Dodaj do ulubionych

chamski gust?

03.11.04, 11:29
powoli utwierdzam się, że Bica ma chamski gust żywieniowy smile. innymi słowy:
karma sucha Royal w ostateczności, jak przymieramy głodem, karma Iams e-e (w
sumie jej się nie dziwię, patrząc na kolor + zapach), karma Hills - ani
spojrzała. a saszetki Whiskasa wcina jak głupia.
wasze też tak mają?
Obserwuj wątek
    • asiek_k Re: chamski gust? 03.11.04, 11:50
      A ja myslałam, że tylko mój kot taki dziwny. Royal kłuje w ząbki a whiskas
      znika natychmiast. Mało tego - uwielbia suchą karmę dla psów, nie mozna mu jej
      zabrać. A jakie potem zapaszki się unoszą wokół niego...
      Myślę,że whiskas ma jakieś "ulepszacze", które poprawiają smak i zapach , coś
      na zasadzie naszej vegety. Staram sie go dawać w ostateczności, co mi będą kota
      chemią faszerować.
      • ptasia Re: chamski gust? 03.11.04, 12:05
        tak, właśnie tak myślałam, że muszą coś tam dodawać smile. zastanowiło mnie to, że
        hodowca syberyjskich, od której prawie wzięliśmy kotka, też polecała te juniorki
        whiskasa...
        ja te "niejadalne" mieszam z twarożkiem, wtedy ew. zje. właśnie stała przed
        wyborem: Hill's jeszcze nie pomieszany lub suchy Royal i w końcu wybrała Royala smile
        na szczęście lubi (bo wet jednak polecał bazować na gotowych karmach) jeszcze
        Animondę
    • deadeasy Re: chamski gust? 03.11.04, 12:07
      Tylko Hills, zwlaszcza "Hairball Control" ale przestalam dawac bo koty na
      diecie. Teraz sa na Hills r/d i wcinaja az im sie uszy trzesa! Czasem jak
      zapomne kupic Hills r/d (mozna go tylko u weterynarza dostac) to daje im
      jakiekolwiek suche albo puszkowe ale maja po nich rozstroj zoladkowy i zdarza
      im sie katastrofa w kuwecie w postaci mniej niz solidnego "klocka". Widac
      barwniki im nie sluza. Po karmie bez barwnikow nie maja zadnych sensacji
      zoladkowych.
      Ogolnie nie sa wybredne choc jest jeden suchy pokarm, ktorego nie tkna nawet
      jak im sie bedzie zoladek do kregoslupa przyklejal: Brekkies.
      smile
    • aniabe13 Re: chamski gust? 03.11.04, 13:12
      Moja kota Felixa wcina z błyskiem radości w oku. Z chrupek robię mix: purina,
      hills, royal, iams i coś z odkłaczaczem, wybieram to dla kastratów, kota
      wszystkie wcina. Odzwyczajałam ją od whiskasa dość długo, na samej suchej kot
      nie chce, miękkie serce mam i jedna mała puszka felixa dziennie idzie.
    • skibi.i Re: chamski gust? 03.11.04, 15:09
      Nie wydaje mi się, że upodobanie do saszetek whiskasa świadczy o chamskim
      guście.Żarówno cena jak i jakość pokarmu temu przeczą.Saszetki w odróżnieniu do
      puszek Whiskasa wyglądaja i pachną apetycznie.Poza tym jest w nich dużo sosu,
      który koty uwielbiają.Moje dwa szczęścia rąbia aż im się uszy trzęsą.A gdyby
      mieli dodawać jakiejś chemii to powinni zacząć od puszek, które dla mnie
      okropnie śmierdzą.A Bica jest mała i pewnie jeszcze jej się 10 razy zmienią
      upodobania kulinarne smile
    • ekobita Re: chamski gust? 03.11.04, 16:31
      Hm moja Kostka ( 4 miesiące) na suche patrzy wręcz z obrzydzeniem. Nawet
      wymyziane w twarożku nie pomoże. A Wiskasy..cóż..ona jest chyab żywym
      dowodem że oni tymi bidnymi kitulkami manipulują przez jakieś zapachowe
      dziadostwa. Kostka oczywiscie rzuca się na saszetkę, czy ich puszkę , ale do
      czasu. Posmakuje, pomiędli, dzióbnie to i wszytko. Ale jak surowe mięsko
      pomieszam z saszetką to wcina aż miło. Oczywiscie wyje mieso na kawałki
      szaszetkowe zostawi. Z tym, że Kostka to niejadek i okropna wybredniacha.Ale
      liczę na to, że z wiekiem poprawi jej się apetyt i moze ja przekabacę jakoś
      na suchą karmę.
    • kocia_ciotka Re: chamski gust? 03.11.04, 19:06
      Kotka mojej siostry tez uwielbia whiskas w saszetkach. Tyle ze ja nie jestem
      przekonana czy oprocz ulepszaczy smakowych nie dodaja tam hm.... uzalezniaczy.
      Kotka uwilebia oprocz tego gotowana rybe, watrobki i serca. A takze serki i
      jogurty. chociaz ostatnio spuszczona na chwile z oka zezarla piane z sernikasmile))
      Chociaz kiedys przynioslam jej szczura. Nie zebym sama go upolowala smile, ale
      swiezyzny nie chciala. Hrabiankasmile)))
      • aankaa Re: chamski gust? 03.11.04, 20:33
        moja 8-letnia królewna dostaje jedną saszetkę whiskasa na dzień (dzielona na
        dwie porcie), w misce jest zawsze jakieś suche (uzupełniane raczej ze względu
        na zakurzenie niż wyżarcie)
        przy okazji robienia obiadu zawsze się jakieś "obrywy" trafią

        i tyle je
    • deadeasy Re: chamski gust? 03.11.04, 20:49
      A czy Wasza kociska tez najpierw galaretke wsuwaja a potem *ewentualnie*
      miesko? smile
      • aankaa Re: chamski gust? 03.11.04, 21:29
        jak najbardziej smile
        galaretka na początek, "mięso" jeśli nie wyschnie na wiór
        saszetki z sosem już nie są tak chętnie spożywane
        • skibi.i Re: chamski gust? 04.11.04, 09:27
          Kicia wciąga wszystko jak leci, natomiast wylizywaczem jest kocurek-
          seniorek.Zawsze wyje najpierw galaretkę czy sosik, a resztę zje lub nie.Jeśli
          kicia coś zostawi ze swojej porcji kocio idzie i dokładnie wylizuje jej każdą
          kosteczkę mięsa z osobnasmile
    • ptasia Re: chamski gust? 04.11.04, 18:40
      hm, pokrzepiliście mnie tą in plus jakością saszetek - z puszkami nie miałam nic
      do czynienia
      Zrozpaczona reakcją na Hillsa właśnie po raz pierwszy dałam jej mięsko mielone
      woł. z ryżem. najpierw próbowała zabic kawałek mięska, a potem rzuciła się na
      miskę gruchając. co lepsze kawałki jadła w kącie, żebym przypadkiem nie zabrała.
      jakbym widziała małego wampirka, który pierwszy raz krwi spróbował.
      chyba mam przechlapane.
      • skibi.i Re: chamski gust? 04.11.04, 19:58
        Moja kicia w okresie szczenięcym zachowywała się identiko!Jadła na czas łypiąc
        na boki czy aby jej ktoś nie wyje z miski.Kocio w jej wieku taki nie był.Czy to
        kwestia płci?A najlepsze było jak jadł seniorek, a ona kładła uszy po sobie
        przyginała się do podłogi (na wszelki wypadek jakby miała zarobić w łeb),
        delikatnie wysuwała rączkę i powolutku przysuwała sobie jego miskę pod
        dziób.Oczywiście żeby kocio nie zdechł z głodu trzeba było to małe trzymać na
        rękach, a to się strasznie wtedy gotowało wydając z głebi trzewi przeraźliwe
        buuuuuuuuu.
      • drzazga1 Masz przechlapane:))) 05.11.04, 18:33
        Teraz będziesz latała po mięsko. Mój jest w dodatku testerem - mięsa z
        hipermarketu nie ruszy za nic (ciekawe co do niego dają...), sprawdzałam.

        A znajomy scottish fold po uwzględnieniu w diecie świezej wątróbki i mięska
        przestał mieć problemy z pękajacymi naczynkami krwionośnymi w nosie - wcześniej
        kicia kichając prychała krwią, a gotowe karmy jadła markowe, od weterynarza,
        dostawała leki i nie pomagało.

        Ps. mój tez grucha do miski z mieloną surowiznąsmile
    • aankaa chamski gust - ale za to maniery :) 04.11.04, 20:04
      daję mojej pani mięso: jeśli nie jest poszatkowane na strzępy - nawet nie
      spojrzy
      pokrojone na kawałeczki - owszem, ale tylko na talerzyku (z deski, na której
      kroiłam nie ruszy), wyciągane "lewym pazurkiem"

      ps(yt) - mielonego nawet nie powącha
      • drzazga1 Re: chamski gust - ale za to maniery :) 05.11.04, 18:36
        Hehe, mój gotowego mielonego też nie chce, więc w sklepie pokazuję pani kawałek
        i proszę o zmielenie na miejscu.
        • skibi.i Re: chamski gust - ale za to maniery :) 05.11.04, 18:47
          A szyneczka to tylko świeża.Taką co już kilka dni leżała w lodówce to niech se
          ludzie jedzą a nie pan hrabia.Na szczęście kocia dziewczynka nie jest tak
          wybredna (jeszcze...).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka