23.06.06, 22:17
Dzis, na narożniku w naszym dużym pokoju, zamieszkaly 3 dwutygodniowe kociatka
- ktoś postawił pudło z nimi po moim oknem, a ja nie byłabym w stanie nie
pomóc maluchom...
Karmię je kocim mlekiem w proszku i mam problem - jak to jest z tym masowaniem
brzuszków, jak często i ile ma trwać...? I jak szybko po takim masażu jest
kupkowo-sikowy efekt...? Będe wdzięczna za wszelkie informacje..smile
Obserwuj wątek
    • marta_i_koty Re: Help!!!!! 23.06.06, 23:45
      Ehh, czy naprawdę nikt nic nie wie na ten temat...?sad
    • katikot Re: Help!!!!! 23.06.06, 23:51
      może tu coś znajdziesz?
      www.koty.gemapro.vip.alpha.pl/index.html
      ja niestety nie znam się na takich maleństwachsad
      • bellisea Re: Help!!!!! 23.06.06, 23:56
        Wejdz na miau.pl. Po lewej stronie jest zakladka kocie ABC, przeszukaj spis az
        natrafisz na aktywne linki. Ten wlasciwy to "Macierzynstwo" i
        podrozdzial "Noworedek". Tam ktos mial ten sam problem co ty i jest pelno rad.
        Powodzenia.
        • misia007 Re: Help!!!!! 24.06.06, 12:59
          Marta cierpliwości i wytrwałości w matkowaniu kociakom Ci życzę, bo to trudne i
          czasochlonne zajęcie.Trzymam kciuki za powodzenie a temu kto te maleństwa
          odebrał matce wszystkiego najgorszego.Pozdrawiam z moją trójką
          • marta_i_koty Re: Help!!!!! 24.06.06, 13:33
            Przed chwilą odnalazlam matkę moich maluszków...
            Skurwysyn, ktory podrzucił mi kociaki, wywalił je razem z matka, sliczną
            młodziutką czarną koteczką!!!! Zabrałam ją do domu i teraz maluchy leżą
            przytulone do niej i słychac ciamkanie...smile A temu chujowi, kto wyrzucil na
            pastwę losu tę kocią rodzinkę, życzę, zeby sie na nim to zemsciło....
            A koteczka jest tak nam wdzieczna, mruczy, jak podchodzimy, daje głaskac
            maluchy... Widac, ze nie miała lekiego zycia, bo chuda jest jak patyk... Juz
            ja zadbam, coby przytyła biedulka...smile Jejku, jak sie cieszę, ona jest taka
            malutka, ze wczoraj myslałam, że to znowu jakis podrzucony kociak (kręciła sie
            w pobliżu miejsca, gdzie znalazłam kociaki)...
            (Przepraszam za bluzgi, ale gotuję się...)
            • mierzejka Re: Help!!!!! 24.06.06, 13:46
              jak dobrze, że sa jeszcze dobrzy ludzie na świecie! A swoją droga mnie tez
              zatrzęsło jak przeczytałam tę historię. ale teraz już wszystko musi się dobrze
              skończyć, życzę powodzenia w matkowaniu.
            • misia007 Re: Help!!!!! 24.06.06, 13:46
              Marto, to cudownie, ze ja znalazłaś.Wyobrażam sobie co ta biedaCZka musiala
              przeżywać szukając maleństw.I ile roboty kicia za Ciebie odwali przy dzieciach.
              Nie mogła ta rodzinka trafić lepiej.pozdrawiam serdecznie z moją trójka.
              P.sA draniowi sie nie upiecze jestem pewna.
            • capuccino_days Re: Help!!!!! 24.06.06, 13:54
              szczęście, że ją znalazłaś, a co do "szanownego pana", to dla takiego człowieka
              największą karą jest to, że on musi już zawsze sam ze sobą żyć
              • mejsi1974 Re: Help!!!!! 24.06.06, 14:36
                Trzymam kciuki za kotkę, jej maluszki i dobrą pańcię! Straszny seksizm przez
                Was przemawia, może to zła kobieta była...
                • marta_i_koty Rodzinka:) 24.06.06, 15:51
                  img133.imageshack.us/img133/3113/rodzinka1ne.jpg
                  Kotka jest maleńka, wyglada jak półroczne kocie...! Doprawdy, musiala życ w
                  fatalnych warunkach...
                  Niestety, bardzo xle zareagowała na moje koty - bronila malych - i po kilku
                  awanturach zmuszeni bylismy zorganizowac rodzince domek w suszarni w moim bloku
                  - klucz mam ja i kolezanka-kociara, wiec kicia bedzie miala spokój... Zrobilismy
                  kotkom mięciutkie posłanie, zanieśliśmy michę z jedzonkiem i wode, jest kuweta,
                  wiec mam nadzieje, ze będa tam miały nieźle... Wolałabym, żeby byly w
                  mieszkaniu, ale kotka fatalnie znosi obecność innych zwierzakow (czuje sie
                  zagrozona, czemu daje wyraz), a moje koty też nie moga poczuć się intruzami we
                  własnym domu... Ale mam nadzieje, że wszystko sie uloży, poza tym bedziemy
                  codziennie po kilka razy odwiedzac rodzinkę... Choć i tak jestem przygnębiona...sad
                  • misia007 Re: Rodzinka:) 24.06.06, 16:47
                    Marta czym jesteś przygnębiona, uratowałas kocią rodzine i zapewniłas jej
                    bezpieczny dach nad głowa.Ja też kiedyś trzymalam kotkę z maleństwem w
                    suszarni,zanim znalazlam jej dom, bo tak sie rzucala na mojego kocura, ze sie o
                    niego bałam.Instynkt kaze kotce tak sie zachowywać i nic na to nie
                    poradzisz.Kotka potrzebuje spokoju a w tej suszarni latem pewnie będzie go
                    miała.Czuwaj nad całym towarzystwem i donoś co z nimi.
                    P.s To karmiąca malutka mamusia, rozczulający widok.
                    Pozdrawiam z moja trójka.Głaski dla domowych isuszarnianych.
                  • madzieks2 Re: Rodzinka:) 25.06.06, 10:07
                    Marta,
                    jesteś wielką kobietką i życzę Ci dużo wytrwałości w opiece. Zrobiłaś wszystko
                    co najlepsze.
                    pozdrawiam Cię ciepło
                    Magda
                    ---
                    tiny.pl/g4tv - niespodzianka
                    tiny.pl/gl3f - koty
                    • marta_i_koty Re: Rodzinka:) 25.06.06, 10:56
                      Odwiedzamy kicię jak najczęsciej, pasiemy ją...smile Bardzo sie cieszy na nasz
                      widok, karmi maluchy, widać, ze jest jej dobrze...smile I rzuca sie
                      na jedzenie, biedula... Dostaje mleko w proszku dla kocich niemowląt, ktore
                      kupiliśmy dla jej dzieci, mieszamy je ze śmietanką, zapija sie tym... Kociołki
                      sa sliczne, zaczynaja sie juz nieporadnie bawic, widok jest wzruszajacy...smile
                      Bylismy wczoraj u weta, maja po 2 tygonie (tak jak przypuszczałam)... Ci, którzy
                      kotke wyrzucili, wlozyli do kartonu takie kocie posłanie, ktore mozna kupic w
                      sklepach zoologicznych, wniosek taki, ze maja koty (bo skad kocie poslanie u
                      kogos, kto nie ma kontaktu z kotami)... Chuje, chuje, oby ich przeczyścilo....
                      • misia007 Re: Rodzinka:) 25.06.06, 13:48
                        Marto szkoda nerwów na myslenie o tym potworze, który kicię wyrzucił.Dla niej
                        napewno lepiej, ze tak sie stało bo trafiła w wasze przyjazne ręce a utych drani
                        jej los byłby cały czas niepewny i kto wie co by sie stac mogło.Reasumujac kicia
                        miała cholerne szczęście a Ty ból głowy na bo pewnie suszarnia to nie dożywotnio
                        i trzeba jakies domki poszukać jak maluchy podrosną.Donoś co i jak, to sie kicie
                        staną bardziej forumowe i moze ktoś, kto mysli o dokoceniu....Pozdrawiam z moja
                        trójka
                        • 1966f Re: Rodzinka:) 25.06.06, 17:33
                          Kiedy moja kotka miała małe/6/to pewni ludzie przynieśli mi takiego ślepego
                          malucha,którego ktoś podłożył pod koło samochodu aby szybko zginoł.Moja Kizia
                          malucha zaadoptowała i wykarmiła.Maluch zaraził całą 6 kocim katarem ale
                          wyrosło z niego fajne kociątko.Mam przy okazji pytanie czy szukacie rodzince
                          już domu?
                          • marta_i_koty Re: Rodzinka:) 26.06.06, 00:02
                            Szukamy, na Burka mamy juz chyba chetna i moze jeszcze na koteczke (ale to mniej
                            pewne)... Na razie zechcemy kociaczki odchowac na tyle, na ile sie da, czyli
                            jeszcze jakies miesiąc-6 tygodni będa przy mamie... Ehh, mam nadzieje, że znajdę
                            dobrych ludzi, ktorzy zostana ich rodzina, ale wiecie, jak to jest: kotów do
                            wziecia jest zdecydowanie więcej, niż chętnych na nie, czego dowodem jestem ja i
                            moja 9-tka.... A tak w ogole, to teraz mam 13-cie kotów...smile
                            • beali Re: Rodzinka:) 26.06.06, 08:22
                              Marto Wielka Kobieto,przebijasz wszystkich ilością czterołapcówsmile
                              Śliczna ta kocia mama karmiąca i ma wiele szczęścia w życiu.
                              Relacjonuj co tam u kociej rodzinki.
                              Z ukłonami
                              beali
                              • wiesia.and.company Re: Marto - wyrazy wielkiego uznania i szacunku! 26.06.06, 11:14
                                Ale jesteś liderką na forum z taką ilością kotków! A w ogóle serce masz wielkie
                                i naprawdę jestem z Ciebie dumna, z Twojego podejścia i przeprowadzonej akcji z-
                                najważniejsze, że rodzinka jest razem, bo to by było kocie nieszczęście dla
                                mamy i dla małych.
                                Pozdrawiam Cię i gnę się w niskich ukłonach. O ludzie, jeszcze są ludzie...
                                Wiesia + 7
                                • 1966f Re: Marto - wyrazy wielkiego uznania i szacunku! 28.06.06, 22:51
                                  A mOj mąż wstydzi sie w pracy mówić że ma 4 koty.Marto i Wiesiu wszyscy was
                                  podziwiają ala ja wiem ile Was to kosztuje pracy,nerwów i wyżeczeń/o
                                  pieniądzach nie wspomnę/Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu nowych
                                  właścicieli.
                                  • misia007 Re: Marto - wyrazy wielkiego uznania i szacunku! 29.06.06, 12:21
                                    A czego sie tu wstydzic, mamy trzy a mój mąż chwali się w pracy kążdemu.Co prawda
                                    pracuje w PRadiu a tam wiekszość towarzystwa zakocona i spsiała.Pozdrawiam z
                                    moja trójką.
    • marta_i_koty Dla Kici-mamy i jej synka.. 27.06.06, 16:32
      znaleźliśmy chyba dom...smile Dla drugiego kocurka też, wiec pozostaje tylko
      kicia... Ale i dla niej znajde cos, trzymajcie tylko kciuki...smile
      A tak w ogole to rodzinka ma sie dobrze, maluszki rosna ich mamusie tyje i wita
      nas glosnym mruczeniem... Gdybym mogła, to własnie ja bym sobie zostawila, bo
      jest przecudowna...smile
      PS.
      Dzis nauczyla sie zalatwiac do kuwety...smile Kochana...
      • katikot Re: Dla Kici-mamy i jej synka.. 27.06.06, 16:34
        Wspaniałe zwierzaki trafiły na wspaniałą opiekunkęwinkswój ciągnie do swegowink
        głaski dla całej ferajny!
      • misia007 Re: Dla Kici-mamy i jej synka.. 27.06.06, 17:00
        Swietne wiadomości.Dla malutkiej pewnie też cos znajdziesz...Trzymam kciuki i
        głaski dla całej Twojej gromadki.Pozdrawiam z moja trójką.
        • pixie65 Re: Dla Kici-mamy i jej synka.. 27.06.06, 18:08
          Wreszcie jakaś dobra wiadomość...Marto, kłaniam się nisko! I buziaki dla
          WSZYSTKICH Kociejów!
          • wiesia.and.company Re:Jak to przyjemnie poczytać, że ktoś już siusia 28.06.06, 14:49
            do kuwety. To jest osiągnięcie, naprawdę. Też z takich rzeczy jestem okrooopnie
            dumna. Marto, powodzenia w akcji i pozdrowionka.
            Wiesia + 7
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka