Dzis, na narożniku w naszym dużym pokoju, zamieszkaly 3 dwutygodniowe kociatka
- ktoś postawił pudło z nimi po moim oknem, a ja nie byłabym w stanie nie
pomóc maluchom...
Karmię je kocim mlekiem w proszku i mam problem - jak to jest z tym masowaniem
brzuszków, jak często i ile ma trwać...? I jak szybko po takim masażu jest
kupkowo-sikowy efekt...? Będe wdzięczna za wszelkie informacje..