pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań

07.10.07, 15:32
DLA ZNALAZCY PRZEWIDZIANA NAGRODA PIENIĘŻNA!!!

02.10.2007 W DRODZE DO WETERYNARZA ZAGINĘŁA DOROSŁA KOTKA. JEST MAŁA I BARDZO
CHUDA.

UMASZCZENIE: SIWA Z CIEMNYMI PRĘGAMI WZDŁUŻ CIAŁA, JASNY BRZUSZEK, OGON
PRĘGOWANY W POPRZEK. ZŁOTE OCZY, CHARAKTERYSTYCZNA (JUŻ ZARASTAJĄCA) DZIURA PO
ZABIEGU W FUTERKU NA LEWYM BOKU.
IMIĘ: SIWUSZKA, MALUTKA, KOCIA.

KONTAKT: OS. PRZYJAŹNI 7/132
TEL. 604 55 82 82 (od 17:00 do oporu, weekendy cały czas)
TEL. 601 59 59 74 (PO 14:00)
gg 4874246

Umieram z niepokoju, chodzę, szukam, rozwieszam ogłoszenia, nawołuję, pytam
ludzi, o Boże! Pomocy

moja-kota.gu.ma/
    • wredna_zmija Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 15:36
      kocia2.gu.ma/
    • wredna_zmija Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 17:39
      kot jest w trakcie kosztownego leczenia, bez niego może umrzeć...

      • muraszka1 Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 17:43
        napisz gdzie to sie stalo,ulica,miejsce...
        pewnie kicia bala sie weta,tez mialam taka kicie,
        szkoda,ze byliscie zbyt malo przewidujacy sad
        • wredna_zmija Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 18:24
          Osiedle Przyjaźni 7
          • muraszka1 Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 18:35
            kicia tyle dni bez jedzenia (02.10.07),czy byla kotkiem znajacym
            okolice domu?,czy zostawiacie w ustronnych miejscach jedzenie ?
            czy jest ktos w rodzinie,kogo kicia kocha,a ten ktos nie wozil jej
            do weta? tak wam wspolczuje sad
            • wredna_zmija Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 19:00

              zupełnie nie zna okolicy sad

              zostawiam jedzenie w miejscach ustronnych...

              tu dużo jedzonka zostawiają karmiciele i nie tylko - w jej możliwości
              przetrwania nie wątpię (była jakiś czas temu kotem bezpańskim przez ponad rok).

              mnie kochała chyba (przynajmniej dawała takie znaki)... najgorsze jest to, że
              nie mam jej zbyt długo... adoptowałam ją sad a teraz serce mi się ściska... nie
              wiem jakim cudem udało jej się wydostać z transportera - tyle razy zawsze
              sprawdzam zamkniecie i było ok...
    • minerwamcg Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 20:11
      Posyłam dobre uroki i ciepłe myśli... Niech się kicia znajdzie.
      • m_orsetti Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 22:38
        To Siwuszka- Małgosia adoptowała ją i pokochała. Bardzo nam wszystkim smutno- bo
        wydawało się, że kocia dostała szansę na najwspanialsze życie.

        Jeśli ktoś może pomóc- jeśli są tu Poznanianki- bardzo proszę- pomóżcie Małgosi.
        A kotka jest niezwykła- i serce mi się ściska na myśl, że siedzi przerażona w
        jakiejś dziurce....
    • m_orsetti Małgosia- dodaj zdjęcie 07.10.07, 22:38
      Bo pod podanym adresem nie ma.
      • barba50 A może na miau 07.10.07, 22:48
        Monika czy ktoś już coś pisał na miau? Tam jest dużo więcej ludzi, sporo z
        Poznania. Koniecznie trzeba założyć wątek. Założyłabym, ale nie znam szczegółów,
        powinien napisać ktoś kto jest bliżej.
        Trzymam kciuki za szybkie odnalezienie się Siwuszki!
        • m_orsetti Barba- może pomóż Małgosi? 07.10.07, 23:02
          Małgosia nie ma doświadczenia w postowaniu na miau- byłabym Ci wdzięczna za pomoc...

