Dodaj do ulubionych

Chory pęcherz ...

03.03.16, 13:22
Właśnie wróciłam z Bambusiem z lecznicy .
Wczoraj wieczorem zauważyłam, że częściej chodzi do kuwety i dłużej tam siedzi . W zasadzie noc spędził w kuwecie drzemiąc na siedząco . Rano pojechaliśmy z nim do " naszego" weterynarza .
Zapalenie pęcherza . Dostał zastrzyk rozkurczowy i na 7 dni antybiotyk
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Chory pęcherz ... 03.03.16, 14:29
      Usiu, zapalenie pecherza moze spowodowac wszystko, stres tez, ale nie od jednego nakrzyczenia.

      Badanie moczu mial robione? bo to wazne zeby okreslic pH w przypadku gdyby wytracaly sie krysztaly.

      Musi miec cieplo, moze kocyk elektryczny? butla z goraca woda tam gdzie lubi lezec? i duzooo pic, naprawde duzo, moze to byc woda podana z surowizna jesli lubi

      Dobrze robi pasta Uropet, ale tylko wtedy jak trzeba mocz zakwaszac, preparaty z glukozamina uszczelniaja scianki pecherza. Wazne jest jedzenie, ruch, uklady w stadzie. Ale o tym pewnie juz czytalas.

      Jak sie doszkalam w zapaleniu pecherza (mam takich dwoch delikwentow co to siada w otwartym oknie, zawieje i juz rozowe granulki FUS' a sie robia), to czytalam, ze podaje urosept, bo duzo sikac tez musi. Ziolowy preparat dla ludzi.

      Antybiotyk dostal, rozkurczowe tez, powinno juz isc ku dobremu, u nas tydzien podawania furaginy, trzy nospy i rozpuszczona pasta uropetu 'rusza' kota po jednym dniu.

      A co do stresu, to my doszlismy do antydepresantow, ale Padme/Kluska to ciezki przypadek, dobrze dziala calmaid, zylkene (koszmarnie drogi)

      usg mial robione?

    • silje78 Re: Chory pęcherz ... 03.03.16, 14:55
      Jak nie miał robionego badania moczu to spróbuj mu pobrać. U nas okazało się to najprostszym "badaniem" , nawet kot jest tak zdziwiony, że tyłek wyżej podnosi i sika do kubeczka. Ostatni raz mój Totek zachorował na SUK z 8 lat temu. Miał wówczas antybiotyk w zastrzyku o przedłużonym działaniu. Dostał dwie dawki w zastrzyku w odstępie 2tyg. Potwierdzam to co pisze Mysiulek o Uropecie, nasz teraz go dostaje, ale tu potrzebne są badania moczu ponieważ są też kamienie, które tworzą z powodu znacznego zakwaszenia moczu.
      możesz też kupić mu:
      sklep.mvet.pl/Drogi-moczowe/Choroby-pecherza-moczowego-2/produkt.2921/
      Ja mam go zamówionego dla mojego Totka (miał w badaniach mocz obojętny i nieliczne/pojedyncze nabłonki). Nie daj się namówić na kapsułki Uroforce. Ja podaję kotu tabletki rozpuszczane w wodzie, strzykawką. Ten lek się nie rozpuszcza, ma konsystencję zmielonej cegły. Mój Totek uciekał jak miał go dostać, ślinił się aż bąble szły, wymiotował.
      • wiesia.and.company Re: Chory pęcherz ... 03.03.16, 16:15
        O tak, wystarczy, że nawet chwilkę zawiało na balkonie i już może być reakcja pęcherza. U mnie były to nawrotowe sprawy. Fryga i Wikcia, raz Misia. Na wiosnę i jesienią. Wystarczył antybiotyk w iniekcji o przedłużonym działaniu (Convenia - właśnie ona jest ukierunkowana na schorzenia dolnych dróg moczowych, działa 13 dni), zastrzyk rozkurczowy (No-spa) i zastrzyk przeciwbólowy+przeciwzapalny (Tolfine - odpowiednik tabletek Tolfedine). Czyli 3 zastrzyki od razu. Po dwóch tygodniach kolejna wizyta u weta i ew. powtórka z Convenii antybiotyku. Oczywiście badanie moczu po ca 10 dniach, żeby zobaczyć, czy konieczna powtórka z antybiotyku. U Frygi mijało ładnie, u Wikci musiałam podawać tabletki moczopędne oraz Uro-Furagin przez kolejne 2 tygodnie, potem przerwa, badanie moczu i koniec (chociaż raz miałam dłuższą kontynuację z lekami stosowanymi zamiennie po odpowiednich przerwach bo Uro-Furagin maks.14 dni, potem przerwa i powtórka).
        Jakby po tej jednorazowej wizycie u weta i tej bombie lekowej coś nie za bardzo było, to warto mu podać rozkurczowo 1 tabletkę No-spa dziennie (gorzkie jak diabli, trudno jest kotu podać), ale trzeba by było podjechać do weta po kontynuację leku przeciwbólowego Tolfedine. Bez kota. Po co stresować, a lekarz wie co podać.
        Ot, wiosna... muszę uważać na moje kocidła, które chętnie wyskakują na balkon, choć na chwilę, bo ptaszki, a tu dupeczka mokra, łapeczki mokre, wiatr powieje. Człowiekowi też się zdarza, nawet nie wiadomo skąd, podwiało, nogi zmarzły, a potem to parcie na pęcherz...
        • silje78 Re: Chory pęcherz ... 03.03.16, 17:48
          Nospe tez miala podawac (masakra...). Poza tym leczenie intyczne jak u Wiesi. Przede wszystkim zrob badanie moczu. Koszt to niewielki. U nas 20zl.
        • usia44 Re: Chory pęcherz ... 03.03.16, 18:07
          To fakt - on uwielbia siedzieć na parapecie . Może kiedy się wietrzyło zawiało go chłodniejsze powietrze . Moczu nie udało się pobrać bo pęcherz był w zasadzie pusty . USG miał - nic tam nie było nieprawidłowego . Ale inną rzeczą było to , że Bambuś tam dostał wręcz histerii . Wyrywał się drapał . Więc tylko dr przyłożył w zasadzie dwa , może trzy razy głowicę USG . Więc aby go nie stresować i by sobie nic nie zrobił - dostał tylko zastrzyk i antybiotyk do domu na 8 dni . Gdyby się coś działo niepokojącego to mam się zgłosić. Spał pół dnia , wstał jakieś 1,5 godziny temu poszalał z Figlem - zjadł i poszedł do łózka dalej. Nie był w kuwecie . Ogólnie teraz zachowuje się tak jak zawsze . Fuknął na Kolorową , pogonił trochę z Łapką .
          Bardzo Wam jestem wdzięczna za porady . Za wszelkie podpowiedzi i sugestie. Dziękuję <3 smile
          • mysiulek08 Re: Chory pęcherz ... 03.03.16, 18:40
            no widzisz, juz mu lepiej, a skoro mial pusty pecherz to nie ma z czym isc do kuwety,

            a mocz i tak bym przebadala, macie latwo, echh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka