21.03.18, 10:53
Genepi mnie zaintrygowała ;)
Używacie toników? Jeżeli tak, dlaczego? Ja zawsze miałam obiekcje ze względu na tarcie wacikiem, które mi bardzo nie służy (ale wiadomo, są i spraye). I jakoś miałam wrażenie, że to raczej pic na wodę, wiele z tego na skórze nie zostaje. Ale może się mylę?
Obserwuj wątek
    • teresa104 Re: Toniki 29.03.18, 16:17
      Kiedyś używałam, teraz używam w tym samym celu płynu micelarnego. I to jest mój cały demakijaż, jeśli nie liczyć obmywania twarzy wodą pod prysznicem.
      Wątki o sekwencji żelu, oleju, płynu, masła, mleczka i toniku czytam tylko ku rozrywce. Mam wrażliwą cerę i im mniej przy niej gmeram, tym lepiej się ona ma.
      Za to są waciki i waciki, jedne boleśnie trą, inne nie.
      • 100krotna Re: Toniki 30.03.18, 23:28
        Ja uwielbiam czytać kosmetyczne, przegryzam się przez najdłuższe wątki z zaangażowaniem. Czasami nawet mi się wydaje, że jakąś metodę pielęgnacji zastosuję dla polepszenia własnej urody i już samo czytanie sprawia, że czuję się piękniejsza. Jednak w codziennym życiu próby wprowadzenia reżimu kosmetycznego mnie bardzo szybko irytują i wracam sobie do minimalistycznej pielęgnacji typu: myję, kremuję i już.

        Mam swoje kosmetyki awaryjne, możliwe, że dosyć osobliwe, bo np. retimaxu i sudocremu używam jako maseczek, odpowiednio: nawilżająco i łagodząco podrażnienia. Ale moja codzienna pielęgnacja, pomijając zrywy inspirowane, to woda + płyn do higieny intymnej + tłusty krem.
        • teresa104 Re: Toniki 01.04.18, 09:55
          Płyn do higieny intymnej kiedyś miałam. Umyta nim czułam się brudniejsza, a i utrzymujący się na każdym elemencie ciała, który miał styczność z tym płynem, intensywny zapach krocza, zaparzonego w watowanych portkach po dwutygodniowym rajdzie karkonoskim bez mycia, był nie do pominięcia. Pewno dziś są inne płyny, ale ja mam wciąż tę samą awersję.

          Ja też awaryjnie stosuję grube maski z maści z wit. A, maści cholesterolowej lub nagietkowej, kiedy wracam do domu po całodniowej bieganinie, z policzkami jak papier ścierny. Nie bawię się wtedy w żadne demakijaże, nakładam grubo i kładę się leżeć. Po kilku minutach wszystko odłazi razem, a pod spodem ukazuje się nawilżona uspokojona skóra, która odwdzięcza się niezamienianiem w strupy nazajutrz.
          • mniickhiateal Re: Toniki 02.04.18, 17:59
            teresa104 napisała:

            > Ja też awaryjnie stosuję grube maski z maści z wit. A,

            Ale że takiej na wazelinie? I ty tak tę wazelinę na paszczę grubo?
            • teresa104 Re: Toniki 02.04.18, 18:36
              Grubo. Potem ścieram. Tarczą ścierną.
              • mniickhiateal Re: Toniki 02.04.18, 19:21
                teresa104 napisała:

                > Grubo. Potem ścieram. Tarczą ścierną.

                Miałaś na myśli niechybnie watę szklaną z Castoramy.
              • 100krotna Re: Toniki 02.04.18, 22:20
                Szpachlą się to kładzie, prawda Teresa? Ja zawsze szpachlą.
                • teresa104 Re: Toniki 03.04.18, 08:47
                  Ja pacą styropianową. Metalowa mnie podrażniała.
    • genepi Re: Toniki 29.03.18, 21:24
      No ja stosuję i to nawet bardzo, w sensie że dwa razy dziennie. Raz rano przed kremem, drugi raz wieczorem po demakijażu. Tylko ja nie wacikiem. Mam albo w sprayu albo clochee w pompce który z ręki od razu na twarz i wklepię dwoma ruchami.
      Moja sucha twarz bez toniku nie da rady...
    • yaga7 Re: Toniki 30.03.18, 19:51
      Używam toniku albo płynu micelarnego w ramach demakijażu, czyli co najwyżej raz dziennie. A waciki bywają różne, aczkolwiek zwykle mnie drażnią.
    • 100krotna Re: Toniki 30.03.18, 23:07
      Zamiast wacika używam, oczywiście jeżeli akurat używam, bo zazwyczaj to nie używam wcale... ale jeśli już używam, to kompresu włókninowego. Zdecydowanie delikatniejszy. Kupuję sobie taką paczkę 100 szt za kilka złotych i... no u mnie już dwa lata i dopiero połowa paczki. Bo ja jestem kompletnie zaniedbana i do higieny twarzy i zmywania makijażu używam teraz płynu do higieny intymnej, którym masuję podczas prysznica oraz obojętnie jakiego, tłustego kremu do zmycia resztek tuszu. Do czego również używam zazwyczaj palców, wody i ewentualnie ręcznika. Mam w większości ciemne ręczniki. Przez lata prób i błędów nauczyłam się nie wpychać sobie paluchów z kremem do oka.

      Tonik miałam. Kilka razy w życiu, jak dostawałam w prezencie. Smarowałam się, oczywiście, a poczucie dbania o urodę szybowało mi o jakieś 1000% (mam na myśli, że 10-ciokrotnie). Efektów nie widziałam nigdy. Chyba, że to trzeba codziennie i do tego regularnie przez dłuższy okres czasu? To może wtedy.

      PS. Jestem śpiąca, nie pijana.
    • sylwiastka bez wacików 01.04.18, 19:53
      Używam toniku, ale bez wacików. Kupuję delikatne toniki bez alkoholu. Po myciu twarzy nalewam tonik na zagłębienie dłoni i wklepuję w twarz. Nie mam podrażnień.
      • genepi Re: bez wacików 01.04.18, 20:25
        No właśnie. Mam wrażenie że jest to też najbardziej ekonomiczna metoda, bo jesli nakładasz na wacik to musisz użyć dwa razy więcej toniku bo wsiąka w wacik.
      • mniickhiateal co to za waciki jadowite? 02.04.18, 17:24
        A mnie w sumie zaczęło frapować, skąd wy bierzecie te papierościerne waciki. Ja używam wyłącznie kosmetycznej waty czysto bawełnianej (żadnych wiskozowych, paprzących się, pajęczyn), z której ręcznie odrywam odpowiedniej wielkości kawałek i bez specjalnego formowania przystępuję do użytkowania. Nigdy w życiu mi krzywdy taka bawełniana porządna wata nie zrobiła, wam robi?
        • teresa104 Re: co to za waciki jadowite? 02.04.18, 17:55
          Z Castoramy?
        • sylwiastka Re: co to za waciki jadowite? 03.04.18, 11:04
          Mine nie robia krzywdy waciki. Wydaja mi sie calkowicie zbedne do codziennego uzytku. Staram sie ograniczyc generowanie odpadow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka