Dodaj do ulubionych

Śmigło dla TOPRu- pomożecie?

03.05.04, 20:49
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=4624553
Obserwuj wątek
    • zaciszanin Re: Pomożecie? Pomożemy!!! [n/txt] 03.05.04, 21:44
    • chaladia Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 03.05.04, 22:16
      A dlaczego miałbym pomagać? Nie lubię gór i się ich boję. Idiotów, którzy się
      tam pakują na własne ryzyko powinno się ratować na koszt instytucji
      ubezpieczeniowych, o ile poszkodowania mają polisy.
      Płacę astronomiczne podatki, w górach polskich nie byłem od 30 lat i być nie
      planuję, jeśli pojadę - to w Pieniny albo Bieszczady latem, chodzić będę z
      dobrym ekwipunkiem i zapasami na trzy dni, bo nie zwykłem prosić o pomoc.

      Jeśli GOPR ma czelność prosić o pieniądze, to ja też poproszę o dodatkowe
      pieniądze na patrolowanie okolic Białołęki i Nieporętu - ja też chcę mieć
      bezpieczniej!
      • olga55 Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 03.05.04, 22:37
        Chmmm....doprawdy nie wiem jak zacząć,
        po pierwsze, w gorach nawet takich jak Bieszczady moze sie przytrafić cos
        niespodziewanego, niekoniecznie związanego z brakiem wyobraźni czy brawurą.
        Góry wysokie mają to do siebie, ze takie w takim przypadku dotarcie do osoby
        poszkodowanej jest po prostu niemozliwe.(przykład: śnieżn, ostra zima,
        schronisko w Pięciu Stawach,dziewczyna dostaje ostrego ataku kolki
        nerkowej.Tylko szybka akcja helikptera pozwoliła na dostarczenie jej do
        szpitala.
        W wielu, nawet bogatych krajach, takie organizacje w rodzaju TOPR-u sa
        wspierane przez datki różnych instytucji, czy osób prywatnych.
        • chaladia Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 03.05.04, 22:53
          Nie mam nic przeciw datkom osób prywatnych i doatacjom ze strony firm
          ubezpieczeniowych. Uważam jednak, że jest niedopuszczalnym przekazywanie nawet
          złotówki z budżetu Państwa na takie cele.
          Podatki płacimy na dobro wspólne. A łażenie po Tatrach zimą bez odpowiedniego
          przgotowania technicznego i kondycyjnego powinno byż w 100% na własny koszt i
          własne ryzyko.
          Jeśli tem kraj kiedykolwiek stanie się na tyle bogaty, że stworzy skuteczną
          służbę zdrowia, zbuduje bezpieczne autostrady i utrzyma sieć połączeń
          kolejowych, zbuduje oczyszczalnie ścieków dla wszystkich miast i wsi, ureguluje
          rzeki, zlikwiduje przestępczość, to z tego, co zostanie, będzie mogło
          finansować sobie GOPR, TOPR, WOPR i co tam jeszcze. Chwilowo - nie!!
          • yigael Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 04.05.04, 11:27
            chaladia napisał:
            A łażenie po Tatrach zimą bez odpowiedniego
            > przgotowania technicznego i kondycyjnego powinno byż w 100% na własny koszt i
            > własne ryzyko.
            chaladia wypadki w górach zdażają się niezależnie od przygotowania technicznego
            i kondycyjnego wierz mi. Chodzenie po Tatrach w tym kraju odbywa sie na własny
            koszt - są bilety do TPN'u. Niestety pieniądze z nich NIE IDĄ NA TOPR. Zdziwił
            mnie ton Twego postu akurat po Tobie nie spodziewałem sie klasycznej
            postawy "nie bo ja nie korzystam". Idąc za ciosem i z całym szacunkiem dla
            Ciebie mogę przecież napisać: Zlikwidować pogotowie ratunkowe na Grabinie -
            nigdy tam nie byłem. Jeśli mieszkańcy Grabiny są tak rozbestwieni, że chcą
            jeździć samochodami będąc nieprzygotowanymi /wszak wypadki drogowe się
            zdarzają/ to niech będą ratowani na własny koszt a nie mój. Straż pożarna też
            wam niepotrzebna - jak nie umiecie się obchodzić z ogniem wsuwajcie kanapki
            zamiast zupy.
            Ja góry kocham. Wspinam się po nich NA WŁASNY KOSZT I RYZYKO. Nie musiałem
            jeszcze wzywać pomocy dla siebie - JESZCZE. Ale pomagałem kiedyś w tatrach
            rodzinie dobrze przygotowanych turystów. Rodzice z córką. Dobrze wyekwipowani
            na szlaku o trudnościach opowiadających ich możliwościom. Zdrowy, wysportowany,
            czterdziestoletni tatuś dostał zawału. Dotarł do szpitala po 6 godzinach.
            powinnien /zgodnie ze standardami postępowania medycznego/ w ciągu godziny.
            Mógłby /gdyby był śmigłowiec/ w ciągu 15-20 minut. Wiesz jak się czuje człowiek
            który nie może nic zrobić? Tylko czekać i dawać kolejne aspiryny.
            • chaladia Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 04.05.04, 14:23
              Widzisz, to właśnie dokładnie jest tak.

              Grabina ma własne ujęcie wody i uzdatnialnię, którą utrzymujemy za własne
              pieniądze, podobnie jak wodociąg.

              Tak samo mamy własną oczyszczalnię ścieków na tyle skuteczną, że zrzucamy
              ścieki do kanałku przy ogrodzeniu i kaczki po nim pływają całą zimę a latem w
              największe upały nic nie smierdzi.

              Mamy własną ochronę, więc nie korzystamy z policji. I bardzo dobrze, bo po
              doświadczeniach poznańskiej policji, która zastrzeliła przez "pomyłkę" dwóch
              młodych ludzi.

              Z państwowej służby zdrowia nigdy nie korzystałem. I całe szczęście. Gdy moja
              ś.p. Mama zachorowała na tyle poważnie, że trafiła do szpitala, nie minęło 6
              tygodni i zmarła.

              Od 15 lat z komunikacji publicznej też korzystałem może 10 razy...
              • yigael Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 04.05.04, 15:46
                chaladia!
                Czytałem wiele twoich postów. Ja wiem że Ty wiesz ale coż robić.
                Ja też NIGDY nie korzystałem z pomocy pogotowia czy straży pożarnej i mam
                nadzieję, że ten sten rzeczy nie ulegnie zmianie. Nie mam jednak nic przeciwko
                temu by z moich podatków finanstowano w/w instytucje. Sam wiesz, że twoje
                przykłady są całkowicie bezsensowne. Co ma woda do TOPR'u? Wodociąg to usługa
                jak prąd czy kanalizacja. Możecie sobie na Grabinie wiatraki postawić i z prądu
                sieciowego nie korzystać wasza sprawa. Jeździj sobie samochodem sam tak robię
                dalej brak analogii do ratownictwa. Analogia pojawia się przy policji i służbie
                zdrowia. Gdyby zlikwidować "organy ścigania" - nie korzystasz przecież - to
                byle banda karków splądrowałaby twoją grabinę /jedyny warunek musielby być
                liczniejsi niż ochroniarze/ i moglibyście im przysłowiowo skoczyć.
                A co do służby zdrowia sugerujesz, że to szpital przyspieszył śmierć twojej
                Mamy? Wolałbyś żeby nie miała gdzie trafić? Potrafisz zapewnić swoim dzieciom
                pełnię opieki medycznej w domu? Widząc wypadek nie zadzwonisz po pogotowie
                bo "łowcy skór"?
                Czemu omijasz mój przykład straży pożarnej? Czy w przypadku tfu! tfu! odpukać!
                pożaru u sąsiada bedziecie dmuchać z wiaderkami do rzeczonego kanałku czy
                wezwiecie straż?
                Nie wiem po co to tłumaczę. Ja naprawdę wierzę, że Ty wiesz, rozumiesz etc.
                etc. Errare humanum est i takie tam. Jeśli się mylę to przykro mi. Temat za
                poważny dla mnie, żeby robić z niego przyczynek do retorycznych sporów
                prowadzonych dla samej sztuki dyskutowania. Dyskursa i bicie piany zchowajmy na
                okoliczność ważkich pytań o demograficzne i ekologiczne skutki zastosowań
                osiągnięć niejakiego Edka Tellera.
                • chaladia Wciąż się z Tobą nie całkiem zgadzam 04.05.04, 16:54
                  Służby typu policja, straż pożarna, pogotowie ratunkowe są dla wszystkich i nie
                  bardzo mam powód, by na nie nie łożyć z moich podatków. Nawet WOPR jest mniej-
                  więcej dla wszystkich, bo przecież w całym kraju są jakieś akweny, gdzie ludzie
                  pływają, a więc także się topią.

                  Za To TOPR to jest nieprawdopodobnie droga zabawka (jak śmigłowiec, to Sokół,
                  jak skutery śnieżne, quady - to też z "górnej półki") dla garstki zapaleńców,
                  którzy chodzą w góry. Dlaczego ja, i wielu innych, którzy nigdy nie będą mieć
                  okazji skorzystać z usług tej organizacji mam na nią łożyć?

                  Kiedyś pracowałem overseas. I dobrze mi się działo, lubiłem to, co robiłem,
                  choć wyznaję, bywało to czasem niebezpiecznemi wielu moich kolegów wróciło do
                  kraju z pomocą Firmy BONGO. Zwaracam jednak uwagę, że poza usługami tej firmy
                  oraz przychodni chorób tropikalnych nie korzystaliśmy z państwowych instytucji.
                  Po 1989 roku ktoś ważny stwierdził, że w przeciwieństwie do Niemiec, Austrii,
                  Wielkiej Brytanii i innych cywilizowanych krajów, Polska nie będzie wspierać
                  swego eksportu budownictwa przez ulgi podatkowe dla firm, państwowe gwarancje
                  dla kontraktów itp, co po kilku latach "wykończyło" nasz eksport budownictwa.
                  Nawet stanowiska radców handlowych polikwidowano... Ludzie z eksportu się
                  rozpierzchli, jedni znaleźli sobie pracę w kraju, inni poszli do firm
                  zagranicznych.
                  Dlaczego wtedy nie chciano wesprzeć finansowo czegoś, co dawało pracę
                  dziesiątkom tysięcy Polaków, a dziś chce się wyrzucić kasę w błoto dla
                  przyjemności paru narciarzy? Czy Polska stała się aż tak bogatym krajem?
                  • yigael Re: Wciąż się z Tobą nie całkiem zgadzam 04.05.04, 18:02
                    Kpisz?
                    Państwo zobowiązane jest do utrzymywania służb ratowniczych na swoim terenie.
                    Każde cywilizowane państwo. Mamy morze? Mamy WOPR i PRO. Mamy góry? Mamy GOPR.
                    Mamy góry typu alpejskiego? Mamy TOPR. Mamy kopalnie? Mamy ratownicto górnicze.
                    Tak to jest drogie. Tak większość obywateli z tego nie korzysta. Tak to nie ma
                    uzasadnienia ekonomicznego. Ale tak jakoś jest że życie ludzkie jest podobno
                    bezcenne. Ratowanie dziecka z płonącego budynku z użyciem drabin, śmigłowców i
                    kilkunastu zastępów straży pożarnej też jest drogie. Też nie ma uzasadnienia
                    ekonomicznego /jeden pięciolatek kontra zużycie sprzętu, ryzyko jego
                    zniszczenia, konieczność jego zakupu - kamery termowizyjne aparaty tlenowe etc.
                    Ryzyko utraty życia i zdrowia strażaków - dolicz tu koszty ich ewentualnego
                    leczenia, rehabilitacji, rent etc./ Wytłumacz mi więc czemu cały świat
                    utrzymuje zastępy darmozjadów, całymi dniami oglądających TV w remizach?
                    Darmozjadów, którzy przy aprobacie społecznej, lezą grupowo w ogień celem
                    uratowania rzeczonego pięciolatka? No czemu?
                    Na marginesie mamy szczęście. Nie mamy rozległych pustyń jak w Austrlii. /wiesz
                    jak kosztowną instytucją są "latający doktorzy"? Po co? Dla jednego procenta
                    społeczeństwa dostatecznie głupiego żeby mieszkać w buszu? Niech to robią na
                    własne ryzyko albo przeniasą się do miast. Wiesz ile łoży na ratownictwo na
                    Grenlandii Dania? Ile spuszcza w ratwnictwo Szwajcaria? Wiesz ile amerykanie
                    wydają na produkcję i przechowywanie nietrwałych surowic na jad grzechotników?
                    Po diabła głupki szwendają się po lodowcach/górach/pustyniach zamiast po
                    mieście?
                    Normalne pogotowie nie zapewni nawet podstawowej opieki zdrowotnej na terenach
                    subalpejskich NORMALNEJ nie piszę tu o akcjach ścianowych dla ratowania
                    alpinistów. Bo te są PŁATNE! Jak nie jesteś ubezpieczony to ściga cię komornik
                    za paliwo do śmigła! Wiesz ile kosztuje moja składka za dwa tygodnie
                    ubezpieczenia? Ja płacę. Ale kilkadziesiąd tysięcy ludzi rokrocznie
                    odwiedzających Tatry turystycznie ma prawo do opieki. Nie kilku głupich
                    narciarzy. Kilkadziesiąt tysięcy Polaków /liczę tych którzy chodzą po górach
                    nie po Zakopanym/. To więcej niż liczy Twoja Grabina mniemam?
                    Co do tematu naszego sporu mają błedy z okresu przekształcania naszej
                    gospodarki? Gdzie jakieś bliższe paralele?
                    Czy uważasz, że powołując się na krańcowo odmienne od europejskich i światowych
                    standardów postępowanie naszego państwa wobec inwestorów /wznoszących
                    cokolwiek/ w kwestii archeologicznych badań ratunkowych, wskutek którego nie
                    mam widoków na dostatnie życie z pracy w wyuczonym zawodzie mam moralne prawo
                    domagać się zniesienia rent dla inwalidów?
                    Można jeszcze śmielej czy jeśli Niemcy wymordowali większość moich przodków mam
                    moralne prawo parać się rozbojami w Brazylii?
                    Oświeć mnie bo wydaje mi się, że doskonale wiesz że w pierwotnej kwestii nie
                    masz racji i brniesz pod prąd dla zasady? Mylę się? Wyrobiłem sobie na Twój
                    temat /na podstawie Twoich wypowiedzi/ mylne przekonanie?
                    • chaladia Re: Wciąż się z Tobą nie całkiem zgadzam 04.05.04, 18:43
                      yigael napisał:

                      > Kpisz?
                      > Państwo zobowiązane jest do utrzymywania służb ratowniczych na swoim terenie.

                      Nie, nie kpię.
                      Czy Sudan albo Erytrea mają jakieś ratownictwo okrętowe na Morzu Czerwonym?
                      Czy widział ktoś jakiś WOPR na Jeniseju?

                      Polska to nie Szwajcaria. Polska to rozpaczliwie biedny i okradziony przez
                      własną klasę polityczną kraj.

                      > Każde cywilizowane państwo.

                      Czy państwo, w którym Samabrona ma największe szanse na zwycięstwo w
                      nadchodzących wyborach jest cywilizowane?
                      Czy państwo, w którym policja po cywilu napada ludzi z bronia w ręku i strzela
                      do nich jak do kaczek, gdy uciekają jest cywilizowane?

                      > Ratowanie dziecka z płonącego budynku z użyciem drabin, śmigłowców i
                      > kilkunastu zastępów straży pożarnej też jest drogie. Też nie ma uzasadnienia
                      > ekonomicznego /jeden pięciolatek kontra zużycie sprzętu, ryzyko jego
                      > zniszczenia, konieczność jego zakupu - kamery termowizyjne aparaty tlenowe
                      etc.

                      Zwracam uwagę, że ten cytowany pięciolatek nie polazł z własnej woli, będąc
                      pełnoletnim i w pełni świadomym swych czynów człowiekiem na Giewont bez
                      odpowiedniego obuwia i stroju, a za to po alkoholu...



                      > Ryzyko utraty życia i zdrowia strażaków - dolicz tu koszty ich ewentualnego
                      > leczenia, rehabilitacji, rent etc./ Wytłumacz mi więc czemu cały świat
                      > utrzymuje zastępy darmozjadów, całymi dniami oglądających TV w remizach?
                      > Darmozjadów, którzy przy aprobacie społecznej, lezą grupowo w ogień celem
                      > uratowania rzeczonego pięciolatka? No czemu?

                      Demagogia, godna Endrju Leppera... zapisałeś się już do Samejbrony?

                      > Na marginesie mamy szczęście. Nie mamy rozległych pustyń jak w
                      Austrlii. /wiesz jak kosztowną instytucją są "latający doktorzy"? Po co? Dla
                      jednego procenta społeczeństwa dostatecznie głupiego żeby mieszkać w buszu?

                      Australia nie "zaliczyła" na swoim terytorium II Wojny Światowej, nie poznała,
                      co to komunizm.

                      > Wiesz ile łoży na ratownictwo na Grenlandii Dania?

                      Domyślam się, że sporo. Ma też sporo z łowisk grenlandzkich. I ponadto, jak już
                      wspomniałem, nie bardzo odczuła skutki II WŚ, a doskonale wyszła na Planie
                      Marschalla...

                      > Ile spuszcza w ratwnictwo Szwajcaria?
                      Duuuuużo. Ale to najbogatsze społeczeństwo świata. Poza tym, tam każdy niemal
                      jeździ na nartach lub chodzi w góry, bo inaczej nie mógłby opuścić rodzinnej
                      wioski...

                      > Wiesz ile Amerykanie wydają na produkcję i przechowywanie nietrwałych surowic
                      na jad grzechotników?

                      Też bez sensu porównanie. Grzechotnik jest tak popularny w środkowej części USA
                      jak zając w Polsce... dobrze, że zające nie są jadowite...

                      > Normalne pogotowie nie zapewni nawet podstawowej opieki zdrowotnej na
                      terenach subalpejskich NORMALNEJ nie piszę tu o akcjach ścianowych dla
                      ratowania alpinistów. Bo te są PŁATNE! Jak nie jesteś ubezpieczony to ściga cię
                      komornik za paliwo do śmigła! Wiesz ile kosztuje moja składka za dwa tygodnie
                      ubezpieczenia? Ja płacę.

                      To płać. Byle nie z mojej kieszeni.

                      > Ale kilkadziesiąd tysięcy ludzi rokrocznie odwiedzających Tatry turystycznie
                      ma prawo do opieki. Nie kilku głupich narciarzy. Kilkadziesiąt tysięcy
                      Polaków /liczę tych którzy chodzą po górach nie po Zakopanym

                      Co to jest kilkadziesiąt tysięcy wobec trzydzistu kilku milionów od których
                      domagasz się finansowania? Już Ci pisałem, że wykończono w Polsce eksport
                      budownictwa, dający pracę blisko 100.000 ludzi w imię tego, że "nie można
                      dotować takiego czegoś". Nawet jeśli to dotowanie to nie były nigdy prawdziwe
                      pieniądze, a gwarancje państwowe, pomoc ambasad, które i tak istniały i ulgi
                      podatkowe od kwot, które po wykończeniu eksportu i tak przestały wpływać do
                      budżetu...

                      >To więcej niż liczy Twoja Grabina mniemam?

                      Grabina nie chce helikoptera. Powiem więcej, Grabina nie lubi tych
                      helikopterów, które lataja nam nad głowami...

                      > Można jeszcze śmielej czy jeśli Niemcy wymordowali większość moich przodków
                      mam moralne prawo parać się rozbojami w Brazylii?

                      Jaką jeszcze bzdurę spróbujesz mi wcisnąć w usta?!
                      • yigael Re: Wciąż się z Tobą nie całkiem zgadzam 04.05.04, 19:45
                        No i olśniłeś mnie. Szkoda.
                        Fakt mamy szczęście że zające nie są jadowite. To właśnie napisałem. Argumentów
                        na poziomie Samoobrony używasz ty /myślałem, że się po nie nie schylisz, ale
                        cóż nie doceniłem giętkości twego kregosłupa/ Sudan i Erytrea nie spełniają
                        wielu warunków właściwych państwom cywilizowanym, Rosja, Kuba etc. też nie.
                        Zawsze wolałem równać w górę - być może wzorce, które miałeś możność poznać w
                        trakcie Twej ciekawej kariery zawodowej przemówiły do Ciebie ja jednak wolę
                        cywilizację na wzór europejski /nie mylić z UE/.
                        Demagogicznie obrażasz owe kilkadziesiąt tysięcy ludzi chodzących po górach
                        pisząc
                        > będąc pełnoletnim i w pełni świadomym swych czynów człowiekiem na Giewont bez
                        > odpowiedniego obuwia i stroju, a za to po alkoholu...
                        to wyjątek nie reguła zapewniam cię.
                        Zapewniam cię także, że strażacy z równym pośpiechem ruszą na ratunek 45 latka,
                        któren pijany usnął, podpalił kanapę petem i nie był w stanie ewakuowac się
                        wskutek zamroczenia dyktą.
                        W kwestii bzdur - nie wciskam Ci niczego starałem Ci się jedynie pokazać per
                        analogiam bzdurność argumentcji typu "zniszczono budownictwo - nie ratujmy
                        narciarzy" tudzież "nie mam samochodu /nie jeżdżę w góry/ - protestuję
                        przeciwko zakupom sprzętu do ratowania zakleszczonych kierowców /wymagających
                        pomocy turystów/".
                        ps: Tatry są całkiem dochodowe /choć to nie łowiska/ skoro takie właśnie
                        argumenty są dla Ciebie ważne - brak poczucia bezpieczeństwa turystów = upadek
                        branży turystycznej.
    • olga55 Re: Śmigło dla TOPRu- pomożecie? 04.05.04, 14:49
      Chaladio!! Twoje wypowiedzi skomentuję jedynie tak:
      "Z uporem godnym lepszej sprawy..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka