Jacek[*]

25.05.15, 20:30
Dziś odszedł Jacek, nasz zakątkowy kolega.
Oprócz słów żalu mam do przekazania prośbę od Bożenki, Jego żony.
W piątek 29-go będzie odprawiona msza żałobna i pogrzeb. Jeśli ktoś miałby życzenie info u mnie na priv.
Bożenka w imieniu Jacka pozdrawia wszystkich i oczekuje, że ktoś zrobi Mu tę przyjemność i odprowadzi w ostatnia podróż.
    • saga55-5 Re: Jacek[*] 25.05.15, 20:35
      Zła i przykra wiadomość sad
      Aż mnie zmroziło sad
    • zew-is Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:01
      Bardzo przykra wiadomość. Niewiele można napisać. Wyrazy współczucia dla rodziny Jacka.
      • jottka Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:18
        nie wiem, co pisać, wszelkie współczucie... nie miałam okazji poznać w realu, ale i tak przecież dobrego osobistego znajomego straciłam, jak wy wszyscysad

        nie wiem, czy może ktoś to już ustalał - ale czy w sytuacji, gdy ktoś jest spoza stolicy, można by komuś, kto będzie na pogrzebie, przekazać pieniądze na kwiaty? indywidualnie czy od wszystkich, dostosuję się, chyba że rodzina sobie nie życzy i jakiś inny cel chciałaby wskazać?

        • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:21
          Jak już wspomniałam, rodzina sobie życzy, znaczy żona Jacka prosiła o udział w pogrzebie(oczywiście raczej warszawianki), więc zastanawiamy się czy wspólna wiązanka byłaby dobrym pomysłem, chyba by była.
          Jakby co, zastanowię się jak to zorganizować.
          • saga55-5 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:27
            Ja jestem za opcją wspólnych kwiatów.
            • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:29
              Ponieważ Wiesia się zdeklarowała, że będzie, to jakoś muszę z Nią się dogadać, w kwestii organizacji wiązanki, bo ja podjąć się nie mogę - wnuki, no chyba, że Ty się zadeklarujesz.
              • saga55-5 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:39
                Najpierw ustalmy kto jedzie.
                • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:44
                  Ewa podała linka do firmy dowożącej wiązanki na terenie Warszawy, to jakbyśmy się skrzyknęły finansowo, to odpadnie kłopot z wyborem, zamówieniem i dowiezieniem komunikacją miejską.
                  www.kwiatynapogrzeb.pl/dostawa/
                  • saga55-5 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:49
                    Ja i tak będę samochodem.
                • lisek.chytrusek Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:54
                  Ja będę, ale za wiązankę się nie biorę - nie mam warunków, żeby ją wieźć. Oczywiście dołożę się do zrzutki.
                  • zew-is Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:04
                    Dlatego podtrzymuję propozycję z dowozem wiązanki przez firmę. Zamawiałam kilkakrotnie kwiaty przez Internet i zawsze były na czas. Ale zgodzę się z decyzją większości tym bardziej, że nie będę mogła pożegnać Jacka w piątek.
                    Co myślicie o rozpoczęciu zbiórki?
                    • saga55-5 Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:08
                      Ależ ja się mogę tym zająć bo i tak bedę samochodem.
                      • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:11
                        Ale jeśli wybierzemy opcję firmy dostarczającej, to już nieważne kto czym pojedzie, chyba, że masz czas zając się wiązanką sama(znaczy wyborem).
                    • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:09
                      No chyba można by zacząć. Tyle, że nie wiem do kogo kasę kierować, ja nie bardzo mogę się podjąć,.
                      Ktoś chętny?
                      Jutro będę gadała z Wiesią, może ona? A może któraś z Was?
    • lisek.chytrusek Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:24
      sad
      Myślałam o Nim niedawno - jak jechaliśmy do Częstochowy.
      Nie dociera do mnie.
      • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 21:29
        A ja z Nim niedawno gadałam...
        • klaryma Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:02
          wielki, wielki zal.
          • mist3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:26
            Wpisałam się w poprzednim wątku, bo nie zauważyłam przyszpilonego.
            Nie poznałam Jacka osobiście, ale uwielbiałam jego opisy i zdjęcia na forum. Niestety nie jestem z Warszawy, więc nie będę mogła być na pogrzebie.
            Składam jednak całej Rodzinie wyrazy ogromnego współczucia.

            A koty - ich uczucia najlepiej oddaje znany nam wiersz Wisławy Szymborskiej.
    • olinka20 Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:24
      Bardzo przykra wiadomosc, zwłaszcza ze miałam przyjemnoc poznac Jacka osobiscie...
      Przekaz od nas Wadero kondolencje Bozence.
      • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 22:47
        Oczywiście przekażę.
        • salimis Re: Jacek[*] 25.05.15, 23:06
          A jeszcze niedawno myślałam o nim, że dawno nie było go na forum.
          Przykra wiadomość. Będę go pamiętać z barwnych opowieści okraszonych zdjęciami a szczególnie z rysunków technicznych domku jaki zaprojektował dla kotów a który nam przedstawił. Był taki dumny ze swojego dzieła a my zakątkowicze, z niego. [*]
      • wiesia.and.company Re: Jacek[*] 25.05.15, 23:05
        Wstrząsnęło mną. Dlaczego już? Miał plany, miał nadzieję, jak my wszyscy. I już???
        Jacek zaistniał na Zakątku kilka lat temu, pamiętam jak cały zdziwiony był maleńką kotką, która postanowiła się ogrzewać w domu, który był wykańczany. I robił zdjęcia. Jacek miał oko artysty, łapał w obiektyw i zauważał drobiazgi, jak to dokumentalista. I tak się zakochał w kotach. Robił piękne zdjęcia, umiał też dostrzec ich grację, piękno i osobowość. I tak wpadł do Zakątka i dał nam tyle informacji o swojej gromadce, tyle zdjęć, tyle porad, jak pomóc, usprawnić, zrobić żeby było dobrze podopiecznym.
        Poznałam (jak i parę innych osób) Jacka i znałam go jako zaradnego, żylastego (powiedziałabym węźlastego) wysokiego człowieka, bardzo pragmatycznego. Fizycznie to taki typ osadnika, nie kolonisty (bo kolonista niszczy kraj, tubylców, zwyczaje, ale osadnika, który buduje, tworzy podwaliny, daje bezpieczne miejsce do zamieszkania. Tak mi się Jacek kojarzył z twardym, nieprzezwyciężonym osadnikiem, traperem.
        Miałam wrażenie, że wszystko przezwycięży, że zawsze pomyśli i zadziała. Taki Krokodyl Dundee. I jednak nie... nie dał rady.
        Tak piszę, w pierwszym rzucie, w pierwszych skojarzeniach, nie całkiem jeszcze chyba trzeźwo myśląc. I po prostu bardzo mi będzie Jacka brakować. Tego spojrzenia fotoreportera, realisty- konstruktora kociego domku ale też miękko opisującego kocie stadko, opiekującego się kotami gdy były w potrzebie, szykującego pracowicie jedzenia i czule okrywającego ciepłymi kocykami śpiące ciałka.
        Żegnaj Jacku!
        • salimis Re: Jacek[*] 25.05.15, 23:19
          Chętnie dołożyłabym się do wiązanki, kto będzie zbierał pieniążki. Do kogo mogę wysłać pw ?
          • wadera3 Re: Jacek[*] 25.05.15, 23:21
            Jutro napiszę co postanowiono.
    • saga55-5 Re: Jacek[*] 26.05.15, 00:39
      Tak sobie wspominałam i oglądałam fotki ze spotkania we wrześniu 2013, na działce u Jacka i Bożenki.
      Jakoś myśli zebrać nie mogę sad
      Wadera, a może Bożence trzeba w czymś pomóc ?
      • wadera3 Re: Jacek[*] 26.05.15, 00:45
        Bożenka powiedziała, że jedynym wsparciem jakiego od nas oczekuje, jest udział w pożegnaniu Jacka.
    • zaba_300 Re: Jacek[*] 26.05.15, 06:10
      Tak bardzo mi przykro i smutno. Myślami będę w piątek,
      • niutaki Re: Jacek[*] 26.05.15, 06:17
        az mi lzy stanely w oczach... ogromna strata crying (*)
    • czarna.kotka.psotka Re: Jacek[*] 26.05.15, 07:43
      Bardzo przykra wiadomość. Nie miałam przyjemności poznać Jacka osobiście, ale uwielbiałam czytać Jego opisy i oglądać zdjęcia przygód kotów. Nie wiem, czy dam radę być w piątek w kościele (akurat tego dnia mam wolne, tylko już podjęłam pewne zobowiązania), na wszelki wypadek poprosiłabym o informację na priv (miejsce, godzina pożegnania - bo być może będę w okolicach Gocławia). Myślałam, że może Jacek gdzieś wyjechał (już kiedyś też była taka trochę dłuższa przerwa w Jego aktywności na forum) i w najgorszych i najbardziej pesymistycznych myślach nie przyszło mi do głowy, że znajduje się w takiej podróży, z której już nie ma powrotu.
      Żegnaj Jacku i niech Ci nasze zakątkowe (i nie tylko) koty mruczą piękne mruczanki za Tęczowym Mostem, za którym kiedyś wszyscy się spotkamy.
      • yvi1 Re: Jacek[*] 26.05.15, 08:09
        [*]

        • jolantas1955 Re: Jacek[*] 26.05.15, 08:37
          Przykro bardzo! Niedawno się zastanawialam dlaczego Go nie ma. Nie znam osobiście ani żadnej z Was ani nie znalam Jego, ale sercem jestem z Wami.
    • elzbieta.24 Re: Jacek[*] 26.05.15, 10:26
      Mogę zająć się zamówieniem wiązanki , w moim bloku mieszka Pani robiąca je zawodowo i ma własny pawilon z kwiatami.Zamawiałam u niej rok temu na pogrzeb mamy.Jeżeli nie będzie żadnego samochodu jakoś poradzę sobie komunikacją.
      • wadera3 Re: Jacek[*] 26.05.15, 11:12
        No, to czekam/y na decyzję Twojego syna.
      • aniak68 Re: Jacek[*] 26.05.15, 11:22
        Tak bardzo lubiłam czytać jego posty,mój Mąż był pełen podziwu dla jego umiejętności i chęci pomocy małym futrzastym przyjaciołom.Jego poświęcenie w ratowaniu Babulinki wyciskało nam łzy radości z oczu, że są tak fantastyczni ludzie.Ten jego entuzjazm i radość z obcowania z kotami była fantastyczna.Też ostatnio zastanawiałam się dlaczego nie widać Go na forum i nigdy bym nie podejrzewała ,że może Go nam zabraknąć. Nam czyli całej naszej małej społeczności forumowej kochającej zwierzaki.Dlatego składam serdeczne wyrazy współczucia Rodzinie Jacka i mam nadzieję ,że w chwilach smutku będziecie tu do nas zaglądać.[*]
        • czarna.kotka.psotka Re: Jacek[*] 26.05.15, 11:35
          "To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie." - Robert A. Heinlein
          Nie mi wypowiadać się na temat kwestii światopoglądowych, ale myślę, że - znając stosunek Jacka do mruczących braci mniejszych - ma już w niebie odpowiednie, godne miejsce. Tylko my będziemy za Nim tęsknić i wspominać. (*)
          • barba50 Re: Jacek[*] 26.05.15, 12:06
            Ubiegłoroczny grill na działce Jacka i Bożenki

            Jacek tańczący z nożami

            https://wstaw.org/m/2015/05/26/jacek.jpg

            Takim go będę pamiętać...
            • zielistka00 Re: Jacek[*] 26.05.15, 13:24
              Jest mi ogromnie przykro, mimo że nie poznałam Jacka osobiście. Bardzo proszę o przekazanie kondolencji rodzinie, jak będzie wiadomo kto zbiera pieniądze na wiązankę / wieniec to dorzucę się.
    • borysa Re: Jacek[*] 26.05.15, 12:52
      [*]
      • andy3458 Re: Jacek[*] 26.05.15, 15:27
        Dlaczego dobrzy ludzie tak szybko odchodzą? [*]
        • verdana Re: Jacek[*] 26.05.15, 16:40
          Bardzo mi przykro. Na pogrzebie nie mogę być, pracuję, ale chciałabym dorzucić się do wiązanki.
    • kkjp Re: Jacek[*] 26.05.15, 16:47
      Jacku, choć nie znałam Cię osobiście to bardzo zabolało mnie Twoje odejście... Wiesz że za TM, będziesz miał kłopot dopchać się do Pana Boga, bo tyle Futrzaków które Cię tam powitają to jak morze futer, nosków i ogonków. A nam pozostała

      Blada roza


      Na me oczy czar uroczy
      chyba jakiś z nieba spadł -
      • kkjp Re: Jacek[*] 26.05.15, 16:48
        Przerwa-Tetmajer Kazimierz

        Blada roza


        Na me oczy czar uroczy
        chyba jakiś z nieba spadł -
      • kkjp Re: Jacek[*] 26.05.15, 16:52
        Blada róża


        Na me oczy czar uroczy
        chyba jakiś z nieba spadł -
      • kkjp Re: Jacek[*] 26.05.15, 16:54
        Na me oczy czar uroczy chyba jakiś z nieba spadł -
    • wadera3 Re: Jacek[*] 26.05.15, 16:52
      Wszyscy chętni do współuczestniczenia w kosztach kwiatów dla Jacka powinni już otrzymać ode mnie @@ z namiarami, jakby co, jestem dostępna i mailowo i telefonicznie i FB-kowo.
      • mysiulek08 Re: Jacek[*] 26.05.15, 17:23
        Wadero, mnie tez wezcie pod uwage.
      • miriam_73 Re: Jacek[*] 26.05.15, 22:08
        Wadero, podaj mi proszę info na maila. Nie będę mogła w piątek wyjść z pracy bo mam spotkanie wewnętrzne, ale choćby poprzez te kwiaty chciałabym Jacka pożegnać...
    • dzedlajga Re: Jacek[*] 26.05.15, 17:20
      Jestem w szoku. Brak słów. Piątek to akurat najgorszy dla mnie dzień i nie dam rady pójść na pogrzeb. Do wieńca oczywiście się dołożę. Taki wspaniały Człowiek od nas odszedł. [*]
    • mysiulek08 Re: Jacek[*] 26.05.15, 17:27
      Nie moge sie od wczoraj pozbierac. Przeciez nie tak dawno Jacek snul plany i co? Pstryk i juz?

      PanieBoze tak sie nie robi, nie robi i juz. Tak bardzo potrzebujesz ludzi kochajacych koty u siebie? Oni sa potrzebni, tu, na ziemi. Tym kotom. Nie mial kto, tam na gorze zrobic budek na zime kotom?

      A pomyslales o tych, ktore Jacek zostawil, bo Ty Najwyzszy miales kaprys Go zabrac?

      Jacku, niech kocie mruczenie prowadzi Cie za Teczowym Mostem.
      • dorcia1234 Re: Jacek[*] 26.05.15, 17:44
        właśnie się dowiedziałam. Siedzę i płaczę- nie znałam Jacka osobiście, nie miałam możliwości spotkać się z Nim na letnim spotkaniu. Ale z Jego maili, zdjęć przebijało tyle ciepła, zaangażowania, miłości do świata.
        Jedyne co mogę to dołożyć się do pożegnalnego wieńca, w ten sposób oddać mu moje uznanie.
        • usia44 Re: Jacek[*] 26.05.15, 19:12
          [*] Kondolencje dla najbliższych crying Teraz w niebie pomaga św Gertrudzie ... zrobi kotom za TM super drapaki i domki . Sercem , myślami i modlitwą w piątek będę z obecnymi na mszy św .
          • alus59 Re: Jacek[*] 26.05.15, 19:41
            Bardzo, bardzo smutna wiadomość ...
            Jacku [*] ...

            Kondolencje dla Rodziny.

            Niestety nie wiem czy będę na pożegnaniu Jacka, ale poproszę na gazetowym gdzie mam wpłacić na zakup wieńca.
            • mitta Re: Jacek[*] 26.05.15, 20:25
              "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma."
              Wisława Szymborska

              Żegnaj, Jacku.
              Rodzinie składam serdeczne wyrazy współczucia.

              Wadero, proszę o informację, bo chciałabym się dołożyć do wieńca.
              • monikate Re: Jacek[*] 26.05.15, 20:43
                [*]
    • fajnykotek Re: Jacek[*] 27.05.15, 17:49
      Dołączam się do kondolencji. Bardzo mi smutno, że Jacka juz nie ma. Pamiętam post Piasi z grudnia, myślałam że wszystko idzie ku lepszemu sad.
    • wadera3 Re: Jacek[*] 28.05.15, 11:58
      Bożenka, żona Jacka, odszukała nasz Zakątek, przeczytała nasze wspomnienia o Jacku i zrobiło Jej się milej.
      Prosiła aby podziękować wszystkim, co niniejszym czynię.
      Może, z czasem Bożenka zawita do nas na stałe.
      Bożenko, zapraszamy.
      • saga55-5 Re: Jacek[*] 28.05.15, 12:09
        Osobiście liczę na to, że z nami będzie smile
        Przecież "musi" nam zdawać relacje co z kocurkami.
      • czarna.kotka.psotka Re: Jacek[*] 28.05.15, 12:31
        Ludzie różnie reagują na śmierć najbliższej osoby (małżonka, rodzica, rodzeństwa, czy - co chyba jest wyjątkowo bolesne - dziecka). Są tacy, którzy wolą "zamknąć się w czterech ścianach" i rozpamiętywać stratę, albo - starają się jak najszybciej wrócić do w miarę normalnego życia, chociaż zdają sobie sprawę, że to życie nie będzie już nigdy takie, jak było, gdy razem z nami był ten bliski nam człowiek, którego zabrakło.
        Pomimo oczywistego smutku na forum po śmierci Jacka, dobrze jest przeczytać, że nasze wypowiedzi chociaż trochę pomagają Bożence przetrwać ten ciężki czas i może wkrótce znowu przeczytamy o poczynaniach Dzidzi i innych futrzanych podopiecznych Jacka i Jej.
      • lisek.chytrusek Re: Jacek[*] 28.05.15, 13:26
        Zapraszamy! Zakątek bez Dzidzi, Balbinki i całej czarnej ferajny? Nie ma mowy.
        • mist3 Re: Jacek[*] 28.05.15, 22:03
          Zapraszamy oczywiście. Jak już napisano wyżej - zakątek bez Dzidzi, Balbinki i pozostałych kotków będzie niepełny.
Pełna wersja