cerveja
25.06.06, 17:54
bylam dzis u veta z moim Rudolfem, (bo od wczoraj byl bardzo apatyczny, potem
wymiotowal, a w nocy mial biegunke- a to wszystko po raz pierwszy w zyciu,
niezle mnie nastraszyl). Pani vet zapytala czym go karmie, odpowiedzialam, ze
RC dla kociat + Rc maine coon (ale malo bo on tego nie chce az tak bardzo) i
poza tym gotowany kurczaczek, ryba, Sheba, czasem zoltko. Pani na to, ze
jesli chce zachowac kota w zdrowiu, to mam mu przestac dawac to co lubi, a
poprzestac tylko i wylacznie na suchej dobrej karmie, ktora jest specjalnie
opracowana, itp. Poczulam sie jakbym byla winna zlemu samopoczuciu kota, tzn,
ze zle go odzywiam. Nie wiem. On lubi mieso, rybe, a suche srednio. Teraz
sama nie wiem co robic, boje sie ze moj niejadek sie zbuntuje. Zawsze
myslalam (i czytalam), ze nalezy urozmaicac. No ale co vet to vet, w sumie
nie sugerowala mi zadnej firmy. Jakie jest Wasze zdanie? Poradzcie z
doswiadczenia prosze.