Dodaj do ulubionych

do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..!!!!

02.11.05, 23:00
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31355890&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 02.11.05, 23:10
      może nasze kociarskie forum jakoś milej i łopatologiczniej wytłumaczy , że kot
      i marynarka = się KOT..!!!!!!!!!,
      kurczę nie chcę być złośliwa, ale marynarek można mieć kilka, a kot to nie
      rzecz, to żywa istota mądra, czuła,myśląca, bucająca, jedząca itd..
      a Marynarka???????:
      no cóż dobrze leży na przyjęciu, na weselu, ale nie podziękuję mruczeniem....
      nie przytuli się kiedy masz zły nastrój, nie zarzyga Ci kanapy za 2000 tysiaki,
      Marynarka to tylko marynarka , powiesisz na wieszak i wisi i jest OK
      Kurcze dziewczyny, ...nie napiszę nic więcej , bo przestanę być miła..
    • wrexham Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 02.11.05, 23:15
      najbardziej to jestem ciekawa jak ten kot z usunietymi pazurami (biedak) smiga
      niby to po drzewie - przyssawki jakies ma czy co? w glowie sie nie miesci czego
      to czlowiek nie wymysli, zeby SOBIE poprawic zycie...
      • wrexham Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 02.11.05, 23:17
        no i ten glupawy tekst: 'najwyzej wcisne koty tesciowej' najlepiej opisuje
        stosunek tej pani do zwierzat...
        • babka71 no tak teściowa nie ma marynarek 02.11.05, 23:25
          ręce mi opadły, a już myślałam, że kobieta przemyślała i zrozumiała....
          ale jednak marynarka i kanapa ważniejsza, ciekawe prawda???
          wiecie dziewczyny byłam kiedyś u znajomych z moim synem , wtedy był
          pieluchowaty..,
          kanapy skórzane za 5 tyś. i traf chciał, że nasz synek narobił w pampersa ale
          tak , że w trakcie przewijania kanapa się "deczko ubrudziła" he he...
          gdybyście zobaczyli wtedy ich miny!!!!!!!!!!
          Boże Święty.. gówno na kanapie za 5 tys.....
          kurczę sama się śmieję teraz hi hi
          pozdrawiam
      • boe_ Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 03.11.05, 10:19
        wrexham, okropnie mnie rozsmieszylas tymi przyssawkami ! smile)

        a wypowiedzi nawet nie potrafie skomentowac..ton calej dyskusji jest
        obrzydliwy...rozmawiaja o tych kotach jakby to byla kara boska..napisalabym tej
        pani co ma sobie gdzie wcisnac, ale juz nie bede jatrzyc
        • yoma Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 03.11.05, 11:20
          Napisz, napisz, a ja cię wesprę smile
    • groha Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 02.11.05, 23:37
      Ja się nie piszę na tę dyskusję, bo na widok tak jaskrawej głupoty robię się
      bardzo niegrzeczna. Przykładowo mogę takiej osóbce zaproponować obcięcie
      własnych palców u nóg, celem uniknięcia dziur w rajstopach. Które jak wiadomo
      najczęściej drą się na paznokciach. A jak sobie usunie pazurki u rączek, to i
      na lakierze zaoszczędzi. No, same powiedzcie, jak można inaczej przemówić do
      rozumu takiej panience, do której nie dociera, że ma żywego, czującego
      osobnika, a nie pluszową maskotkę? Ja nie umiem.
    • joisana Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 03.11.05, 09:41
      Durna baba, na drapaka dla kociego ją nie stać, a pazurki regularnie przyciąć
      nie łaska?!?
    • aishunka Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 03.11.05, 12:02
      krew w zylach sie gotuje!
      tacy ludzie NIE ZASLUGUJA na to zeby koty z nimi mieszkaly!

      Groha - wlasnie TO SAMO mam ochote jej powiedzizec, zeby sama sobie swoje
      paznokcie wyciela. Glupia baba!

      nie wiem czy sie powstrzymam aby cos jej napisac!
      • aishunka Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 03.11.05, 12:05
        aishunka napisała:

        > nie wiem czy sie powstrzymam aby cos jej napisac!
        >

        sie tak zdenerwowalam, ze wypowiedziec sie nawet nie potrafie smile ale wiecie o
        co mi chodzilo smile
        • wrexham wiemy, wiemy :) (i niepowstrzymuj sie) 03.11.05, 12:19
          • yoma Re: wiemy, wiemy :) (i niepowstrzymuj sie) 03.11.05, 12:21
            Może po prostu TAM wrzucić linka TU?
            • boe_ Re: wiemy, wiemy :) (i niepowstrzymuj sie) 03.11.05, 12:24
              to chyba dobry pomysl..kto sie odwazy?smile
              temat okropny, ale groha tez mnie strasznie rozbawilasmile
              • yoma Re: wiemy, wiemy :) (i niepowstrzymuj sie) 03.11.05, 12:34
                Zrobione
                • aga2rk Re: wiemy, wiemy :) (i niepowstrzymuj sie) 06.11.05, 20:41
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31355890&a=31500021
                  Dodam jeszcze,że oba koty były bezdomne, przygarnęłam je, aby nie zostały
                  rozjechane przez jakiegoś pirata drogowego bądź nie zdechły z głodu. A wątek
                  założyłam chwilę po tym jak odkryłam nowe straty (czyt. w złości na kota).
                  Pozdrawiam wszystkie Panie, nawet te, którym przydałoby się trochę kultury.
                  Agnieszka - Postrach Kotów.
                  • yoma Re: wiemy, wiemy :) (i niepowstrzymuj sie) 06.11.05, 20:44
                    "Kulturę" nawet z kiosków wycofali (jak mówił klasyk), przydałyby się natomiast
                    kursa kontroli złości tongue_out
                    • aga2rk "Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień" 06.11.05, 20:49
                      • yoma Re: "Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci ka 06.11.05, 21:11
                        Rzuciłabym, tylko jak rzucę, to już będę z winą.
    • umfana Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 06.11.05, 21:05
      Przyczytałam tylko tytuł... nie jestem wstanie czytać dalej...DEBILIZM!!! I
      MASAKRA!!!
      • ela.kowalik usunięcie pazurów = barbarzyństwo 06.11.05, 23:51
        Annie Bruce - "Kot doskonały" - (...) usunięcie pazurów ma wyjątkowo negatywny
        wpływ na prawie wszystkie aspekty kociego życia. Operacja pozbawiająca kota
        pazurów wiąże się z usunięciem kości, ścięgien i wiązadeł aż do pierwszej kości
        knykcia w łapie. 90 proc. kotów, które były z medycznego punktu widzenia
        zdrowe, a miały poważne kłopoty z zachowaniem czystości - było kotami bez
        pazurów (dane amerykańskie). Tymczasem koci mocz potrafi o wiele szybciej i
        dotkliwiej zniszczyć mieszkanie niż kocie pazury. To tylko drobne fragmenty.
        Najbardziej wstrząsający był rozdział, poświęcony kotu bez pazurów o imieniu
        Moses, którego autorka adoptowała gdy był już zoperowany. Czytając jego
        historię płakałam jak małe dzieckosad
        • yoma Re: usunięcie pazurów = barbarzyństwo 07.11.05, 14:31
          A widziałyście, jak zostałam objechana TAM? tongue_out
          • babka71 czytałam ale jak odpowiem 07.11.05, 14:52
            to będę zbanowana
          • wrexham Re: usunięcie pazurów = barbarzyństwo 07.11.05, 14:55
            sorry, ale dla mnie to sa pierdoly; pazury sie przycina, pranie chowa - tym
            bardziej uprasowane, a marynarki wiesza w szafie; jak sie kotow nie kocha to
            sie kotow nie powinno miec bo trudno im pewne rzeczy wtedy wybaczyc; moj kot
            zrobil z jednego rogu kanapki jesien sredniowiecza, ale zamowilismy pokrowiec z
            mocniejszego materialu i przykrylismy narzuta - teraz wchodzi pod te narzute i
            sobie drapie; ale my kochamy naszeg ryska; jesli nie stracza serca i dla dzieci
            i dla kotow, nalezy sie ograniczyc do dzieci (albo do kotow jak ja)
            pozdrawiam
    • groha Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 07.11.05, 15:23
      Nawet nie czytam. Jeśli jest to kolejny przykład na bezmyślne małpowanie
      amerykańskich obyczajów (tam, wycinanie kotom pazurów jest rozpowszechnione),
      to ręce mi po prostu opadają i nie znajduję żadnych argumentów. Skoro
      odwoływanie się do zwykłych ludzkich uczuć nie skutkuje, to co jeszcze można? A
      nie wydaje mi się, by ktoś, komu przychodzi do głowy chęć okaleczenia
      zwierzęcia dla własnej wygody, posiadał je w wystarczającej ilości. Więc o
      wysokiej kulturze też mowy być nie może. Przepraszam więc wszystkich
      zwolenników tego okrucieństwa, ale mimo wielkiej wyrozumiałości dla ludzkich
      słabości, nie potrafię Was zrozumieć. I chyba nawet nie chcę.
      • misia007 Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 07.11.05, 17:22
        Groha a za co ty ich chcesz przepraszać, mnie się same mocne słowa
        nasuwają,więc zmilczę, co by mnie z forum nie usunęli.
        • babka71 W USA robią to na porządku dziennym... 07.11.05, 17:25
          ciekawe poszukam w necie czy to prawda??? co ta edytkus napisała??
        • groha Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 07.11.05, 23:54
          Misiu, to tylko taki zwrot grzecznościowy, hehe, żeby te osoby nie ważyły się
          więcej nas obrażać i insynuować nam brak kultury osobistejsmile
          A jeśli chodzi o masowe usuwanie pazurów w USA, to niestety jest prawdą. Mój
          syn mieszka w NY i jako zdeklarowany kociarz, który nie przejdzie spokojnie
          obok żadnego kota - styka się z tym barbarzyństwem niemal na codzień. Cóż, to
          jest w ogóle wielki kraj, pełen tak różnych sprzeczności i paradoksów, że
          przeciętnemu Europejczykowi, po bliższym poznaniu niektórych spraw, włos się
          może zjeżyć na głowie. Trudno, w ich zwyczaje nie będziemy przecież ingerować,
          ale tu, na własnym podwórku, mamy prawo do protestów przeciw bezmyślnemu
          przenoszeniu barbarzyństwa. Jeszcze nam tylko cudzego potrzeba, kurczę blade.
          Jakby naszego, polskiego było mało. A najbardziej boli, że to młode kobiety, z
          natury uważane za bardziej uczuciowe i czujące wstręt do wszelkich objawów
          okrucieństwa, teraz potrafią być tak bezmyślnie egoistyczne i pozbawione uczuć
          wyższych. Co to się porobiło??
          • umfana Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 08.11.05, 11:57
            Groha sad(( Dobrze że w Polsce jest to zakaze!
    • mama007 dziewczyny, czy ja mam tam zagladac?? 07.11.05, 20:06
      na ten watek?? bo jak zajrze to juz przepadnie - przeczytam na pewno. a jak
      przeczytam, to i odpisze. na razie przeczytallam tylko to, co Wy napisalyscie i
      cos mi sie widzi, ze moja wypowiedz, hmmm, jakby to delikatnie ujac....
      delikatna z pewnoscia nie bedzie.
      chyba mi szkoda nerwow i czasu.
      wiecie co. zapisze sie na boks. na kazdym treningu przed oczami bede miala geby
      takich tam - PANIUS.
      wrrr.... nie przeczytam. bo juz mnie telepie w srodku. jak przeczytam to
      monitor zatluke...
      wrrr
      • mama007 i jeszcze 07.11.05, 20:08
        nie, no nie zajrze. jeszcze mi sie przypomnialo jak kiedys z kakui i umfana
        (potem jeszcze kilka dziewczyn sie dolaczylo) objechalysmy panienke, ktora na
        slub golebie chciala wypuszczac przed kosciolem.
        dziewczyna sie dosc szybko przestala udzielac w watku, ktory sama zalozyla.
        ale ile nerwow mnie to.... eh...
        • wrexham Re: i jeszcze 07.11.05, 21:32
          mama (nie zebym planowala slub z golebiami) ale powiedz mi co zlego jest w ich
          wypuszczaniu? tak konkretnie, bo np papiez tez wypuszczal (sorki, to nie mialo
          byc ponizej pasa tylko tak widzialam w tv), znaczy, ze one nie dadza sobie rady
          czy cos w tym stylu? czy chodzi o to ze sie je traktuje jak ozdobe?
          wdzieczna za uswiadomienie bo watek jest mi nieznany
          pozdrawiam z rysiem
          • umfana Re: i jeszcze 07.11.05, 23:10
            Wrxham proszę poszukaj tego watku a pojmiesz w mig kretynizm jego autorki.
            • wrexham a dawno to bylo bo nie wiem gdzie szukac? a na... 08.11.05, 10:20
              ...dodatek powiem, ze to rzucanie golebiami nawet w wykonaniu malego chlopca w
              watykanie wzbudzalo u mnie mieszane uczucia
              pozdrawiam
              • mama007 to bylo na forum 08.11.05, 11:57
                slub czy wesele - cos w tej tematyce w kazdym razie. watek ogolnie byl mega
                glupi - lacznie z opisami jak to przetrzymac te golebie w upale w kosciele w
                tekturowym pudle, zeby nie pozdychaly. plus opisy jak to czasem golebie traca
                orientacje po godzinie w ciemnosci i lecac tluka glowami o mury i sie zabijaja
                pod kosciolem. i takie tam.
                ale musisz przeczytac, zeby tamten klimat poczuc.
                ja osobiscie znam fajniejsze mozliwosci popisania sie na slubie niz
                wypuszczanie golebi, ktore wczesniej przetrzymuje sie w warunkach godnych
                pralki czy lodowki.
                aga
        • umfana Mama lepiej tam nie wchodz bo "szlag" Cie trafi 07.11.05, 23:08
          Ja dwa posty tam dałam i jak grochem o ścianę sad
    • mirmunn wiecie, weszłam na to całe forum eMama 07.11.05, 22:00
      aby przeczytać tamtejszy wątek o pazurach, potem pochodziłam trochę po innych
      wątkach żeby się upewnić i ..... wiecie, co?
      Tamto forum to takie "niskopienne", jeśli chodzi i iloraz (nie chodzi o temat -
      nie mam nic przeciw dzieciom i mamom, raczej o chamstwo)i poziom dyskusji , ze
      szkoda im tłumaczyć o co chodzi.
      Humanitaryzm człowiek przejawia od pewnego poziomusmile))
      Wiwat KOCIORUM!!!!! - nasze forum.
      • umfana Re: wiecie, weszłam na to całe forum eMama 07.11.05, 23:06
        Mirumunn masz racje... Kilka razy dziewczyny, które mają małe dzieci dawały
        przykłady na innych forach kretyńzmu swoich rozmówczyń stamtąd! sad((
    • wazna_osoba Niech zyja kocie pazury!!! 07.11.05, 22:37
    • umfana poziom "pani" usuwającej swojemu kotu pazury : 07.11.05, 23:13
      • Re: popier.. kraj ten w którym Ty mieszkasz
      edytkus 07.11.05, 17:03 + odpowiedz

      babka71 napisała:

      > edytkus..
      > sama sobie usuń pazurki razem z palcami i z tipsami

      1. nie nosze tipsow
      2. nie drapie po scianach
      3. "popier.. kraj ten w którym Ty mieszkasz" - nah, juz dawno sie wyprowadzilam
      • boe_ doskonala odpowiedz z emamy 08.11.05, 10:30
        • Re: usunąć kotu pazurki...
        fiftisent 07.11.05, 20:23 + odpowiedz


        o tym,ze usuwa sie kotom pazury slyszalem,ale nie popieram.adoptowanie
        najcudowniejszego zwierzaka pod sloncem,jakim jest kot wiaze sie niestety(dla
        niektorych...)z pewnymi konsekwencjami.jak ktos tego nie potrafi zrozumiec i
        uszanowac natury i stylu zycia innego stworzenia,to tylko wspolczuc.
        mozna tez usunac sobie kawalek mozgu,ktory odpowiada za w/w odczucia-i tak jest
        nie potrzebny.wolne miejsce mozna zaadoptowac na...lustereczko i puder?
        pozdrawiam aga i zycze udanego zabiegu.
        • wrexham Re: doskonala odpowiedz z emamy 08.11.05, 10:40
          odpowiedz jest faktycznie dosadna, sama sie z niej wczoraj smialam, ale mysle,
          ze za duzo juz zlosci w tych celnych ripostach i do tego forum to nie pasuje;
          za bardzo to juz eskaluje w niebezpiecznym wg mnie kierunku osobistych
          wycieczek i przytykow; dajmy juz spokoj,co?
          zaczelo sie od glupiego pomyslu, ktory zostal wyperswadowany (mam nadzieje), a
          skonczy sie na przykrosciach i odgryzaniu - to moze trwac w nieskonczonosc, a
          po co?
          serdecznie was pozdrawiam i prosze o drobine ralaksu;
          m.
          • foxie777 Re: doskonala odpowiedz z emamy 08.11.05, 16:59

            Pisalam o tym juz kiedys, ze niestety s Stanach ten potworny
            zwyczaj jest stosowany, ale ludzie ktorzy to robia, nie sa prawdziwymi
            milosnikami zwierzat. Mam tu wielu przyjaciol "kociarzy" ktorzy
            nigdy by tego nie zrobili.
            Jestem szczesliwa, ze w naszej Polsce jest to zabronione.
            Pamietam jednak przechadzke po parku Saskim, w czasie mojego ostatniego
            pobytu, gzdie zwrocilam uwage na slicznego pieska Collie.
            Kiedy zapytalam wlascicielki dlaczego on ma chrypke kiedy szczeka,
            odpowiedziala , ze mial przeciete struny glosowe, bo byl zbyt "glosny".
            Odeszlam bez slowa, bo inaczej dalabym jej po mordzie.


            pozdrawaim

    • umfana mój post usunięto z tego wątku na emamie 08.11.05, 19:43
      Dobrze to świadczy o administracji tego forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31355890&a=31627548
    • umfana Babka musimy napisać do Tebe i Jabbura, aby... 08.11.05, 19:48
      ... przenieśli ten wątek z forum eMama na forum Zwierzęta!
      Tak jak napisałaś moderatorkom tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31355890&a=31660156
      Odpowiedziałam Ci tam, ale pewnie Czajka mnie wyrzuci do kosza:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31355890&a=31673708
    • umfana Zapraszam tutaj 08.11.05, 19:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=31674052
    • buzinka1 Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 09.11.05, 00:40
      Witam!
      A skąd wiecie, że w Polsce usuwanie pazurów jest zabronione?
      Tak z ciekawości zapytałam o to mojego weta i powiedział mi, że w Anglii jest
      zabronione a u nas można wykonywać te zabiegi. Oczywiście jest tego
      przeciwnikiem, ja również (pomimo nerwów na mojego Stefka za pozaciągane
      firanki smile)
      Ale pewnie są weterynarze, którzy dokonują tych zabiegów sad(
      Pozdrawiam
      • umfana Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 09.11.05, 19:29
        Ja tak słyszałam od znajomych i czytałam...
        Też mam nowe w tym roku kupione firany i zasłony, ale cio tiam... Koty niech
        sobie trenują na nich! Będzie preteksty do kupienia nowych za jakiś czas...
        To samo mam z narożnikami kanapy, łożka , fotela, krzeseł... etc ;o)))
        Kocienanny są najważniejsze!
        • foxie777 Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 09.11.05, 20:38

          Moja Czarusia drapie tylko jedna kanape, a my to olewamy.
          Foxie poniewaz wychodzi na dwor, niczego nie drapie.
          Goscie o tym wiedza i no problem.
          Jak sobie czlowiek pomysli, co ludzie wyprawiaja, to kocie drapanie
          nie jest takie zle.

          pozdrawiam
          • umfana Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 09.11.05, 22:25
            Dziś oglądałam i głaskałam "moje" pazurki i tak myślałam... jak można żyć bez
            prazurków? To okalecznie Zwierzęcia! Dla kota pazury to coś więcej niż paznokcie
            dla nas! A przecież nie wyobrażamy sobie życia bez paznokci...
            • boe_ Re: do poczytania i do pomocy, bo recę opadają..! 10.11.05, 10:31
              kliknelam na link ktory podala tamara_t w watku "Babka wygrałyśmy :o) Jabbur
              nam pomógł ... " i bardzo ostroznie przewijalam na dol zeby w razie czego
              uciekac...przy drugim zdjeciu zrobilo mi sie poprostu niedobrze, nawet nie wiem
              co jest dalej
              jeszcze mnie mdli - to kara za moja ciekawosc!
              jak mozna zwierzeciu cos takiego zrobic!!!?? i to tylko dla wlasnego
              widzimisie!!! po ch** ktos taki bierze w ogole kota?!
              no sorry, ale bedzie mi sie to dzisiaj snilo...
              • marta.kunc ZABRONIONE 10.11.05, 10:56
                w polsce podobnie jak na terenie calej UE zabronione jest wykonywanie zabiegow
                ktore przynosza zwierzeciu niepotrzebne cierpienie - a wiec obcinanie uszu,
                ogonow, usuwanie pazurow itp.
                ZABIEGI TAKIE SA ZABRONIONE PRAWNIE!!!!!!
                prosze sie nie ludzic ze kocie czy szczenie do 3 dnia zycia ma obnizona reakcje
                czuciowa.ludzi ktorych w to wierza zapraszam na zabieg podszywania ogonkow
                obcietych przez pseudohodowcow, na usypianie szczeniaka(3mce) oszalalego z bolu
                po obcinaniu uszu przez wlasciciela (szczeniak rozpedzal sie i walil z calej
                sily glowa w sciane)....bylam, widzialam, trzymalam te zwierzaki i serdecznie
                polecam wszystkim kretynom na otrzezwienie.
                NIECH SOBIE JEDNA Z DRUGA MAMUSKA Z PIEKLA RODEM IDZIE USUNAC PO JEDNYM WLASNYM
                PAZURZE - W KONCU CZLOWIEKOWI PAZURY DO NICZEGO NIE POTRZEBNE - I ZOBACZYMY CZY
                PO WYBUDZENIU Z NARKOZY BEDZIE SIE TAK SWIETNIE CZULA JAK W ICH MNIEMANIU CZUJE
                SIE KOT PO USUNIECIU WSZYSTKICH.
                • beali Re: ZABRONIONE 10.11.05, 11:34
                  To jak to w końcu jest? Obcina się ogony,koryguje kształt uszu,bo taki jest wzorzec rasy.Zawsze miałam zwierzaki w pełni natural z wszystkimi częściami ciała,nie siedzę w temacie rasowych i nie wiem,czy wolno korygowac wygląd zwierzaka,by mozna go było potem pokazywac na wystawach? Czy tu prawo działa inaczej?
                  Obcinanie pazurów-kretyńska ludzka chęć naginania natury do własnych potrzeb,kot drapie,więc go pozbawimy pazurów.Do głowy nie przyjdzie,że tak jest stworzony,że po przebudzeniu odczuwa wielką chęć drapania/nie wiadomo czym jest to spowodowane,ale wynika z kociej natury/, to w końcu drapieznik,że okaleczy taka idiotka zwierzę,które rzekomo lubi,że zada mu straszliwy ból.Może by tak zanim pochyli się nad śliczną bezdomną kuleczką,pomyślała,na co się decyduje i jakie mogą być konsekwencje.
                  Tacy rodzice chowają takie same dzieci,widzę po dzieciach znajomych,które za głupimi rodzicami powtarzają,że jak są zwierzaki w domu,to smierdzi,że psa trzeba zbić jak zbroi,że zwierzakowi na dworze nie jest zimno,że jak chory,to samo musi przejść itp.bzdety. W ten sposób temat usuwania kotom pazurów pozostanie wciąż aktualny,bo zawsze znajdą się idioci,którzy uznają to za w pełni uzasadnione,pomijając juz fakt przejmowania karygodnych obyczajów innych nacji.Ludzka głupota nie zna granic.
                  • wrexham kij w mrowisko... 10.11.05, 11:51
                    a nie myslicie, ze sterylizacja to tez taki ludzki wymysl? to tez boli kotka
                    bardzo dlugo i ingerencja w organizm bardzo powazna...wiem, ze to sluzy temu
                    zeby koty sie nie rozmnazaly za bardzo, ale kot tego nie rozumie i tez bardzo
                    cierpi...; no wiem, wiem, ze potem przynajmniej nie ma zadnych (oby) skutkow
                    ubocznych jak po obcieciu palcow, ale ...
                    jeszcze a propos nadmiernego rozmnazania, to kotka lub kot siedzace ciagle w
                    domu nie maja szans sie rozmnozyc, wiec jedynym chyba wskazaniem "odjajczania"
                    i sterylizacji jest sikanie po scianach (to naturalne) i miauczenie po nocach
                    co przeszkadza wlascicielowi, czyz nie?
                    nie chce tu sie awanturowac, ale tak mi przyszlo do glowy wiec pisze - tu w
                    koncu sami przyjaciele, wiec chyba moge sie podzielic takimi watpliwosciami?
                    pozdrawiam was
                    marta z wysterylizowana sunia i kicia...
                    • misia007 Re: kij w mrowisko... 10.11.05, 12:46
                      Na pewno sterylizacja to ludzki wymysł ale nie można stawiać jej w jednym rzędzie
                      z obcinaniem ogonów czy pazurów.Po pierwsze czytałam ,że sterylizacja przedłuza
                      życie zwierzaka i pozwala uniknąć nowotworów tych narządów.Po drugie miauczenie
                      czy raczej wycie kotek i sikanie kocurów to zewnętrzne objawy rui,ale pomyśl
                      Wrexham jak cierpiałyby te zwierzaki nie mogąc zaspokoić swoich pragnień i jakie
                      ujemne skutki taka ciągła frustracja i stres miałaby dla ich psychiki. To
                      niestety cena za spokojne, kochane i najedzone życie i nie wydaje mi sie za wysoka.
                    • babka71 sterylizacja to jak 10.11.05, 13:53
                      antykoncepcja u ludziów, tylko, że ludzie maja kontrole nad swoim rozrodem a
                      zwierzaki nie..
                      kot nie załozy gumki a kotka nie łyknie tabletki bo ma rujkę..(kalendarzyka też
                      kotka nie prowadzi , niestety..
                      Jak mamy zwierzaki w domu to staramy się im zapewnić jak najlepsze warunki,
                      coby zyły z nami jak najdłużej...
                      Zwierzaki na wolności nie mają takich problemów, jak jest pora rozrodu to nie
                      ma bata, trzeba przekazać geny i już...
                      a odjajczanie jak napisałeś to nie jest dlatego , że nam sika, jak kot zyję na
                      wolności to sobie sika, strzyka i walczy o teren ale jak jest w mieszkaniu u
                      ludziów to nie musi tego robić i dlatego się Go pozbawia tej przykrej
                      genetycznie uwarunkowanej konieczności..tak samo jak kotka w domu ze mną w
                      ciąże nie zajdzie ,więc przynajmniej dałam jej szczęśliwe kocie życie na
                      kaloryferku, bez konieczności czekania na samczyka , którego nie ma
                      a obcinanie pazurów = kastracja to chyba nie trafione
                      Doczekamy się mutacji kota bezpazurowego, napewno..Ludzie mają swoje sposoby i
                      wychodują taka rasę na bank
                    • beali Re: kij w mrowisko... 10.11.05, 19:02
                      Ludzki wymysł,ale nad rozrodem czy chęcią kota do niego nie jesteśmy w stanie zapanować,ani wychować kota w tym względzie.Jakoś trzeba sobie z tym radzić,kota w rui męczy się,kocur znaczy smrodem teren,może byc agresywny-nie ma innego wyjścia,jesli chcemy z nimi żyć pod jednym dachem.Co innego okaleczanie,bo kotek drapie-tu mozna sobie poradzić innymi metodami,postarać się stworzyć kotu w domu odpowiednie warunki,troszkę poczytać na ten temat,przyciąć pazurki.kot bez układu rozrodczego moim zdaniem nie cierpi z tego powodu,zapomina,że miał ochotę na partnera i spokojnie zyje,a taki bez pazurów jest dla mnie inwalidą.Kiedy myślę o chęci,potrzebie moich kot do drapania czegoś po obudzeniu i tym,że nie miałyby czym tego robić,jakoś strasznie żal mi się robi wszystkich okaleczonych w ten sposób kotów.
                      Nie wierzę,że usunięcie kawałków palców,pozbawi je tej wewnetrznej potrzeby drapania,a wycięcie układu rozrodczego likwiduje instynkt rozmnazania.
                      Nie ma takiej możliwości,by zupełnie nie ingerować w świat fauny,decydując się jednocześnie na wspólne zycie,ale ważne,by umiec zachowac zdrowy rozsądek i nie przekraczać pewnych granic,za którymi są własnie mutanty lub inwalidzi.
                  • misia007 Re: ZABRONIONE 10.11.05, 13:00
                    Beali idioci byli są i będą zawsze, ale to mniejszość.Moim zdaniem powoli ale
                    idzie ku lepszemu.Pomyśl jedno pokolenie wstecz ro dziny mające więcej niż jednego
                    zwierzaka to była rzadkość, a dziś ile jest rodzin zakoconych i spsiałych na maksa
                    Ilość wetów, sklepów z akcesoriami dla zwierząt,świadczą, że mamy coraz więcej
                    zwierzaków a więc rośnie nasza wrażliwośc na ich los.I będzie rosła Beali,bo
                    dzieci idiotów zawsze będą w mniejszośći,aż zanikną.
                    • beali Re: Misiu,jesteś optymistką 10.11.05, 19:08
                      Ja być może spotykam więcej ludzi mających dziwny stosunek do zwierząt,a sam fakt podrzucanych do nas co jakiś czas naprawdę fajnych zwierzaków tez optymistycznie nie nastraja.To temat na inny wątek,ale idiotów nigdy nie braknie i jest ich sporo- tego jestem pewna,choć tak bardzo chciałabym się mylić.
                      Oby się to zmieniło.
                      Pozdr.
                • marta.kunc Re: ZABRONIONE 10.11.05, 20:38
                  wzorce ras zostaly dostosowane do tego prawa i nikt na wystawie czy w zwiazku
                  kynologicznym nie obniza "wartosci" psa z powodu nieobcietych uszu czy ogona,
                  wrecz przeciwnie.problem tkwi w ludziach ktorzy nie kupia amstaffa z
                  nieobcietymi uszami czy foxa z dlugim ogonem, wiec hodowcy tna na wlasna reke
                  lub znajduja nieuczciwych weterynarzy ktorzy to robia na czarno.
                  zrownywanie sterylizacji z zabiegami pseudokosmetycznymi jest
                  nieporozumieniem.sterylizacja - bez wzgledu na plec- znacznie podnosi srednia
                  dlugosc zycia i jego jakosc(obniza zachorowalnosc na niektore nowotwory,
                  choroby na podlozu hormonalnym itp), niekiedy rowniez ratuje zycie i uwalnia
                  zwierze od cierpien(patrz ropomacicze u samic i przerost prostaty u samcow np.)
                  nie przychodzi mi do glowy sytuacja w ktorej zabiegi pseudokosmetyczne byly z
                  medycznego punktu widzenia uzasadnione, jesli jednak ktos w jakikolwiek sposob
                  je uzasadnia warto by pomyslal o pluszaku a nie o zywym stworzeniu.
                  pozdrawiam
                  • beali Re: ZABRONIONE 10.11.05, 22:23
                    Marta,dzięki za wyjaśnienie-juz zdążyłam tę wiedzę wykorzystać.
                  • wrexham oj, marta... 10.11.05, 23:03
                    ja nie zrownuje - tak mi przyszlo do glowy po prostu, co moglaby napisac osoba
                    taka jak ta dziewczyna, ktora chciala obciac kotu palce; do tego caly czas
                    drecza mnie wyrzuty sumienia, ze zadalam moim ziwerzakom mnostwo bolu i stresu
                    zwiazanego z oddaniem do obcych ludzi i operacji...
                    oczywiscie znam wszystkie plusy tej akcji (moje zwierzeta sa wysterylizowane),
                    ale jednak to jest troche okrutne co tu duzo gadac...
                    mam nadzieje, ze mi wybaczyly to cierpienie albo zapomnialy po prostu bidaki...
                    pozdrawiam marta
                    • marta.kunc no nie:))))) 10.11.05, 23:45
                      to nie bylo personalnie do ciebie ze zrownujeszsmiletak ogolnie do tych co
                      zrownujasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka