrzucenia gdzieś spod Zamościa. Trafiły do DT do pani, która była Kociarzem Roku 2010 i chwilę tam pomieszkały, w dużym stadzie rezydentów. Przed szukaniem domów kotom zrobiono testy i siostra Pyzy okazała się być nosicielką białaczki. Nosicielkę wziął pan, który wie z czym się to wiąże, i ma świadomość, że kotka zostanie jedynaczką. U Pyzy test wyszedł negatywny, ale dla bezpieczeństwa trzeba go było powtórzyć ok. 4 tygodni od wyjęcia kociaka ze stada. No więc pani u której Pyza była w DT w Warszawie ten test powtórzyła, wyszedł na szczęście negatywny, i w piątek dziewczynkę odebraliśmy.

        Pierwsze kilka godzin się bała, chowała we wnęce w łazience albo w tapczanie. Ale następnego dnia już było sialalala, życie jest piękne a świat cudowny. Starsze kocice się złoszczą, szczególnie 6-letnia Penelopa. 11-letnia Lujka troszkę już ją zaczyna ignorować, ma podejście "no trudno, takie życie". Gesseł-pieseł kocha Pyzę całą swoją psowością, wciąż pcha do niej ryja i łapy, co jest groźne o tyle, że ma łapy owczarka niemieckiego, a ona jeszcze malutka. Ale już nawet przestała na niego prychać, albo go zaczepia, albo robią noski-eskimoski. A jak ją Gess goni to kociczka ucieka - uwaga - do jego legowiska.

        No i trudno jej zrobić zdjęcie, bo ciągle hyca, biega, albo pcha nosek w obiektyw żeby sprawdzić co to w ogóle jest. Aha - myślałam, że ma ślepka różnej wielkości (Penelopa tak ma - dość długo miała infekcję, jedno oko jest leciutko gorzej rozwinięte i odrobinkę mniejsze). Ale nie - to, które wydawało mi się większe faktycznie tak wygląda, bo Pyza ma je jakby obrysowane kredką, wokół całego ślepka ma ciemną, cieniuteńką, ale optycznie powiększającą obwódkę big_grin

        A jak śpi to jest słodka smile
        https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/40/87/18/01bb6e74ed.jpg
        • wiesia.and.company Re: skąd Pyza? 30.03.15, 22:00
          Taka mała, a już ma swoją historię smile Całkiem zaradna, wkupi się szybko w grono domowników. smile Ma wprowadzającego w grono - psa wink Członek wprowadzający nowego członka (stada domowego). A tu na zdjęciu - sama niewinność z tymi różowymi poduszeczkami, noskiem i wnętrzami uszu smile
Pełna wersja