Dodaj do ulubionych

Grzybiarze

17.10.06, 12:15
No i stalo sie....drugi kot ma grzyba, brrrr.....
Alexander przyjechal do nas z grzybem, ktory bardzo sie uaktywnil podczas leczenia antybiotykiem
infekcji oka. Po prostu siersc z niego spadala. Wet byl dosc zdziwiony ta odmiana "fungi" ale dal lek i
nakazal separacje kotow. Alexy bral lek przez tydzien, podzialalo, sporo grzyba zniknelo, zaczela mu
siersc odrastac. Potem mial tydzien przerwy a od dzis zaczyna ponownie tydzien leku.

Koty niby sa odseparowane, pisze niby, bo niestety w praktyce wyszlo, ze trzy razy mialy stycznosc
ze soba. Ostatnio przeciag otworzyl drzwi...Ale myslelismy ze Froukje jest bezpieczna, no bo skoro
wczesniej tyle sie z Alexem obsciskiwala i wylizywywala a nic nie zlapala, to niespecjalnie sie tym ich
ostatnim kontaktem przejelismy. I nieslusznie. Wczoraj rano Froukje zaczela namietnie drapac ucho.
Ucho zaczerwienione, skora zdrapana. No nic, dzis rano dokladne ogledziny, zaczerwienienie zniklo
ale pojawila sie charakterystyczna dla grzyba luska na skorze, no i ma podrazniona skore wokol
pyszczka. Tego mi brakowalo, persa z grzybem !

Zadzwonilam do weta, kazal dalej separowac i dawac lek obu kotom.
Wrrrr......ta separacja jest najgorsza, szczegolnie, ze srednio skuteczna. Moglam od razu leczyc oba
koty rownoczesnie. Teraz sie boje, ze jak Alexy z grzyba wyjdzie, to zas sie od Froukje zarazi, i tak w
kolo macieja....

Pocieszcie mnie, ze grzyby kiedys sie koncza...hlip hlip.
Obserwuj wątek
    • joisana Re: Grzybiarze 17.10.06, 12:22
      O cholewcia, jak nie urok to przemarsz wojsk sad.
      A próbowałaś podnieść im odporność?, mój wet w razie takich historii ordynuje
      scanomune, żeby kociejowy organizm się zmobilizował do walki.
      • misia007 Re: Grzybiarze 17.10.06, 12:27
        Biedne koty ledwo sie poznaly a tu izolacja.No ale coz grzyba wyplenic
        trzeba.Pozdrawiam z moja trójka
        • juven74 Re: Grzybiarze 17.10.06, 14:07
          Jesień to pora grzybów...
          Grzyba nigdy nie mieliśmy (odpukać) ale problem izolacji rozumiem.Koty jak mają
          się ze sobą NIE kontaktować to jak na złość chcą być razem, lizać się po
          pyskach i jeść z tych samych misek!
          Mam nadzieję że Fruksia i Olek wypędzą grzyba.Mają piękne futerka.Pozdrawiam z
          moją 4 (to dopiero wyzwanie przy izolacji!)
    • kirke18 Re: Grzybiarze 18.10.06, 12:18
      No tak... dobrze Cię rozumiem, ja miałam kilku miesięczną walkę z grzybicą koty
      i naszą, na szczęście zakończoną sukcesem. Pomogły kotu: Imaverol do uszu i
      szczepionka na grzyba Felisvac. Życzę powodzenia w bojach... pozdrawiam
      • napolnoc Re: Grzybiarze 19.10.06, 13:34
        Jeszcze takie pytanko do doswiadczonych. Alexander ma wlasnie 12 tygodni i powinien bys
        zaszczepiony. Czy grzybica przeszkadza w tym? Czy mamy poczekac, i jesli tak to ile? Dzieki.
        P.S.
        Grzyb zaatakowal pyszczek Froukje, wyglada to smutno, mam nadzieje, ze jej to bardzo nie
        boli....Alexy za to prawie juz bez sladu grzyba smile
    • agusiaaa666 Re: Grzybiarze 20.10.06, 11:07
      Nie przejmuj się..Uważaj tylko.bo Mój kotek już jest zdrowy za to ja się lecze
      z tej dolegliwości terazsad((Zaraził mnie!
      • napolnoc aaaaaaa!!!!! 21.10.06, 13:08
        Nie strasz mnie nawet !!!!
        Ja mam alergie skorna i takie rzeczy wyjatkowo latwo przechwytuje, brrrr.....

        Bylam wczoraj z Froukje u weta, dostala jeszcze masc na zmienione miejsca, bidulka, sporo ma tego
        na pyszczku (ustach). Wet mnie postraszyl, ze jak grzyb zaatakuje duza powierzchnie to trzeba bedzie
        Froukje golic !!!
        Az sie nogi poda mna ugiely...lysy pers.....o boze.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka