Dodaj do ulubionych

Odpchlenie kociaka

08.10.05, 23:23
Witam
Za 2 tygodnie dostane mloda kotke - bedzie miec 5-6 tygodni. Bedzie to moj
pierwszy kotek, wiec nie za bardzo wiem co i jak. Chcialabym ja odpchlic, tak
na wszelki wypadek. Bylam w sklepie z artykulami zwierzecymi, byl tam
szamponik dla kotkow, ale przeznaczony dla tych starszych - od 2 miesiaca. W
zwiazku z tym mam pytanie, czy zasypka bedzie dobra? - nie bylo na niej
ograniczen wiekowych. Nastepnie chcialabym kupic koteczce taka 'antypchelna'
obroze - czy one sa skuteczne? W mojej okolicy jest sporo kotow, wiec
podejzrewam, ze jakas pchla moglaby sobie przeskoczyc, a chce tego uniknac.
Teraz troche o czesaniu, ta kotka to mieszank norweskiego kota lesnego i
dachowca. Ma troche dluzsza siersc - jaki grzebyk/szczoteczke wybrac do
czesania. Ciekawi mnie taka kwestia sterylizacji - nie chcialabym aby kotka
miala zastrzygi powstrzymujace ruje, bo grozi to ropomaciczem, jaki wiek kotka
musi osiagnac abym mogla ja wysterylizowac? Slyszalam takze, ze kotka powinna
miec chociaz raz mlode - czy to prawda? Ogolnie nie chcialabym miec mlodych
kociakow - problem z oddaniem.
A teraz do tych, korzy podrozoja ze swoimi kocurami - pociagiem. Jak koty
znosza taka podroz? Oczywiscie planuje kupno odpowiedniej klatki, juz sobie
upatrzylam taka na allegro - wiklinowa wink Podejrzewam, ze bede czesto z nia
podrozowac - przymus.
Z gory dziekuje za wszystkie informacje, wiem, ze mogly sie one juz powtarzac
- za co pzrepraszam smile
Obserwuj wątek
    • smillaaraq Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 00:34
      Witaj,
      a teraz postaram się w miarę po kolei wink

      5-6 tygodni to strasznie mało, taki kociak to niemowlaczek! Nie dałoby się
      przetrzymać dzidziulca z mamą do 8 tygodni? Byłoby to wskazane ze wszechmiar.
      Chociażby ze względu na karmienie (takie malutkie to musi często, no i pewnie
      jeszcze stałego pokarmu nie umie, więc musisz sporo czasu poświęcić na to; o
      technikach nie wspominam, bo znam je głównie z teorii, moje kociska trafiały do
      mnie w wieku od 3 miesięcy). No i wypróżnianie - takiego małego to mama
      wylizuje, masuje mu brzuszek, perystaltyka jest wtedy w porzo, no i sama go myje.
      Co do odpchlania - takiego malucha to powinien przede wszystkim zobaczyć wet,
      który dobierze odpowiedni preparat (szamponu bym akurat nie stosowała, to dość
      stresujący sposób jeśli chodzi o kota, są lepsze, mniej denerwujące, wystarczy
      zakroplić kark; no ale to u weta). Poza tym, nie tylko pchły są groźne, tu
      potrzebne będą szczepienia. Nie wiem, jakie jest pochodzenie Twojego przyszłęgo
      kotka, ale są inne zagrożenia - koci katar, świerzbowiec no i pamleukopenia, na
      którą właśnie nastał sezon, wparu miastach jest epidemia. Pardon, ale pchły to
      małe miki w porównaniu z Panią P., którą możesz z powodzeniem przywlec na
      butach, szczególnie jeśli mieszkasz w zakoconej okolicy; więc tu po pierwsze
      zatrzymanie przy matce (o ile są sprzyjające warunki - tzn. jest to kotka
      mieszkająca w domu), po drugie - szczepienia! No i dieta.

      Co do sterylki, to masz jeszcze sporo czasu, ale nikt z nas nie jest wróżką smile
      Zdarza się, że kotki dojrzewają w 5-6 miesiącu, a są takie, które czekają
      znacznie dłużej (nawet powyżej roku).

