10.06.05, 19:50

Hej,Dzieki za przyjecie do forum,sorry ze pozwolilam sobie otworzyc nowy
watek ale jestem tu nowa i nie moge sie polapac czy ten watek juz byl,wczoraj
zauwazylam u swojej kotki sporego kleszcza za uchem,oczywiscie zaraz go
ukrecialam,w tym miejscu gdzie byl kleszcz nie wiem czemu ale nie ma
siersci,podejrzewam ze ona sama chciala go sobie wydrapac,dzis to miejsce
jest takie dziwnie wybrzuszone,nie wiem moze opuchniete,boje sie czy nie
zostawialam reszty kleszcza(weterynarz w ostatecznosci bo strasznie sie boi i
drapie),znacie moze jakies sposoby czym by to posmarowac? albo cos?,acha
oczywiscie dzis ukrecialm jeszcze jednego kleszcza,ale wlasnie tamto miejsce
jest zupelnie inne,bez sladu,pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maja262 Re: kleszcze 10.06.05, 19:59
      sorry ze mi dwa sie zalozyly ale mialam jakies problemy z wyslaniem,po prostu
      zignorujcie tamten watek,
    • aniabe13 Re: kleszcze 10.06.05, 21:15
      Poczekaj jeszcze trochę a jak się nie zacznie goić to do weta. Może został
      kawałek kleszcza ? Domowych sposobów raczej na to nie ma.
    • beali Re: kleszcze 11.06.05, 10:16
      Codziennie sprawdzam i w razie potrzeby
      usuwam kleszcze przez ukręcenie
      z szyjek moich kotek.Tak jak u Twojej
      czasami pozostaje takie wybrzuszenie,
      ale nic się nie dzieje,ono zanika.
      Po usunięciu kleszcza dezynfekuję miejsce.
      Zdarzyło mi się już źle ukręcić kleszcza
      i chyba został jakiś jego kawałek w skórze
      i również nic się nie stało,a obserwowałam
      by w razie czego gnać do weta.
      Moje koty raczej nie próbują usuwać same kleszczy,
      a to dlatego,że kleszcz najpawdopodobniej
      aplikuje w tym miejscu swego rodzaju 'znieczulenie'.
      Zauważyłam,że gdy ukręcam go i zdarza mi się
      wyrwać z nim troszkę kudeł kota,kot nic nie czuje,
      w przeciwnym wypadku miałabym za swojewink
      Czasem robi się nawet taki mini niby strupek po usunięciu.
      Zdezynfekuj i obserwuj,w końcu to świństwo
      tkwiło w ciele kota.

      beali
      • maja262 Re: kleszcze 11.06.05, 13:56
        Hej wam,dzis zauwazylam ze to wybrzuszenie jest jakby mniejszej,wiec tak jak
        chyba mowicie,bede obserowowac,ale najlepsze ze dzis tez zauwazylam 2
        juz "odpadniete"kleszcze na jej kocyku,ja nie wiem chyba ja cala kolonia
        kleszczy dorwala,narazie ja cala "obadalam" i chyba nic nie ma,ja sie
        zastanawialm czemu ona apetytu nie ma od kilku dni,nawet ulubionych saszetek
        nie tknela,a tu sie okazuje ze to swinstwo ja dopadlo,tylko caly czas
        pila,teraz ja bede obserwowac,pozdrawiam
        • beali Re: kleszcze 13.06.05, 09:23
          Hej!

          Nie wiem,jakiej maści jest Twoja kota,ale
          zauważyłam,że im ciemniejsza sierść,tym więcej
          kleszczy skacze na kota.Moja czarna Bambiśka
          zawsze ma najwięcej tego paskudztwa.
          Kleszcze najczęściej lokują się w okolicach głowy
          i szyi kota.Ja codziennie 'obmacuję'koty.

          beali
          • maja262 Re: kleszcze 13.06.05, 11:00
            Hej,moja kotka akurat jest prawie cala biala,tylko ma takie ciemniejsze
            plamy,no wlasnie te kleszcze jej ukrecialam z okolic glowy i uszu,ale juz jest
            chyba coraz lepiej bo wrocil jej apetyt i zajada za trzech i teraz juz
            codziennie ja bede sprawdzac,pozdrawiam
    • aburida Re: kleszcze 13.06.05, 15:12
      A zakropiłas ja jakimis kroplami przeciw robalom? Ja mojemu zakrapiam fronline
      co 3 tyg (jak nie ma okresu kleszczowego to żadziej). Na razie, odpukać, żaden
      mu sie nie czepił, choć mój kocurek cały dzień przesiaduje na drzewach.
      • maja262 Re: kleszcze 13.06.05, 19:53
        nie niczym nie zakrapilam,a te krople sie kupuje u weterynarza? moja kotka
        wlasnie tez calymi dniami siedzi na drzewach i w zaroslach,pozdr.
        • mirmunn Re: kleszcze 13.06.05, 20:00
          Mojego kota weterynarz " zakroplił "- wystrzygł troche sierści między
          łopatkami i zapuścił substancję - przciw kleszczom i pchłom także. Mówił, że
          starcza na 2-3 miesiące. Ja to robiłam przed wakacjami w zeszłym roku, kiedy
          Max był u mamy - a tam wychodził na dwór. I nic mu sie nie przyplątało. Zero
          insektówsmile
      • beali Re: kleszcze 14.06.05, 09:06
        Frontline jest rzeczywiście dobry
        i zabezpiecza przed robalami.
        Pchły,kleszcze,świerzb...
        Jedna ważna rzecz przy podawaniu
        leku w skórę-ważne,by doza była
        odpowiednio dobrana do wielkości
        i wagi kota.Uważam na to,bo zbyt duża
        może wypalić skórkę i powstaje łysa plama
        lub ranka.Już tak załatwiłam kotacrying
        Niektóre koty,jak moja Kacper są uczulone na
        Frontline-po zaaplikowaniu robi się w tym
        miejscu egzema,ale moja Kacper w ogóle źle
        znosi wiekszość specyfików wnikających przez skórę.

        beali
    • aburida Re: kleszcze 14.06.05, 09:37
      Ja Frontline kupuje u weta. Pani mi zawsze odmierza do strzykawki potrzebną
      ilość i za kazdym razem mnie upomina, żeby mi przypadkiem nie przyszło do głowy
      zrobić mu z tego zastrzyk wink) Płace jakieś 15-20 zł (w zależności od tego czy
      biorę więcej żeby mu tym przeczyścić też uszy przeciw świerzbom, czy nie). Ale
      te kropelki mozna też kupić w sklepach zoologicznych.
      • maja262 Re: kleszcze 16.06.05, 19:07
        Hej wam,sluchajcie dzis tak niefortunnie usunelam kolejnego kleszcza ze po
        prostu mi pekl w chusteczce,glowa i lapki zostaly,moja kotka chyba mnie juz
        znienawidzila,ucieka przedemna,nawet nie zdazylam jej tego
        zdezynfekowac,wyglada fatalnie to,krew z tego kleszcza zostala jej na szyji a
        ona mi uciekla znowu na podworko,jak myslicie samo sie zagoji?czy ten kleszcz
        znowu odrosnie? skoro glowa jego zostala,pozdr.
        • beali Re: kleszcze 17.06.05, 09:40
          Może zaaplikuj jej frontline?
          Kleszcz nie odrośnie,bo już nie żyje,ale
          jeśli tak dużo go zostało,to może spróbuj wyciagnąć
          pensetą.Masz wokół domu sporo kleszczy,więc najlepszym
          rozwiązaniem będzie jednak lek w skórkę koty.
          Kleszcza trzeba złapać niestety paluszkami,wtedy się czuje,
          co się robi,a że nie jest to przyjemne...

          beali
          • maja262 Re: kleszcze 17.06.05, 11:41
            Czesc,wiesz co dzis usunelam reszte lapek,ja tego kleszcza chwycialam palcami
            ale w chusteczce,miala go na szyji a tam ma duzo siersci i ciezko go bylo
            usunac,ale musze jej tak jak mowisz zaapliowac to frontline bo kleszcze ci u
            mnie dostatek,codziennie jakiegos przywlecze,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka