czy Wasze koty boją się odkurzacza? Do niedawna myślałam, że dźwięk
odkurzacza wszystkie koty wprawia w popłoch, powodując natychmiastową
ewakuację za zasłonkę/na najwyższą półkę/do szafy.
Aż niedawno dokocony kot diametralnie zmienił moje poglądy na tę kwestię.
Wyciąganie machiny powoduje u kota radosne pokwiki i przybiegnięcie w
podskokach z najdalszego kąta mieszkania. Nie mogę spokojnie odkurzać, bo
cały czas podkłada mi się pod rurę, albo ją atakuje gruchając ze szczęścia

)
Doszło do tego, że przestałam go wyczesywać, a tylko odkurzam co dwa dni (tak
często, jak dywanik w przedpokoju). Nadstawia grzbiet, brzuch, nie ma żadnych
oporów, nawet kiedy 'na straszaka' wciągam mu do odkurzacza ogonek.
Drugi kot zawsze siedzi w tym czasie na szczycie regału z książkami i
przygląda nam się z mieszanką zgrozy i niedowierzania na pyszczku.
A jak jest z Waszymi kotami?