mmankowska 12.05.07, 20:11 nasz kotek uwielbia pić kawę z mojego kubka i podgryzać torebki foliowe. nie zaszkodzi mu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annb Re: kot pije kawę... 12.05.07, 20:16 torebki foliowe mogą mu powaznie zaszkodzic kawa? nie wiem, moje wolą herbatę Odpowiedz Link
ewa_anna2 A mój pies lubił piwo 12.05.07, 22:03 Koty preferują śmietanę. Zośka lubi chipsy, jeżeli je kupię - to łazi po mnie i wpycha swój pysk do torebki. Nie daję jej, najwyżej mały skrawek wielkości małego paznokcia. Boję się, że chipsy zaszkodzą jej. -- Oto Zosia: fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,61628867.html Odpowiedz Link
mist3 Re: A mój pies lubił piwo 13.05.07, 20:47 co do torebek foliowych to w zoladku dzialaja one jak zyletki... wiec trzeba uwazac Odpowiedz Link
annb Re: A mój pies lubił piwo 13.05.07, 20:59 chipsy to sol i konserwanty nie dawaj mowi si etrudno co do piwa to mialam takiego psa co slinotoku dostawal jak widzial butelke pijak jeden sam z siebie tak mial,nikt go nie uczyl, nikt!! Odpowiedz Link
mama007 Re: kot pije kawę... 14.05.07, 08:21 miałam u siebie takiego kociaka na tymczasie, był niesamowity jeśli chodzi o jedzenie. jadł WSZYSTKO. zostawiłam kiedyś kawę z mlekiem - podpił. zostawiłam słoik kiszonych ogórków - pił z nich sok.... mój facet się śmiał, że go suszyło, bo wcześniej ukradł śledzia (uwaga!) z czosnkiem! i zeżarł w biegu zanim zdążyłam mu zabrać. i jeszcze chleb kradł i jadł. więcej nie pamiętam, ale jestem pewna, że ten kot zjadłby wszystko.... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: kot pije kawę... 14.05.07, 13:18 Pewnie wygłodzony był, bidula, i przyzwyczajony zjadać wszystko, co nie uciekło dość szybko... Odpowiedz Link
biljana Re: kot pije kawę... 14.05.07, 13:44 minerwamcg napisała: > Pewnie wygłodzony był, bidula, i przyzwyczajony zjadać wszystko, co nie uciekło dość szybko... A co powiecie na moją Majkę? Czy tez jest wygłodniała? Bo ona zjada WSZYSTKO co znajdzie Czasem nawet robi takie zwiadowcze spacery po mieszkaniu, z nosem przy podłodze, w poszukiwaniu jakis zagubionych chrupków, okruszków chleba itp. Zjada wszystko co napotka na swojej drodze. Jak odkurzacz Odpowiedz Link
ewung Re: kot pije kawę... 14.05.07, 14:08 ja tam bym się cieszyła Majka "nowoczesny ekologiczny kot sprzątający" Odpowiedz Link
biljana Re: kot pije kawę... 14.05.07, 14:43 ewung napisała: > ja tam bym się cieszyła > > Majka "nowoczesny ekologiczny kot sprzątający" ja tez bym sie cieszyla, gdyby nie to, ze Maja w ogole kocha jesc - nie tylko to co znajdzie, ale wyjada tez Guciowi z misek (a ruda pierdola sobie na to pozwala, bo darzy Maje wielka miloscia I Maja strasznie tyje, a wet grozi, ze bedzie miala obtluszczona watrobe i dopiero zobacze ps. a propos ekologii - moje koty dzialaja jako swietne ekologiczne pulapki na owady Zadna mucha, komar czy inne paskudztwo nie ma prawa przeżyc. Moje kocie terminatory )) Odpowiedz Link
minerwamcg Re: kot pije kawę... 14.05.07, 18:00 ps. a propos ekologii - moje koty dzialaja jako swietne ekologiczne pulapki na > owady Szkoda w takim razie, że Majka jest sterylna - może warto byłoby wyhodować rasę kotów owadobójczych? Na Mazury by się z takim kiciem pojechało... i wróciło bez bąbli! Odpowiedz Link
ewa_anna2 Biljana 14.05.07, 15:09 Wypożycz mi Majkę. Ja tak nie lubię odkurzać. A moje 4 się do tego nie kwapią Odpowiedz Link
ewung Re: Biljana 14.05.07, 16:04 Ja mam taki problem z Dyzia żarłokiem i Łatką pierdołą (jak to ładnie określiłaś muszę Łaciatej pilnować jak je bo Dyzior jej ukradnie a baryła z niej wielka. Odpowiedz Link
biljana Re: Biljana 14.05.07, 16:31 ewa_anna2 napisała: > Wypożycz mi Majkę. > Ja tak nie lubię odkurzać. A moje 4 się do tego nie kwapią Majuni nikomu nie wypozycze, bo ona ma sie odchudzac)) Poza tym slyszalam, ze koza jest tez dobrym odkurzaczem Moze warto zainwestowac w nowe zwierzatko domowe Odpowiedz Link
ewa_anna2 Re: Biljana 14.05.07, 16:40 > Majuni nikomu nie wypozycze, bo ona ma sie odchudzac)) > Poza tym slyszalam, ze koza jest tez dobrym odkurzaczem Moze warto > zainwestowac w nowe zwierzatko domowe Żartowałam Na kozę się nie piszę. Do bloku nie pasuje Odpowiedz Link
yoma Re: kot pije kawę... 16.05.07, 14:27 Wczoraj przekonywałam Marcel przez piętnaście minut, że koty nie lubią cebuli... Odpowiedz Link
kirke18 Re: kot pije kawę... 16.05.07, 14:37 a moja pierdoła? karmy z najdroższych saszetek i puszeczek, mięsko świeże itd... owszem pojem, ale się nie rzucam... a muchy? nawet znalezione martwe są NAJSMASZNIEJSZE... wczoraj wszystkich much (złapanych i martwych) chyba ze sześć wsunęła... nie będę jej całować, no może w buzię nie będę... no... własciwie to nie obiecuję Odpowiedz Link
drimeth Re: kot pije kawę... 11.06.07, 13:49 Witam, Moje futerka też mają swoje upodobania kulinarne. Balbina uwielbia truskawki ze śmietanką i vibowit (nie wiem czy dobrze napisałam) w proszku. Natomiast Hannah wędlinkę, ale tylko podkradzioną z cudzej kanapki, do tego muchy wszelakie i pajączki wychodzące z odpływu wanny serki żółte i białe pod każdą postacią, i zapomniałabym ziemniaczki tłuczone mniam mniam. Najlepsze są z mojego talerza Odpowiedz Link
biljana Re: kot pije kawę... 11.06.07, 14:25 kirke18 napisała: > a moja pierdoła? karmy z najdroższych saszetek i puszeczek, mięsko świeże > itd... owszem pojem, ale się nie rzucam... a muchy? nawet znalezione martwe są > NAJSMASZNIEJSZE... hehe no nasz milusinskie bywaja obrzydliwe momentami wczoraj przylapalam Gucia jak znalazl pod kanapa zdechla ćmę (bleeee) i ją skonsumowal z wyrazem wielkiego ukontentowania na pysiu. Żadna świeża wołowinka nie robi na nim takiego wrażenia jak ta zasuszona ćma. Odpowiedz Link
yola1976 Re: kot pije kawę... 11.06.07, 16:45 Moja kota jak nie dostanie swojej ulubionej puszki (suchego jeść nie będzie!) idzie obrażona zapolować na mysz. Zdobycz zostaje przyniesiona z wielką dumą do ogrodu i skonsumowana. Ponieważ na okoliczność pasożytów u myszy muszę kotu dogadzać, całą nienadgryzioną mysz dostaję w prezencie (no przecież nie potrafię polować !) Odpowiedz Link
ewa_anna2 A moja Rysia pije mi herbatę 11.06.07, 18:08 .I to tą z tej górnej półki. I z mojej szklanki. Gdyby nie to, że jest po chorobie, jeszcze nie całkiem zdrowa, tobym jej... Żartowałam tylko z tym, że dostałaby. Ale herbatę mi podpija. Odpowiedz Link
mierzejka Re: kot pije kawę... 11.06.07, 23:05 moja Łapka upolowała ostanio na balkonie wielkiego chrabąszcza majowego i z wielkim apetytem i chrzęstem zjadła do od reki, nawet skrzydełka chitynowe nie zostały! Odpowiedz Link
kirke18 Re: kot pije kawę... 12.06.07, 09:28 taaa kociuchy-świntuchy , Axla ostatnio jest tak opchana muchami, że zjada tylko "własnoręcznie" zabite, jak ja klapnę którą to maupa nie je tylko paca łapą: "mucha-idź!" Odpowiedz Link