Dodaj do ulubionych

kropelki na pchelki

21.08.08, 12:17
No i mi sie koty poobrazaly za te kropelki dzisiaj. Bo nie dosc, ze
zakroplone, to jeszcze pancia zoltym potworem przejechala caly dom
( czyt. odkurzacz ) i Maliny to juz w ogole nie uswiadczy. Siedzi
gdzies schowana smile
Ale mam takie pytanie: u Was tez koty wariuja przy podawaniu tych
kropelek. Oczywiscie chodzi mi o te kicie, ktore z reguly sa
bojazliwe i strachliwe.
Caracas przyjal to po mesku..... t.zn byl tak zaspany, ze te kilka
kropelek nie zrobilo mu roznicy ( jedynie skrzywil sie od zapachu
kokosu..... bo to paskudztwo zajezdza kokosem, czyli moim
nieulubionym zapaszkiem ). Maline trzeba bylo "przycisnac"
kolanami, a i tak zostalam naznaczona zebami i pazurami...
Natomiast wacpanna Cessna dostala szalu: 1-wsza kropelka i z pyska
wytoczyla wspaniala piane! Gdybym to nie ja podawala to paskudztwo,
to od razu pomyslalabym, ze juz zdazyla zlizac z karku.... ale ona
po prostu tak teraz reaguje na duzy stres. Bidulka zapienila sie
niczym wsciekly zwierzak i teraz nie pozwala sie dotknac. Widzial
kto takie cus u kociakow? Bo moze mam sie martwic, ze ona tak sie
stresuje przy takich rzeczach ( zaczelo sie po sterylce => teraz
jest podwojnie bojazliwa ).
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 12:33
      moje też nie przyjmują takich zabiegów ze spokojem,są zestresowane
      bo w sumie nie wiedzą co ich czeka,widzą coś w ręce co im się źle
      kojarzy więc kropelki na kark są podawane z asystą syna który
      przytrzymuje kota drugą ręką głaszcze,a ja rozchylam futerko na
      karku i zakraplam na skórę inaczej ani rusz,mizianki dla kociejstwa
      i pozdrowienia
      • kromisia Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 13:24
        Dzieki za mizianki.

        ja opanowalam juz podawanie kropelek w pojedynke.
        Juz chyba kociejstwo sie troche odgniewalo => przed chwila Malina
        mi mignela w korytarzu ( moze zglodniala? smile

        Pozdrawiam serdecznie
        • wladziac Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 13:45
          przeproś swoje kocieje i uracz czymś czym się dadzą przekupić i
          będzie dobrze,może nie są pamiętliwe,powodzenia
          • salimis Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 17:40
            Moja Sali tak reagowała na kropelki.Pyszczek miała cały w pianie i wyglądała
            jak dziadek mróz,natomiast po niektórych zastrzykach dostawała wręcz
            ślinotoku.Gdy mówiłam o tym wetowi,stwierdził ze to normalne.
            • kromisia Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 18:02
              Ufff, no to normalne u Cessny. Troche sie martwilam, ale
              najwidoczniej panikara z niej jeszcze wieksza niz myslalam.
              Dzieki
              • wladziac Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 20:14
                proszę mi tu biednego kotecka nie przezywać od panikar,to musi być
                jakaś reakcja organizmu niezależna od kotecka,przypomniałam sobie
                jak przybył do mnie najstarszy kocurek to dostałam od weta jakiś
                proszek na odpchlenie i on też dostał ślinotoku po tym zabiegu i
                biegał po całym mieszkaniu jak wariat,trochę się przestraszyłam ale
                nie trwało to długo,zabieg musiałam powtórzyć po kilku dniach i
                wtedy było gorzej,ale było to sporo lat temu i nie pamiętam co to
                było za badziewie,teraz kropelki są doskonałe i podawane w tak
                minimalnej ilości,ale reakcja jakaś może być,pozdrawiam
                • mist3 Re: kropelki na pchelki 21.08.08, 20:22
                  Mojej kici kropelki aplikuję, jak leży u mnie na kolanach. Ponieważ traktuję
                  nimi również koty wiejskie nabrałam już takiej wprawy, że wyciśnięcie ich na
                  kark zajmuje mi sekundy. Kot jak do niego dotrze co się stało zrywa się jak
                  oparzony, usiłuje się wylizać (a moja kotka jest wręcz chorobliwie czysta) i
                  przez parę chwil patrzy na mnie z oburzeniem, a trochę dłużej (1-2 dni) unika
                  moich kolan. Jednak wolę to niż koszmar z podawaniem tabletek, gdzie 2 osoby
                  trzymają kota a 1 usiłuje tabletkę podać (przy czym większość i tak jest
                  wypluta, wyśliniona).
                  • kromisia Re: kropelki na pchelki 22.08.08, 10:13
                    oj, no to ja juz niskie uklony Cessnie sle smile osz, ja nierozwazna,
                    jak moglam Kicie od panikar potraktowac?! smile)

                    mizianki i pozdrowienia sle smile
    • mary4 Re: kropelki na pchelki 22.08.08, 12:10
      u mnie bez problemów obydwa kotka i kotek są łagodne (jeszcze rosną
      do sterylizacji i kastracji)były juz od małego wiecznie na cos
      leczone sa w miare zwyczajne lekarstw, łapie na rece rozchylam
      futerko o po chwili po zabiegu, przez moment jedynie wąchają sie na
      wzajem, za to odkurzacza boja sie tak mocno jak burzy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka