neochuan
22.06.04, 17:27
jak zapewne starsi (stażem RU) pamiętają, na jesieni żywię się prawie
wyłącznie jabłkami i kawą. wypijam rano kawę, że by mieć siłę dojechać po
jabłka i je przywieźć z powrotem. zjadam jabłka, żeby mieć powód wypić kawę
(bez niej nie dojechałbym po kolejne jabłka). zimą się rozleniwiam i piję
tylko kawę, a jabłka są zmrożone. kawa latem jest zmrożona, zaś jabłek, tam,
gdzie po nie jeżdżę, nie ma jeszcze. teraz, ponieważ kwitną, zażywam alertek
i popijam magnezją z rozpuszczalnym takim czymś z witaminami. to mi zastępuje
jabłka i magnez naturalny, wypłukiwany przez pozostałą część roku przez kawę.
właściwie więc się mogę wyżywić przez cały rok, na codzień. problemy
pojawiają się tylko na przednówku, gdy kwitną bazie.