Dodaj do ulubionych

BARDZO mocne podrapanie - co robić? help...

18.12.05, 16:27
probowalam zaprzyjaznic dwie dominujace kocice. o ile Kota jeszcze byla do
tego pomyslu nastawiona w miare dobrze, aczkolwiek sceptycznie, o tyle Mizia -
kotka rodzicow - szkoda gadac.
to byl po prostu bardzo zly pomysl...
mam okropne i ogromne sznyty na reku. od lokcia prawie po nadgarstek. lekarz
na pogotowiu zabronil pryskac CZYMKOLWIEK (chcialam recepte na oxycort).
dopoki sie nie zagoi to tylko woda utleniona i zawijac.
mialyscie keidys taki problem? macie cos sprawdzonego? blizny do konca zycia
mi zostana chyba sad(((((((((
i jeszcze cos - ta kotka, ktora mnie podrapala jest nieszczepiona. tzn kiedys
wziela te wszystkie szczepienia, tylko od jakiegos juz czasu nie bierze
przypominajacych dawek, bo weci mowia, ze skoro nie wychodzi to nie musi. ja
mam sie na cos teraz zaszczepic?? kurde, nie wiem, ale to naprade wyglada
nieciekawie. musialam zrobic zdjecia tej reki, mam jeszcze na kompie, moge
przeslac jakby ktos sie uwazal za speca i chcial pomoc.
i jeszcze jedno - boli sad przynajmniej ten durny leb sie nauczy, zeby sie do
zwierzat nie wtracac i na sile nie zaprzyjazniac.
aga
Obserwuj wątek
    • madzieks2 Re: BARDZO mocne podrapanie - co robić? help... 18.12.05, 18:01
      ja bym zaszczepiła się na tężec tak profilaktycznie

      ----

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
      • mama007 madzieks 18.12.05, 18:06
        a nie orientujesz sie moze ile czasu dziala ten zastrzyk na tezec? ok rok temu
        mialam taki zastrzyk po wyjmowaniu szkla z nogi, moze to jeszcze dziala?
        • eleanorrigby Re: madzieks 18.12.05, 18:14
          Jeśli szczepienie było rok temu,nie musisz się szczepić ponownie.Tylko ważne
          jest,czy to była szczepionka,czy surowica.Jeśli tylko surowica,a szczepienie
          więcej niż 5 lat temu,warto się zaszczepić.

          republika.pl/klr_legnica/zalecenia/tezec.html

          bd.lilypie.com/hDgyp1
          tickers.baby-gaga.com/p/dev187bb___.png
          • madzieks2 Re: madzieks 18.12.05, 18:20
            dokładnie, a jeśli chodzi o przemywanie to może rivanol? ale jeśli lekarz nie
            kazał.. to nie wiem...o blizny nie matrtw się jest taka maść do kupienia w
            aptece stosuje się ją jak tylko pojawią się ostatnie strupki. M
            Moją mamę kot ugryzł w wargę sad leczyla to około 4 miesięcy tak się babrało...
            lekarze też niewiedzieli co z tym robić i nic nie pomagało.
            pozdrawiam

            ----

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
    • danusis Re: BARDZO mocne podrapanie - co robić? help... 18.12.05, 22:04
      Ja moje Elfikowe zadrapania smarowałm pudrem w płynie się zasuszały.
      Ale jezeli głębokie sznyty i lekarz zakazał, to nie wiem, czy bym ryzykowała.
      Pozdrawiam Mamo i wspóczuję sprawy z Burkiem (czytałam posty oburzając się na
      krytkantów... uncertain)
      • beali Re: BARDZO mocne podrapanie - co robić? help... 18.12.05, 22:41
        Nie wiem,co mogłabym Ci poradzić,bo az tak podrapana przez kota nie byłam.
        Najlepiej słuchaj lekarza,w razie gdyby cos z raną działo się,biegnij do niego.
        Mam nadzieję,że bedziesz miał choroby kociego pazura.Jedno wiem,koniecznie kup dobrą maść na bliznę,jak już zagoi się.Kocie zadrapania na dekolcie dumnie nosiłam przez prawie rok,a były to leciutkie szramki po kocięcych małych pazurkach.
        Pozdro.
    • groha Re: BARDZO mocne podrapanie - co robić? help... 19.12.05, 00:19
      Aga, właśnie dzisiaj zakupiłam maść, która jest ponoć rewelacyjnie odkażająco-
      gojąca i czyni cuda ze wszystkimi brzydkimi ranami: RIVEL (z rivanolem). Teraz
      dostałam ją dla Frycka, ale na ludziach też się świetnie sprawdza: moja mama
      używała jej do gojenia pooperacyjnej przetoki, z doskonałym skutkiem.
      Aha, i nie martw się bliznami po sznytach, bo na młodym ciele zwykle dobrze się
      goismile Skoro mnie, kobiecie w późnym kwiecie wieku, zagoiły się sznyty na szyi i
      dekolcie (też efekt łapania śmiertelnie przestraszonego kota) bez śladu, to
      Tobie tym bardziej. Byle się nie paprało! Dmucham, żeby nie bolałosmile
      • ewung Re: BARDZO mocne podrapanie - co robić? help... 19.12.05, 09:05
        Ja kocie zadrapania traktuje CITROSEPTEM. A zdazały się naprawdę mocne bo jedna
        kicia nie cierpi być brana na ręce a czasem trzeba było. Jakoś sie niegdy nie
        martwiłam czy coś moze mi sie z tego stać ale jak rany były naprawde duze
        przemywałam citroseptem rozcienczonym. Citrosept przyspiesza gojenie
        (przynajmniej mam takie wrazenie) i jakos nie było problemów z papraniem nigdy.
        A... był testowany na dwóch podrapanych osobach smile
    • mama007 bylam u lekarza 19.12.05, 11:45
      rano jak sie zbudzilam okazalo sie, ze nie moge reka prawie ruszac, wszystko
      czerwone i spuchniete. wygladam jak zona frankensteina, na sylwestra moge sie
      co najwyzej wybrac na bal przebierancow albo nalozyc palto...
      bylam u lekrza, bo , powiem szczerze, przestraszylam sie po prostu. lekarka
      powiedziala, ze poki co nie martwic sie, bo to normalna rekacja na kocie
      podrapanie, zwlaszcza tak duze i glebkie. mam juz zastrzyk p/tezcowy -
      powiedziala, ze raczej niepotrzebny, ale na wszelki wypadek nalezy go
      zrobic "dla pewnosci". smarowac czymkolwiek i martwic o blizny dopiero jak to
      sie zagoi - bo wczesniej mozna przekobminowac i zacznei sie babarac.
      wiec poki co czekam i zuzywam litry wody utlenionej . reka mnie boli mocniej na
      sam widok tej wstretnej buteleczki.
      jak sie zagoi i bede mogla juz czyms innym smarowac to bede pytala o te masci,
      ktore polecacie. dzieki !!
      a.
      • annskr Re: bylam u lekarza 19.12.05, 12:55
        Neomycyna w aerozolu, łapię też dzikie koty, kilka razy pogryzły mnie napradę
        spolidnie, łapa spuchnieta, palce nie chodzą ...
        Neomycyna sprawdzona smile
      • babka71 Do mama 007 19.12.05, 14:43
        Nic się nie przejmuj przejdzie jak grypa, nie panikuj i nie lataj po
        lekarzach....
        3 tyg... temu dziecko Noski podczas łapania( bezdomne, piwniczne kocie,
        drapneło mnie w rękę tak , że:
        miałam 10 dni sztywny palec, wskazujący..i pół ręki
        mąż i cała rodzina panika na maksa.., zarażona jestem , nie mogłam ruszyć ręką..
        ale przeszło spoko marta .., więcej zarazków w jedzeniu niż w kocich
        pazurach!!!!!!!!!!!!!
        WYLUZUJ
        • mama007 babko :) 19.12.05, 19:04
          nie panikuje raczej, w sumie to moja mama takiego rumoru narobila. bo nie dosc,
          ze wsciekla jest na mnie za to co dzieje sie w mieszkaniu to jeszcze jakw idzi
          te moja reke teraz... ja w sumie nie sadze, zeby mi sie cos dzialo, bardziej
          sie martwie o slady jakie po tym beda uncertain ale podobno sa juz jakies bardzo dobre
          masci na takie blizny, wiec na razie sie i tym nie martwie. zastrzyk na wszelki
          wypadek wzielam, wiec wszyscy raczej uspokojeni.
          a bliznami sie bede martwic jak mi zejda strupy... do chodzenia w krotkim
          rekawku jeszcze troche czasu zostalo.
          ciesze sie, ze z twoja reka wszystko ok, pamietam ze ten kociak cie podrapal smile
          aga
          • wiesia.and.company Re: Mama007 - Aga! 20.12.05, 10:22
            Annskr i babka71 dobrze piszą. Puchnie, co tam, łapa zasiniona,spuchnięta,
            gorąca, czasem patrzyłam czy zasinienie już mi do góry ręki (a potem do serca)
            nie dojdzie. Nigdy nie doszło. Czasem tylko brałam aspirynę. Minie.
            Pozdrawiam Cię bardzo bardzo serdecznie. Wiesia
            • babka71 Wiesiu jak powiedziałam mojej mamie, że 20.12.05, 10:27
              mam spuchnięty palec, siny i nie mogę nim poruszać.. to 5 razy dziennie
              dzwoniła...he he, do lekarza koniecznie itd..napewno masz tężca i takie tam, po
              kilku dniach samo przeszło, ale też panadol wziełam dla świętego spokoju, choć
              goraczki nie miałam...
              wbrew pozorom dzikie koty, są czasami zdrowsze od tych naszych kanapowców
              • wiesia.and.company Re: Babka71 - oj to, to, te koty pozadomowe 21.12.05, 13:43
                wcale nie są takimi brudasami. Może czyszczą się częściej, a ostatecznie ślina
                ma właściwości bakteriobójcze. Tak więc nie panikować. Przeczekać.
                Pozdrawiam Cię. Wiesia
                • mama007 bo to tak jak z dziecmi - zbyt sterylne warunki... 22.12.05, 19:02
                  a mnie pieeeeecze, strup zlazi, odrywa sie, potem rosnie znowu, i tak w
                  kolko....
                  no ale bedzie dobrze, musi byc.
                  a.
                  • babka71 nie zmywaj bez plastra 22.12.05, 19:17
                    a jak musisz to potem szybko umyć rękę, mydłem lub wodą
                    i polecam zwykły plaster podczas robót domowych ...
                    a Pan Artur co na to??....
                    • mama007 ja w domu w ogole tego niczym nie zakrywam, bo 23.12.05, 11:33
                      jak bede w domu zakrywac, to nigdy sie nie wygoi uncertain tylko jak wychodze to
                      zaklejam, zeby ubranie nie podraznialo i zeby mocno nie brudzic tego. tylko tu
                      plaster nie pomoze.... ja to musze zaklejac taka duza gaza.... bo to od
                      nadgarstka do lokcia prawie sad no i musi przepuszczac powietrze, wiec musi byc
                      gaza i bandaz taki naturalny, bez sztucznych dodatkow.
                      ale zle nie jest, tak jak pisze - goi sie, wiec moglo byc gorzej.

                      a pan artur zostal uraczony widokiem jedynie bandaza, oszczedzilam mu innych
                      widokow, poza tym jeszcze dluuugo bede mogla bliznami sie "chwalic" uncertain poza tym
                      od wtorku jestem codziennie prawie w lecznicy, bo sie okazalo, ze Kota ma mocne
                      zapalenie jednego ucha sad artur powiedzial, ze dopoki to bylo nieruszane to jej
                      nie przeszkadzalo i nie bolalo wiec sie nie dziwi, ze nic po niej nie bylo
                      widac. dopiero teraz jak zostalo zruszone to widac, ze to ucho jej przeszkadza.
                      codziennie rano zastrzyk z antybiotykiem i x razy dziennie zakraplanie ucha sad
                      Kota wiekszosc dnia spedza na parapecie, a jak mnie widzi to ucieka sad(((((
                      chyba ze mam miske z jedzeniem. najbardziej jestem zla, ze to jest
                      prawdopodobnie z niedoleczonego swierzba. kurde, tyle wydalam na to, zeby to
                      wyleczyc, koty dostawaly (badz co badz dobry, ale tez i drogi) stronghold -
                      weta mowi, ze wszystko ok, a tu sie okazuje, ze jedno ucho niedoleczone , wrrr.
                      ciekawe co nastepnego sie spiep...? uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka