kocur sie zrobil ostatnio wybitnie kolankowy i spokojny..

co nie zmienia
faktu, ze zniszczyl Bardzo Wazna Rzecz w domu rodzicow. obiecalam im, ze
przyjade z kocurem i podcietymi pazurami.
so...
teorie znam... obciac tylko te biala czesc, nie tykac bron boze tej rozowej.
obciac, ale CZYM? zwyklymi cazkami do paznokci ludzkich?
jak te cazki trzymac?
'bokiem' czy normalnie, jak do ludzi? jezu nie wiem jak to wyjasnic. rozumie
ktos?

i uciac tylko ostra koncowke paznokcia czy trosze wiecej( oczywiscie
tylko biala)?
aha, no i jak to zrobic, na raty? nie sadze, zeby moj kot wytrzymal 4lapy za
jednym razem...
chwilowo nie moge odwiedzic weta.
aha i czy skrocenie pazurow nie wplynie na zachowanie kota, zabawy n drapaku,
itp? do tej pory uwielbia sie wieszac pazurami na swom domku, drapac pienki itp.