Dodaj do ulubionych

Sterylka kotki

29.06.20, 17:11
Czy można sterylizować kotkę gdy jest w permamentnej ruji? Maleńtas jak zaczęła w kwietniu to do dziś " śpiewa" . Mogę już jezdzić autem ( złamałam nogę w biodrze rok temu) chyba wet się otworzyła ale nie wiem czy jest sens się umawiać, bo oczywiście trzeba telefonicznie
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 29.06.20, 18:05
      zadzwon do weta i zapytaj, mozliwe ze bedzie potrzebne podanie povery na wyciszenie i wtedy ciac

      mialam taka jedna, male to bylo i wetka nie chciala ciac dopoki nie bedzie wazyc chocby 1kg, a weta to kastratorka idealna, ciachala wszystko! no i Kropka zaczela ruic i nie chciala przestac (razem z siostra), o i le Przecince udalo sie podac hormony, tak dzikusowi Kropce nie i koniec koncow byla ciachnieta w rui, ale powtarzam, weta z wielkim doswiadczeniem w sterylizacjach
      • wiesia.and.company Re: Sterylka kotki 29.06.20, 20:10
        Tak, trzeba uspokoić proverą. W mojej klinice jest dwóch lekarzy, którzy wykonują sterylki. Kastracje mogą wykonać wszyscy, ale do sterylki (Leosia miała nawet aborcyjną) potrzeba dobrego chirurga (jeden to nawet jest chirurg położnik). Mogę w razie czego podać namiar. Moja klinika jest czynna cały czas, nie zamykali działalności.
        • babcia47 Re: Sterylka kotki 29.06.20, 21:43
          Chyba mam za daleko bo ja z końca Polski ( Zgorzelec) ale dzięki za propozycję
      • babcia47 Re: Sterylka kotki 29.06.20, 21:50
        Wetka moja.też specjalizuje się w sterylkach i ponoć jest w tym dobra a maleńtas ( Werwa) ma 2,5 kg . Zważyłam na wadze kuchennej. Zadzwonię . Sama nie miałam z nią kontaktu, bo przez ostatnie 1,5 roku syn ogarnial mojego psa ale mała bała się wszystkich obcych i jsk przychodził wciskała się pid szafkę w kuchni (10 cm) i pół godziny pi jego wizycie nie wychodziła. Nie było szans by mógł załatwić tak piważny xabieg... ale teraz już czas najwyższy bo się mała męczy o mnie nie wspimnę
    • babcia47 Re: Sterylka kotki 31.07.20, 17:21
      Sterylny za miesiąc. Udało się skontaktować z wetem po urlopie. Musimy najpierw wyciszyć hormonów, wezmę je w środę gdy Frankowi wytniemi wilcze pazury, pisałam o nim w innym watku. W związku ze sterylką mam pytanie: jak długo koteczku dochodzi do siebie po takim zabiegu, czy wymaga szczególnej opieki? Kiedyś czytałam, ze powinna mieć specjalny kubraczek chroniący ranę jeżeli tak gdzie to kupić?
      • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 31.07.20, 19:34
        to zalezy jakie bedzie ciecie, jesli boczne (polecam) to nawet po paru godzinach co niektore panny smigaly

        jesli brzuszne, co sporo dluzej, bo to jednak wieksza operacja, u nas tylko Kicia.Yoda miala takie ciecie

        a kubraczek, to tez zalezy, nosila Leia/Miki i Celinka, bo obie bawily sie petelkami, Celinka na tyle skutecznie, ze musiala byc ponownie szyta, ale ona miala wieksze ciecie bo byly juz poczatki ropomoacicza

        co do kubraczka to napewno da sie kupic u weta ale to jest proste do zrobienia w domu, kawalek rekawa koszulki bawelnianej, dziurki i troczki smile

        a tu jest jeden z watkow kubraczkowych:
        forum.gazeta.pl/forum/w,10264,155104250,155104250,To_juz_jutro.html#p155105995
      • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 31.07.20, 19:36
        a po samym zabiegu najlepiej jak zostanie w transporterze, otulona kocykiem i termoforem albo butelka z ciepla woda, narkoza obniza tem ciala, transporter okryty kocem, zeby miala cisze i spokoj zanim nie dojdzie do siebie

        moze wymiotowac, dobrze jakby szybko zaczela pic, jedzonko to raczej miekki pasztecik

        a potem to juz z gorki :
    • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 03.08.20, 19:32
      i jak? umowiona?
      • babcia47 Re: Sterylka kotki 03.08.20, 20:50
        Za miesiąc, najpierw wyciszanie hormonkami. Mam je odebrać pojutrze gdy Franek będzie miał zabieg. Maleńtas od tygodnia nie śpiewa ale to chyba nie ważne, bo potrafiła mieć od kwietnia 2 tygodnie przerwy a potem nawrót. Powiem wetowi ( okazało się, ze to jednak facet) może podejmie inną decyzję. Martwi mnie, ze ona taka malenka a od tej permanentnej rujki chyba jeszcze schudła, muszę ją zważyć. Próbuję ją trochę podkarmić
        • babcia47 Re: Sterylka kotki 03.08.20, 20:58
          Nie śpiewa i zrobiła się baardzo spokojna. Kupiłam kociastym poduszeczki wypełnione kocimiętką i walerianą.. może od tej ostatniej? Brzy odbiorze prezentu było istne szaleństwo
          • babcia47 Re: Sterylka kotki 04.08.20, 00:34
            Miałam rację 2,250 kg i to po jedzeniu wiec koło 100 gram w brzuszku hmmm
            • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 04.08.20, 04:06
              chuchro jest smile ale do ciecia sie nadaje, wazy wiecej niz torebka cukru smile

              oj, tak te poduszki z waleriana (sa jeszcze myszy i inne) to jest szal cial po prostu, niestety kilka mi na granicy SAG zatrzymal sad bo w srodku orkisz byl a to wielkieee niebezpieczenstwo, bo jeszcze wysieje i zaglada bedzie...

              oddali puste...
              • babcia47 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 14:10
                Umówiona na 17- tego, cięcie będzie brzuszne, bo usuną macicę A nie tylko jajniki, tyle że zamkną ją szwem kosmetycznym, śródskórnym i nic nie będzie wystawać na zewnątrz. Kubraczek mogę przygotować ale raczej nie będzie potrzebny..muszę jej podawać jeszcze poverę , choć chyba wreszcie skończyła rujkę.
                Frankowi się udało, pod głupim jesień obcięłysmy mu pazury, okazało się, ze wyrwał sobie ten wyrośnięty wilczy pazur i odpusciłysmy sobie usuwanie wilczych pazurów. Mieli zresztą spore opóźnienie i masę klientów bo ich jakąś kontrola naszła i czas zajęła
                • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 18:05
                  hmm, nasze bocznym cieciem mialy usuwane wszystko, ale widac co kraj to obyczaj
                  • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 18:07
                    wetka aborcyjne sterylki tez bocznych cieciem robila (tzn mam nadzieje, ze robi dalej, bo bez niej kocie biedy bylyby jeszcze biedniejsze sad )
                    • babcia47 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 18:27
                      Ta klinika na dobrą renomę, więc wierzę, ze wiedzą co robią, sama po cesarce miałam szew kosmetyczny, wyszłam sxybko, bez bólu i komplikacji. Obym nie byla złym prorokiem, bo nie ukrywam, ze boję się o maleńtasa
                      • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 19:19
                        ale ja sie nie upieram smile mowie, co kraj to obyczaj

                        bedzie dobrze, u nas zadna kotka nie miala komplikacji, na Zakatku tez takich przypadkow nie bylo, wiec inaczej niz dobrze byc nie moze smile
                        • babcia47 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 19:53
                          Wiem, ze się nie upirasz😀mi pozostaje wierzyć. Dziś miałam okazję pierwszy raz skontaktować się z tą placówką, mogę opierać się na ich dotychczasowych wynikach i własnej obserwaci, obym się nie myliła
                          • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 20:20
                            domagaj sie badan przed zabiegiem, krew, osluchanie serducha itp
                            • babcia47 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 21:52
                              Oki, dzięki za podpowiedż
                              • babcia47 Re: Sterylka kotki 05.08.20, 22:09
                                A w ogóle kobieta jako firma, chyba miałam okazję wymienić uprzejmości , facet jako główny wet i kobita jako ponoć starzystka ale z własnego kontaktu końpeyentna o jako taka ( tj stszystka) od 2 lat bo syn miał z nią kontakt w tym czasie. Hmmm.. pozostaje mi mieć nadzieję bojem, siem. Za maleńtasa, reszta ma umówiony przegląd techniczny i badania podstawowe
                                • babcia47 Re: Sterylka kotki 07.08.20, 21:27
                                  Bałam się, ze będę miała problem z poznawaniem tabletek malentasowi, bo dotychczas nie było okazji ale przeszło bez bólu moja dzidzia i komandos w jednym jest bardzo grzeczna
                                  • babcia47 Re: Sterylka kotki 07.08.20, 21:28
                                    Podawaniem tabletek
                                    • babcia47 Re: Sterylka kotki 07.08.20, 21:34
                                      Ło matko jak ja się boję o mojego malucha...
    • babcia47 Re: Sterylka kotki 17.08.20, 22:46
      Żadnych mdłości, trochę doopką zarzucała, od początku wskakuje na ich stoły i szafki, całe towarzystwo sprawdza czy nie robi sobie krzywdy
    • babcia47 Re: Sterylka kotki 17.08.20, 22:46
      Żadnych mdłości, trochę doopką zarzucała, od początku wskakuje na ich stoły i szafki, całe towarzystwo sprawdza czy nie robi sobie krzywdy
      • babcia47 Re: Sterylka kotki 17.08.20, 22:54
        Napisałam inny dłuższy post i mi go wcięło za to podwoiło ten i zdjęcia. Mała była tak zdegustowana tym, ze od wczorajszego południa ignorowałam jej prośby o "jeść " ,ze teraz nie mogę jej dogonić, choć nie powinna. To chyba będzie jej nowe hobby. Na kontenerek się nie obraziła jak widać choć pierwszy raz w życiu dziś sięgnęła mnie pazurkiem z lekka . Zostawiłam ją na 5 godzin w lecznicy i usiadła wetów.
        • babcia47 Re: Sterylka kotki 17.08.20, 22:55
          Uwiodła
          • babcia47 Re: Sterylka kotki 17.08.20, 22:59
            Aha i poznałam dziś jednego z niedoszłych " zięciów" gdy wynosiła śmieci, miły gość, nawet do mnie coś miałkał. Powiedziałam mu że nie ma co tu już szukać ale nie wiem czy załapał
            • babcia47 Re: Sterylka kotki 17.08.20, 23:01
              Nie załapał, własnie stara Kota go pogoniła z parapetu na zewnątrz
      • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 18.08.20, 18:54
        i jak dzisiaj?
        • babcia47 Re: Sterylka kotki 19.08.20, 02:20
          Jest spokojna i przytulna, sporo śpi, dobrze je, nie wiem, nie zauważyłam czy była w kwiecie. Z tego co mówiła wetka dostała zastrzyk przeciwbolowy, który ma działać 3 dni. Raną na brzuszku się prawie nie interesuje. Widziałam, ze ją myje ale bez przesady
          • babcia47 Re: Sterylka kotki 19.08.20, 03:23
            Śpi wtulona w moją stopę pod merynosami, moje nogi to jej fetysz
            • babcia47 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 13:31
              Udko kurczaczka w wywarze warzywnym bez przypraw zjadłam za siebie, Pusiola, który uznał, ze mu nie smakuje i dolończylam po starej Kocie, która coś tam zostawiła
              • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 18:09
                smile
                bywa i tak
                Wiesia z drobiowych puszek kociach robi salatke, a my ze Starszym jedlismy grilowane filety z tunczyka bo kociastym nie smakowaly czyli nie odstajesz tongue_out
                • babcia47 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 23:31
                  W sumie to maleńtas zjadła A komórka przekłamała ale nie miałabym nic na przeciwko by zjeść po nich bo często i tak jemy razem nawet tym samym widelcem królową jedzenia jest stara kota pięknie je z widelca mogła by jeść na salonach
                  • babcia47 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 23:35
                    A kociowe jedzenie często ładniej pachnie niż ludzkie, zdarzyło mi się oblizywać pobrudzone paluchy i nie powiem smacznie jedzą
                • babcia47 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 23:43
                  Dziś była powtórka z rozrywki. Krótko sparzyłam kurze polędwiczki w gotowanej psiej karmie na warzywach z kaszą odmianą. Drobno posiekałam, podałam wywarem, by nie były suche, dodałam żółtko i drobno posiekaną marchewki A potem wkręciłam jeszcze saszetkę drobiowej sheby.. mała wciągnęła noskiem reszta olała a tak się starałam, Franek będzie się cieszył jak nie zjedzą , ich strata
                  • babcia47 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 23:45
                    Kasza owsiana, marchewki baby, malutkie ale pełne smaku
                    • babcia47 Re: Sterylka kotki 20.08.20, 23:53
                      A tak wogóle lubimy razem jeść tuńczyka z puszki w kawałkach w sosie własnym. Widelcem A sosik oddaję im do karmy i to jest to co tygryski lubią najbardziej
    • babcia47 Re: Sterylka kotki 27.08.20, 23:14
      Koteczka trzy dni dochodziła do siebie tzn głównie spała i jadła. Brzuszek jej nie interesował nadmiernie, tylko to czasem myła więc nie trzeba było stosować kaftanika. Blizna była ciepłą ale nie zaginiona. Po trzech dniach zaczęła latać po ścianach i wskakiwać na skrzydło drzwi, bo latające jakieś wpadły przez otwarte okna i trzeba je było wyłapać. Jest spokojna, zrobiła się trochę bardziej " dorosła" z naciskiem na trochę, więcej je i jest bardziej przytulna. Wczesniej zasiedlała moje nogi od kolan w dół teraz czasem w nocy nie mogę przewrócić się na drugi bok bo.. pod pachą śpi mój maleńtas przytulna całą sobą 😹
      • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 02:38
        zapomnialyscie juz o sterylce? smile
        • babcia47 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 14:59
          Trzy dni działał zastrzyk przeciwbólowe więc się pokładała i wstawała tylko do jedzenia i kurtki. Teraz już z pełną wersją biega, lata, wskakuje na skrzydło drzwi i generalnie rozrabia. Do tego zrobiła się bardzo przyłapany i to już od powrotu od weta. Może się wystraszył, ze poszłam sobie i po nią nie wrócę. Nie tylko sypią mi pod pachą ale obok mnie na mnie i bez pardonu ładuje się na kolanka. Tylko dalej popiskuje jak mały kociak A nie dorosła baba 😹
          • babcia47 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 15:00
            Zrobiła się bardzo przytulna
            • babcia47 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 16:19
              A spróbuj ją stąd wyprosić... inna rzecz, ze nieźle grzeje. Obok oczywiście wujek Pusiol
              • mysiulek08 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 18:10
                czuje sie pewnie nie do konca dobrze, w koncu rozciecie brzucha to nie byle co, wiec idzie tam gdzie bezpiecznie i cieplo 😀 podobnie bylo z Cheterem po operacji, niby dzikus a kolana do wujka MD sie wdrapywal, Mimi podobnie

                Pusiol ma niezly zadek 🤣
                • babcia47 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 19:28
                  Obraża już na zimę ale fakt, ze dziś robiła mi za puchatego jaska przy drzemce, nie miał nic przeciwko.
                  Małej brzusio ładnie się wzrasta, nie widać już nawet kawałeczkow szwów (rozpuszczalne), wcześniej resztki przyjętych równo że skórą dało się zauważyć. Sama blizną była ciepłą ale mała nie miała gorączki. Po trzech dniach temperatura się wyrównał. Werwa zachowuje się jakby nic się nie stało, tylko łazi za mną i mnie obsiada, gdy akurat nie rozrabia lub nie je. Je więcej niż kiedyś, muszę uważać by nie wyhodować " grubaska"
                  • babcia47 Re: Sterylka kotki 01.09.20, 19:30
                    Pusiol obrasta na zimę i dziś robił dla mnie za podusię, fajnie nam się drzemało
                    • zaba_300 Re: Sterylka kotki 02.09.20, 15:57
                      no to dobrze, że już po, i że ok smile
                    • babcia47 Re: Sterylka kotki 04.09.20, 15:57
                      Pusiol zaczęła rosnąć grzywa i bokobrody, pisałam, ze poprzednie zdjęcia były w wersji wyliniałej na lato. Zimą grzywna jest jak u małego lwa, bokobrody, które nie łączą się z grzywką 2x dłuższe niż obecnie. Czasem dla zabawy stawiałam mu irokeza i robiłam poziomie wąsy z bokobrodów ale nie był zachwycony z tego, ze robię sobie z niego żarty
    • babcia47 Re: Sterylka kotki 08.09.20, 13:59
      Słabo widać, bo dziewczynka mi się wierciła ale niecały miesiąc po sterylce nie tylko brzusio siè zrosło lecz również obrosło sierścią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka