jakos nam wlazla (chyba juz namierzylismy ktoredy)! Mysz ! przy bandzie kotow!
Na parterze jest. Zostala namierzona przez Kicie.Yoda, ktora potraktowala ja jak zabawke i zaniosla MD do lozka. I wyladowala ta mysz na twarzy MD, a potem znalazla sie pod koldra (nie pytajcie jak, pojecia nie mam).
W kazdym razie walczymy kolejny dzien i kolejna noc zaliczamy nieprzespana. Lapki sa skrzetnie objadane z sera, zywolapki na razie nie mamy , dopiero we wtorek moze sie uda kupic. A Kicia.Yoda juz sie zabawka znudzila
Oczywiscie Miszczu-Predator w 5 minut by ten problem rozwiazal...
Lokalne myszy i szczury moga byc nosicielem wirusa Hanta a to juz przyjemne nie jest.