Dodaj do ulubionych

obcinanie pazurkow

14.11.05, 14:16
kocur sie zrobil ostatnio wybitnie kolankowy i spokojny..wink co nie zmienia
faktu, ze zniszczyl Bardzo Wazna Rzecz w domu rodzicow. obiecalam im, ze
przyjade z kocurem i podcietymi pazurami.
so...
teorie znam... obciac tylko te biala czesc, nie tykac bron boze tej rozowej.
obciac, ale CZYM? zwyklymi cazkami do paznokci ludzkich?
jak te cazki trzymac?
'bokiem' czy normalnie, jak do ludzi? jezu nie wiem jak to wyjasnic. rozumie
ktos?wink i uciac tylko ostra koncowke paznokcia czy trosze wiecej( oczywiscie
tylko biala)?
aha, no i jak to zrobic, na raty? nie sadze, zeby moj kot wytrzymal 4lapy za
jednym razem...
chwilowo nie moge odwiedzic weta.
aha i czy skrocenie pazurow nie wplynie na zachowanie kota, zabawy n drapaku,
itp? do tej pory uwielbia sie wieszac pazurami na swom domku, drapac pienki itp.
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: obcinanie pazurkow 14.11.05, 14:33
      A co takiego zniszczył rodzicom, bardzo ciekawa? jestem
    • misia007 Re: obcinanie pazurkow 14.11.05, 14:33
      My obcinamy normalna obcinarka do paznokci ale we dwie osoby.Ja trzymam kota na
      kolanach a mąż bierze łapkę delikwenta, naciska aby pazurki sie wysunęły i ciach.
      Oczywiście są piski i próby wyrwania ale staram sie kota uspokajać,
      zagadywać,żeby mąż mógł dokończyć dzieła.Oczywiście, ze będzie dalej drapać
      pieńki czy drapaki,
      choćby poto, zeby się stępione pazurki naostrzyły.No i one szybko odrastaja, my
      obcinamy co dwa tygodnie.Powodzenia
      • oliwkka Re: obcinanie pazurkow 14.11.05, 15:24
        Lepiej zrób to cążkami dla kotów. Nie są drogiw, można je kupic w zoologiku, no
        i są bezpieczniejsze od ludzkich i łatwiejsze od powyższych w użyciu.
        Poza tym może to także zrobic wet za około 5zł za wszystkie łapy. A ty przy
        okazji dowiesz się jak to robic.
        Ja biorę mojego kocurka na kolanka lub leży kolo mnie i każdej łapce pokolei
        przycinam pazurki. Jest do tego przyzwyczajony i nie nic sobie z tego nie robi
        Najlepiej od małego kota przyzwyczajac do obcianania pazurków. Najlepiej jak
        dotykasz delikatnie łapek i "wyciskasz" pazurki, tak aby kot się do tego
        przyzwyczaił. A potem obcinasz.
      • dosiareserved Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 15:44
        i najlepiej, zeby byl zaspany!!! ja obcinam obcinaczem do paznokci ludzkich.
    • monawaw1 Re: obcinanie pazurkow 14.11.05, 16:16
      gdyby tak ktos nie zorientowany podszedł do naszych drzwi właśnie w momencie
      kiedy obcinamy naszemu kocurowi pazury to by najpewniej wezwał jakąś straż albo
      ekipę ze stowarzyszenia opieki nad zwierzętami. Figaro drze się wniebogłosy
      przy czym te jego dzwięki to taki lament -jakbyśmy go mordowali. A co do
      techniki to jest raczej normalna kota biorę na kolanka kłade na pleckach i
      obcinam a żeby sie nie wyrywał to nad nami stoi mój mąż (jest jedyną osobą na
      widok której Figo nie rozrabia). Sprzęt do obcinania to zwykła obcinaczka
      taka "dla ludzi". Figo po wszystkim jeszcze przez chwile się skarży a po chwili
      idzie wypróbować swoje "nowe" pazury na drapaku
      powodzenia
    • oxygen100 Re: obcinanie pazurkow 14.11.05, 19:17
      hehe "moje" koty maja obcinane pazurki ludzka obcinaczka. Ni eboli Bipi jest
      bardzo grzeczna i w ogole jej to nie rusza ale Coco wyje i warczy jakby ja ze
      skory obdzieranosmile) a to tylko przycinane pazurki hehe
    • danusis Re: obcinanie pazurkow 14.11.05, 22:10
      ja biorę bokiem, bo wtedy lepiej widac i nie obetnie się za duzo smile
      poza tym zachowanie kotów takie jak powyżej opisane big_grin
    • przemek.c Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 10:03
      Kot przyzwyczajony od małego do obcinania pazurów nie marudzi. No, może czasami
      grymasi, ale to naprawdę picuś. Obcinamy kotu pazurki zwykłą obcinaczką do
      paznokci, "bokiem", inaczej pazur może się rozszczepiać. Są też obcinaczki
      specjalnie do kocich pazurów, na pewno dostaniesz je w każdym sklepie
      zoologicznym. Nie żeby były lepsze od zwykłych, ale wiesz... kasę na czymś
      trzeba robić wink. Naturalnie trzymamy się tylko białej części pazura, a ile go
      uciąć, to już na wyczucie. Ma nie drapać i tyle. Poza tym, świetnym pomysłem
      jest kupno "drapałki", którą przymocować można choćby do kaloryfera. Moje dwa
      koty dzięki temu oszczędzają mi meble. Chociaż... Upilnować na 100% nigdy się
      nie da i taka kocia natura, że gdzieś nabroi tak czy inaczej. Ze stratami już
      trzeba się pogodzić i tyle. U mnie akurat to były firanki wink
    • boe_ Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 10:39
      poniewaz moj kot boi sie wszystkiego poza mna i poniewaz pomimo fortuny wydanej
      na zabawki najbardziej lubi bawic sie z innym kotem - czyli ze mna- to ja
      jestem ta najbardziej cierpiaca z powodu kocich pazurow...rece do lokci mam w
      szramach, wzbudzam zainteresowanie pomieszane z przerazeniem przy sklepowych
      kasachsmile
      zainspirowana waszymi postami, wzielam kicie wczoraj na kolana, zaglaskalam do
      momentu osiagniecia pelnej ekstazy, po czym bez wiekszych problemow przycielam
      pazurki "ludzkimi" cazkami...faktycznie bokiem wychodzi lepiej, bo widac ile (i
      co) sie tnie...furio troche protestowal, ale tak bez przekonania...dzisiaj rano
      tarmosilismy sie ze zdwojona silasmile
      dzieki!smile
      • krewetka Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 11:20
        wlasnie, firanki u mnie tez sad
      • misia007 Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 12:01
        Boe ślę słowa podziwu ,bez pomocy męża nie odważylabym sie przeprowadzic tej
        operacji.
        • aureliana Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 12:57
          dzieki wielkie, wlasnie o to 'bokiem' mi chodzilosmile))
          sprobuje... chociaz obawiam sie, ze sama nie dam rady, bede musiala czekac na
          posilkiwink)
          ma juz 8mnc, wiec chyba bedzie sie buntowal.
          dzieki
          • ewung Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 15:31
            Odwagi!! Ja myslałam że nigdy tego nie zrobię - a też zaczynałam na kocikach
            juz troche wyrośnietych. Pierwsze podejscia były jak spały - brałam
            łapkę "ludzką" obcinaczke i do dzieła. Nie lubią tego, na ogół mam problem żeby
            wszystkie łapy na raz zrobić. Ale udaje się bez wizyt u weterynarza. Tak więc
            odwagi i do dzieła - powoli i łagodnie gadając do kici i jak cos to na raty smile
        • boe_ Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 13:02
          misia, wiesz co, ja mam ze swoim kotem jakies takie dziwne stosunki...to znaczy
          mi sie wydaje, o czym juz tu wczesniej pisalam, ze on mnie traktuje jak kocia
          mame...jak na niego sykne (bo po wielu dylematach odnosnie bicia gazeta czy
          przemawiania gdy jest niegrzeczny, zaczelam na niego po kociemu syczec i to
          skutkuje bezblednie) to on od razu przywoluje sie do porzadku i nawet jak mu
          sie cos bardzo nie podoba, to sie temu poddaje...ja wiem ze to brzmi
          idiotycznie, ale to chyba ma duzo wspolnego z tym w jakim stanie do mnie
          trafil...on mi ufa bezgranicznie i chyba tylko przy mnie czuje sie bezpiecznie,
          gdy mnie nie ma w domu, wiekszosc czasu spedza w ukryciu, ale wyraznie tez
          odczuwam jakis taki szacunek, ze jak ja mowie ze tak ma byc, to tak bedzie i
          koniec i nie ma o co walczyc
          pewnie ze on tych wszystkich zabiegow wokol siebie nie lubi, ale im sie poddaje
          jakby wiedzac ze jezeli ja sie za to zabieram to wyraznie tak ma byc
          w innym watku jest odnosnie mycia kociej pupy...u nas sie tez zdarzylo ze przy
          rozwolnieniu zapapral sobie kudelki na lapach i musialam go umyc...na nic nie
          zdaly sie protesty, wsadzilam go pod kran i umylam pod ogonem..pewnie ze troche
          wierzgal, nawet zlapal mnie zebami za palec, ale tak ze nawet slad nie zostal,
          nie jakby chcial mnie ugryzc tylko zamanifestowac swoje niezadowolenie...tak
          samo jest z czesaniem...bardziej mnie podrapie albo pogryzie jak sie bawimy
          taki mi sie trafil dziwolag!smile
          • misia007 Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 17:06
            No własnie Boe trudny początek połączył was na wieki wieków amen.A moje chlopaki
            to na mojego męża patrza jak na Boga.Bo to pan się wiecej bawi i jak idzie to
            kuchni to wiadomo mięsko będzie a jak kot na kolanach zasnie to nie zrzuci tylko
            bedzie czekal jak sie ocknie.A ktos musi telefony odbierac, drzwi otwierac itp,
            tak wiec na pozycji straconej jestem.I własnie spedziłam upojna godzine marznąc
            w drzwiach balkonowych mojej sasiadki w celu zwabienia dwóch maluchów, które
            koczują w jej ogródku.Prawie wlazły zwabione sama nie wiem czym, bo poszłysmy na
            całość tzn miesko, tunczyk waleriana, mysz na sznurku ale trzy koty sasiadki
            weszły nam w parade i z wszystkiego same skorzystały.Wracam wsciekla i zmarżnieta
            a tu od mojego męza na gaga pytanie, co z kotami, czy ja nie wiem, że one tam
            marzną.wiem dobrze bo sama zmarzłam.Wybacz Boe, że tak truje ale lekko sie
            podłamalam.No nic jutro też spróbujemy. Pa
            • boe_ Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 19:21
              truj sobie, nie mam nic naprzeciw...ja jak dwa miesiace temu chcialam sobie
              upolowac takiego malego kotka, to musialam na niego w koncu kocyk zarzucic, bo
              bestia byla za szybka i za dzika, mimo ze wazyla jakies 300 gsmile ale mam
              nadzieje ze ci sie uda bardziej humanitarniesmile
              misia, musisz zmienic strategie! u mnie to maz odbiera i otwiera bo ja mam
              wlasnie kotka na kolanach, a on taki wystraszony biedactwosmile no a poza tym
              tylko ja mam cierpliwosc zeby setny raz w ciagu dnia wyciagac spod szafy
              pileczke, albo podnosic kanapy i wybierac korki od wina - jedna z ulubionych
              zabawek furiasmile albo zeby stac nad kotkiem i mowic mu jaki to jest grzeczny jak
              sie domaga towarzystwa przy misce bo w samotnosci to on za bardzo nie lubi
              jesc...moj maz nie uwaza tego za naturalne, wiec sila rzeczy obowiazki
              podzielily sie jak sie podzielilysmile
              pozdrawiam
              • misia007 Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 20:04
                Boe zmiana strategii nic nie pomoze bo po pierwsze jak on sie bawi z kotami, to
                sama nie wiem kogo to bardziej uszczęśliwia, więc tu go nie przebije, a poza tym
                on dobrowolnie o 7 rano wyskakuje na balkon i obsługuje kuwety a ja takiego
                samozaparcia nie mam.Wlaśnie przed chwilą wrócil i obcięliśmy kotom pazury ale
                we dwójke.Pozdrawiam
    • dosiareserved Re: obcinanie pazurkow 15.11.05, 15:43
      spokojnie spokojnie, wystarczy kota do tego przyzwyczaic a nie bedzie problemu
      z czterema lapkami na raz smile Posadz go sobie na kolanka, tak aby byl plecami do
      twojego brzucha umiejscowiony i zabieraj sie za lapki: najpier przednie,
      wystarczy tylko kawalek ten ostry - potem tylnie - w nich duzo mniej. I tak nie
      przestanie drapac kanapy smile
    • aureliana Re: !!!!! 17.11.05, 21:50
      obcielam!!!
      ufff... co prawda tylko na przednich lapkach...i zapomnialam o tym piatym
      paznokietku- kot mi d razu prypomnial rysujac nim moj policzekuncertain wygladam
      conajmniej nieciekawie...
      zostaly mi te 'boczne pazury' przy przednich konczynach i cale tylne...
      kot nie miauczal, nie plakal, rozowa czesc nienaruszona, ale krucze...
      przyczepnosc troche stracil...
      to norma?
    • assim Re: obcinanie pazurkow 27.12.05, 17:04
      tu jest kilka fotek: www.hospvetprincipal.pt/corteugato.htm
      wszystko co jest tam napisane zostalo juz w tym watku wymienione.

      kurcze, mam problem z kupnem tej obcinaczki. nigdzie nie moge jej znalezc...
      nie znacie jakis sklepow zoologicznych online?

      pozdrawiamy z rudim zwanym od zawsze ciuciu tongue_out
      • mirmunn Re: obcinanie pazurkow 27.12.05, 17:06
        ja obcinam "ludzkimi" cążkami, kupionymi w kiosku i jest oksmile)))
        • misia007 Re: obcinanie pazurkow 27.12.05, 17:34
          My obcinamy normalną ludzką obcinarką i jest super.
      • aureliana Re: obcinanie pazurkow, assim 27.12.05, 18:15
        obrigadawink
        ale, kurcze, ja tne pazury mojemu inaczej:\.
        biore pazurka 'bokiem', balabym sie, ze jezeli bede ciac normalnie, tak jak na
        focie to pazur ebdzie sie 'siepal'. uzywam ludzkichwink cazkow.
        • assim Re: obcinanie pazurkow, assim 28.12.05, 10:13
          de nada smile

          u mnie (a wlasciwie u ciucia) chyba tez sie skonczy na ludzkich cazkach.
          mam tylko jedno pytanie, co oznacza siepal? tongue_out

          pozdr/a
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka