roman_j
09.03.03, 15:09
Polska gościnność jest przysłowiowa. "Gość w dom, Bóg w dom" mawiano kiedyś.
No właśnie, czy tylko kiedyś? Czy uważacie, że obecnie jesteśmy równie
gościnni, co kiedyś? A może bliżej nam do postawy, prezentowanej ponoć przez
Anglików, którą wyrazić można sentencją "Mój dom moją twierdzą"? Jeśli chodzi
o mnie, to bliższy jest mi chyba ta druga postawa. Dom uważam za intymną
sferę, do której wstęp mogą mieć tylko zaufane osoby. Nie lubię
niezapowiedzianych najść i przyprowadzania ze sobą wcześniej
niezapowiedzianych osób. Jak widać, nie jestem specjalnie otwarty, ale myślę,
że gościnności nie mierzy się nie dostępnością, ale raczej jakością
obsługi. ;-)))