Dodaj do ulubionych

Udane dokocenie :DDD

18.09.06, 11:04
Zamykam stary watek,otwieram nowy!!!!

Jak to czesto w zyciu bywa,to co sie zle zaczyna pieknie sie konczy.I po moich perypetiach z
poszukiwaniem siersciucha, mam obecnie w domu dwa kotki.
Polroczna persica Froukje i 2 miesieczny nowy brudasek Alexander.

Dokocenie przebiega prawidlowo, wrecz schematycznie.
Pacanie lapkami, fukanie, gananie, wyjadanie z misek, fochy i miny, czyli idzie super.
Froukje jest troche obrazona, ale nawet nie za Alexa, a raczej za spanie na korytarzu.
Niestety, po zgaszeniu swiatla, troche za mocno maltretowla malego, wiec nastapilo przymuszowe
zeslanie.

Ale widzimy zmiany, nastepujace niemalze z godziny na godzine, np Froukje juz lizala malego, a
maly (ktory jest naprawde maly) rzucal sie na Froukje, co ona przyjmowala z pewnym zaklopotaniem
uncertain
Jak mi chlop wyjasni jak sie zmniejsza zdjecia, to na forum Zwierzaki pokaze moje dwa wariaty smile
Obserwuj wątek
    • adrzewoj To teraz 18.09.06, 11:17
      Czekamy na zdjęcia!

      Pozdrowienia dla Was i Kociaków!
      • barba50 Sama sobie poradzisz 18.09.06, 11:35
        Tutaj instrukcja zmniejszania zdjęć z Galerii Potraw:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=22749082
        W razie wątpliwości - pytaj.
        Nooo - już nie mogę się doczekać na zdjęciasmile))
        • misia007 Re: Sama sobie poradzisz 18.09.06, 12:17
          Brawo, tylko dlaczego Alex jest brudaskiem ? No i czekamy na zdjecia.
          • napolnoc Re: Sama sobie poradzisz 18.09.06, 12:35
            Dziekuje za instrukcje, zaraz pocwicze smile

            A Alex brudasek, bo ma pyszczek podrapany i w strupach, no i generalnie przy Froukje wyglada jak z
            smietnika przyniesiony ( i tak tez pachnie).
            • napolnoc 48 godzin dokocania 18.09.06, 18:20
              I idzie swietnie !!!
              Wlasnie przed chwila przylapalam je jak razem, w jednym koszyczku spia !
              Obejmujac sie czule.
              Oczywiscie, ze sie ganiaja jak wsciekle, ale juz sobie liza lebki i pupki tongue_out

              Nauczylam sie juz jak zmniejszac foto, wiec wieczorem cos umieszcze smile
              • nessie-jp Re: 48 godzin dokocania 18.09.06, 19:10
                Bardzo się ucieszyłam, gdy przeczytałam tytuł twojego posta. Widziałam wcześniej
                wątek "Nieudane dokocenie", ale... bałam się wejść! Bo właśnie jestem w trakcie
                i umarłabym chyba, czytając o niepowodzeniach.

                Mam nadzieję, że dalej wszystko będzie super! A kotki imię - wspaniałe!
                • napolnoc Re: 48 godzin dokocania 18.09.06, 19:50
                  Sa zdjecia, i obiecuje systematycznie dokladac nowe!
                  Bum cyk cyk smile
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=42183582
                  • misia007 Re: 48 godzin dokocania 18.09.06, 20:00
                    Jest śliczna, rozkoszna i wytworna.No to jeszcze mały brudasek, czekamy.
                    • mirmunn Re: 48 godzin dokocania 18.09.06, 20:17
                      słodka kicia!!! A propos brudaska - Mii tez miała zapach dość straszny i bałam
                      sie ją my ze względu na rany. Po zadomowieniu sama aktywnie sie myj i już nie
                      pachnie brzydko. Chyba, ze Twój maluch jest czymś pobrudzony, to wtedy trzeba
                      pomóc, jak radzą forumowiczesmile
                      • napolnoc Re: 48 godzin dokocania 18.09.06, 20:43
                        Nie jest czyms specjalnie pobrudzony, ma zapaszek malego kotka, no i infekcja oczka robi swoje...W
                        srode do weta lecimy, to oczko wyleczymysmile
                        Zapaszek sie ulotni, zreszta Froukje juz Alexa wylizuje..
                        • graz.ka Re: 48 godzin dokocania 19.09.06, 07:35
                          Gratulacje smile
                          • napolnoc Nowosci 19.09.06, 09:40
                            Zaczelam inaczej patrzec na Froukje.
                            Po pierwsze, bywa czesciej niegrzeczna, podgryza malego jak diabli, maly piska, ja sie dziwie. Z drugiej
                            strony skonczylo sie kompletnie podgryzanie naszych rak i nog smile
                            Zal mi tylko Alexa, bo malenstwo z niego, on sobie niewinnie bryka a Froukje zwala sie na
                            niego.Czasem jak napiecie wzrasta, Froukje laduje na zeslaniu w sasiednim pokoju.

                            Froukje zawsze grymasila przy jedzeniu. Ja to widzialam, ale moj facet sie upieral, ze koteczka po
                            prostu nie przepada za kurczaczkiem tylko woli tunczyka.
                            Alex wchlania wszystko jak leci, nawet probuje kamyki z kuwety tongue_out
                            Froukje idac jego przykladem, tez teraz miiseczki wylizuje do czysta, nie grymaszac. Zreszta nie ma
                            czasu, jakby sie zaczela zastanawiac to Alex moglby jej miski tez wyczyscic smile

                            Dzisiaj zostana pierwszy raz same w domu, mam nadzieje ze Froukje nie zje Alexa smile
                            • a.polonia Re: Nowosci 19.09.06, 10:40
                              Napolnoc, super, gratulacje smile
                              Pokaz Alexa smile
                              • wiesia.and.company Re: Świetnie, będą się razem bawić i czulić 19.09.06, 13:44
                                a starszy wiekiem odmłodnieje przy młodziutkiej.
                                I tak trzymać - prawda jak to dobrze mieć jest dwójeczkę (co najmniej)!
                                Pozdrawiam. Wiesia + 8
                                • napolnoc Re: Świetnie, będą się razem bawić i czulić 20.09.06, 09:46
                                  Froukje jest nieco obrazona, wczoraj zostala "zmuszona" do pieszczot i strasznie "plakala".
                                  Dzis rano pierwszy raz przyszla sama do nas smile
                                  Nie chce sie juz z nami bawic, ale to chyba normalne, w koncu po to ma Alexa.
                                  Alex ma dzis pierwsza wizyte u weta, napisze pozniej jak poszlo.
                                  pozdr.
                                  • misia007 Re: Świetnie, będą się razem bawić i czulić 20.09.06, 10:51
                                    Alex faktycznie wyglada nietęgo, szczegolnie przy wytwornej Froukie.Ciekawe czy
                                    to slady po walkach.Wet mu sie chyba przyda.
    • napolnoc po wecie 20.09.06, 15:02
      Wiec na pewno to jest chlopak.
      Ma (jesli dobrze zrozumialam) cos nie tak z trzecimi powiekami, szczegolnie jedna jest jest
      zaczerwieniona i opuchnieta.
      Mial zolty wyciek z oczka, jak go odbieralismy, facet powiedzial, ze inny kotek go zadrapal, ale ten sam
      facet powiedzial, ze to dziewczynka wiec nie wiadomo.
      Alex dostal krople, ma przeczyszczone oko.
      Poza tym jest zdrowy i dosc duzy jak na swoj wiek.

      Wet mi pokazal kilka 6-cio tygodniowych kotkow, ktore ktos w reklamowce na przystanku zostawil, a
      ktos inny do weta podrzucil. Co za kruszynki, mam nadzieje, ze szybko domek znajda smile
      • juven74 Re: po wecie 20.09.06, 16:19
        Mały Alex na pewno szybko dojdzie do siebie.Koty jak tylko czują że są w
        dobrych rękach pięknieją i zdrowieją.
        Swoją drogą to cud że nie wróciliście do domu z trzecim kotkiem.Takie kruszynki
        potrafią być zabójczo urocze.Pozdrawiam
        • napolnoc Re: po wecie 21.09.06, 12:43
          Alex juz zaczyna czuc sie lepiej smile
          Szerzej oczko otwiera, no i bardziej przedsiebiorczy zrobil sie wzgledem Froukje, innymi slowy, drapie
          ja i podgryza, hihi, chyba dosc uciazliwie bo Froukje musi przed nim uciekac i sie chowac.
          Moj facet zadowolony, ze Alex okazal sie byc chlopem z jajami i pokazuje Froukje ze sie jej nie boi big_grin
          • annb Re: po wecie 21.09.06, 12:46
            napolnoc
            ciach
            > Moj facet zadowolony, ze Alex okazal sie byc chlopem z jajami

            ciach
            spokojnie...
            do czasu odjajczenia wink
            • wiesia.and.company Re: napolnoc - cieszę się, a annb świetnie ujęła 21.09.06, 16:28
              temat męskiej solidarności. Ale jeszcze chwilka i Twój mężczyzna zobaczy, co
              dziewczyny wyrabiają z facetami i kto w domu rządzi, z jajami czy bez....
              Hej! Wiesia + 8
              • napolnoc Froukje obrazona 22.09.06, 12:22
                Froukje nie zjadla wczoraj wieczorem mieska. Dzis rano tez wzgardzila swoim ulubionym tunczykiem.
                Jest obrazona. Nie chce by jej dotykac. Wczoraj przy czesaniu mocno mnie podrapala i pogryzla, zadko
                kiedy az tak szaleje przy czesaniu sad
                Alexy chodzi za nia, przytula sie, a ona ucieka.
                Schowala sie dzis do swojej norki, a to oznacza ze naprawde zle sie czuje.
                Mozliwe tez, ze po prostu poprzez wylizywanie Alexa i samej siebie, ma klaki w zaladku, dlatego
                apetytu brak.
                Mam wrazenie ze jej sie odbija no i cuchnace baki puszcza tongue_out
                Przyniose jej kociej trawki, moze jak pusci pawia to jej sie polepszy.
                A jak nie, to znaczy, ze naprawde sie zdenerwowala.
                Suche stoi, z glodu nie padnie.

                Po wyjezdzie pod namioty odmawiala, na znak protestu, jedzenia przez trzy dni, zobaczymy jak dlugo
                teraz pociagnie...
                • wiesia.and.company Re: No coż, może się da przekupić? Lubię takie 22.09.06, 14:19
                  zdradzieckie akcje. Kot obrażony, a ja mu tabletkę Gimpeta serową śmierdzącą,
                  no i przepadło, bo się na chwilę odobrazi, potem jednak zachowuje twarz i znów
                  się zaczyna. I to są jedyne łapówki, które popieram (dla ludzi nie).
                  Hej! Wiesia + 8
                  • napolnoc Re: No coż, może się da przekupić? Lubię takie 22.09.06, 15:46
                    Probowalam, dalam jej ulubiony "cukiereczek", zazwyczaj wariuje jak go dostaje, a na Alexa wrecz
                    warczy jak probuje chocby go tylko powachac. A dzis nic....cukierek lezy.....Alex go zezarl.
                    Froukje patrzy na mnie z takim wyrzutem, ze az mi trudno powage zachowac. Chyba do niej dotarlo, ze
                    Alex zostaje na dluzej.
                    Alexy tez dziwny dzis, koci katar mu przechodzi a tu nie ma z kim sie bawic....nudyyyyy...

                    Jeszcze sprobuje z kurczakiem, hehe, zobaczymy kto jest bardziej przebiegly, hehe.
                    • napolnoc Re: No coż, może się da przekupić? Lubię takie 25.09.06, 11:13
                      Froukje nadal choruje, dziwnie sie zachowuje.
                      Nadal nie ma apetytu, ledwo co kurczaka skubnie, chwile po tym wykonuje odruchy wymiotne.
                      Mam wrazenie jakby cos jej na zaladku lezalo, lub cos nie tak z oddychaniem (gardlem) bylo.Oddycha
                      glosno, nie je, nie lize sie, nie rusza sie, nie miauczy, sapie, beka i steka.
                      Zadzwinilam do weta, mam przyjechac po jakies lekarstwo, jak nie pomoze to mam wrocic z kotem.
                      Najgorsze, ze nie wiem na ile jest to zwiazane z przybyciem Alexa do domu, a na ile rzeczywista
                      choroba.
                      Czy ona mogla sie od Alexa katarem zarazic?
                      • misia007 Re: No coż, może się da przekupić? Lubię takie 25.09.06, 11:23
                        Trudno powiedzieć, gdy wzięłam Czarka był w pełni kociego kataru i izolowałam go
                        około 2 tygodni od pozostałej dwójki.Dłuzej sie nie dalo i łaził jeszcze z
                        miesiąc z katarem ale nikt sie nie zaraził.Niewatpliwie jest to zarazliwe ale
                        pytanie w jakim stadium choroby.
                        • napolnoc lepiej 26.09.06, 09:49
                          Bylam wczoraj u weta, dostalam tabletki, Froukje juz czuje sie lepiej, juz ma wiekszy apetyt, rusza sie
                          itd.Nadal ospala i nieswoja, ale tabletki bedzie az przez 8 dni brac, a dzis dopiero drugi, wiec licze ze
                          po tygodniu bedziemy miec "prawdziwa" Froukje w domu.
                          To jest pierwszy raz kiedy musze jej podawal piguly, ale na szczescie znalazlam skuteczny sposob.
                          Rozkruszam tablete, mieszam z maslem, nakladam na palec, palec "wycieram" o jezyk kota.Potem
                          glowka podniesiona, masuje po gardle, jak kotek zaczyna oblizywac nosek, znaczy :polkniete!
      • napolnoc Po 5 tygodniach 07.11.06, 09:50
        Moje koty znow sie moga bawic razem big_grinDD
        Przypomne, Alexy byl u ledwo 2 tygodnie(dosc chory w tym czasie) gdy ze wzgledu
        na grzyba, zostal odseparowane na 5 tygodni od Froukje.
        Dzis od rana, znow sie bawia razem, t jak powtorka z dokocania.
        Tabuny siersci z wielkim piskiem przewalaja mi sie teraz po podlogach, wszyskie
        mozliwe wazony sa juz przewrocone, moje nogi podrapane, sucha karma
        rozrzucona...czyli wszystko odbywa sie zgodnie z scenariuszem smile

        Ostatnim razem Froukje po kilku dniach odmowila jedzenia, ciekawe czy teraz tez
        tak bedzie ?
        • kirke18 Re: Po 5 tygodniach 07.11.06, 13:32
          Ale masz suuuuper smile, a Twoja panna to najpiękniejszy pers jakiego w życiu
          widziałam, a mały- słodziak. Pozdrawiam smile.
          • misia007 Re: Po 5 tygodniach 07.11.06, 14:37
            Obejrzałam z zachwytem.Widać już, ze się lubią a to przecież dopiero początek.
        • annb Re: Po 5 tygodniach 07.11.06, 17:37
          napolnoc no i fajnie
          moje wreszcie usnely razem
          bez sykow i darcia japy na siebie
          a mala jest u nas od maja


          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6468c966d2abda52.html
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/36a82e91232fcb65.html
          • misia007 Re: Po 5 tygodniach 07.11.06, 18:10
            Annb ale super futrzaki.
            • annb Re: Po 5 tygodniach 07.11.06, 18:18
              ruda to gaba kot swiadomie wybrany
              a mala to ta obok kot ktory wybral mnie
              • napolnoc Re: Po 5 tygodniach 08.11.06, 09:45
                Wyglada na to, ze bedzie ok big_grin
                One przez te 5 tygodni to sie juz niezle pod drzwiamy obwachaly.
                Pewno, ze sie obawiam, ze Froukje sie nieco od nas odsunie, odmowi jedzenia, czy
                dostanie rozstroju zoladka, ale bedzie dobrze.
                Nad nowymi zdjeciami pracuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka