castorp79
02.10.08, 20:48
Niedługo ja wraz z moją kocicą przeprowadzam się do nowego
mieszkania. Ona nie zna świata poza tym tutaj. Boję się o jej okres
aklimatyzacji. Dodatkowo może być on trudniejszy niż się wydaje. Dla
kotki to nowe miejsce, halas, kurz, obcy ludzie podczas urzadzania,
etc. Dodatkowo moze się zdarzyć, że miedzy miejscem obecnym a
docelowym będziemy mieszkać kilka tygodni u znajomych (niestety nie
dało się zgrać w czasie odbioru i kończącej się umowy najmu). A na
deser (a w sumie juz za dwa miesiące) wyjazdowe święta do miejsca, w
którym kotka nigdy wczesniej nie była. Zatem możliwe trzy nowe
lokalizacje do końca roku. I jeszcze jako wisienka w deserze - choć
raczej czara goryczy - ze względu na bardziej peryferyjną
lokalizację - będę wcześniej wychodził do pracy, a później wracał.
Zapowiadają się dla niej trzy ciężkie miesiące (o czym jeszcze nie
wie, chyba że rozumie co się tu snuje za plany).
Czy macie podobne doświadczenia? Możecie opisać jak to przeżywa
kocie jestestwo? I co można zrobić by ten okres był mniejszym
szokiem dla futrzaka.