      O czesaniu nic nie powiem, bo moje są rasowe środkowoeuropejskie i kołtunów nie
      miewają ;P
      Ząs co do podróży - znam koty, które uwielbiają (moje do nich nie należą), ale
      tak czy siak - wiklinowa budka jest przytuluna i fajnie wygląda w domu, za to
      zupełnie niepraktyczna. Jak kociaste się za przeproszeniem zesra albo pawia
      rzuci, to łatwiej jednak wymyć plastikowy transporter.


      to się kłaniam,

      Smil, Balbina i Mała PI


      PS. czy mnie się coś zwidziało, czy masz ugrofińskiego nicka? smile
      • karhunvatukka Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 00:47
        Hej, dzieki za odpowiedz.
        Ona moze zostac dluzej przy matce, tylko to ja bym ja juz chciala miec u siebie,
        taka malutenka wink Ale jak radzisz - niech zostanie, z tym nie bedzie problemu.
        O szczepianiach wiem - juz szukalam. Ale juz sama nie wiem na co mialabym ja
        zaszczepic - pojde po prostu do weterynarza, ale mam nadzieje, ze nie wlepi mi
        rachunku za kilkaset zlotych - kieszonkowego mi nie starczy.
        Matka do domowa koteczka.
        Mieszkam w kociej okolicy (2 sasiadki maja koty), ale raczej ja nie mam z nimi
        stycznosci, raz na ruski rok jakims cudem zakradna sie na moje podworko.

        P.S
        Tak, mam ugrofinskiego nicka: Karhunvatukka z finskiego to jeżyna wink
        • smillaaraq Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 01:10
          No, skoro mama ją może dopieszczać, to niech tak będzie, do 10 tygodni powinno
          być naprawdę super wink

          Porządny wet powinien Ci doradzić co do szczepień - bo to zależy, czy kot
          wychodzący, czy salonowy. Aczkolwiek jeśli by Cię namawiał z miejsca na
          szczepienie przeciw białaczce, to moim zdaniem odwrót. Takich szczepień nie robi
          się bez testów, a testy są różne i w większości nieprzydatne w przypadku tak
          młodziutkich kotów (robiłam ostatnio Małej Pi, ale ona skóńczyła 4 miesiące).
          Jeśli Kituch nie będzie wychodził, to najlepiej Fel 3 (bez szczepionki na
          chlamydia, ona bardzo rzadko działa w naszych warunkach). Nie wiem, gdzie
          mieszkasz, ale nie powinno to przekroczyć 60 zł (z oględzinami; o ile nie będzie
          dodatkowych środków na miejscu - typu odrobaczanie).

          A rozumiem, że chcesz malucha jak najszybciej wink Ale może opiekunowie mamy się
          zgodzą na te parę dodatkowych tygodni? I tak musisz często karmić takie małe, no
          i odpowiednią karmą dla maluchów (tylko błagam, nie whiskasem lub kitekatem, to
          juz lepsze domowe żarcie i trochę dobrego suchego).

          No tak sobie myślę o Mamie Twojego PRzyszłego KOta - może dałoby radę ją
          wysterylizować? Nie mówię, że zaraz, ale jednak? WYbacz, ale jak widzę, co się
          dzieje od maja do października, to mi żal co nieco ściska i pianę na pysku toczę uncertain

          smil (z ukłonami_

          PS. moja rozumieć, jak jest jeżyna po fińsku, tylko to zupełnie niepopularny a
          Polsce lengłydż jest, tom pytanie retoryczne zadała ;P
          • karhunvatukka Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 12:24
            Kot zostanie do 10 tygodnia, juz powiedzialam o tym mojemu tacie - bo to On od
            znajomych mi zalatwil kociaka wink

            Kotek bedzie siedzial w domu, chociaz chce ja nauczyc zalatwiania sie na
            zewnatrz - mieszkam w domku rodzinnym i mam podworko - i bede z nia np.
            wychodzila po szkole na jakas godzinke kilka razy. Nie chcialabym aby byla
            typowym podworkowcem wink

            Dzieki za informacje dotyczace szczepien, na jakiejs stronie czytalam, ze trzeba
            konicznie zaszczepic pzreciwko chlamydii, bialaczce, katarowi, ale zrobie tak
            jak Ty mowisz, wszak jestes juz kociarzem wink Mysle, ze odrobaczenie tez bedzie-
            jak u malych szczeniakow, no chyba, ze juz wlasciciele sie tym zajma, nie znam
            ich, wiec nie wiem.

            A moglabys powiedziec co jest z whiskasem i kitekatem? Ostatnio wchodzilam na
            rozne fora, tam wszyscy odradzali whiskas, ale nie wiem dlaczego. Jakia inna
            akrme podac zwierzakowi? Przypuszczam, ze takie domowe tez nieraz dostanie, jak
            cos z obiadu zostanie niezjedzone.

            Te kociakiaki (bo sa dwa) nie sa pierwszymi tej kotki, od ktorej wezme moja
            Kiczke wink Mi to nie pzreszkadza, bo to sprawa wlasciciela.

            P.S.
            Ja finskiego nie znam, tylko pare slow/zwrotow. Taka mala pasja wink Kiedys
            planowalam isc na filologie finska do Poznania, dlaej planuje, ale jeszcze mysle
            o filologii norweskiej. Narazie mam jeszcze czas na namys, bo jestem 'dopiero' w
            3 klasie liceum wink

            Z gory dziekuje, za wszystkie odpowiedzi smile

            • marta_i_koty Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 13:59
              Ja też odradzałabym Whiskas... Wiem, że to wygoda, ale wbrew temu, co podają
              reklamy, domowe jedzonko (oczywiście NIE resztki z obiadu...) są najlepsze dla
              kotów...
              Maniek trafil do mnie jako 4-tygodniowe maleństwo... Nie umiał samodzielnie jeś,
              w robocie była strzykawka... Ale jak juz załapał, co i jak z micha, to zaczął
              wcinać gotowany drób i wołowinę, serek biały, surowe żółtko jajka... Teraz ma
              rok, zjada się surowa wołowiną, wątróbką drobiową, jada serek wiejski i chla (bo
              nawet nie pije, hehe) smietankę uhatą 12%... Jest zdrowy, dorodny i wcale nie
              choruje... A po whiskasie moje koty biegaja ciągle do kuwety, zreszta, jak mają
              wybierać , to zawsze stawiaja na wolowinę...smile
              • karhunvatukka Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 14:14
                O, dzieki za nastepna odpowiedz. O domowym jedzonku to mysllam wlasnie m.in. o
                watrobce drobiowej smile Nie o takich resztach, troche tego troche tamtego i jedna
                wielka miazga. A siemie lniane tez moze byc?
                • marta_i_koty Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 14:20
                  Siemię...? Cholerka, nie wiem, czy i po co podaje się kotom siemię....
                  Możesz za to dodawać do jedzonka parę kropelek oleju z pestek winogron, bardzo
                  dobrze robi na futerko...smile
                  • mist3 Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 22:23
                    Wątróbka drobiowa może powodować biegunkę, więc należy ją podawać bardzo rzadko.
                    Poza tym jest teoria (nie wiem czy słuszna, mam nadzieję że doświadczone kociary
                    sprostują), że lepiej kotka albo przyzwyczajać od małego do wychodzenia na
                    podwórko albo trzymać cały czas w domu. To nie jest pies, którego można na
                    spacer wyprowadzać.
                    Nie obraź się, ale widzę że Twoja wiedza na temat 'hodowli' kotków rzeczywiście
                    nie jest duża. Super, że pytasz wcześniej, a nie eksperymentujesz na kocie, ale
                    jeszcze troszkę musisz na pewno się dowiedzieć.
                    Jako osoba, która kilka miesięcy temu również planowała kotka polecam stronę miau.pl
                    Poczytaj - naprawdę dużo rad, na co się przygotować, kiedy zamierzasz brać kota
                    do domu. Co to znaczy domowe jedzenie dla kota i dlaczego nie mogą to być
                    resztki z obiadu. Dlaczego kociarze nie polecają whiskasa i kitekat. Oraz super
                    wątek - jakie są stereotypy na temat kotów - coś w stylu - zanim weszłam na to
                    forum myślałam, że
                    Naprawdę polecam.
                    Tutaj wszystkie kocie mamy są cudowne i niesamowicie pomocne. Jak mam jakiś
                    problem, to zaraz tu 'biegnę' i nikt nigdy mnie nie wyśmiewa, tylko zawsze
                    uspokaja i daje super rady.
                    Jednak na miau.pl wiedza jest bardziej usystematyzowana - w sam raz dla
                    początkujących kociar, jak Ty i ja smile
                    • marta_i_koty Re: Odpchlenie kociaka 09.10.05, 23:24
                      Wątróbka powodowac może luźny stolec, ale nie u wszystkich kotów - moje ją jedzą
                      i takich problemów nie mają (oczywiście nie codziennie, ale na tyle często, że
                      gdyby mialo im szkodzić, to by zaszkodziło...)
                      Moja teściowa mieszka w centrum Warszawy i wychodzi z kotem na spacery (prowadzi
                      go na smyczy)... W lecie kot siedzi na dziełce, ale po powrocie do miasta bardzo
                      mu spacerow brakuje, wiec teściowa zaczęła go wyprowadzać... Kot to faktycznie
                      nie pies, ale w kwestii spacerów jest z nim podobnie - mozna nauczyć go chodzić
                      na smyczy, mało tego, nie wyrywa sie i nie usiłuje uwolnic sie z uprzęży...
                    • karhunvatukka Re: Odpchlenie kociaka 13.10.05, 10:30
                      Tak Mist3, moja widza na temat kotow to tyle, ze one miaucza wink Napisalam, ze to
                      bedzie moj pierwszy kot i chce sie jakos przygotowac, bo nie mam o tym zielonego
                      pojecia wink
                      Ale teraz to juz nie wiem nic! wink
                      Kolezanka mowila, ze wyprowadza swojego kotka na smyczy - aby nie zalatwial sie
                      w domu do kuwety, to samo powiedziala mi druga kolezanka. Czytalam tutaj o
                      smrodzie z kuwety - chcialabym tego uniknac, a mam mozliwosc wyprowadzania kota
                      w ciagu dnia.
                      • pixie65 Re: Odpchlenie kociaka 13.10.05, 14:28
                        Witaj przyszła KociaMamo!
                        Moim zdaniem kuweta w domu MUSI BYC. Nawet wychodzący kot (jak moje)
                        potrzebuje czasem w nocy... Sama rozumiesz. A niekoniecznie tak jak pies da Ci
                        do zrozumienia, że potrzebuje wyjść no i wtedy...Jeśli chodzi o smród z kuwety
                        : TO ZALEZY TYLKO OD CIEBIE!!! Po prostu trzeba sprzątać, można używać
                        neutralizator zapachów (ja używam żwirek sepiolitowy np. Benek i do tego ten
                        neutralizator- od czasu do czasu) i zapewniam Cię, że jak się regularnie
                        sprząta to nic nie śmierdzi. Kot jest mięsożercą i jego odchody rzeczywiście
                        nienajlepiej pachną...Lepiej zatem do kuwety niż ma sam sobie znaleźć jakieś
                        miejsce, prawda. Wiklinowa klatka do transporu odpada: kot potrafi się z niej
                        wydostać, w środku są ostre końcówki wiklinowych patyków, którymi może się
                        poranić i tak jak pisała wcześniej inna KociaMama higienicznie są
                        niedoskonałe. Można co prawda umyć, ale gorzej jak...przecieknie w czasie
                        transportu......Pozdrawiam serdecznie!
                        • karhunvatukka Re: Odpchlenie kociaka 13.10.05, 15:08
                          pixie65
                          A powiedz mi, podrozowalas z kociakiem kiedys? Jaksie zachowuje wtedy zwierzak?
                          Ja bede podrozowac pociagiem (ponad 6 godzin) i nie mam zamairy wtedy na pewno
                          trzymac w tej klatce zwierzaka! Kiedys jechalam pociagiem z kobieta co miala
                          kota, tez wiklinowa klatka, wyjela go. Ale ona jechala jakies 3-4 godziny, wiec
                          kotkowi sie nie chcialo siusiu ani kupki. Najbardziej boje sie wlasnie etgo, ze
                          kot nie wytrzymalby tajiej podrozy i zlalby sie do srodka wink
                          Nie wiem, czy kota mozna nauczyc wychodze w okreslonych godzinach - jak psa?
                          Jezeli nie, to dla mnie taka podroz z pupilem odpada, a nie zostawie jej na
                          okres 2 tygodni pod opieka mlodszego brata - jestem w kropce uncertain
                          • karhunvatukka Re: Odpchlenie kociaka 13.10.05, 15:16
                            Aha i jeszcze cos. Moje nadzieje na nauczenie kota sikania na zewnatrz i
                            pokazywanie, ze tego chce (podchodzenie do drzwi itp) wynika stad, ze sie o tym
                            nasluchalam. 2 kolezanki, mama mojego chlopaka - wszystkie mowily, ze u nich
                            koty wychodza na dwor - jak psy, stoja pod dzrwiami i miaucza.
                            • marta_i_koty Re: Odpchlenie kociaka 13.10.05, 22:37
                              Moje miauczą...smile I nie mam wtedyn wątpliwqości , że MUSZĄ wyjśc...smile)))
                              • pixie65 Re: Odpchlenie kociaka 14.10.05, 12:09
                                Nooooo...moje same wychodzą, ale kuwetę w domu potrzebują mieć, tak jak
                                wcześniej pisałam. Czasem (niestety) kot bywa chory i tak jak dziecko- musi
                                zostać w domu. Dla mnie kuweta jest sprawą oczywistą. Jeśli chodś o podróże z
                                kotem to z MOJEGO doświadczenia wie, że IM MNIEJ TYM LEPIEJ. Ale różnie to
                                bywa. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale po części też charakteru.
                                Oczywiście najlepiej jeśli podróżując można się zatrzymać (smochód) albo
                                przynajmniej wyjąć kota z transportera (pociąg), ale ogólnie rzecz biorąc
                                włosy stają mi dęba kiedy myślę o takiej jak pisałaś, 6 godzinnej podróży...
                                Natomiast kot mojej koleżanki bardzo lubi jeździć (samochodem) jednym
                                zdaniem:co Kot to Charakter...
    • marta_i_koty Re: Odpchlenie kociaka 14.10.05, 12:15
      Oczywiście mam tez koty niewychodzące, ale i tak, niezaleznie od tego, kuweta
      musi byc w domu... W zimie moim kotom dupska marzna w śniegu i galopem do domku,
      coby w ciepełku zrobic siusiu...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka