Dodaj do ulubionych

KOBIETA W ŚWIECIE ARABSKIM / W ISLAMIE

    • marina_diana Re: KOBIETA W ŚWIECIE ARABSKIM / W ISLAMIE 25.01.07, 22:54
      Mieszkalam wiele lat w kraju arabskim.
      Znalam wiele rodzin arabskich.
      Pozycja wielu kobiet byla bardzo silna.
      Wielu mezczyznom moze sie wydawalo,ze "oni rzadza",ale tak na prawde one
      sterowaly tymi rzadami i robily to bardzo umiejetnie.W przedslubnych
      przygotowaniach slyszalam jak matki,zamezne siostry "szkola" przyszla zone i w
      tym zakresie..
      cdn.
      A przypomnialo mi sie tez
      • yvona73pol Re: KOBIETA W ŚWIECIE ARABSKIM / W ISLAMIE 26.01.07, 12:54
        przede wszystkim pieknie dygam i dziekuje za mozliwosc uczestniczenia w
        forum ;)))
        bardzo ciekawy watek, wiele nowego sie dowiaduje :)
        szejk australijski to akurat teraz jest goracy temat u nas, bo znow wyskoczyl
        z "rewelacjami" tym razem na temat australijczykow w ogole, no, ale to obok
        tematu;
        a ja sie chcialam zapytac, czy ktos ma kontakt z karinka, z AS, bo sie nie
        odzywa jakos, a mialam wrazenie, ze nie wszystko mowi (pisze) no i miejsce w
        ktorym zyje pro-kobiece za bardzo nie jest; jak jeszcze przeczytalam o tych
        corkach jako niepozadanych potomkach.....

        mimo wszystko obraz jaki mi sie rysuje w glowie jest nieco przerazajacy.....
        jeszcze po lekturze o malzenstwach w afganistanie, dwunastolatki wydawane za
        maz z biedy za starych dziadow (circa powyzej 46-50), juz zonatych,
        uzaleznionych nierzadko od opium (tez maja ciezko i sa sterani zyciem), brak
        edukacji, bicie, gwalty.... matko...
        oczywiscie wiele by mozna mowic, ze to nie tak, ze to nie koran, ale
        rzeczywistosc jaka jest, kazdy widzi.... i jakze ciezko to naprostowac
    • tut_ets Zastanawiac powinien... 05.02.07, 20:42
      przyklad z POLSKIEGO podworka... Czy wy, kobiety, zapatrzone w przystojnych i
      czulych arabskich mlodziencow myslalyscie, ze kiedykowliek cos takiego mogloby
      sie przydarzeyc jakiejkolwiek z was , po poslubieniu owego mezczyzny?? Czy
      wniklyscie doglebnie w relacje spoleczne i ich background, aby miec 100%, ze
      wasz ukochany nadal bedzie takim milym barankiem?? Mam nadzieje, ze tak. I
      naprawde, z calego serca, zeycze wam duzo powodzena i szzcescia w pozyciu
      malzenskim (obecnym - mezatkom, i przyszlym - tym, ktore planuja takie
      malzenstwo). Ale ponizszy przyklad wstrzasnal mna doglebnie, dlatego chcialabym
      sie nim podzielic takze i z wami:


      GW Łódź nr 46, wydanie lol z dnia 24/02/1999 JEDYNKA, str. 1

      Na piętnaście lat więzienia skazał wczoraj łódzki Sąd Okręgowy 42-letniego
      Syryjczyka, który udusił swoją półtoraroczną córeczkę.

      - Tłumaczenia, że oskarżony jest z kraju, w którym obowiązuje inna religia,
      nie mogą usprawiedliwić zbrodni - uzasadniała sędzia Jadwiga Proce.

      Abdul Salam S. i Polka Danuta S. pobrali się w marcu 1995 roku. Od początku
      nie byli zgodnym małżeństwem. Zwłaszcza po przyjściu na świat Marysi. W
      listopadzie 1995 roku do awantur dochodziło już bardzo często. Abdul groził
      żonie, że zabije ich córkę. Danuta S. wniosła pozew o rozwód.

      29 czerwca 1997 roku małżonkowie S. jedli w domu kolację ze znajomymi. Po
      wyjściu Leszka i Marii P. między Abdulem i jego żoną doszło do awantury.
      Abdul porwał córkę i wybiegł z domu. Danuta S. zawiadomiła policję. W tym
      czasie Abdul S. biegał z dzieckiem na ręku po ulicach. Wreszcie na ul.
      Kruczkowskiego zacisnął ręce na szyi córki. Kiedy zorientował się, że Marysia
      nie żyje, poszedł na policję. Próby reanimacji nie powiodły się.

      Biegli orzekli, że Abdul S. nie jest chory psychicznie, ma jednak skłonności
      do zachowań agresywnych. Zwłaszcza gdy ktoś mu się sprzeciwia.

      Halina Kordas, obrońca Abdula S., przekonywała sąd, że Syryjczyk nie był
      przyzwyczajony do nieposłuszeństwa żony, bo w jego kraju to rzecz
      niespotykana.

      Prokurator żądając dla oskarżonego kary 25 lat więzienia mówił, że Abdul
      Salam S. powinien przestrzegać polskiego prawa. - Nikt nie jest uprawniony do
      decydowania o ludzkim życiu - grzmiał. Z kolei mecenas Kordas twierdziła, że
      jej klient działał w afekcie. Powinien dostać najniższy wyrok - jej zdaniem -
      także dlatego, że kochał córkę, a matka dziecka izolowała Marysię od ojca.
      Zdaniem obrony, Danuta S, wielokrotnie poniżała męża, nie szanowała jego
      religii ani przekonań. W ostatnim słowie Abdul Salam S. wnosił o sprawiedliwy
      wyrok.

      Sąd skazał go na 15 lat więzienia. Treść orzeczenia przekazywał oskarżonemu
      tłumacz. Sędzia Proce przypomniała zasadę islamu, według której "zabić
      jednego człowieka, to tak jakby zabić wszystkich". - Również w kraju
      oskarżonego rodzice nie pozbawiają dzieci życia - mówiła.

      Aneta Przepiórka
    • beduinka Isabelle Eberhardt 26.04.07, 15:54
      Isabelle Eberhardt - XIX-wieczna Europejka, która pokochała świat arabski

      en.wikipedia.org/wiki/Isabelle_Eberhardt
    • beduinka Pokaz mody dla muzułmanek 11.07.07, 07:31
      Pokaz mody dla muzułmanek (w Iranie)

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80829,4300314.html
      • camel_3d jak widac bardzo nowoczesne... 12.07.07, 01:11
        zakutane po szyje...
        • joanna_xx Re: jak widac bardzo nowoczesne... 12.07.07, 10:35
          A co to ma wspolnego z nowoczesnoscia? Denerwuja mnie takie posty. Dla
          niektorych facetow nowoczesna kobieta to najchetniej kobieta gola. Ale nie
          kazda kobieta dobrze znosi sliniacych sie na jej widok napalonych facetow.
          Powinien liczyc sie czlowiek i to co ma w glowie a nie na niej. Nie kazdy lubi
          byc traktowany jak kawalek miesa. Dlatego mi takie ubiory nie przeszkadzaja a
          moda w krajach islamu podaza za wspolczesnymi trendami, oczywiscie dostosowujac
          to do swojej kultury. Czemu wszyscy mamy byc jednakowi?
          pozdrawiam
        • beduinka Re: jak widac bardzo nowoczesne... 13.07.07, 21:09
          ja jak patrzę na te zdjecia to widzę pięknie ubrane kobiety... ubrane inaczej
          niż my, ale to różnorodność czyni świat pięknym...
    • aisza5 "Czas kobiet" 14.06.08, 20:14
      www.arabia.pl/content/view/291680/158/
      • rachela25 Re: "Czas kobiet" 24.06.08, 23:12
        Znam dużo małżeństw arabskich i musze powiedzieć ze to kobieta w
        nich rządzi.Facet ma mało do gadania. To tyle
    • aisza5 Seks w islamie 27.08.08, 21:43
      czytelnia.onet.pl/0,1504033,1,artykuly.html
      Seks w islamie
      Wiele lat temu, kiedy Sherry Jones była reporterką pewnej gazety w
      Montanie marzyła, że pewnego dnia przyczyni się do rozpowszechnienia
      pokoju na świecie pisząc książkę o proroku Mahomecie oraz jego
      feministycznych naukach. I w końcu ją napisała.


      Skutek? Stała się celem ataków serbskiego muftiego oraz
      profesorki nauk środkowowschodnich i jej prawnika.


      Michelle Boorstein
      Życie 46-letniej Sherry Jones przypomina ostatnio jazdę górską
      kolejką w wesołym miasteczku. Najpierw odniosła wielki sukces: jej
      powieść została "książką miesiąca" w Book of the Month Club.
      Niedługo potem z publikacji książki zrezygnowało wydawnictwo Random
      House, twierdząc, że otrzymało "ostrzegawczą sugestię", że ta
      zbeletryzowana historia jednej z żon Mahometa może ”podburzyć do
      aktów przemocy pewne małe radykalne ugrupowanie”.

      Rzeczniczka Random House powiedziała, że nie przypomina sobie
      żadnego innego przypadku wycofania się wydawnictwa z publikacji
      książki z powodu tego rodzaju obaw.

      Jones i jej powieść "The Jewel of Medina" [z ang. "Klejnot Medyny" –
      przyp. Onet] stały się tematem zaciekłych dyskusji od Egiptu,
      poprzez Włochy, po Serbię, gdzie pojawiło się tysiąc egzemplarzy
      książki w serbskiej wersji językowej, zanim miejscowe wydawnictwo
      postanowiło wycofać się z jej publikacji.

      Wydaje się, że w tej historii wszyscy obwiniają wszystkich:
      muzułmańskie feministki obwiniają cenzurę, Jones i jej agent
      obwiniają profesorkę nauk środkowowschodnich, a Random House
      twierdzi, że Jones (która deklaruje, że nie obawia się odwetu ze
      strony islamistów) powinna respektować treść klauzuli o
      nieujawnianiu szczegółów związanych z publikacją jej książki i
      zaprzestać komentowania całej sprawy.

      Jak na ironię, kiedy w 2002 roku Jones zaczynała pisać swoją
      powieść, miała zamiar poprzeć islamski punkt widzenia. Po atakach z
      11 września zainteresowała się talibami i zaczęła zbierać materiały
      na temat statusu kobiet w krajach islamskich. Uzyskana wiedza
      przywiodła ją do następującego wniosku: Mahomet przyznawał kobietom
      więcej praw niż jego dzisiejsi wyznawcy.

      – Chciałam opowiedzieć historię o otaczających Mahometa kobietach,
      aby oddać cześć zarówno im jak i jemu – powiedziała Jones w Spokane
      w stanie Waszyngton, gdzie obecnie mieszka i pisze na tematy
      środowiskowe dla wydawnictwa Bureau of National Affairs. – W moim
      odczuciu islam uległ znacznej zmianie w stosunku do tego, jak
      wyobrażał go sobie Mahomet. Chciałam pokazać ludziom, szczególnie
      tym z Zachodu, jak wyglądał wczesny islam.

      Jones zaczęła więc pisać zbeletryzowaną historię Aiszy, młodej żony
      Mahometa, którą prorok darzył ogromną miłością. Siedem wersji
      książki później, w kwietniu 2007 roku, wydawnictwo Random House
      podpisało z autorką opiewający na 100 tysięcy dolarów kontrakt
      na "The Jewel of Medina" oraz drugą część tej powieści.

      W sierpniu 2008 roku ”Jewel” został książką miesiąca w Book of the
      Month Club, a podległe Random House wydawnictwo Ballantine Books
      obwołało go jednym ze swoich najważniejszych tytułów. Jones
      przekazała wydawnictwu Random House listę osób, które mogłyby być
      zainteresowane zrecenzowaniem książki lub napisaniem notki
      promocyjnej na jej tylnej okładce.

      ...
    • aisza5 Nauczycielka seksu 27.08.08, 21:46
      wiadomosci.onet.pl/1433470,2678,kioskart.html
      Nauczycielka seksu
      W swojej klinice, a także w popularnym programie telewizyjnym
      muzułmanka-seksuolog głosi rewolucyjne poglądy na temat pożądania,
      orgazmu i masturbacji
      Czas spędzony w jej klinice, gdzie niektóre z kobiet noszą czarczafy
      odsłaniające tylko oczy, to wyzwalająca wyprawa w głąb kultury
      ograniczającej tradycyjnie rozmowy o seksie do szeptów w gronie
      rodziny...
    • aisza5 Jak wiazac higaby- filmowe wskazówki 08.09.08, 13:38
      pl.youtube.com/watch?v=sICPLzBbUIU&feature=related
      • aisza5 Re: Jak wiazac higaby- filmowe wskazówki 08.09.08, 13:41
        pl.youtube.com/watch?v=5XsAutSXh90&feature=related
    • aisza5 Papirus z Kahun- o antykoncepcji GW 26-09 26.09.08, 13:35
      Wszystko o antykoncepcji -dziś w GW

      Przewodnik po metodach zapobiegania ciąży

      "Łajno krokodyla i kości czarnego kota"
      Antykoncepcja nie jest wymysłem XX wieku i nie zaczęła się od
      pigułki.
      Jednym ze środków zapobiegającym ciążę- wedle papirusu z KAhun,
      napisanego ok. 2tys. lat p.n.erą- była mikstura przygotowana z
      krokodylego łajna, 45ml miodu oraz kwasnego mleka...


      www.histurion.pl/strona/baza/art/medycyna_w_starozytnym_egipcie.html

      Starożytni pamietali o antykoncepcji nawet po smierci... Po upadku
      Cesarstwa Rzymskiego wiedza o antykoncepcji w Europie zaczęła
      zanikać i aż do wieku XVIII na naszym kontynecie funkcjonowały
      głównie metody magiczne- amulety z kości czarnego kota czy łykanie
      żywych os...
    • aisza5 Uciekająca panna młoda-Z Izraela do Syrii na zdj. 26.09.08, 16:40
      wyborcza.pl/5,75539,5630573.html?i=0
    • aisza5 Prawa kobiet w świecie islamu - w praktyce 26.09.08, 19:13
      religiapokoju.blox.pl/2008/09/Prawa-kobiet-w-swiecie-islamu-w-praktyce.html

      Prawa kobiet w świecie islamu - w praktyce
      MAŁŻEŃSTWA Z WŁASNEJ WOLI (PAKISTAN)

      Trzy nastolatki z Pakistanu zostały pochowane żywcem przez swoje
      plemię - honorowa śmierć była karą za próby sprzeciwienia się
      aranżowanym małżeństwom. Kiedy o sprawie stało się głośno lokalni
      politycy z Balochistanu poparli decyzję plemienia, gdyż wynikała ona
      z wieloletniej tradycji którą "należy szanować". Dziewczynki w wieku
      16-18 lat zostały porwane przez grupę mężczyzn z plemienia Umrani,
      następnie wywiezione na tereny wiejskie oraz postrzelone. Kiedy
      jeszcze żyły – zostały zawleczone do wykopanego dołu a następnie
      przysypane ziemią i kamieniami. Niektóre relacje donoszą, że dwoje
      członków rodzin zamordowanych kobiet próbowało interweniować ale
      także zostali zamordowani. Chociaż od tej odrażającej zbrodni minęło
      już sześć tygodni - nikogo do tej pory nie aresztowano. Irish Times.

      PRAWO DO ROZWODU (PAKISTAN)


      17-letnia dziewczyna została zastrzelona na sali sądowej w Lahore.
      Powodem zabójstwa było wygranie sprawy rozwodowej, co było nie po
      myśli jej ojca i braci. oraz - jak zwykle - naruszało honor rodziny.
      Nusrat Bibi zawarła małżeństwo już w 2001 roku kiedy miała 9 lat
      (czyli została do niego zmuszona) a zamordowano ją w trakcie
      opuszczania sali sądowej, po wydaniu korzystnej dla niej decyzji o
      rozwodzie. Daily Times.


      itd...smutne, przerażajace...
    • aisza5 Kobiety w Arabii Saud. mogą odsłaniać tylko 1 oko 04.10.08, 11:42
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5766939,Kobiety_w_Arabii_Saudyjskiej_moga_odslaniac_tylko.html?nltxx=856991&nltdt=2008-10-
      04-08-07

      Kobiety w Arabii Saudyjskiej mogą odsłaniać tylko jedno oko

      Saudyjski ulem Mohamed al-Habdan wydał fatwę, czyli religijny nakaz
      prawny pozwalający mahometańskim kobietom odsłaniać publicznie tylko
      jedno oko, podczas gdy drugie powinno być zakryte nikabem - noszoną
      na twarzy zasłoną.
      Saudyjski ulem oparł nowa fatwę na zapisie koranicznym mówiącym, że
      jeden z towarzyszy proroka Mahometa, Ibn Abbas, zalecał, aby
      kobiecie było widać spod nikabu tylko jedno oko, ponieważ "to
      zupełnie wystarczy, aby widzieć drogę" - pisze egipski dziennik
      anglojęzyczny "Daily News".

      Z punktu widzenia prawa islamskiego - twierdzi ulem Mohamed -
      niewiasta, której spod tradycyjnej zasłony na twarz widać oboje
      oczu "popełnia wykroczenie" przeciw religii. Al-Habdan ogłosił swą
      nową fatwę podczas programu religijnego w saudyjskiej telewizji Al-
      Mażd w godzinie największej oglądalności.



      Zabić "recydywistów"

      Przed kilku tygodniami szanowany ulem Saleh al-Lihedan, szef
      Najwyższej Rady Sądowniczej Arabii Saudyjskiej, wydał fatwę, która
      upoważnia do zabicia wszystkich właścicieli kanałów telewizyjnych -
      "recydywistów", którzy mimo upomnień zezwalają na
      emisję "niemoralnych" programów.

      Na ogół wierni kierują do ulemów pytania natury moralnej, gdy nie
      znajdują jasnej odpowiedzi na stronach Koranu. Ostatnio jednak mnożą
      się najbardziej nieoczekiwane zakazy. Pewien duchowny etiopski
      zabronił wiernym na przykład obchodzenia urodzin.
    • aisza5 Zgwałcona 13-latka ukamienowana za cudzołóstwo 02.11.08, 11:21
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5873243,AI__Zgwalcona_13_latka_ukamienowana_za_cudzolostwo.html?nltxx=856991&nltdt=2008-11-
      02-08-07

      AI: Zgwałcona 13-latka ukamienowana za cudzołóstwo
      Somalijscy talibowie publicznie ukamienowali za cudzołóstwo 13-
      letnią dziewczynkę, która twierdziła, że została zgwałcona -
      informuje Amnesty International.
      13-letnia Aisha Ibrahim Duhulow została ukamienowana 27
      października. Według świadków dziesiątki mężczyzn rzucało w nią
      kamieniami na oczach około tysiąca osób zgromadzonych na stadionie w
      mieście portowym Kismajo na południu kraju. Została oskarżona o
      cudzołóstwo, po tym, jak zgłosiła, że została zgwałcona przez trzech
      mężczyzn.

      Wcześniej media informowały, że dziewczyna miała 23 lata. Jednak
      ojciec zamordowanej powiedział AI, że miała 13. Niektórzy somalijscy
      dziennikarze tłumaczyli, że oszacowali wiek dziewczyny na 23 lata,
      gdyż "na tyle wyglądała".



      "To dziecko zginęło potworną śmiercią na rozkaz uzbrojonych grup
      opozycyjnych, które obecnie kontrolują Kismayo" - ocenił zajmujący
      się Somalią David Copeman z AI.

      Somalia jest jednym z najbiedniejszych i najbardziej targanych
      przemocą krajów na świecie. Jedna czwarta dzieci umiera nie
      osiągnąwszy piątego roku życia. Ośmiomilionowe społeczeństwo nie
      posiada żadnych stabilnych instytucji. Od 1991 roku, gdy lokalni
      watażkowie obalili dyktaturę, trwa tam wojna domowa. Misje
      międzynarodowe nie przynoszą rezultatu.

      Islamskie milicje mające związki z al-Kaidą walczą z niemal
      nieistniejącym rządem centralnym i jego etiopskimi sojusznikami, od
      kiedy islamiści zostali wyrzuceni ze stolicy kraju, Mogadiszu w 2006
      roku. W ciągu kilku tygodni talibowie rozpętali powstanie, w którym
      zginęło tysiące cywilów.

      W ostatnich miesiącach islamiści wydają się zyskiwać na sile.
      Opanowali Kismajo, które jest trzecim co do wielkości miastem w
      kraju. Skutecznie zamknęli również lotnisko w Mogadiszu, grożąc
      atakami na samoloty.

    • aisza5 Wielka Brytania: Słona zapłata za dyskryminację-GW 17.11.08, 17:20
      wyborcza.pl/1,75477,5944983,Wielka_Brytania__Slona_zaplata_za_dyskryminacje.html

      Wielka Brytania: Słona zapłata za dyskryminację
      Marta Kazimierczyk

      Muzułmańskie bliźniaczki, które pozwały londyńską firmę o
      dyskryminację religijną i molestowanie seksualne, wytargowały
      rekordową ugodę wartą 10 mln funtów.
      "Z przyjemnością informujemy, że sprawę udało się rozwiązać na
      zasadzie porozumienia" - napisali w oficjalnym oświadczeniu prawnicy
      obu stron.

      Chociaż nie podali wysokości ugody, brytyjskie media piszą, że
      chodzi aż o 10 mln funtów. To prawdziwy rekord, bo do tej pory
      najwyższa zasądzone na Wyspach przez sąd pracy odszkodowanie za
      dyskryminację rasową wyniosło 2,8 mln funtów.
      ...
    • aisza5 MUZUŁMANKA MOZE UDERZYĆ MĘŻA 17.11.08, 20:08
      www.tvn24.pl/12691,1570482,0,1,muzulmanka-moze-uderzyc-meza,wiadomosc.html

      Muzułmańscy uczeni długo się zastanawiali, ale w końcu z całą powagą
      orzekli, że... żona ma prawo uderzyć męża w samoobronie.
      - Żona ma prawo uderzyć męża, by się bronić - oświadczył szejk Abdel
      Hamid al-Atrasz, przewodniczący komitetu fatw uniwersytetu Al-Azhar
      cieszącego się najwyższym autorytetem w islamie sunnickim.

      - Uderzenie męża przez żonę w samoobronie jest zgodne z prawem.
      Każdy ma prawo się bronić, Grupowy seks pod piramidami? Wykluczone
      Pewne praktyki seksualne nie przystoją egipskiemu urzędnikowi
      państwowemu -... czytaj więcej »zarówno mężczyzna, jak i kobieta
      (...), bo wszystkie istoty ludzkie są równe przed Bogiem -
      oświadczył al-Atrasz.

      Żona może oddać podwójnie

      W weekend o prawie do uderzenia męża wypowiedzieli się także
      przywódcy religijni Arabii Saudyjskiej i Turcji. Saudyjski autorytet
      religijny Abdel Mohsen al-Abjakan podkreślił, że żona ma prawo uciec
      się do takiego samego "rodzaju przemocy", jakiej sama padła ofiarą.

      Jego turecki odpowiednik Fathallah Julun powiedział natomiast, że
      powinna odpowiedzieć "dwoma ciosami na każdy, który został zadany
      jej samej".

      Według Amnesty International, co roku 23 proc. Egipcjanek pada
      ofiarą przemocy ze strony małżonka.
    • aisza5 Więzienie za lesbijski pocałunek 17.11.08, 20:11
      www.tvn24.pl/12691,1563195,0,1,wiezienie-za-lesbijski-pocalunek,wiadomosc.html

      Sąd apelacyjny w Zjednoczonych Emiratach Arabskich był bezlitosny i
      podtrzymał karę miesiąca więzienia dla dwóch turystek przyłapanych
      na "niestosownym zachowaniu" na jednej z plaż.
      Według raportu policyjnego, kobiety - 30-letnia Libanka i 36-letnia
      Bułgarka - całowały się i obściskiwały na plaży w Dubaju.

      - Libanka leżała na Bułgarce, całowały się i tonęły w swoich
      ramionach - zanotowali policjanci zeznania jednego z oburzonych
      świadków. Arabów szczególnie zdenerwował fakt, że miłosne amory
      cudzoziemki uprawiały bez skrępowania w obecności całych rodzin.

      Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości, że kobiety zachowały
      się niewłaściwie i skazał je na miesiąc więzienia. Cudzoziemki
      odwołały się od wyroku, ale sąd apelacyjny nie podzielił ich racji.

      Po upływie kary, kobiety zostaną deportowane do swoich ojczyzn
    • aisza5 "Świat Karmelu"- wieści z Kairu 30.11.08, 21:01
      www.arabia.pl/content/view/292045/1/
      Kair, 26 listopada 2008 r. - Świat Karmelu
      Magdalena Pinker

      Prawie codziennie mijam na ulicy białe, nieprzezroczyste drzwi, na
      których widnieje tylko niewielki napis po arabsku – Tylko dla
      kobiet. Mężczyznom wstęp wzbroniony. Gdy dziś w końcu postanowiłam
      tam wejść, znalazłam się w świecie rodem z libańskiego filmu Karmel.



      Właśnie w ten sposób znalazłam salon piękności. Bardzo byłam ciekawa
      jak wygląda w środku, bo z zewnątrz nic nie widać. Nie można tam tak
      po prostu wejść, nie ma klamki od zewnątrz, a drzwi otwierane są na
      domofon. Wchodząc tam spodziewałam się jakiś egzotycznych widoków,
      scen jak z obrazów orientalistów przedstawiających haremy sułtanów.
      Zobaczyłam jednak bardzo elegancko urządzony salon fryzjersko -
      kosmetyczny. Na ścianach, stylizowanych na marmurowe, wisiały duże
      lustra, na pułkach stały kosmetyki znanych marek, a wokół
      przechadzały się fryzjerki i kosmetyczki w białych uniformach. Chyba
      rzadko do tego miejsca trafia Europejka, bo jak tylko weszłam, oczy
      wszystkich zebranych kobiet zwróciły się na mnie. Były one w różnym
      wieku, począwszy od nastolatek, aż po panie na oko
      siedemdziesięcioletnie. Wszystkie miały odkryte włosy, wiele z nich
      przyszło z małymi dziećmi. Okazało się, że nie funkcjonuje tam
      system zapisów, a jedynie należy poczekać chwile w kolejce.


      Czekanie w kolejce okazało się być doskonałą okazją do przyjrzenia
      się życiu w salonie. Na myśl od razu nasunął mi się film Karmel.
      Jakaś starsza pani pokazywała zdjęcia ze ślubu wnuczki, inne kobiety
      rozmawiały o kosmetykach. Niestety nie znam wszystkich usług
      świadczonych przez salon. Widziałam fryzjerkę strzygącą jakąś panią,
      która następnie, ku memu zdziwieniu, założyła na swoje nowo ułożone
      włosy higab. Byłam też zaskoczona gdy zobaczyłam kosmetyczkę
      machającą jakąś nitką wokół twarzy siedzącej na fotelu kobiety. Gdy
      bliżej się przyjrzałam zrozumiałam, że to jest regulacja brwi i
      usuwanie tzw. wąsika. Żałuję, że nie udało mi się obejrzeć tej całej
      operacji z bliska. Salon oferował także depilację woskiem oraz
      cukrem, czyli karmelem.


      Najbardziej niezwykłe było oglądanie przemiany tych kobiet. Gdy
      wchodziły z ulicy zdejmowały chusty, rozluźniały się, opowiadały o
      dzieciach i rodzinie oraz głośno śmiały. Siedząc tam z gazetą w ręku
      (pod kilkoma magazynami arabskimi dla kobiet, znalazłam angielskie
      Cosmopolitan) zrozumiałam, że potrzeba kobiety bycia piękną to jedna
      z uniwersalnych wartości jakie są na tym świecie. Mimo, że czułam
      się trochę inna od pozostałych kobiet – wychodząc nie wkładałam
      chusty i przeglądałam gazetę ze zdjęciami półnagich kobiet i
      mężczyzn, wiedziałam, że i ja i one chcemy po prostu wyglądać ładnie
      i wszystkie różnice kulturowe nie mają z tym nic wspólnego

    • aisza5 Lepiej nie być kobietą w Kairze-GW 05.12.08, 08:37
      wyborcza.pl/1,75248,6026444,Lepiej_nie_byc_kobieta_w_Kairze.html

      Lepiej nie być kobietą w Kairze
      Marta Kazimierczyk

      Większość Egipcjanek i prawie wszystkie przyjeżdżające do Egiptu
      cudzoziemki padają ofiarą molestowania seksualnego - alarmuje
      Egipskie Centrum Praw Kobiet. Rząd upiera się, że problem nie
      istnieje, chociaż może przez niego stracić wpływy z turystyki

      "To może być twoja siostra, matka albo żona. Nie rób tego, szanuj
      swój honor!" - takie plakaty zawisły jakiś czas temu na kairskich
      ulicach. I szybko znikły w przeciwieństwie do problemu, który
      egipskie organizacje pozarządowe nazywają "społecznym rakiem
      Egiptu".

      84 proc. Egipcjanek i 98 proc. cudzoziemek jest codziennie
      molestowanych na ulicach egipskich miast. 62 proc. mężczyzn otwarcie
      przyznaje, że przy każdej okazji molestuje przypadkowe kobiety -
      podaje Egipskie Centrum Praw Kobiet (ECWR). Sposobów jest mnóstwo -
      od obraźliwych komentarzy poprzez proponowanie pieniędzy za seks do
      dotykania i fizycznej przemocy.



      Same się o to proszą

      - Kiedy dziewczyna wychodzi na ulicę w obcisłych spodniach, dostaje
      to czego chce - mówi dziennikarzom gazety "Al Ahram" 29-latek z
      Kairu.

      Nie jest to odosobniona opinia. W programie telewizji al Dżazira
      pt. "Każda kobieta" parlamentarzysta Jahja Wahdan z pobłażliwym
      uśmieszkiem tłumaczy, że "mężczyzna nigdy nie zaatakuje dziewczyny,
      która jest odpowiednio ubrana i chodzi w przyzwoity sposób". Inny
      deputowany Muhsin Rida twierdził, że "skoro młodzieży nie stać na
      małżeństwo, trochę molestowania to chyba normalna rzecz".

      I nawet żona prezydenta Hosniego Mubaraka Suzanne Mubarak, która
      jako szefowa Narodowej Rady ds. Kobiet ma dbać o Egipcjanki,
      twierdzi, że media przesadzają. - Jeśli zdarzyły się dwa czy trzy
      takie przypadki, to przecież nie znaczy, że mamy do czynienia z
      groźnym zjawiskiem - mówiła w telewizji al Arabija. - Egipcjanie
      zawsze szanowali kobiety i twierdzenie, że nasze ulice są
      niebezpieczne dla kobiet, to bzdura!

      Żeby się przekonać, jak bardzo pani Mubarak nie ma racji, wystarczy
      przejść się ulicą prawie 20-milionowego Kairu. Szybki slalom, groźna
      mina i zdecydowane unikanie chodników to niektóre sposoby na
      utrudnienie działania tłumowi potencjalnych napastników.

      Po kilku miesiącach mieszkania w Kairze byłam tak zdesperowana, że
      chciałam zakryć włosy muzułmańską chustą, ale to nic by nie
      zmieniło. Z badań ECWR i opowieści moich egipskich koleżanek jasno
      wynika: strój nie ma znaczenia. Ofiarą molestowania padają zarówno
      dziewczyny w obcisłych dżinsach, jak i te zasłonięte od stóp do głów.

      - Nie ubieram się wyzywająco, nie noszę biżuterii, staram się nie
      zwracać na siebie uwagi. Co z tego, skoro i tak prawie codziennie
      ktoś łapie mnie za pupę albo obraża na ulicy lub w autobusie -
      opowiada mi Aisza, 21-letnia studentka. Lubi długie spódnice i luźne
      T-shirty, nie nosi chusty.

      Amira nosi się za to bardzo skromnie, zasłania włosy muzułmańską
      chustą. - Myślisz, że to ma jakieś znaczenie? To bzdura, dla nich to
      nie ma żadnego znaczenia, najchętniej w ogóle nie wychodziłabym z
      domu bez męża - wścieka się.

      Zmowa milczenia przerwana na krótko

      Kilka dni temu światowe media oburzyła wiadomość, że kairska policja
      aresztowała kilkuset nastoletnich chłopców na ulicach, przed
      szkołami i uniwersytetami. Zamknięto ich za "flirtowanie", co według
      zachodnich standardów wydaje się nie do pomyślenia, ale to właśnie
      tacy ludzie zamieniają życie Egipcjanek w koszmar.

      W egipskim prawie nie ma definicji molestowania seksualnego, ale
      istnieją trzy przepisy, które można stosować w takich sprawach:
      obraza, nieprzyzwoite zachowanie i napaść seksualna. Parlament
      debatuje teraz nad projektem nowego prawa, które ma wprowadzić rok
      więzienia i 1000 dol. grzywny za molestowanie. Nawet jeśli prawo
      zostanie przyjęte, może to niewiele dać, bo tylko 2 proc. ofiar
      zgłasza się na policję.

      Przyczyn tego milczenia jest kilka. Policjanci zwykle bagatelizują
      sprawę, a często to właśnie oni molestują. Poza tym dziewczyna boi
      się, że przyznanie, iż ktoś dotknął ją na ulicy, zaszkodzi jej
      reputacji.

      Zdaniem socjologów to właśnie konserwatywne zwyczaje, które nie
      pozwalają na seks pozamałżeński, a małżeństwo z przyczyn finansowych
      odsuwają w daleką przyszłość, przyczyniły się walnie do ulicznego
      koszmaru Egipcjanek.

      - Ludzie, od których czasem do czterdziestki oczekuje się seksualnej
      abstynencji, na co dzień oglądają zachodnią telewizję, mają dostęp
      do internetu. To musi powodować konflikt - tłumaczy w al Dżazirze
      prawnik Abier el Barbary.

      Zmowa milczenia na krótko została przerwana jesienią 2006 r., kiedy
      w dniu święta Eid al Fitr z okazji zakończenia Ramadanu w centrum
      Kairu kilkudziesięciu chłopaków przez kilka godzin polowało na
      dziewczyny. Te, które udało im się okrążyć, dotykali, rozbierali.
      Najsłynniejszy egipski bloger Wail Abbas nagrał to wszystko kamerą.
      To dzięki niemu sprawa trafiła do oficjalnych egipskich gazet, które
      zwykle bardzo niechętnie opisują takie przypadki. Kilka dni później
      na ulice Kairu po raz pierwszy wyszły kobiety, protestując przeciwko
      molestowaniu.

      Ale od tego czasu niewiele się zmieniło. W tym roku z tej samej
      okazji 2 października w kairskiej dzielnicy Muhandisin ponad setka
      młodych mężczyzn atakowała na ulicach kobiety. Tym razem policja
      aresztowała 38 napastników, ale niemal natychmiast wyszli oni z
      powodu braku dowodów.

      - I tak się cieszymy, że były aresztowania - tłumaczy Ingy Gozlan z
      centrum praw kobiet. - Po raz pierwszy rząd przyznał, że w ogóle
      istnieje jakiś problem. Jeszcze w 2006 r. egipskie MSW twierdziło,
      że nic się nie stało, bo przecież nikt nie zgłosił się na policję.

      Egipskie władze nie tylko nic nie robią, żeby rozwiązać problem
      molestowania, ale same się do niego przyczyniają. W 2005 r. po
      ulicznych demonstracjach na rzecz zmiany konstytucji zachodnie media
      pisały, jak demonstrujące dziewczyny i dziennikarki były wyciągane z
      tłumu i rozbierane przez agentów służb specjalnych.


      Mona Eltahawy, egipska publicystka z Nowego Jorku pisząca m.in. dla
      brytyjskiego "Guardiana", dla agencji Reutersa i dla panarabskiej
      gazety "Asz Szark al Awsat" w czerwcu tego roku opisała, jak żyje
      się kobiecie w Kairze: "Za każdym razem, kiedy mijam grupę mężczyzn,
      trzymam torbę między sobą a nimi. W uszach zawsze mam słuchawki,
      żeby nie słyszeć świństw, które do mnie mówią. Nauczyłam się ich
      odpychać, a nawet uderzyć. Palący wstyd, jaki wtedy czuję, jest
      jeszcze gorszy, kiedy proszę o pomoc policjanta, który odsyła mnie z
      kwitkiem, albo kiedy zostaję pomacana właśnie przez niego. Cóż to za
      straszny czas, żeby być kobietą w Egipcie".
    • misrija FGM - koszmar obrzezania 27.12.08, 14:19
      wiadomosci.onet.pl/1523805,2678,2,kioskart.html
    • aisza5 Arabia Saudyjska: Dopuszczalne śluby z 10-latkami 15.01.09, 11:20
      fakty.interia.pl/swiat/news/arabia-saudyjska-dopuszczalne-sluby-z-10-latkami,1243156,4
      Arabia Saudyjska: Dopuszczalne śluby z 10-latkami

      Wielki mufti Arabii Saudyjskiej Abdulaziz al- Szejk uważa, że
      wydawanie za mąż 10-letnich dziewczynek jest dopuszczalne - doniosła
      w środę panarabska gazeta "Al-Hayat".

      Mufti dodał, że ci, którzy uważają, że 10-latki są na małżeństwo za
      młode, są wobec tych dziewcząt "niesprawiedliwi". Zaś wszyscy ci,
      którzy sądzą, że kobiety nie powinny wychodzić za mąż przed
      ukończeniem 25 lat, "kroczą złą drogą".

      Wielki mufti wypowiedział się na ten temat w czasie, kiedy saudyjscy
      obrońcy praw człowieka domagają się od rządu położenia kresu
      małżeństwom dzieci i zdefiniowania minimum wiekowego dla
      potencjalnych małżonków
      Gazety saudyjskie przedstawiły w ostatnich miesiącach wiele
      przypadków wydawania młodych dziewcząt za mąż za znacznie starszych
      mężczyzn, bądź za bardzo młodych chłopców.

      W niedzielę rządowa komisja praw człowieka potępiła wydawanie za mąż
      niepełnoletnich dziewcząt, wskazując, że takie małżeństwa
      są "niehumanitarne" i ograbiają dzieci z ich praw.

      Komisja zajęła stanowisko, kiedy saudyjski sąd odrzucił wniosek o
      rozwiązanie małżeństwa 8-letniej dziewczynki, której ojciec
      postanowił wydać ją za mąż za mężczyznę po pięćdziesiątce. Wniosek
      złożyła matka dziecka.

      Sąd uznał, że matka nie miała prawa występować z takim wnioskiem i
      że o rozwód może wystąpić jej córka, kiedy wejdzie w wiek dojrzewania

    • aisza5 Kobiety pracować nie mogą, ale jedna została wicem 15.02.09, 09:55
      fakty.interia.pl/swiat/news/kobiety-pracowac-nie-moga-ale-jedna-zostala-wiceministrem,1259993,2943

      Kobiety pracować nie mogą, ale jedna została wiceministrem
      Sobota, 14 lutego (19:18)

      Po raz pierwszy w historii Arabii Saudyjskiej kobieta znalazła się w
      składzie rządu. Saudyjska telewizja podała w sobotę, że Nura al-
      Fajez została mianowana wiceministrem edukacji.

      Podczas pierwszej od objęcia tronu w roku 2005 reorganizacji
      gabinetu król Abdullah, który jest zarazem szefem rządu, mianował
      nowych ministrów sprawiedliwości, edukacji, informacji i zdrowia.
      Zmiany nie dotknęły resortu obrony, spraw wewnętrznych i spraw
      zagranicznych.

      AFP pisze, że wprowadzone zmiany zdają się wpisywać w ramy procesu
      ostrożnych reform przeprowadzanych pod kierownictwem króla
      Abdullaha, który je zapoczątkował jeszcze jako następca tronu.
      Agencja przypomina, że Nura al-Fajez została wiceministrem edukacji
      w monarchii absolutnej, gdzie kobiety nie mogą pracować, podróżować,
      wyjść za mąż czy też korzystać ze służby zdrowia bez zgody mężczyzny
      z rodziny.

      źródło informacji: PAP


    • aisza5 Pokaz muzułmańskiej mody (Rosja) 27.02.09, 15:13
      www.youtube.com/watch?v=z8IxnYec4us&feature=related
    • aisza5 Co będzie wolno Afgance -W. Jagielski 01.04.09, 09:39
      wyborcza.pl/1,75477,6448563,Co_bedzie_wolno_Afgance.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1721538?
      utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809329

      Co będzie wolno Afgance
      Wojciech Jagielski

      Utrzymywany przy władzy przez Zachód i jego 80-tys. wojska prezydent
      Hamid Karzaj podpisał prawo czyniące z kobiet bezwolne zakładniczki
      ich mężów i ojców.
      Uchwalona po cichu przez obydwie izby parlamentu i równie sekretnie
      podpisana przez prezydenta ustawa stwierdza, że tylko za zgodą męża
      lub ojca kobiety mają prawo wychodzić poza mury domostw, ubiegać się
      o pracę, uczyć się, a nawet składać wizyty lekarzom. Także opiekę
      prawną nad dziećmi ustawa przyznaje wyłącznie ojcom i dziadkom.
      Ustawa stwierdza też, że żona nie ma prawa odmówić mężowi miłosnego
      aktu. Przedstawiciele ONZ ostrzegają, że to legalizacja małżeńskich
      gwałtów.

      Poseł Mohammad Akbari, przedstawiciel szyickiej wspólnoty Hazarów, w
      rozmowie z brytyjską gazetą "Independent" twierdzi, że prawo wcale
      nie dyskryminuje kobiet, lecz wręcz przeciwnie - chroni je.


      - Nie tylko nasza konstytucja, ale i religia stwierdza, że kobiety i
      mężczyźni są równi i mają takie same prawa, ale przecież są pewne
      między nimi różnice - tłumaczy poseł. - Mężczyźni są silniejsi, a
      kobiety nieco słabsze. Nawet u was, na Zachodzie, nie pozwalacie
      przecież, by kobiety pracowały np. w straży pożarnej.

      Akbari podkreśla też, że nowe przepisy dają kobiecie prawo odmowy
      seksualnego współżycia z mężem "w przypadku jej choroby lub innej
      uzasadnionej przyczyny". Kobiety nie zostaną też zamknięte w ich
      mieszkaniach i domostwach, a w "nadzwyczajnych sytuacjach" mogą je
      opuszczać, nie pytając mężczyzn o zgodę.

      Według senator Humajry Namati uchwalone prawo jest gorsze i surowsze
      dla kobiet nawet od przepisów z lat 1996-2001, gdy w Afganistanie
      rządzili religijni fanatycy talibowie. - Podobnie jak za talibów
      także dziś każdego, kto sprzeciwia się władzom, od razu oskarża się,
      że jest wrogiem islamu - tłumaczy Namati "Independentowi".

      Posłanka Szukria Barakzaj przyznaje, że przyjęte prawo rodzinne i
      tak jest "o niebo lepsze w porównaniu z tym, co początkowo
      proponował rząd". A proponował m.in. możliwość wydawania za mąż już
      dziewięcioletnich dziewczynek. Parlament podniósł tę granicę do 16
      lat.

      Posłanka Szinkaj Zahin Karochel narzeka, że ustawa została uchwalona
      wyjątkowo pospiesznie: - Chcieliśmy wiele zmienić, ale nie pozwolono
      nam nawet za wiele o tym dyskutować, bo Karzaj chciał przypodobać
      się szyitom przed wyborami.

      Szyici, w ogromnej większości Hazarowie, stanowią kilkanaście
      procent ludności kraju. Jako religijnej i etnicznej mniejszości
      konstytucja przyznaje im prawo do rozstrzygania spraw rodzinnych
      według szariatu (w Afganistanie jako republice muzułmańskiej
      wszystkie prawa muszą być zgodne z islamem).

      Poseł Akbari przyznaje, że Karzaj liczy w sierpniowych wyborach na
      zdobycie głosów Hazarów, być może rozstrzygających o wygranej już w
      pierwszej turze. Traktowani w Afganistanie jako obywatele gorszej
      kategorii Hazarowie nieufnie odnoszą się zarówno do stanowiących
      większość ludności i fanatycznie religijnych sunnitów Pasztunów, jak
      i dominujących na północy i w wielkich miastach bogatych i
      wpływowych Tadżyków. Pasztunowie i Tadżycy chcą wystawić w wyborach
      własnych kandydatów.

      Karzaj liczy też, że przyjęte prawo rodzinne zjedna mu
      konserwatywnych mułłów, którym i tak od lat pozwala panoszyć się w
      sądownictwie. W ten sposób chce przekonać rodaków, że nie
      jest "amerykańskim lokajem i wrogim islamowi zaprzańcem", jak mówią
      talibowie.

      Ministerstwo sprawiedliwości podkreśla, że na razie nowe prawo nie
      zostanie opublikowane z powodu "problemów technicznych".

      - Boję się, że w tej sprawie nie da się już wiele zrobić - przyznał
      w rozmowie z brytyjskim "Guardianem" zachodni dyplomata z Kabulu. -
      Gdybyśmy tylko spróbowali, zaraz oskarżono by nas, że nie szanujemy
      islamu i afgańskiej tradycji.


      Źródło: Gazeta Wyborcza
    • aisza5 Kiedy Saudyjczyk może bić żonę- GW 13.05.09, 09:29
      wyborcza.pl/1,75477,6599762,Kiedy_Saudyjczyk_moze_bic_zone.html
      Kiedy Saudyjczyk może bić żonę


      Według saudyjskiego sędziego najlepszym sposobem na ukaranie
      rozrzutnej żony jest policzek. Ta opinia oburzyła saudyjskich
      obrońców praw kobiet

      Sędzia Hamad ar Razin z Dżiddy wykazał się dużym tupetem, wygłaszając
      tak kontrowersyjny - nawet jak na saudyjskie standardy - pogląd.
      Wygłosił go bowiem na konferencji poświęconej roli sądów i instytucji
      bezpieczeństwa w zwalczaniu przemocy w rodzinie. A mówić miał właśnie
      o zapobieganiu przemocy w saudyjskich rodzinach. W dodatku przemawiał
      w obecności głównej organizatorki konferencji księżniczki Adili bint
      Abdullah.

      - Jeśli ktoś daje żonie 1200 riali (ok. 320 dol.), a ta wydaje 900
      (240 dol.) na nową markową abaję (czyli luźną szatę okrywającą całą
      sylwetkę) i mąż wymierzy jej policzek, to będzie kara jak najbardziej
      uzasadniona - stwierdził sędzia. Obecne na sali kobiety zaczęły
      głośno protestować.

      Razin wyjaśnił też księżniczce oraz innym uczestnikom, że kobiety są
      równie odpowiedzialne za wzrost przemocy w rodzinach, ale nikt słowem
      nie wspomina o ich winie. Według sędziego kobiety same narażają się
      na przemoc nie tylko nierozsądnie wydając zarobione przez mężów
      pieniądze, ale też zachowując się nieprzyzwoicie i prowokując
      mężczyzn niewłaściwymi słowami.

      - Niewiele tu można wyjaśnić. Po prostu tak właśnie Saudyjczycy widzą
      kobiety - powiedziała CNN Wadżiha al Huwajdar, saudyjska feministka.
      - Wcale mnie nie dziwi, że takie poglądy wyraża sędzia czy duchowny.
      Takiego podejścia nie nauczyli się z książek, po prostu zostali
      wychowani w kulturze, która pozwala im bezkarnie podnosić rękę na
      kobietę.

      Sędzia Razin powiedział też kilka sensownych rzeczy, m.in., że
      Saudyjczycy powinni pozwolić córkom decydować, za kogo chcą wyjść, bo
      za wieloma przypadkami przemocy w rodzinie stoją właśnie przymusowe
      małżeństwa.
    • aisza5 Co wolno kobiecie w Afganistanie? 14.05.09, 09:38
      wyborcza.pl/12,82983,6600261,Co_wolno_kobiecie_w_Afganistanie_.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=4254142

      Co wolno kobiecie w Afganistanie?
      "Kobieta w Afganistanie nie może sama wyjść na spacer, jeśli mąż jej
      na to nie pozwoli. Nie może się uczyć ani pracować, jeśli mężczyźni z
      jej rodziny są temu przeciwni. Nie wolno jej uśmiechnąć się do
      mężczyzny ani odmówić mężowi stosunku" - o tych i innych
      ograniczeniach wolności kobiet w Afganistanie i ich przyczynach
      opowiada Ludwika Włodek-Biernat z "Gazety Świątecznej"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka