yogobella
02.02.09, 18:06
ufff...czuję się bosko, zjadłam właśnie pieczonego (na rożnie, bez tłuszczu) kurczaka z sałatą i to jest mój ostatni posiłek na diecie. DOTRWAŁAM do końca, i to mój niewątpliwy sukces. Nie było łatwo, słodycze ciągnęły mnie okropnie4, bardziej niż za pierwszym, czy drugim razem (trzeci raz robię kopenhaską). Starałam się wtedy pić herbatki owocowe lub ciepłą wodę z cytryną.Dziewczyny, jutro rano się ważę i oczywiście napiszę, jak mi tym razem poszło. No i przenoszę się na MM.