Wczoraj Pchlica dostala zastrzyk od weta.Miala juz nie chodzic,nie
mruczec,nie plakac,nie marudzic.Ale ona od wczoraj miaczy,placze,mruczy,szalu
dostaje!Calanoc nie spalamchodzilam za nia glaskalam,rozmawialam.A ona dalej
ma rujke

nie wiem co robic.Za 10 dni mam sie znowu pokazac z Kota u weta.A
jesli to ma tak dluzej trwac to ja 10 dni nie wytrzymam bo bede plakac,razem
z Kota.Co robic?