elaa9
29.06.07, 21:13
Przyjechał do mnie kolega / no i banalne pytanie co się z tobą działo że nie
dawałeś znaku życia /
Kolega opowiada że mają z żona kota 7 lat , kot toleruje tylko żone i śpi w
sypialni z nimi , ale przy zonie .Kolega po nocnej zmianie położył się spać
w sypialni . Kot zaczoł mu dukuczać łazić po nim, głową tracac - myśli może
głodny , może pić chce . Kolega idzie do kuchni sprawdzić czy kotu coś
trzeba dać do jedzenia -picia, schodząc po schodach czuje się fatalnie -
bardzo żle dzwoni po sąsiada by wezwał pogotowie, bo coś jest nie tak .
Okazało się że to zawal .
Kocham koty
.