18.05.06, 09:50
Bardzo proszę koniecznie napisz o SIÓDMYM....smile)) Wiem, że to wczoraj i
pewnie nie bardzo masz czas ale umieram z ciekawości jakiemu Kociemu
Nieszczęściu trafił się taki fart...Dwa słówka please......
Obserwuj wątek
    • mama007 wiedziałam, że Wiesia długo nei wytrzyma :)))) 18.05.06, 10:16
      super Wiesiu, napisz o Nowym (Nowej?), ja też czekam smile)

      aga

      ps
      mam priv ode mnie tak na marginesie smile
    • kotolub Re: Wiesiu... 18.05.06, 22:33
      My też CZEKAMY!!!smile))) i pozdrawiamy
    • kirke18 Re: Wiesiu...plizzz 19.05.06, 14:32
      no i ja... smile
    • kotolub Re: Wiesiu... 21.05.06, 12:00
      Z tego co wiem, Wiesia pisze z pracy. Podbijam więc wątek - może na zauważy w
      poniedziałek???
      • barba50 Re: Wiesiu... 23.05.06, 23:55
        No to hop do góry!!! Wiesiu, Wiesiu - ciekawe jesteśmy siódmego kociaka i tego
        jak do Ciebie trafił. Napisz konieczniesmile))
        • mama007 z tajnych źródeł wiem, że... 24.05.06, 08:42
          Wiesia nie ma czasu zajrzeć na forum, a Nowa to słodka maleńka Amelka - walczą
          na razie z KK, jest dobrze, ale trzeba dmuchać na zimne, żeby (tfu tfu) nic sie
          nie spsuło...
          myślę, że jak Wiesia znajdzie chwilkę to na pewno napisze na forum kilka
          słów smile
          pozdrawiam
          Aga
          • wiesia.and.company Re: Oj kurczę, dzięki za zainteresowanie, dzisiaj 24.05.06, 10:16
            troszkę zajrzałam, ale że to w pracy, to jeszcze muszę się posprężać, tak do
            30.05.2006. Potem się odezwę i opiszę. Mała Amelka jest już z nami od 15.05.2006
            od godz.22.00 (ale dokładność!). Podam więcej szczegółów, bo miał być Ruben
            dorosły, ale nie żyje. Skoro dojrzałam do kompletu (siódemki, a przecież po
            odejściu Bartusia w styczniu było nas jakoś mało) no to...natura nie lubi
            pustki.
            Ściskam wszystkich i na razie...do wtorku.
            Wiesia + siódemeczka
            • pixie65 Cieszę się :-)))) 24.05.06, 10:20
              Wiesiu! Gratuluję i czekam na więcej, jak już będziesz miała czas....
            • kotolub Re: Oj kurczę, dzięki za zainteresowanie, dzisiaj 24.05.06, 21:12
              No i uało się - Wiesia odpisałasmile))) Wiesiu znajdź dla nas czas, bo jesteś tu
              najwyższej klasy kocim ekspertem!!!smile)) Czekamy na szczegóły....
              P.S. Kalinka ma wczesną rujkę w wieku 6,5 miesiąca. Znowu mnie czeka sterylka.
              Nienawidzę tego....sad(((
              • wiesia.and.company Re: Oj kurczę, dzięki za zainteresowanie, dzisiaj 25.05.06, 09:46
                Oj, może się jeszcze nie spiesz z Kalinką. Niech nawet ma drugą i trzecią rujkę.
                Jakoś przetrzymasz, a bezpieczniej dla koteczki (nie kocura) jeśli jest
                kastrowana mając co najmniej 11 miesięcy, rok. Moja Misiunia została
                wykastrowana mając 8 miesięcy, ale był to mus, bo podejrzewaliśmy ropomacicze
                (lekarze zwłaszcza po wynikach krwi i po corpus delicti - czyli ręczniku z
                krwawymi wieeeelkimi plamami. Tem ręcznik i moje łózko wyglądały jakby kobieta
                miała obfitą menstruację, i tak przez 3 dni. Okazało się zwykłą rujką
                z "plamieniem" Plamieniem!!! ha,ha).
                Pewne źródła mówią po prostu o osiągnięciu dojrzałości płciowej i dojrzałości
                wszystkich organów, a u malutkich jajowody są niepokojąco blisko od moczowodów.
                Drgnięcie ręki chirurga albo mniej wprawnego internisty i....
                Pozdrawiam. Wiesia + 7
                • kotolub Re: Oj kurczę, dzięki za zainteresowanie, dzisiaj 25.05.06, 18:11
                  Wiesiu kochana, dzięki za dobre rady. Ja jednak obawiam się, że ona może dostać
                  nową rujkę w 3 dni od zakończenia poprzedniej. Bardzo się męczy.
                  Zaaplikowaliśmy jej zastrzyk na wyciszenie i mam zamiar ją kastrować w ciągu 3-
                  ch tygodni. Zastrzyk działa 4 miesiące ale grozi powikłaniami o czym mnie wet
                  poinformował, ale stwierdził że skoro i tak jestem zdecydowana wysterylizować
                  Kalinkę, to nic się nie stanie.
                  Trochę mnie przestraszyłaś ale wet powiedział, że tak będzie najlepiej -
                  szkoda, że wcześniej się Ciebie nie poradziłam. Ja mam taką pacę, że sterylkę
                  muszę zaplanować wcześniej (muszę wziąć urlop) a gdyby ona dostała rujkę tuż
                  przed zabiegiem???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka