ninka71 14.11.05, 14:38 Chcę wszystkim podziękować za słowa otuchy i wsparcia jakie mi daliście. Niestety dzisiaj Rysio odszedł..... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
babka71 TAK CZUŁAM, ŻE MUSI ODEJŚĆ....... 14.11.05, 14:48 BO: ODSZEDŁ SZCZĘSLIWY w domku z kochanymi ludzmi, a nie pod kołami samochodu.., napewno już nie cierpi.. I KOCHAŁ WAS, A WY JEGO!!!!!!!!!!!!!!1 RYSIU !!POZDRÓW ROBINKA I BAW SIE DOBRZE ZROWIUTKI.. O PAŃCIE SIE NIE MARTW, DASZ JEJ Z NIEBA INNEGO FUTRZAKA, .... zobaczysz Odpowiedz Link
joisana :-( tak przykro :-( 14.11.05, 14:52 Jest już jak ja to mówię w :Krainie Wiecznych Łowów i Dobrych Rąk Do Głaskania. Niestety rudzielce (mój też) jako nosiciele genów recesywnych są b.delikatne i podatne na wszelkie choroy genetyczne i osłabienie układu immunologicznego. Przykro, że akurat kotek którego przygarnęliście musiał być tego podręcznikowym przykładem. Odpowiedz Link
misia007 Re: W SPRAWIE RYSIA - KOTKA RUDEGO 14.11.05, 14:59 Ninko tak mi przykro ale widac tak być musiało.Zrobiliscie dla niego wszystko co można, przygarnęliście , daliście milośc i opiekę do końca.To bardzo wiele. Trzymaj sie. Odpowiedz Link
wrexham Re: W SPRAWIE RYSIA - KOTKA RUDEGO 14.11.05, 15:59 teraz sobie porzadnie pobiega jak na rudego urwiska przystalo , a w przerwach w bieganiu bedzie z duma opowiadal innym kotkom jaka mial wspaniala pancie i jak bardzo ja kochal z wzajemnoscia, a te, dla ktorych los nie byl taki laskawy beda sluchac i troche zadzrocic, ale niezbyt dlugo bo tam wszystkie koty maja dobre humory, sprawne nozki i pelne brzuszki trzymaj sie cieplutko marta Odpowiedz Link
mirmunn Tak musiało być:((((((( 14.11.05, 17:56 ale najważniejsze, że był w domku, traktowany z miłością do końca i odszedł kochany. I na pewno nie zostawi Was samych, a Waszych serc pustych. Rozglądajcie się .... Odpowiedz Link
joanna.c Re: W SPRAWIE RYSIA - KOTKA RUDEGO 14.11.05, 19:30 Przykro mi. Trzeba się wypłakać. Spotka TAM mojego Mruczunia [tydzień temu wpadł pod samochód] i bedą razem urwisować... Joanna Odpowiedz Link
kotolub Re: W SPRAWIE RYSIA - KOTKA RUDEGO 14.11.05, 19:27 Bardzo Ci współczuję. Trzymaj się i miej otwarte serduszko na nowego lokatora. Rysiu zostanie w pamięci a Ty musisz uszczęśliwić następne biedactwo - byłaś przecież taka dobra dla Rysia. Pozdrawiamy Bajka i ja Odpowiedz Link
marta.kunc Re: W SPRAWIE RYSIA - KOTKA RUDEGO 14.11.05, 21:52 TAK BARDZO MI PRZYKRO...A MOZE MELA? A MOZE KTORYS Z PIWNICZNYCH BURASKOW? RYSIO NIE CHCIALBY NA PEWNO BY WASZE SERCA BYLY OPUSTOSZALE.... Odpowiedz Link