Dodaj do ulubionych

Manipulanci?

12.03.09, 21:46
Kocie "miau" ewolucyjnym narzędziem manipulowania ludźmi
war, pap
2002-05-27, ostatnia aktualizacja 2002-05-27 16:30
Analiza reakcji ludzi na głosy kotów doprowadziła psychologa
ewolucyjnego z Cornell University do wniosku, że kocie "miau"
powstało
tylko po to, by koty mogły manipulować ludźmi
Są to zwierzęta, które wykorzystały swą inteligencję, by naciskając
odpowiednie dźwignie, wpływać na nasze emocje - uważa Nicholas
Nicastro.
Jego zdaniem przez tysiące lat współistnienia ludzi i kotów te
ostatnie
doskonaliły dźwięki, dzięki którym uzyskują od nas to, czego akurat
im
potrzeba - schronienie, pokarm czy odrobina uczucia.

Analiza setek miauknięć zwykłego kota domowego (Felis catus) i jego
przodka - afrykańskiego kota dzikiego (Felis silvestris lybica) -
doprowadziła go do następujących wniosków: ....Pozdrawiamy całe
forum Ela i manipulująca nią Maja
Obserwuj wątek
    • salimis Re: Manipulanci? 12.03.09, 22:08
      Oooo witaj elas a jak tam twoja Majeczka. smile
      Pisz co u was słychać.
      • elas13 Re: Manipulanci? 12.03.09, 22:33

        Wszystko jak najlepiej(odpukać)Majka zdrowa i Duuża jest już dorosłą
        piękną panną
        • r.kruger Re: Manipulanci? 12.03.09, 22:37
          zostałam zmanipulowana bez dźwiękowo smile jedno spojrzenie, jedno trącenie
          łapą...i juz byłam w kuchni, już napełniałam miskę smile
          • salimis Re: Manipulanci? 12.03.09, 22:42
            Znaczy się że wystarczyło hipnotyczne spojrzenie
            hator hator hator wink
            • ashton Re: Manipulanci? 13.03.09, 09:41
              Od tygodnia nie daję się zmanipulować błagalnym spojrzeniem (kot ze Shreka w
              wydaniu czarnym) "zdejmij mi ten okropny kaftanik" big_grin
              Ale mruczenie zawsze rozbraja...
              • borysa Re: Manipulanci? 13.03.09, 11:11
                U mnie już wyższy stopień manipulacji, wystarczy wymowne spojrzenie wink)
                • basset2 jeszcze jacy manipulanci!:) 13.03.09, 14:36
                  małe futerkowe manipulatory niewerbalne!smile
                  przykład I z brzega:
                  miejsce kuchnia,
                  siedzi Zuzia na taborecie, mina wredna, wzrok taki że jak by mogła
                  to zabiła, dobrze że pluć nie umie bo pewnie by oplułasad
                  więc pytam -chcesz pałeczkę?
                  robi od niechcenia koci grzbiet z wrednym wyrazem niezadowolenia
                  pytam ponownie-no chcesz?
                  łaskawie prowadzi mnie do miejsca gdzie trzymam ich smakowe rarytasy
                  i co dostaje to co chce devil
                  odchodzi z postawioną kitą na sztorc i miną ewidentnie zadowoloną smile

                  jest to oczywiście jadna z form komunikacji nazwijmy ją "prośba" o
                  pałeczkę smakową smile
                  z resztą znacie to z autopsji smile))))
                  • la.bruja Re: jeszcze jacy manipulanci!:) 13.03.09, 20:27
                    Dzięki za ten opis ! Uśmiałam się big_grin Jakbym swego widziała, jak
                    siedzi przede mną, wzrok wbity w moje oczy i coraz glośniejsze
                    miauknięcia (z podtekstem: no cO? głucha jesteś????? uncertain) wink
          • br0mba Re: Manipulanci? 13.03.09, 16:53
            r.kruger napisała:

            > zostałam zmanipulowana bez dźwiękowo smile jedno spojrzenie, jedno trącenie
            > łapą...i juz byłam w kuchni, już napełniałam miskę smile
            >

            haha, ja mam to samo smile))))))
    • esimona Re: Manipulanci? 13.03.09, 18:56
      Chciałam odchudzić kotkę, było trudno, więc postanowiłam, że
      będziemy się odchudzać obie. Wychodziłam do sklepu, nie jadłam
      śniadania, żeby kotu nie było prrzykro. Zostałam zmanipulowana:
      wyszłam głodna, a kotka wymusiła na mnie drugie śniadanie.
      Koty to manipulanci.
      • scrivo Re: Manipulanci? yes yes yes!!! 13.03.09, 19:10
        Straszne manipulatory futrzane! Kręcą nami bardziej niż swoimi ogonami. wystarczy jendo Norkowe Miau miłosne a mój dorosły całkiem synek mizia i mizia ten koci tyłek ile wlezie. A córka daje się nabierać na przymilaski Franka. podzieliły się "płciowo" oba futra i oswoiły sobie ludzi przeciwnej płci. Ja jestem od wygrzebywania kup i napełniania misek. No, czasem przyjdą poudeptywać mnie i podrzemać nad ranem pod moją kołdrą bo ja jedna nie wyrzucam o świcie z gniewnym okrzykiem. Cwaniaki!!!
        • la.bruja Re: Manipulanci? yes yes yes!!! 13.03.09, 21:11
          Scrivo, nie przejmuj się wink
          Ja też służę za babcię klozetową i podkuchenną smile smile smile
          • hania261 Re: Manipulanci? yes yes yes!!! 13.03.09, 22:56
            Wyobrazcie sobie szesciokilowego kocura wydajacego z siebie cieniutenkie
            miauczenie trzy-tygodniowego kociaka i to spojrzenie
            ... tylko w kuchni.
            Wiki potrafi zamiauczec takim zachrypnietym wyglodzonym miauczeniem
            trzy-tygodniowego kociaka, takie: mie, mie, miee i spojrzenie... tylko w kuchni.
          • basset2 nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 13.03.09, 23:10
            smile)))
            oj tak!smile
            normalnie winieś podaj pozamiataj smile
            i jeszcze zarób na leniesmile
            no takie futrzane święte krowysmile
            nie ma co, nazwijmy rzecz po imieniu surprised
            jesteśmy wyleniałymi niewolnikami w służbie naszych
            panujących futersmile)))))



            • salimis Re: nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 13.03.09, 23:20
              Wcale nie takie nieroby,ich urobek leży w kuwecie wink
              Ty wiesz jak one musiały się zmobilizować aby wyprodukować to co my z taką
              przyjemnością po nich sprzątamy ?
              Ile wysiłku włożyły w to żeby nas wyszkolić,poznać naszą psychikę by potem
              uderzyć w czuły punkt.
              To nie jest takie łatwe jakby się wydawało smile
              • mirmunn Re: nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 17.03.09, 21:19
                noo, przy Maxonie kardynał Richelieu to niemowlę
                a Miniek szybko się uczy...
                Hathor.. Hathor... Hathor
                • miriam_73 Re: nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 17.03.09, 21:45
                  Bo to jest moi mili "Kocia Kadra Kierownicza". Żeby broń boże komuś się nie
                  wydawało, że to my Duzi rządzimy w domu. O, nie, nie. Ja codziennie zbieram
                  opiernicz od mojej Księżniczki za późne powroty, od rana napada i hipnotyzuje
                  (nos w nos) o mizianie, jedzenie, na rączki, z rączek, posprzątać, pobawić się
                  kuleczkami itd. Jak wracam, to po nakarmieniu i wymizianiu, siada pod szafką RTV
                  i zaczyna poszczekiwać (takie krótkie stanowcze ostre "miau") rzucając
                  ponaglające spojrzenia, żeby wreszcie się ruszyć i wyciągnąć jej zabawki spod
                  szafki, które raczyła była zagnać tamże w ferworze zabawy w ciągu dnia. Potem
                  spod lodówki. Potem zza pralki. Na końcu spod tapczanu w salonie. A co?!
                  • salimis Re: nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 18.03.09, 08:47
                    Taaa za jakiś czas wrócimy do domu z pracy a tam chata przemeblowana bo stary
                    wystrój wnętrza stał się taki nuuudny.Jak wiadomo koty lubią urozmaicenie,a my z
                    pokorną miną i bez cienia sprzeciwu przyjmiemy to do wiadomości.No przyznać się
                    który lub która oprze się kociemu błagalnemu wzrokowi błyszczącemu od łez ? wink
                    • r.kruger Re: nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 18.03.09, 09:03
                      udawajmy że to nie zbieg okoliczności, ale Yum Yum z dobrego serce obudziła mnie
                      wczoraj do pracy wink
                      Zaraz po maiu_koncercie przywarła do mojej nogi i wręcz popychała w stronę kuchni.
                      • wladziac Re: nie dość że manipulanty to jeszcze nieroby:) 18.03.09, 09:35
                        mojego kocurka nierobem bym nie nazwała bo dzisiaj przyniósł mi buty
                        do łóżka,kilka dni temu kupiłam sobie wsuwane klapki zabudowane z
                        przodu na pierwsze wiosenne chłodne dni i noszę je zamiast pantofli
                        po domu w celach rozchodzeniowych,wracając po pracy nigdy nie mogłam
                        znaleźć jednego z pary a kocurek z niewinną minką przygląda się jak
                        na czworakach szukam pod meblami,a dzisiaj rano nie było obydwóch
                        wiec pomyślałam że po pracy poszukam ale okazało się że nie muszę bo
                        buty śpią ze mną,myślę że chciał przyspieszyć moje ubieranie się
                        żeby dostać szybciej śniadanko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka