maja262
10.06.05, 19:50
Hej,Dzieki za przyjecie do forum,sorry ze pozwolilam sobie otworzyc nowy
watek ale jestem tu nowa i nie moge sie polapac czy ten watek juz byl,wczoraj
zauwazylam u swojej kotki sporego kleszcza za uchem,oczywiscie zaraz go
ukrecialam,w tym miejscu gdzie byl kleszcz nie wiem czemu ale nie ma
siersci,podejrzewam ze ona sama chciala go sobie wydrapac,dzis to miejsce
jest takie dziwnie wybrzuszone,nie wiem moze opuchniete,boje sie czy nie
zostawialam reszty kleszcza(weterynarz w ostatecznosci bo strasznie sie boi i
drapie),znacie moze jakies sposoby czym by to posmarowac? albo cos?,acha
oczywiscie dzis ukrecialm jeszcze jednego kleszcza,ale wlasnie tamto miejsce
jest zupelnie inne,bez sladu,pozdrawiam