          Pewne jest, że kota była u Niej szczęśliwa. I nie mamy pomysłu co jeszcze można
          zrobić- gdyby skrzyknąć jakichś poznańskich Kociarzy- może by się udało??
          • wredna_zmija Re: Barba- może pomóż Małgosi? 07.10.07, 23:28
            nie mam doświadczenia w łapaniu kotów - choć w piwnicy udało mi się tamtego
            złapać... Boże, dlaczego tak się pomyliłam... był bardzo do niej podobny, a w
            piwnicy ciemno... nie mogę sobie tego darować... wciąż szukam, pytam
            karmicielki... ludzi przypadkowych... jutro mam akcję zalepienia osiedla
            ogłoszeniami - ma być ich więcej niż teraz...

            tak, żeby chciało się ludziom zajrzeć do piwnicy...

            ona szuka ciepła - więc piwnice wchodzą w grę...
    • m_orsetti FOTY SIWUSZKI 07.10.07, 22:41
      bizu4u.pl/koty/siwa/cud1.jpg
      bizu4u.pl/koty/siwa/cud2.jpg
      bizu4u.pl/koty/siwa/cud3.jpg
    • m_orsetti Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 22:45
      Może ktoś jakieś sposoby na szukanie zna?
      Pomóżcie!
      • princessofbabylon Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 22:48

        dała opis na moim gadusie, jestem spod Poznania, może akurat ktos ze
        znajomych sie odezwie

        jejku, jaka szkoda, trzymam kciuki za kotę, znajdzie się
      • katikot Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 22:50
        Wrzuciłam info na inne forum i podrzuciłam linka koleżance, która ma rodzinę i znajomych w Poznaniu. Żmijo, czy pisałaś na jakiś forach regionalnych?
        • wredna_zmija Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 22:58
          już jestem, bo tak to się błąkam całymi popołudniami po osiedlu...

          dałam ogłoszenia na:
          dwukropku
          gumtree
          na forach o kotach na gazecie
          na forum poznan i poznan po godzinach

          i jeszcze na:
          • wredna_zmija Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 23:02
            zaginione org - ale oczekuję na akceptację....

            www.petworld.pl/10,17212.html
            zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=5702#5702
            eurocity.pl/potwierdz.php?op=Bezplatne
            a tu skrót do jednego z ogłoszeń
            ogloszenie.gu.ma/
          • katikot Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 23:03
            Wrzuciłam jeszcze na Fotoforum i Dla dziewczyn po 20-stce - wiem, że to nie kocie forum, ale zawsze jest szansa, że zagląda tam ktoś z Twoich okolic. Cały czas trzymam kciuki za odnalezienie kici!
            • wredna_zmija Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 23:17
              zaraz wrzucam
              • m_orsetti Re: Potrzebny expert w szukaniu 07.10.07, 23:19
                Małgosia- daj tu linki do Twoich ogłoszeń

                Trzymam kciuki- zobaczysz- znajdzie się.
    • wredna_zmija Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 23:06
      nie widziałam jej od czwartku - w czwartek ktoś zadzwonił do Łukasza z info, że
      jest kotek pod samochodami obok 7 i 6 (nr bloków). Łukasz wybiegł, była - to na
      bank była ona, bo mała... nie taka, jak kot, którego upolowałam pierwszego dnia,
      kiedy zaginęła...

      myślę, że jest w jakiejś piwnicy... w czwartek zrobiło się chłodno, nawet
      popadywało, wiec musiała wejść przez jakieś uchylone okno... podejrzane bloki
      to: 6 -ale pani karmiąca tam 2 koty nie widziała nowego (szuka), 5, 4, 3,
      okolice przedszkola i szkoły, 10, 4, 20, okolice policji... nie wiem czy dalej
      by się wypuściła...
      • wredna_zmija Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 07.10.07, 23:35
        mam 3 panie, które cały czas mają baczenie na nią - znaczy, że szukają...

        prosiłam policje - ale mnie wyśmiali

        prosiłam straż miejską - nie wiem, czy nie na odczepnego, ale obiecali mieć na
        uwadze przy patrolach

        skontaktowałam się ze schroniskiem - czekam na kontakt do osób, które tu na
        osiedlu odławiają kotki na sterylki...

        wysłałam maila z prośbą do kliniki dla zwierząt na Mieszka I przy Netto
        (postaram się tam jutro ogłoszenie zawiesić i w Netto też)

        Wywiesiłam na krzaczku przy bloku kawałek jej ręczniczka na ktrym w koszyku
        lubiła spać - jej zapach - i wystawiam tam jedzonko (znika, ale nie wiem czy to
        ona... ona mi się nie pojawia o tej 21ej...)
    • m_orsetti Wątki Siwuszki na MIAU 08.10.07, 01:21
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=66767&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight=
      i adopcyjny (z wcześniejszą historią koteczki):

      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=64783&postdays=0&postorder=asc&start=0
      Jeśli ktoś może jakkolwiek pomóc- będę bardzo wdzięczna.

      Monika
      • barba50 Re: Wątki Siwuszki na MIAU 08.10.07, 09:07
        Małgosia, Monika - proponuję zdublować wątek jeszcze na kotach na miau, nie
        tylko na kociarni. Wiele osób nie czyta wszystkiego, to jest przecież ogromne
        forum, ale właśnie dzięki temu może znajdzie się tam pomoc. Tytuł, treść - ok.
        Koniecznie napiszcie jeszcze na kotach!
        Nieustająco trzymam kciuki
        Baśka
    • annb Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 08.10.07, 09:01
      wkleilam na forum kocie na ktorym bywam
      przynajmniej tyle moge zrobic
      • m_orsetti Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 08.10.07, 09:29
        Bardzo, bardzo dziękuję
        • muraszka1 Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 10.10.07, 20:58
          czasem brak wiadomosci,to brak zlych?
          • m_orsetti Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 12.10.07, 02:18
            Niestety- Siwuszka jak dotąd się nie odnalazła. Małgosia szuka jej codziennie
            całymi godzinami- jednak bez efektu- jak dotąd...

            Ciągle wierzę,że się odnajdzie. Ale smutno mi bardzo.
    • katikot Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 17.10.07, 15:17
      Czy kicia się znalazła?
      • m_orsetti Niestety- Siwuszka się nie znalazła. 17.10.07, 20:59
        Jest mi bardzo smutno z tego powodu- ten kot miał szczególne miejsce w moim
        sercu. Długo go oswajałam, karmiłam, leczyłam. Potem wyszukałam dom,
        zawiozłam... A teraz nie wiem, co się z kotem dzieje. Nie wiem nawet czy żyje...
        • muraszka1 Re: Niestety- Siwuszka się nie znalazła. 18.10.07, 08:24
          ciagle mam fobie,ze transporterek moze sie otworzyc sad
    • katikot Re: pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!! poznań 29.10.07, 14:14
      Czy są jakieś wieści o Siwuszce?
      • m_orsetti Kotka się nie odnalazła 02.11.07, 01:48
        Małgosia mówiła że wieszała wiele ogłoszeń- i że nie wiedzieć dlaczego były
        usuwane- więc przyklejała nowe. Twierdziła, że kleiła je przez jakieś 2
        tygodnie- potem się rozchorowała i nie szukała już intensywnie. Nie wiem czy
        teraz jeszcze dalej ogłoszenia rozkleja- nie mam z Nią już kontaktu.

        Ciągle nie mogę pogodzić się, że poszła na nic taka wielka praca- bo ten kot
        wymagał wiele serca, długiej cierpliwości i doskonałego leczenia. Był cudowny-
        no i zaufał mi dwukrotnie bardzo głęboko (pierwszy raz, gdy kotka oddała mi
        swoje go chorego synka- po prostu mi go przyprowadziła- a drugi- gdy ciężko
        zachorowała). Gdy wszystko pięknie się ułożyło i przyzwyczaiła się już do nowego
        domku a zdrowie wróciło- po trzech tygodniach- zaginęła. Cóż począć... Trudno mi
        się pogodzić, że moja prawie dwuletnia praca z tym kotem tak się zakończyła.

        Ale cóż- widocznie nic więcej nie można było zrobić. Chcę wierzyć, że Małgosia
        zrobiła wszystko co możliwe. Mam szczerą nadzieję że tak właśnie się stało.
        Chociaż bardzo trudno mi się pogodzić z faktem, że kotka się nie odnalazła- bo
        jakoś nie chce mi się to zmieścić w głowie. Pewnie dlatego, że kotka była
        naprawdę wyjątkowym cudem.
        Bardzo mi smutno i codziennie Siwuszkę wspominam...
        • muraszka1 Re: Kotka się nie odnalazła 02.11.07, 13:03
          tez mi bardzo smutno sad
    • m_orsetti Kotka się odnalazła 10.11.07, 12:03
      Kotka odnalazła się wczoraj w piwnicy (sygnał dała Pani Karmicielka) w sąsiednim
      bloku- myślę, że Małgosia sama opisze wszystkie szczegóły, gdy wróci od
      weterynarza. Koteczka jest szczęśliwa, że jest w domu, nie jest- niestety-
      zdrowa- trzeba się tym szybko zająć.

      Najważniejsze, że żyje i że jest już w domu.

      Monika
      • barba50 Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 12:07
        Na TAKĄ informację czekałam, bo wciąż wierzyłam!
        Bardzo się cieszę!
        Jestem spragniona relacji i fotek.
        Oj jak fajniesmile))
        • muraszka1 Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 12:13
          wspaniala wiadomosc smile
          • salimis Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 12:16
            No to super,kamień z serca.
            • marta.kunc Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 12:17
              wspaniala wiadomoscsmile)))))
      • annb fantastyczna wiadomosc :)))) 10.11.07, 14:14

        ze sie odnalazla
        a leczenie-taka kotka ma szczescie wiec i leczenie sie powiedzie
        bedzie zdrowa
        super
        jak si eciesze smile)))) ze sie znalazla
      • katikot Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 14:50
        bardzo, bardzo się cieszę!
        • misia007 Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 17:09
          Cudowna wiadomośc, trzymam kciuki zeby szybko wyzdrowiala.
          • nastja Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 17:25
            super! więcej takich wiadomoścismile tzrymam kciuki za zdrówko kocikiss
      • gattara Re: Kotka się odnalazła 10.11.07, 17:28
        Strasznie sie ciesze. Co jej dolega? Napisz, cos wiecej. Pozdrawiam
        i kicie glszcze.
        • kim5 Re: Kotka się odnalazła 15.11.07, 15:13
          Co za ulga. Śledziłam wątek, trzymałam kciuki za kociczkę. A teraz
          trzymam za jej zdrowie.
          • wredna_zmija Re: Kotka się odnalazła 16.11.07, 22:16
            kotka ma się wyśmienicie - tak naprawdę nigdy nie była chora... zmęczona,
            owszem, ale nie chora...

            wszystko z nią w porządku...

            nauczyła się większej asertywności... mało tego, wiecie jak do mnie miauczy?
            "mama" - szok!
            • kena1 Re: Kotka się odnalazła 16.11.07, 22:27
              A możesz nagrać filmik z tym miauczeniem i wrzucić do sieci? Proszę smile
              • wredna_zmija Re: Kotka się odnalazła 23.11.07, 19:53
                chciałabym, ale ona cwana, robi to tylko wtedy gdy nie mam pod ręką telefonu...
                ba, nawet do zdjęć mi nie pozuje - ciągle włazi na mnie, łazi za mną...
                • m_orsetti Re: Kotka się odnalazła 23.11.07, 20:03
                  Szkoda, że nie chcesz umieścić zdjęć z datownikiem. Byłabym Ci za to wdzięczna.
                  Myślę, że wszyscy chcielibyśmy zobaczyć jak teraz kotka się ma.
                • m_orsetti Re: Kotka się odnalazła 23.11.07, 20:31
                  A może ktoś znajomy zrobił by zdjęcia kotce na Twoich kolanach- skoro sama masz
                  trudności z powodu nadmiaru miłości kociej? Chętnie ucieszymy się, że ma taki
                  dobry dom. Po prostu- Ty miziaj kota- a ktoś inny niech Ci zrobi zdjęcia z Twoim
                  kotem.

                  Czekamy na fotysmile- w końcu kilka Poznanianek pomagało Ci szukać kotki- więc na
                  pewno nie odmówią sfotografowania szczęśliwej Pani i Jej zwierza.
                  • muraszka1 Re: Kotka się odnalazła 30.11.07, 16:10
                    jaka jest prawda,kotka sie znalazla czy nie ?
                    • salimis Re: Kotka się odnalazła 30.11.07, 19:45
                      żmija nie bądż wredna i pokaż fotke kotki.W końcu tyle osób się o nią martwiło i
                      trzymało kciuki.
                      ; P
                      • ash_wednesday Re: Kotka się odnalazła 30.11.07, 22:54
                        kotka jest śliczna na tych zdjęciach podanych w ogłoszeniu, a na domowych
                        poduszkach albo na kolanach właścicielki pewnie wygląda jeszcze piękniej smile)
                        Czekamy na zdjęcia kociej ślicznotki smile

                        A.
                        • esimona Re: Kotka się odnalazła 30.11.07, 23:44
                          Czekamy też na relację jak zachowuje się kotka, jakie ma miejsce w
                          domu, wśród domowników, jak ocenia jej zdrowie lekarz i wiele innych
                          informacji.
                          Ta kotka była główną postacią wielu wydarzeń i jesteśmy ciekawe
                          dalszego ciągu jej losu.
                          To przecież nasza forumowa bohaterka a nic o niej nie wiemy.
                          Dlaczego?
                          To zaczyna być bardzo dziwne.
                          Simona
    • ash_wednesday WREDNA_ZMIJO, CZY WREDNA_ZMIJA TO CZYTA? 02.12.07, 16:43
      CO Z FOTKAMI KICI?
      • m_orsetti Re: WREDNA_ZMIJO, CZY WREDNA_ZMIJA TO CZYTA? 02.12.07, 20:12
        Ash- także czekam na jakiekolwiek informacje od Małgorzaty. Ale ona ma nasze
        pragnienia w głębokim poważaniu chyba- bo najbardziej zależy jej na jej
        "prywatności", którą naruszamy- jej zdaniem- naszymi oczekiwaniami.

        Kot to tylko "dostawka"- jak sądzę. Można go szukać, albo dbać o niego w wolnych
        chwilach i w ramach "przypływu chęci". A osobom, które zrobiły dla niego
        wcześniej coś dobrego przecież nie należy się nic. Bo oczekując informacji o tym
        kocie naruszają prywatność Pani Małgorzaty.

        Niestety- ja już niczego nie mogę zrobić. Prosiłam Poznanianki, które tak
        zażarcie broniły honoru Małgorzaty na forum miau i popierały jej postawę
        tłumacząc wszem i wobec, że Małgorzata "na pewno kocha kota", żeby go odwiedziły
        i zrobiły fotki (jeśli zrobiłaby to osoba trzecia- pewnie moje wątpliwości
        zostałyby rozwiane)- bez rezultatu. Ja na dobrą sprawę nie wiem nawet, czy kotka
        jeszcze żyje- bo zdjęcia opublikowane już dawno na miau nie mają datownika i
        mogły zostać zrobione jeszcze przed zaginięciem Siwuszki. Ale Małgorzatę chyba
        cieszy, że ja się martwię. Bo przecież "naruszyłam jej prywatność" moim
        oczekiwaniem, że czasem odbierze telefon i pójdzie z kotką do weta- to się na
        mnie teraz mści.

        Bardzo mi przykro to tu pisać, ale nie mam o Siwuszce żadnej, nawet najmniejszej
        informacji- pomimo obietnicy Małgorzaty, że będę takie otrzymywać. Nie wierzę
        jej postom na tym forum, w których informuje, że "nie ma możliwości zrobić
        Siwuszce zdjęć, bo tak ją kocha, że wciąż jej siedzi na kolanach"... Sama
        robiłam zdjęcia ekspansywnemu kotu- więc wiem, że dla chcącego nie ma nic trudnego.

        Oddałam po prostu kotkę w złe ręce- tak to teraz oceniam. Nie wiem, czy kot się
        odnalazł, czy- jeśli się odnalazł- jest nadal z Małgorzatą- czy też został może
        sprzedany lub oddany innej osobie (zastrzegłam przy przekazaniu, że Małgorzata
        nie ma do tego prawa)... Wiele mnie to wszystko kosztuje- i ma skutki daleko
        idące dla innych kotów. Także dla mnie- bo bardzo mi trudno zaufać komuś, że
        adoptując ode mnie kota pokazuje mi swoją prawdziwą twarz.
Pełna wersja