aurelia76 05.01.07, 08:36 Boże, nie wiem, co mam powiedziec. Sama mieszkam w GM i mam w domu kotka uratowanego właśnie z rąk bezmyślnych dzieciaków. Jak pomyśle, co mogło mu się stać... serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3830248.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kirke18 Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 08:49 naewt miałam zamiar nie czytać, to straszne... ale trzeba dać głos! Odpowiedz Link
aurelia76 Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 08:52 Daltego wkleiłam, na naszym miejskim forum też. Odpowiedz Link
mama007 Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 10:37 mam podobna bande na osiedlu niedaleko... pare dni temu bylismy tam na interwencji, gowniarze tam robia gorsze dzieci niz te dzieciaki z artykulu....................... ja jestem za dzialaniem nieformalnym i nieetycznym.... inne wg mnie nic nie da... Odpowiedz Link
bellisea Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 12:31 Ciarki po plecach przechodza, jak sie czyta o takich zwyrodnialcach. Niestety durni rodzice moga wychowac rownie durnych potomkow....i tak fala zla idzie przez pokolenia. Odpowiedz Link
babka71 Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 12:41 Nikogo nie było nikt nie słyszał nikt nie widział????????????????????/// Boże!!!!!!!!! p.s mam sąsiadkę kotów nie lubi, (ma syna 7 lat,) kolega z klasy mojego syna... I szlag mnie jasny trafia/cholera/noże w oczach!!!!!!!: kiedy słyszę od tego chłopca teksty pt: koty są głupie~!!!! śmierdzą!!!! trzeba je zabijać/izolować Nigdy w zyciu nie chciałbym mieć kota w domu!! itp.. Tłumaczę temu dziecku(przychodzi do nas) "zdolna bestia" najlepszy w klasie!! Ale empatii ZERO!!!!!!!!!!! Nie rozumiem takiej postawy u rodziców Odpowiedz Link
bellisea Do babki 71 05.01.07, 12:51 Kolo mojej mamy mieszkalo kiedys bardzo wyksztalcone malzenstwo na tzw. poziomie, ktorych 2 letni syn ciagle rozgniatal slimaki. Dziecko uwazalo to za swietna zabawe. Kiedy moja mama powiedziala malcowi, ze slimaka bardzo boli jak go rozdeptuje i nie chcialby on, aby jego ktos tak traktowal....problem zniknal jak za dotknieciem rozdzki czrodziejskiej. Jak do syna przyjdzie kolega i bedzie palil tego typu teksty to zwroc mu uwage, ze w twoim domu nie tolerujesz tego typu zachowan. Mozesz dodac co sadzisz o ludziach majacych naganny stosunek do zwierzat. Wierz mi, to jest jeszcze male dziecko. Warto mu uswiadomic, ze nie wszyscy akceptuja postawy jego matki. Moze da mu to myslenia, poki czas... Odpowiedz Link
agamiki Re: Do babki 71 05.01.07, 13:10 Zwracać uwagę to trzeba rodzicom, którzy często nie robią sobie nic z głupoty własnych dzieci! Bo takie gnojki jeszcze się ucieszą że ktoś zwraca uwagę na ich występy. Jak byłam mała parę gnojków wyrzucało koty z 10 piętra żeby sprawdzić czy koty spadną na 4 łapy czy jednak coś im się stanie!!! I dopiero interwencja policji u rodziców pomogła! Odpowiedz Link
aurelia76 Re: Do babki 71 05.01.07, 14:45 No właśnie. Często dla dorosłych to żaden problem, że dzieciak zwierzę męczy. No bo co wielkiego się stało, że jakiś śmierdzący kot został przecięty nożem? Może dziecko się anatomii uczyło? Zgroza. Odpowiedz Link
napolnoc Re: Do babki 71 05.01.07, 15:31 Wstrzasajace.... Rosnie banda zwyrodnialcow. Jesli nastolatek z usmiechem na ustach zabija zwierze, to latwo sobie wyobrazic, co bedzie robil za 5-10 lat. Psycholog i policja powinni ich obserwowac/kontrolowac. Sa jeszcze szanse, ze beda ludzmi, ze nie zgnija w wiezieniu... Odpowiedz Link
karus100 Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 18:27 Dłonie mi się same zaciskają w pięści. Odpowiedz Link
magdaksp Re: Podpalili kotki... 05.01.07, 21:40 ja tez uwazam ze takiemu gnojowi to trzeba wpierd.. spuscic to wtedy zrozumie i bedzie sie bal,niestety taka jest prawda. Odpowiedz Link
1966f Re: Podpalili kotki... 07.01.07, 18:27 już dawno nie słyszałam o takim traktowaniu kotów,a dopiero wczoraj mówiłam znajomej że podejście do kotów się zmieniło i jest lepsze. Odpowiedz Link