Dodaj do ulubionych

Problem z kicia!

24.01.06, 16:49
Wczoraj Pchlica dostala zastrzyk od weta.Miala juz nie chodzic,nie
mruczec,nie plakac,nie marudzic.Ale ona od wczoraj miaczy,placze,mruczy,szalu
dostaje!Calanoc nie spalamchodzilam za nia glaskalam,rozmawialam.A ona dalej
ma rujkecrying nie wiem co robic.Za 10 dni mam sie znowu pokazac z Kota u weta.A
jesli to ma tak dluzej trwac to ja 10 dni nie wytrzymam bo bede plakac,razem
z Kota.Co robic?
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: Problem z kicia! 24.01.06, 17:28
      zmienić weta i poszukać innego
      • khaki3 Re: Problem z kicia! 24.01.06, 17:35
        Ten wet byl najlepszy,z sercem podchodzil do zwierzakow,swietnie leczyl,nigdy
        na niego nikt nie narzekalsadJuz myslalam,ze znalazlam dobrego wetasadEhh
        przyjdzie mi sie wozic kota do sasiedniego miasta ponad 50 km a Kota nie znosi
        jazdy autemsad
        • misia007 Re: Problem z kicia! 24.01.06, 18:18
          A czemu jej nie sterylizujesz?Te zastrzyki hormonalne na pewno za dobrze jej nie
          robią.Wet Ci nie proponował sterylki?
        • joisana Re: Problem z kicia! 24.01.06, 18:18
          Nawet najlepszy wet może spierniczyć prostą rzecz jak zastrzyk, mój mimo, że
          fenomenalny, czasem jak kota dostawała furii czasem złamał na niej igłę, albo
          cały lek prysnął na ścianę, zamiast pod skórkę. Ludzka rzecz.
          • khaki3 Re: Problem z kicia! 24.01.06, 18:57
            Sterylizacje chce przeprowadzic za 2 miesiace.W klinice w Bialymstoku.Niestety
            tam trzeba czekac w kolejce.

            A jutro wioze Pchele do innego weta.moze on cos poradzi,zaradzi.Nie chce juz
            patrzec jak sie biedna meczy,i jak poplakuje sobie.
            • pixie65 Do khaki3 25.01.06, 09:39
              Tak sobie myślę, że może zupełnie niepotrzebnie się przejmujesz i moim zdaniem
              NA PEWNO niepotrzebnie próbujesz Kicię utulać...Z moich doświadczeń i rozmów z
              wetem wynika, że Koci w rujce NIE POWINNO się "rozgłaskiwać", wręcz przeciwnie.
              Pani Zuzanna Stromenger w swojej książce też chyba pisała coś takiego, że trzeba
              koci dać święty spokój to szybciej jej przejdzie, a takie "podkręcanie"
              czułościami tylko tę rujkę przedłuża...Krzywda jej się na pewno nie dzieje, więc
              "take it easy"...Pozdrawiam!
              • salma75 Re: Do khaki3 25.01.06, 11:37
                Mądrze napisała pixie - ma świętą rację, tylko pobudzasz kota głaszcząc
                go...Trzeba dać kocinie spokój.
                Zastrzyk zatrzymujący rujkę działa czasem po 2-3 dniach, zaczekaj, nie jedź do
                innego weta, nie ma po co!
                • khaki3 Re: Do khaki3 25.01.06, 17:47
                  Troche mnie uspokoilisciekiss***** Kota dzisiaj juz powoli dochodzi do siebie.Ja
                  niewyspana,zmeczona,ale jakos zyje.Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka