Moja półroczna kicia od powrotu z hotelu dla kotów jest lekko niemrawa.
Myślałam, ze może dlatego, ze tęskni za koleżankami które tam miała. Ale
wczoraj odkryłam, ze ma lekko opuchnięte prawe oczko, a jak nawet je otwiera
to ma je powleczone jakąś mgiełką czy czymś takim. Przemywam jej to oczko
rumiankiem, ale martwię się cholernie. Dziś otwierała je bardziej niż wczoraj,
ale jeszcze nie całkiem. No i ta mgiełka. Co to moze byc? Nie chce wyjść na
panikarę, ale jeśli się coś stanie mojej kici to nie wiem...

