Dodaj do ulubionych

biedne dzieci:/

15.05.08, 20:47
skad sie to wzielo ze kazdy na nie zgania? przytylam po dzieciach,
po ciazy mi zostalo tyle i tyle i nie moge zrzucic:/ tak z
ciekawosci sie pytam jaka wina ponosza wasze dzieci?
z moich obserwacji wynika ze "po ciazy" kilogramy zostaja na krotko,
i ta ktora sie stara je zrzucic je zrzuca:/ malo tego mam wiele
kolezanek ktore po ciazy sa wieksze lasencje niz przed
(znaczy waza mniej) tylko dlatego, gdyz po porodzie dbaly o siebie
nie chcac wygladac jeszcze gorzej... to nie fer ze obwiniamy nasze
maluszki tym ze nie znajdujemy czasu dla siebie, zamiast
niskokalorycznych posilkow je sie byle co i byle szybko,
dojadanie jogurcikow i obiadkow tez robi swoje,
fakt niekt nie schudnie ot tak i trzeba czasu i wysilku zeby
odzyskac sylwetke sprzed ciazy ale w zadnym wypadku nie zgadzam sie
ze stwierdzeniem ze po dzieciach zostaja dziesiatki kilogramow
nadwagi:P
Obserwuj wątek
    • madziucha_1988 Re: biedne dzieci:/ 17.05.08, 01:28
      zgadzam sie z Toba moja mama tez mi zarzuca ze to po ciazy ze mna przytyla... Ci
      rodzice nie ktorzy to zero wyczucia bo ja doslownie to mam wyrzuty sumienia... i
      mi z tym tak zle...
    • ulacz2 Re: biedne dzieci:/ 17.05.08, 08:07
      pytasz jaka wine ponosza nasze dzieci.... mysle ze zadna matka
      kochajaca swoje dzieci nie obwinia dzieci o swoja nadwage. nawet
      jezeli ja pisze o sobie ze zostalo mi po dzieciach 25kg gratis, to
      nie obwiniam ich o to ze wygladam teraz jak wieloryb (choc juz 15kg
      zchudlam) tylko stwierdzam iz fakt bycia wciazy przyczynil sie do
      tego. nawet gdyby mialo zostac juz na stale i 100kg wiecej to jest
      warto zaplacic taka cene za to ze ma sie obok dzieciaczki :). nie
      wiem z jakich postow wyciagnelas wnioski ze matki obwiniaja swoje
      dzieci o te dodatkowe kg. mozna sie skarzyc przeciez ze od ciazy, po
      dZiecku zostalo tyle i tyle, ale w takich uzalaniach sie nad soba
      nie ma przeciez obwiniania dziecka!!! od razu mowie ze wszystkich
      watkow nie czytalam, i moze rzeczywiscie jest jakas osoba na forum
      ktora ma takie podejscie jak piszesz, ja sie nie spotkalam z tym
      zeby matka obwinala dziecko
      • aniulka8503 Re: biedne dzieci:/ 30.06.08, 22:22
        zgadzam się z tobą ulacz2!!!
        Ja też przytyłam 25 kilo w ciąży, ale rzeczywiście dla takiego
        maleństwa warto było nawet 200kilo!!!
        No ale już jest pora by dbać o siebie i już mam 4 kilo mniej...a
        dopiero minął tydzień dietki...
        Z tym że obiecałam sobie, że jak będę w drugiej ciąży to będę
        bardziej dobierała składniki swojego menu :) Bo ostatnio to głównie
        ciężkostrawne jedzenie było...nawet, a zwłaszcza po północy :)
        W przyszłości będzie zdrowiej...
        • agamadrid Re: biedne dzieci:/ 01.07.08, 00:51
          no i własnie o tym pisze, dokładnietego problemu dotyczy wątek,
          nie PO dzieciach tylko PO nieracjonalnym odzywianiu zostaja TE
          ZBĘDNE kiloski:P
      • agamadrid Re: biedne dzieci:/ 01.07.08, 00:50
        z zadnych postow nie wyciagnelam wnioskow ze matki obwiniaja swoje
        dzieci, chodzi mi o stwierdzenia typu ze
        ....zostalo mi po dzieciach...
        nie kochana, nie zostalo ci po dzieciach, zostalo ci bo zle sie
        odzywialas w ciazy, bo za bardzo folgowalas zachciankom, bo
        dojadalas po dzieciach gdy juz byly większe itd
        dziecko+powiekszona macica+tkanka tluszczowa+wody plodowe nigdy nie
        beda wazyły 25kilo nie oszukujmy sie;P
        • aniulka8503 Re: biedne dzieci:/ 01.07.08, 09:56
          ale ja nie powiedziałam, że to tylko ciąza...ale głowni wtedy miałam
          taki apetyt, że mogłam jeść, jeść i jeść...chociaż mój synek był
          bardzo malutki bo zaledwie miał 2680 (urodził się w 40tygodniu 5 dni
          przed terminem). Dwa tygodnie po ciązy zjechałam do 75kilo, ale
          potem było 76,77,78...i tak do 82...z tym że już wtedy jadłam dużo
          mniej...mi się wydaje, że dużo tu dała kawa z mlekiem (pół na pół) i
          3 łyżeczki cukru...a tych kaw było 10-12 dziennie (czasem i
          więcej)...No ale w końcu się wkurzyłam i zaczęłam kopenhadzką...i
          dzisiaj jest już 78, a to jeszcze nie koniec...to dopiero początek
          odchudzania :) Mój synuś musi mieć ładną i zgrabną mamę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka