ad57 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 15:47 Chętnie z Tobą zacznę,zawsze to raźniej :))i będziemy dla siebie dodatkową mobiliazcją.Tylko że ja nie będę jeść szpinaku(nie przyprawiony smakuje jak ciepła trawa fujj)zamienię na brokuły. Pozdrawiam Ada Odpowiedz Link
ad57 dodam że 12.08.07, 18:38 mam dużo do zrzucenia bo jest 5 miesięcy po porodzie,a w ciązy przytyłam 23kg! :( z czego zostało mi jeszcze 10!to co jutro zaczynamy tak??? Odpowiedz Link
neska81 Re: dodam że 12.08.07, 19:08 ale fajnie masz Dzidziusia!Gratuluje! My sie też staramy (hm pewnie ta dieta to średni pomysł w związku z tym) ale ja na niej chudnę 3kg, więc może nie zaszkodzi... Po ciązy to juz tak jest apetycik, dzidzi sie nie odmawia, no i hormonik robia swoje. Kolezanka po ciązy robiła ta dietke + areobic i 10 kg schudla. Ja 1 jade na urlop i chce jakos w tym stroju wyglądać... Mam 172cm i waże 62/63, ktos może powiedziec, że nie jest źle, ale ja się źle czuje. Prawde mówiąc równo rok temu na swoim ślubie wazyłam 57 i tez marudziłam,a teraz jak zdjęcia ze ślubu ogladam to mysle, że fajnie było... cóz taka ta nasza natura. Odpowiedz Link
ad57 Re: dodam że 12.08.07, 19:17 o kochana ja przy takim wzroście ważę 76kg!!!a przed ciążą ważyłam 66 i tak zawsze miałam zastrzeżenia do swojej wagi,a teraz marzę o wadze z przed ciąży :) Odpowiedz Link
noirnuit Nie ma to jak start w 1 dzień tygodnia:) 12.08.07, 23:47 Cześć cześć!!Jeśli moge to przyłącze sie do was:) bedzie mi napewno łatwiej też wytrwać na tej dietce...Szczerze mówiąc tydzień temu ja robiłam ale po 6 dniach poszłam z koleżanka do kina i cóż...życie:P dlatego chce zacząć od nowa...mam spora nadwage obecnie wzrostu mam 162 i waże 65kg rok temu o tej porze ważyłam 50 coprawda wtedty przez rok nie jadłam słodyczy i własciwie...nie wiele jadłam w ogole...i troche chyba wysiadłam psychicznie pozniej i nie chciało mi sie odchudzać a załatwiłam sie na studiach wieczornym jedzonkiem no i wakacje w domu nuda to juz całkowita porażka...!!musze schudnąć bo juz wszyscy mi mówia ze okropnie wygladam i rodzice krzyczą ze jem i jem:P:P chciałabym strasznie miec taka determinacje i zapał jak kiedyś..po paru latach ciaglego dbania o linie jakos mi ciezko obecnie ale wierze ze dam rade...trzeba tylko sie w to "wkrecic" na nowo...:) mam nadzieje ze mnie przygarniecie i jak bede świrowała ze jestem głodna i zaraz coś zjem to że zaraz mnie to przywołacie do pożądku i damy rade razem:D:D narazie Ide spać i juz sie nastawiam na kawke poranna...problem jest taki że nie lubie z cukrem wiec chyba wypije bez cukru:)! do jutra!:D Odpowiedz Link
mufifnka Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:02 No to suuuuper! Gdyby nie Ty pewnie bym znowu odwlekała ją... Ok porównajmy jutrzejsze menu, bo rózne wersje diety kraża. Ja mam tak rano: kawa z łyżeczka cukru w południe: szpinak/kalafior, 2 jajka na twardo, pomidor popołudniu: gotowny duzy kawałek schabu, sałata z oliwa z oliwek i sokiem z cytryny zgadza się? Z tym szpinakiem, to spoko, ja juz sobie na jutro upiekłam całego (małego) kalafiora. Nawet wole pieczonego niz z wody. Ostatnio jak robiłam ta diete tez na brokuły zamieniałam. Ja szpinak lubie, ale brokułami czy kalafiorem bardziej sie najemy. Odpowiedz Link
ad57 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:03 korzystam z tej strony www.twojadieta.info/dieta/kopenhaska/ Odpowiedz Link
ad57 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:06 widzę że moja dieta trochę różni się od Twojej,wklej link od strony z jakiej korzystasz. Odpowiedz Link
neska81 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:10 nie mam stronki, mam ja na ksero od koleżanki, jest taka sama tylko u Ciebie pisze befsztyk, u mnie schab. Jakie mięsko kupujesz? Odpowiedz Link
neska81 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:15 i jeszcze widze, że u Ciebie w 2 dniu nie ma na obiad owocu, a u mnie jest :) trzeba to w 3 źródle sprawdzić. Odpowiedz Link
ad57 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:20 poczytaj tu kopenhaska.pl/plan_posilkow.php ja chwilowo nie mogę bo będę zaraz kąpać córeczkę :) a mięsko kupić wołowinę myślę ze będzie bardziej zjadliwa niż schab :) Odpowiedz Link
ad57 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:21 a tu jest ladniej opisane www.dietakopenhaska.westld.com/kopenhaska-jadlopis.php Odpowiedz Link
neska81 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 12.08.07, 19:22 no schab jak podeszwa, ale juz kupiłam to pomęcze, ok miłego pluskania, odezwe sie jutro kolo południa :) pozdrawiam. Odpowiedz Link
neska81 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 13.08.07, 08:36 No jasne Noirnuit! Zaraz robie kawusie i wypij z cukrem, bo on podnosi poziom cukru we krwi i masz więcej sił i energii. Możesz też zjeśc cukier osobno na łyżeczkę i hop! Odpowiedz Link
ad57 Cześć dziewczyny :))) 13.08.07, 08:48 Zaraz robie poranną kawkę :)i lece na zakupy bo nie mam mięska, brokułów i owoców Odpowiedz Link
neska81 pierwsza kawka 13.08.07, 09:08 ja za momencik kawkę wypije, zapasy porobione, siedze w pracy z zapasem kalafiora, pomidorem i 2 jajkami, a głodna jestem jak nie wiem co!!!!W sumie dobrze, ze tu siedzę, bo nic mnie nie skusi do 16 hehe Odpowiedz Link
noirnuit Oj pospałam:D 13.08.07, 10:23 Ja dopiero teraz się za kawkę biore:) też bede musiała iść na zakupki jakieś!! własnie dziewczyny napiszcie w jakich porach planujecie jeść te lunche i obiadki?;)i macie może konkretnie ile gramów tego mieska ma być?:) Startujemy:D! Odpowiedz Link
noirnuit :) 13.08.07, 11:18 Bez cukru wypiłam...narazie to energi mam zapasy w swoim ciele az za duzo wiec dmy rade do lunchu wytrzymac bez tej kosteczki:P:P wolała bym kawe z mlekiem w nim tez jest curier ale chyba nie mozna łaczyc w tej dietce niektórych grup pokarmowych i to wyrazie daje taki efekt...:) ide sie kapac i do sklepiku szpinak zamieniam na brukuły lub kalafiorek gdzieś słyszałam ze mozna fasolke szparagowa nawet tylko żeby zielona była...nie wiem czy to prawda ale z wszystkich tych produktów fasolka najbardziej by mi pasowała:) szpinak jest ochydnyyyy za pierwszym podejsiem do kopenhadzkiej wylałam szpinak do wc jak tylko spróbowałam..zatykałam nawet nos zeby nie czuc smaku ale jak przez gardło przechodziło to mi sie zle robiło:P wiec napewno jakos zamiennik musze zrobic:) pracujcie sobie tam tylko sie nie przemeczać! ja do sklepu a potem do nauki bo poprawka mnie we wrzesniu czeka blech...:) Odpowiedz Link
noirnuit hmmmm 13.08.07, 12:23 Nie wiem czy z tego wszystkiego nie bedzie jedna wielka lipa...Właśnie sie dowiedziałam ze w tym tygodniu musze do krk jechać na pare dni i godzinowo nie dam rady w ogole z tymi posiłakami wyrobić zeby je jesc...:/ nie wiem czy narazie nie spróbować diety na 1000 kalori albo i jeszcze mniej..tak żeby nie być ograniczonym tymi posiłkami:/...oj nie lubie takiego kabinowania...ale chyba zrobie tak ze narazie wezme 1000 kalori a pozniej zaczne z tata robic kopenhadzka bo zaklina sie że za 2 tygodnie chce ja przejscc(po nim mam te cudowne geny że na zmiane tyjemy i chudniemy):D w 2 w domu bedzie napewno razniej!! dobra...narazie lece sie uczyć dalej a potem coś zjem i na fitnesik:) a wieczorkiem moze pobiegam..najważniejsze zmienić zawyki żywieniowe:) trzymam mocno za was kciuki! bede tu mimo wszystko pisać jak mi idzie i kibicować wam w koncu nie dawno tez przechodzilam przezto i mam zamiar znowu wiec dobrze jest mieć doping:P:P trzymajcie sie dziewczynki a dzisiaj na obiad chyba i tak zjem to co w menu kopenhadzkiej:P swoja droga przyprawiacie to co bedziecie jadły?? bo ja nie przyprawiałam z poczatku i powiem wam waga szybko bardzo leciała ale no po 5 dniach wszystko smakowało okropnie mi juz na kurczaka(bo jego gotowanego jadłam) to patrzec nie mogłam na niego, i na cwiczeniach czasem mi sie dosc ciemno robiło przed oczami:P ale to chyba dlategotez ze ja rzeczywiscie lubie sie pocić i meczyć a przy takim jedzeniu to nie ciezko zeby bylo slabo..:)dobra uciekam! ale ja wam tu eseje pisze..:) trzymam kciuki za te dietki nasze..Najwazniejsze zeby sie dobrze czuc z sama soba i napewno to osiagniemy:DJezu jaka ja gadatliwa..papa:)!:* Odpowiedz Link
ad57 zabieram się własnie do robienia lunchu :) 13.08.07, 13:06 a na obiadek kupiłam sznycel wołowy :)befsztyku nie było :\ co do porcji mięska ponoć ma to być kotlet 20-25g czyli duży.Co do godzin posiłków lunch chyba 12-14,a obiad 16-18. Odpowiedz Link
ad57 Re: hmmmm 13.08.07, 13:09 szkoda że nie dasz rady z nami ale masz racje na wyjeździe to raczej nie ma jak!trzymaj się i trzymaj za nas kciukasy :))pozdrowienia Odpowiedz Link
ad57 ja już po lunchu :)) 13.08.07, 13:53 wciągnęłam to wszytsko i naprawdę bardzo się najadłam :)brokuły bez soli nawet nieźle smakują :)) Odpowiedz Link
neska81 lepiej nie solić 13.08.07, 15:17 jak piekę kalafior to posypuje kminem rzymskim, taka dziwaczna przyprawa, Nigella Lawson moje kulinarne guru tak robi i nawet smaczne, szpinak bym soli i dodała gałki muszkatalowej, jak robie kurczaka na patelni grilowej posypuje imbirem, bo tak uwielbiam i ciut soli daje. Kiedys jak gotowałam to troche vegety lub kawałek kostki wrzucałam (cos nam sie od życia nalezy). Oj to szkoda, że Ci wyjazd wypadł. Obiecaj nam, że nie bedziesz grzeszyć jedzonkowo! I baw sie dobrze! Ja sie pokatuje, a potem jade na wakacje do włoch, jak sie dorwę do pizzy i tiramisu, to w połowie wrzesnia znowu na tym forum wyladuje hehe... Odpowiedz Link
neska81 wieczorem... 13.08.07, 20:39 No wiec prawie sie udało, tzn.jak na złość sasiadka mi przyniosła z ogródka jabłka i gruszki, wiec sie za robienie musów wzięłam, ale tylko mini kawalątek gruszki zjadłam i może łyżecze od herbatu musu jabłkowego, no i jeszcze ajerkoniak robiłam, bo miałam 8 żółtek do wykorzystania...no i troszkę paluchy oblizywałam ups, wiem jestem beznadziejna, ostatnio lepiej mi szło :( ale jutro będe grzeczna.Przeciez koga ja oszukuje? Sama siebie? O nie i jeszcze do popołudniowej kawki dodałam ciut mleka 1,5%, bo stwierdziłam, że cos mi sie od życia należy. Nic dziwnego, że potem chudne tylko 3 kg :(( buuuuuuu Odpowiedz Link
noirnuit Re: wieczorem... 13.08.07, 23:02 Neska nie przejmuj się...ta dieta ma uregulować przemiane materii to fakt nie należy dojadać sobie czegos czego nie ma w menu...ale powiedzmy sobie szczerze ze chyba najbardziej nam jako dziewczynom zalezy na schudnieciu niz przemianie materi w koncu od tego sa herbatki itd:P a jezeli zjadłaś poł gruszki czy dodałaś troche mleka do kawy to od tego wiele twoja waga sie nie zmieni!! może to jest tylko 20kal dodatkowych?? w dietce sa produkty tak dobrane zeby dziennie było ok 800 kalori wazne ze nie zjadłaś batonika jakiegos czy coś w tym stylu:) ale nie bój sie pół gruszki bo ona nie wiele zmieni:)...Ja dzisiaj w sumie nie wiele zjadłam staram sie w sumie tez tak do 800 kalori no i wypociłam sie na aerobiku i siłowni:) mam nadzieje ze jakoś waga bedzie lecieć no i cm tym bardziej bym chciała:P strzezmy sie sąsiadek, babci i innych niespodziewanych czychających na zniwelowanie naszych starań:P:P Odpowiedz Link
noirnuit a i jeszcze cos 13.08.07, 23:08 Jezuuuuuu jedziesz do włoch:P:P ale cudownie!!Kocham Włochy i własciwie czasem się zastanawiam czy nie powinnam tam sie urodzić bo wszystko w nich kocham...a kuchnia...o matko ja to bym napewno na forum trafiła to wizycie we włoszech:Pte ich lody, tysiace rodzajow spagetti i pizzy ehhhh noi mozzarella:P:P tak..zdecydowanie sa rzeczy dlat korych warto grzeszyć...ale narazie nie czas na to!:Ptrzeba schudnąć zeby pozniej mieć co nadrabiać:P...O To nadchodzi kolejny dzień zmagań...trzymajcie sie i walczcie mężnie!! Odpowiedz Link
neska81 Re: a i jeszcze cos 14.08.07, 08:35 hello, mąż mnie z rana zdenerwował i zapomniałam do pracy szynki i jogurtu, ale naszczęście jogurt kupiłam po drodze.Uff bo bym tu padła. Jakos cięzki mi idzie, nie nie jestem głodna, bardziej mam zachcianki na skubniecie czegoś (na dobitke mam kobiece dni). Cud jak nie wymiękne, ale jak by nie bylo druga doba leci, jeszcze tylko 11.... Odpowiedz Link
noirnuit Re: a i jeszcze cos 14.08.07, 09:09 Oj współczuje..mnie nie długo ta dolegliwość też dopadnie, chociaż ja mam wieksze smaki na coś pare dni przed "tymi dniami"...tylko się nie zniechęcaj jak bedzie mniejszy spadek wagi w czasie okresu bo to normalne bo ogranizm zatrzymuje wode:) ja własnie pije kawke i zaraz sie zbieram do dentysty:/ narazie na przegląd:D ale pewnie sie coś tam znajdzie...buuuuu:( dobra uciekam, trzymajcie sie dziewczynki i nie poddawajcie:D Odpowiedz Link
ad57 neska81 14.08.07, 09:39 Prosze nie wymiekaj...ja właśnie piję kawusię,przed chwila byłam na wadze i nie mogę w to uwierzyć 2 kg mniej niż wczoraj rano,serio 2 kg teraz to dopiero mam motywacie,to DZIAŁA!!! Odpowiedz Link
ad57 Re: neska81 14.08.07, 17:44 tylko nie pisz że zrezygnowałaś :( bo cały dzien się nie odzywasz... Odpowiedz Link
neska81 Re: neska81 14.08.07, 22:00 kurcze tyle sie napisałam, i internet mi siad, to teraz w skrócie. Wrócilam do domu i pocałowałam klamke, bo w porannym spięciu zapomniałam kluczy (mąz o 19 wraca) no i do koleżanki poszłam (zjadając po drodze jak wieśniak kupiona szynkę) kolezanka zrobiła sałatke owocowa (taka jak w 4 dniu mamy) no i skoro odpadł mi befsztyk to zjadłam, wieczorem w domu odruchowo wcięłam zapomniana szynkę...jestem beznadziejna, poplatałam diete ale i tak jestem dumna,bo 1000kcal nie przekraczam. Ad super, że te 2 kg masz mniej (choc to woda pewnie, ale zawsze) ja minus 1kg, ale to z powodu okresu pewnie. ściskam i dzieki, że jesteście :) Odpowiedz Link
noirnuit Eh zmiana planów 14.08.07, 22:07 No i jednak do krakowa nie wybieram sie..gorzej jade do rzeszowa do znajomych na urodzinki kolegi na grila...jezeli uda mi sie przezyc tam nie przybierając na wadze bede szczęsliwa:(:( lubie takie wyjazdy ale nie kiedy chce wreszcie schudnąć!! eh bede musiała jakos sie trzymać!!:) Wracam za 3 dni...dziewczynki trzymajcie sie, duchem was wspieram i jak wróce macie mi tu pieknie wypisać że już 5 kg conajmniej w tył:D u mnie obecnie tez 2:) narazie ide brzuszki robic i pakować sie! Trzymajcie sie mocno:) Odpowiedz Link
ad57 Re: neska81 15.08.07, 05:19 To dobra walczymy dalej :)) mnie dzisiaj nie będzie do wieczora bo jedziemy nad morze,papa Odpowiedz Link
neska81 ale fajnie nad morze 15.08.07, 12:08 ale fajnie nad morze, ja na Śląsku mieszkam, to troszke mam kawałek... i jak ty z tymi brokułami tam pojedziesz hehe. Zapomniałam o grzance i przypomniałam sobie o 11 i zjadłam (nie popuszcze!)kocham piec i jestem u kresu wytrzymałości, ale tak bardzo chce zobaczyc cyfre 5 z przodu na wadze...łeeeeeee ad wyśle Ci cos na skrzynkę. Odpowiedz Link
ad57 Re: neska81 16.08.07, 20:33 Jak Ci idzie dietka?u mnie ok ale wczoraj myslałam że nie dam rady mój mąż wcinał sobie szaszłyczek z rożna,a ja....mogłam tylko powąchać,chlip,chlip :( ale mogę być z siebie dumna trzymałam się diety :) Dzięki za wiadomość na priva zaraz Ci odpisze :)) Odpowiedz Link
ad57 Re: hejhej 21.08.07, 14:13 hmmm...moja dieta trwała całe 5 dni i dałam sobie spokój,troche mi głupio z tego powodu ale ta dieta jest strasznie wykańczająca :( Odpowiedz Link
noirnuit Re: hejhej 21.08.07, 18:09 Szkoda że nie wyszło, ale nie przejmuj się...Najważniejsze to zmienić nawyki żywieniowe nie trzeba sie głodzić zeby schudnąc..A najważniejsze żeby być zdrowym i żebyś miała siłe i energie dla swojej córeczki i męża;)a oni napewno kochają cie bez wzgledu na to czy ci sie uda przejść jakąś diete kopenhadzką czy nie;) wiec sie nie przejmuj! Odpowiedz Link
neska81 Re: Kto zaczyna ze mną od poniedziałku :) ? 28.08.07, 13:07 ale jaja! Ja tez wymiekłam po 5 dniach i ze wstydu nawet nie pisałam :( a dzis weszłam i aż sie uśmiechnęłam! No kurcze jakoś silnej woli zabrakło, za duzo kuszących owoców wokół ;)No nic póki co nie bede sie obżerać i tyle, po wakacjach pomyslimy co dalej, ale dziekuje Wam za te dni wsparcia :) Odpowiedz Link