Dodaj do ulubionych

karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla...

25.06.06, 17:54
bylam dzis u veta z moim Rudolfem, (bo od wczoraj byl bardzo apatyczny, potem
wymiotowal, a w nocy mial biegunke- a to wszystko po raz pierwszy w zyciu,
niezle mnie nastraszyl). Pani vet zapytala czym go karmie, odpowiedzialam, ze
RC dla kociat + Rc maine coon (ale malo bo on tego nie chce az tak bardzo) i
poza tym gotowany kurczaczek, ryba, Sheba, czasem zoltko. Pani na to, ze
jesli chce zachowac kota w zdrowiu, to mam mu przestac dawac to co lubi, a
poprzestac tylko i wylacznie na suchej dobrej karmie, ktora jest specjalnie
opracowana, itp. Poczulam sie jakbym byla winna zlemu samopoczuciu kota, tzn,
ze zle go odzywiam. Nie wiem. On lubi mieso, rybe, a suche srednio. Teraz
sama nie wiem co robic, boje sie ze moj niejadek sie zbuntuje. Zawsze
myslalam (i czytalam), ze nalezy urozmaicac. No ale co vet to vet, w sumie
nie sugerowala mi zadnej firmy. Jakie jest Wasze zdanie? Poradzcie z
doswiadczenia prosze.
Obserwuj wątek
    • 1966f Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 18:22
      Moje kotki są na suchej karmie/i to nienajlepszej niestety/i wcale nie są z
      tego powodu mniej szczęśliwe.Mają ładne futro i są żywe.To tylko nam sie wydaje
      że kot szczęśliwy to kot z pełnym brzuszkiem.A tak naprawde to są im potrzebne
      nasze serca i ciepłe dłonie.Pozdrawiam.
      • kasikk_29 Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 18:32
        moje sa tylko na suchelcu (nie bardzo mnie stać na puszki z tej serii) -
        względy zdrowotne
        są szczęsliwe, żywiutkie i nie wyglądają, jakby cos do szczęścia im brakowało
        psik też na suchelcu - tu już wygoda
        chociaż on czasem łapówke dostanie
        wszyscy chwalą wygląd i zadbanie - łącznie z wetem
        myślę, że to dobry sposób na karmienie - maja wszystko, czego im trzeba
        a w domowym jedzeniu chyba nie zawsze uda się odpowiednio zbilansować witaminy
        itd.
    • aankaa Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 18:53
      10-letnia dama: 1 saszetka Whiskasa (różne: i "adult", i "junior") na dzień
      (innych nie jada), suche (ok. 2 łyżek. Nie zjada wszystkiego. Następnego dnia
      jest wymiana na "nie zakurzone") w zależności od promocji/stanu w portfelu
      (paskugne/dobre/super), przy każdym mięsnym obiedzie wydawanym domownikom
      (przynajmniej 4 razy na tydzień) dostaje swój talerzyk (ok. łyżka od zupy).
      Uczestniczy w życiu rodzinno-stołowym - zawsze jakiś smakołyk kotu się trafi smile
      (pieczony kurczak z KFC - najbardziej lubi wersję ostrą,
      szynka/ż.ser/b.ser/pasztet z kanapki)

      żywa, zwinna, mrucząca, pawie z kłaków 1-2 na miesiąc, futerko ... no jakby
      któraś z pań chciała mieć takie nóżki ...
      • pixie65 Cerveja... 25.06.06, 19:06
        wyluzuj. Weterynarz też człowiek i ma prawo do własnych poglądów.Zdarza mi się
        kłócić/nie zgadzać/polemizować z poglądami wetów. Oczywiście żywienie kota
        zbilansowaną, pełnowartościową karmą jest zwyczajnie najwygodniejsze. Ale jeśli
        Twój niejadek woli kulinarne eksperymenty (według wetki)a za suchym nie
        przepada, to ja bym go na siłę nie przekonywała.W końcu zwierzak ma instynkt i
        tak jak dziecko- "wie lepiej". Nie popieram żywienia kotów "pańskim" jedzeniem
        ale z tego co pisałaś o diecie swojego Kocieja- nic nie wygląda na
        trujące...smile)))Ja akurat przeżywam fakt, że moja Dzidzia jada wyłacznie suchą
        paszę i cieszę się bardzo jak ściągnie Mietkowi kawałek mięska, w końcu co
        naturalne to naturalne.
    • biljana Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 19:34
      moj kot natomiast przepada za mokrym. sucha je ale nieszczegolniesmile nie
      mialabym serca przestawic go tylko na suche. cierpialby bez swojego kurczaczka
      w galaretcesmile
      • magdaksp Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 20:03
        ja przestawilam mojakotke z mokrego whiskasa na suchy royal canin.i jakos to
        zaakceptowalai tanszej karmy nie jada.pozatym mi wet od razu powiedzial zebym
        karmila tylko sucha dobra karmą.bo jak zaczne dawac jakies domowe jedzenie to
        juz kot sie nie odzwyczai.
    • bellisea Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 21:17
      Pani vet zapytala czym go karmie, odpowiedzialam, ze
      > RC dla kociat + Rc maine coon (ale malo bo on tego nie chce az tak bardzo)

      ......u mnie bylo podobnie. Karmilam swoja bestie RC i na sama mysl, ze kota
      trzeba nakarmic robilo mi sie niedobrze. Tak, tak nakarmic.....bo kot zjadal z
      przymusu. Stalam nad nim, zeby chociaz "wyrobil" 75% normy zywieniowej. A jego
      wzrok - z wyrzutem "dlaczego zmuszasz mnie do jedzenia????? no dlaczego???"
      brrrrrrr...
      Szczerze mowiac uwazam, iz zachwyty nad RC sa mocno podparte dobra reklama.
      Wystarczylo zmienic karme. Teraz mam kota warujacego przy misce i musze sie
      troszczyc, zeby nie utuczyc go.....bo nowa karme je bardzo chetnie. Moze nawet
      za bardzo.
      Weci pewnie maja racje, ze najzdrowiej jest karmic po domowemu. Tylko w
      praktyce jest to awykonalne, bo kto ma czas na wygotowywanie kociemu objadkow.
      A dobra sucha karma, chetnie zjadana przez kota + wybrane przez niego miesko -
      to jest to. Hodowcy przeciez tak karmia swoje koty i utrzymuja je w dobrej
      kondycji.
      • magdaksp Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 21:24
        ale trzeba przyznac ze moj kot ma sliczna siersc po tym royalcu.ale oczywiscie
        nie musi on kazdemu kotu smakowac.
      • cerveja Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 21:43
        bardzo Wam dziekuje. chyba za bardzo "trzese sie" nad tym moim kociejem. Ale
        przeczucie, czy instynkt, czy nie wiem co podpowiada mi, ze kawalek mieska czy
        ryby od czasu do czasu nie zaszkodzi. Niemniej jednak vet dala mi o myslenia,
        zdecydowanie muze znalezc karme, ktora rudolf polubi, jak powiedziala Bellisea
        moze nie koniecznie RC. Niech mi tylko na razie ozdrowieje. Trzymajcie sie
        • magdaksp Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 25.06.06, 22:21
          podobno hills jest dobry
          • mirmunn Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 26.06.06, 09:22
            no, o Hillsie tez slyszałam, ze lepszy smile- ma min. 60% mięsa w suchym.
            Koleżanka nim karmi i chwali. cenowo - porównywalny z RC i dużo większy wybór
            smaków i rodzajów niż w RC- m.in dla kotów z różnego typu problemami i
            chorobami w wersji dostepnej nie tylko u wetów.
            Jak Maksio skończy opakowanie RC seniora wetenaryjnego, to mu kupię na próbę -
            dla odmiany Hillsa seniora albo Hillsa dla kotów z kamieniem nazębnym. Chociaż
            na RC nie narzekam( Maksinek super wygląda : szczupły, żwawy, piękna sierść ,
            wetka chwali) teraz wybieram suche karmy ze względu na rodzaj chrupek, bo Maxon
            musiał miec usuniete wszystkie zęby trzonowe, ma szczerby też z przodu -
            zeby sobie poradził . A muszę Wam powiedzieć, ze z takimi karmami -
            dla "szczerbatych seniorów" jest kłopot sad((( np. Dentala weterynaryjnego RC
            (na zęby i kamień właśnie ) Maksio nie może jeść - za duze i za twarde
            chrupy.Oral sensitive RC mu nie smakuje. Na szczęście kupiłam mało na
            wagę ,na próbę, bo musiałam mu te wielkie chrupy po prostu przekrawać nożem na
            pól . Koszmar.
            Tak że - co kot, to inna karma. Niech jedzą nasze kocieje, co lubią. a nie
            zaszkodzi zmienić papu od czasu do czasu chybasmile)))
            • boe_ Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 26.06.06, 09:34
              ja tez karmie furia hillsem - suchym i mokrym
              kotu obie wersje bardzo smakuja
              chociaz do pelnego roku mu jeszcze troche brakuje (a moze i nie, kto go tam
              wie) dostaje puszki hillsa dla kotow od 1-6 lat, bo takie sobie upodobal
              wszystko znika momentalnie, kot ma sie swietnie
              • wiesia.and.company Re: A czy przypadkiem u pani weterynarz nie 26.06.06, 11:04
                widziałaś głównie na półkach karmy z jednej określonej firmy? Tak bywa, że
                weterynarz może podpisać umowę z firmą na prowizję ze sprzedaży.
                Nie przejmuj się tym zupełnie, co mówi pani doktor. Twój kot wie lepiej, co mu
                służy, co jest dobre, a co nie. To instynkt mu podpowiada, co się z nim zgadza.
                My ludzie już tego nie słyszymy. Gdyby mi powiedziano, że suche kanapki są do
                końca mojego życia i że to dla mnie najlepsze (a ja przecież wiem, co dla mnie
                najlepsze, niech mnie nie pouczają żadni mądrale, co żywią się inaczej), to bym
                się zbuntowała.
                Przy suchym jedzeniu trzeba bardzo dużo pić. Przekonaj kota, że MA OD DZISIAJ
                DUUUŻO PIĆ (mnie nie przekonasz, że mam pić co najmniej 2 litry dziennie - a ja
                przecież to wiem, a tyle nie piję). Dlatego przy takim podejściu do karmienia
                (oczywiście to jest bardzo wygodne dla właścicieli - sypnąć i z głowy, precz z
                krojeniem, zmianą pożywienia, rodzaje mięska, wymysłami do dzisiaj a co jutro,
                żeby nie było monotonnie) nasze koty mają potem kłopot z nerkami. Sucha karma i
                niewystarczająca ilość płynu - i potem niewydolność nerek, lub kamienie
                nerkowe, co obecnie jest jednym z najczęstszych przyczyn kłopotów zdrowotnych i
                zejścia śmiertelnego). Ta ludzka wygoda jest przyczyną tylu kocich chorób.

                Nie przejmuj się zatem panią doktor, tylko swoim Rudolfem. Z nim się dogadaj.
                Pozdrawiam serdecznie. Wiesia + 7
                • zolwik Re: A czy przypadkiem u pani weterynarz nie 26.06.06, 11:22
                  Widze jak moj kot lubi miesko i wiem ze to jest miesozerne stworzenie w związku
                  z tym nie zamierzam mojego kota przestawic tylko na sucha karme. Dostaje miesko
                  z warzywami, a sucha karme sobie podjada jak jest glodny.
                  Koty w moim rodzinnym domu jadly miesko, zupy, pily mleko, zawsze byly zdrowe i
                  zadowolone. Sucha karma sluzyla do wyciagania kotow z domu - reagowaly na
                  grzechotanie chrupek w pudelkusmile
                  • bellisea Urozmaicenie diety nie dla kazdego kota 26.06.06, 11:38
                    Moj je wylacznie sucha karme + miesko. Czasami jak ma ochote popije
                    pasteryzowane mleko. A owoce, warzywa, jajka, ugotowany ryz, slodycze, jogurty
                    sa beee. Tak zostal nauczony jesc i niewiele mozna zrobic. Przyjdzie, powacha,
                    popatrzy z ta swoja mina " a co to za swinstwo? " i tyle....
                    • mirmunn nooooo, mój tak samo:)))) 26.06.06, 20:25
                      Suche i mięsko, ale nie mogę mu mokrego dawać sa często - tylko na smak,kiedy
                      sama przyrządzam, to mu odkrawam kawałek, bo osad i kamień rosną mu po ciągłym
                      karmieniu mokrym w postępie geometrycznymsad(((( po suchym znacznie wolniej. Te
                      rzeczy, które wymieniłaś - tez są beeee. I ryby też nie za bardzo.
    • zolwik Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 29.06.06, 23:21
      Ja dzis rozmawialam z wetem i dowiedzialam sie (przypadkiem) ze rozwale kotu
      nerki, a potem siadzie mu watroba, jesli nie bede karmila kota specjalnie
      przygotowana karma... W koncu utargowalam pol na pol, czyli jeden posilek z
      suchej karmy i jeden z miesa.
      W praktyce wyglada to u mnie tak: miesko w galarcie rano i wieczorem jak widze
      ze kot ma ochote, a sucha karma stoi caly czas i czasem jej ubywa. Zauwazylam
      ze wieksze powodzenie mial Whiskas niz ma RC immunity support.
      Czy naprawde gotowane mieso z warzywami moze kotu zaszkodzic?
    • kotagala Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 30.06.06, 08:26
      Witam! MOj wet. też nakazał dawać tylko RC suchy i wodę. Ale co to za życie dla mojej Gali! Jest uwięziona w domu to chociaż taką ma rozrywkę,że skubnie surowej wołowinki lub białego serka. A jej podstawowym daniem jest sucha karma. Pije dużo wody i jest dobrze.Po kilka chrupek chowam jej w różne miejsca i jak mnie nie ma w domu to urządza na nie polowanko.Pozdrawiam.
      • maga785 Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 30.06.06, 16:12
        Mój kot w ogóle nie je suchego i zaden weterynarz ani domownik go do tego nie
        przekona że suche może byc bardziej zdrowe niz mokre.Uwielbia natomiast surowa
        wołowine, hillsa w puszcce i trawęsmileWydajemy na to jego jedzenie majatek ale
        skoro decydowalismy sie na kota i to w dodatku rasowego to czemu on ma jeść
        gorzej niz my.Nasz obecny weterynarz twierdzi że skoro kot sobie tak wybrał a
        miał przeciez podawana wcześniej sucha karme, która namietnie zakopywał, to
        widocznie uwaza ze to jest dla niego własciwa dieta.
        Natomiast co roku robimy kotu generalny przegląd i podstawowe badania.Wtedy
        najłatwiej wychwycic jakąs chorobe lub inne nieprawidłowości.Te żywieniowe równieżsmile
        Pozdrawiam
    • l2m Re: karmienie kota- p.weterynarz mnie zaskoczyla. 05.07.06, 00:47
      Jak słusznie mówił ktoś powyżej - wet też człowiek, i ma prawo do swych
      poglądów. Ja również mam to prawo wink - więc nigdy nie uwierzę, że mięso, do
      odżywiania się którym to zwierzę jest przystosowane przez naturę, jest dla kota
      szkodliwe; a sztucznie wyprodukowana, i, na dobrą sprawę, niefizjologiczna
      (zawiera zbyt mało wody) sucha karma uchroni zwierzaka przed wszelkimi
      przypadłościami.

      Koleżanka z pracy podawała swym kotom suchą karmę. Jeden kot zginął przez
      kamicę, drugiego z wielkim trudem odratowali (oba koty były "pełnosprawnymi"
      kocurami - nie kastrowano je). Moja krewna również straciła swego kocura przez
      kamicę w wieku lat dwu. Też jadał suche.
      Moja obecna kotka ma 16 lat. Przez całe życie suchego ani tknęła - tego z
      puszki, zresztą, też nie - wątróbę jakoś mamy na miejscu, i nerki również. smile
      Daję jej mięso (surowe i gotowane), rybę (wyłącznie gotowaną: surowa morska
      ryba zawiera za dużo soli), owsiankę (zaparzone płatki), ryż, czasem jajko etc.
      Mleka i przetworów mlecznych staram się nie podawać, chociaż bardzo je lubi
      (ale ma potem biegunkę).
      • wiesia.and.company Re: Oddaję głos na l2m! Zgadzam się w 100 procenta 05.07.06, 11:02
        ch (przepraszam, tak wyszło, jak charknięcie). Moje mają (tfu, tfu) wyniki
        nerkowe OK, tak dziewczynki, jak i chłopcy oraz mieli (ci, co za Tęczowym
        Mostem, dożywszy długich lat lub nie, nie mieli kłopotów nerkowych, Bartuś
        umarł na ostrą niewydolność ale spowodowaną sterydami z powodu ostrej dusznicy
        i astmy). Suche jest u mnie nie podstawową karmą, ale uzupełnieniem, prawie
        chrupkimi ciasteczkami poza posiłkami. Suche po prostu jest wygodne, stoi
        sobie, kot sam dawkuje, podchodzi kiedy chce, jedzenie się nie psuje, muchy nie
        obsiadają, nie marznie zimą, daje się buch! szybko sypnąć kiedy nie mam czasu
        bo zaspałam.... No, jest wygodne dla człowieka, zapytaj kota, co woli:
        moja malutka Fryga była karmiona fachowo suchą karmą, tylko suchą, kiedy do
        mnie trafiła to ją spytałam, karmiąc moich domowników, co ona na to mięsko?
        Chciała. Suchego teraz z wyboru nie je.
        Z tym, że nie daję Whiskasa i Kitekata suchego, które mają chemiczne zachęcacze
        zapachowe. Spróbuj podać np. Eukanubę suchą, ona nie ma wabików zapachowych.
        Kot sobie wybierze. Ja ograniczam suche, daję trochę na dzień, kiedy jestem w
        pracy - mogą dojeść po zasadniczym śniadaniu. I ja kiedyś uwielbiałam kanapki,
        ale nie mogę jeść suchego codziennie, muszę mieć urozmaicenie. Ale ja sobie to
        wybiorę i podam, a co kot ma do powiedzenia - mogę mu tylko dać wybór.
        Pozdrawiam. Wiesia + 7

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka