Dodaj do ulubionych

Znów obserwóję...

11.04.15, 12:46
Ujadających katolików którzy pomstują na to że Ś.P. Roberogiem. Jednym ciągiem wymieniają przy tym Jaruzelskiego, Oleksego itd.
A ja mam dla nich pytanie. Kto to powiedział? "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają."
Jak również to. "Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników."
A także to: "Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie pozostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustkowiu i nie idzie za zagubioną, aż ją odnajdzie? A odnalazłszy, kładzie ją na ramiona swoje i raduje się. I przyszedłszy do domu, zwołuje przyjaciół i sąsiadów, mówiąc do nich: Weselcie się ze mną, gdyż odnalazłem moją zgubioną owcę! Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania."
Obserwuj wątek
    • loczek62 Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 12:46
      Oczywista że obserwujęwink
    • loczek62 Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 12:49
      Ja nie wiem jak to się dzieje że sam tekst się zmienia. Chodziło oczywiście o to że Robert Leszczyński przed śmiercią pojednał się z Bogiem.
      • 1zorro-bis Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 13:45
        dobrze, ze zdazyl.....smirk
        loczek62 napisał:

        > Ja nie wiem jak to się dzieje że sam tekst się zmienia. Chodziło oczywiście o t
        > o że Robert Leszczyński przed śmiercią pojednał się z Bogiem.
        • dunajec1 Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 15:03
          Loczek, a Ty za kaznodzieje sie zrobiles?
    • marcin_rz Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 18:35
      Zeby wszyscy mieli takie problemy jak ty.... Nie słyszałem zeby jakis katolik "ujadał". Moze najwyżej zajadli ateiści, ktorzy przecież nie wierzą w Boga ujadają. Bo jak mozna sie pojednać z kimś kto nie istnieje. Prawda Loczku? Ty w Boga nie wierzysz, to i problemu z pojednaniem nie masz. Jak to mawiają "nie moje małpy, nie moj cyrk"
      • loczek62 Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 19:32
        Jak zwykle Marcin_rz odnosi się personalnie nie komentując tematu. Cóż widać to stan chroniczny. A może nie zna Ewangelii i z tego powodu nie może się odnieść. Niestety ta nieznajomość , a co za tym idzie nie stosowanie się do nauki Jezusa z Nazaretu jest stanem permanentnym Jego wyznawców.
        • marcin_rz Re: Znów obserwóję... 11.04.15, 21:25
          Moze ja jakis "nieczytaty ", a na dodatek głuchy jestem. Nie słyszałem zeby jakiegoś katolika bolało co zrobił Robert na sam koniec swojego życia. Dowiedziałem sie tego od Ciebie.
          Nawet nie wiedziałem ze był niewierzący. Mnie jako katolika nie interesuje w co on wierzył i nie wchodzę mu z butami w dusze. Ale skoro w obliczu śmierci pojednał sie z Bogiem, tym bardziej ateista, coż... zawsze powtarzam, ze w obliczu śmierci każda nawet najwieksza menda sie nawraca.
          Czy Tobie Loczku przeszkadza, ze ci ludzie sie nawrócili?
          • loczek62 Re: Znów obserwóję... 12.04.15, 09:04
            marcin_rz napisał:
            > Czy Tobie Loczku przeszkadza, ze ci ludzie sie nawrócili?

            Dlaczego z uporem maniaka udajesz że nie rozumiesz mojego wpisu. Czy cytaty z Ewangeli Ci to mówią?

            Odpowiem na Twoje pytanie.

            Nie nie przeszkadza mi to że ludzie się nawracają, nie przeszkadza mi nawet to że robią to w ostatnich chwilach swojego życia .

            Przeszkadzają mi świętojebliwi katole którym to przeszkadza, a jeszcze bardziej ich odrażające komentarze to oceniające.
            • marcin_rz Re: Znów obserwóję... 12.04.15, 09:53
              To ja nie wiem, gdzie ty znajdujesz takie komentarze. Bo ja nie widziałem żadnego.
              • loczek62 Re: Znów obserwóję... 12.04.15, 10:24
                marcin_rz napisał:

                > Bo ja nie widziałem żadnego.

                To że Ty nie widziałeś nie oznacza że ich nie ma.
                • pia.ed Re: Znów obserwuję... 12.04.15, 14:32
                  loczek62 napisał:

                  > To że Ty nie widziałeś nie oznacza że ich nie ma.



                  Najprościej byłoby wkleić artykuł o nawróceniu, a komentarze już sami znajdziemy ...


                  • loczek62 Re: Znów obserwuję... 12.04.15, 16:24
                    www.fronda.pl/a/bog-czuwa-nad-moim-synem-slowa-matki-roberta-leszczynskiego,49886.html
                    • pia.ed Re: Znów obserwuję... 12.04.15, 17:02
                      Dziękuję loczek62 ...
                    • pia.ed Re: Znów obserwuję... 12.04.15, 17:24
                      Tak blisko od pogrzebu chyba nie powinno się zastanawiać czy ktoś się nawrócił czy nie,
                      szczególnie ze Robert Leszczyński umierał w samotności i nikt nie może potwierdzić
                      czy czy chwile przed śmiercią tego nie zrobił. Pozwólmy matce mieć ostatnie słowo ...


                      loczek62 napisał:

                      > www.fronda.pl/a/bog-czuwa-nad-moim-synem-slowa-matki-roberta-leszczynskiego,49886.html
                      • loczek62 Re: Znów obserwuję... 12.04.15, 19:59
                        pia.ed napisała:

                        > Tak blisko od pogrzebu chyba nie powinno się zastanawiać czy ktoś się nawrócił
                        > czy nie,

                        Nie jest rzeczą ludzką to roztrząsać, wszak wszystko zależy od Miłosierdzia Bożego, którego to święto w dniu dzisiejszym obchodzi Kościół Katolicki.
                • marcin_rz Re: Znów obserwóję... 12.04.15, 20:33
                  Nie moja sprawa w co ktos wierzy, czy nie. Z art. wnioskuje, ze był apostatą, a sakrament przyjął na życzenie matki (będąc w stanie śpiączki) Nikt nie ma pewności, czy chciał tego, czy było wbrew jego woli. Na pewno zgodne z sumieniem kochającej matki.
                  Nie wiem jaki cel ma loczek drążąc ten temat.
                  Mysle ze Loczku możesz mieć pretensje do jego matki o to ze go kochała i chciała, aby zgodnie z jej wiara przyjął wszelkie potrzebne sakramenty, tak aby jej sumienie były czyste, a syn zgodnie z jej wiarą dostąpił Miłosierdzia Bożego.
                  Znając ciebie( z forumowych opinii), zatwardziałego apostatę i tępiciela ktolickiego światopoglądu musisz ją potępiać. W związku z tym mam nadzieje ze juz dokonałeś stosownego wpisu w swoim testamencie, zeby przypadkiem nikt nie przyszedł z ostatnim sakramentem. (Dla spokoju Twojej duszy po śmierci).
                  O wiele milsze Bogu by było, gdybys będąc świadom, sam osobiście przyjął sakrament, niż by zrobił to za Ciebie ktos wbrew Twoim przekonaniom i wierze.
                  • loczek62 Re: Znów obserwóję... 13.04.15, 15:18
                    marcin_rz napisał:

                    > Nie moja sprawa w co ktos wierzy, czy nie. Z art. wnioskuje, ze był apostatą, a
                    > sakrament przyjął na życzenie matki (będąc w stanie śpiączki) Nikt nie ma pewn
                    > ości, czy chciał tego, czy było wbrew jego woli. Na pewno zgodne z sumieniem ko
                    > chającej matki.

                    A wyobrażasz sobie Marcinie sytuację, w której wolą umierającej matki jest piękny pochówek w katolickim obrządku, a niewierzący syn zgodnie z własnym sumieniem urządza piękny świecki pogrzeb?
                    • marcin_rz Re: Znów obserwóję... 20.04.15, 16:00
                      >A wyobrażasz sobie Marcinie sytuację, w której wolą umierającej matki jest piękny pochówek w >katolickim obrządku, a niewierzący syn zgodnie z własnym sumieniem urządza piękny świecki >pogrzeb?

                      W odniesieniu do mojej matki, nie wyobrażam sobie, jeśli sobie zażyczyła katolicki, to taki będzie miała. To bliscy powinni decydować zgodnie ze swoim sumieniem i dostosować się do woli zmarłego...amen.
                      • loczek62 Re: Znów obserwóję... 20.04.15, 16:58
                        marcin_rz napisał:
                        > To bliscy powinni decydować zgodnie ze swoim sumieniem i dostosować się do woli
                        > zmarłego...amen.

                        A wiesz może, masz jakiś sposób by to pogodzić? Jakoś w Twoim poprzednim wpisie napisałeś coś zupełnie odwrotnego, co kłóci się z "dostosowaniem do woli zmarłego".
                        • 1zorro-bis Re: Znów obserwóję... 21.04.15, 10:10
                          a co by bylo jakby sie na......Judaizm nawrocic chcial, he?smirk
                  • loczek62 Re: Znów obserwóję... 13.04.15, 15:22
                    marcin_rz napisał:


                    > Znając ciebie( z forumowych opinii), zatwardziałego apostatę i tępiciela ktolic
                    > kiego światopoglądu musisz ją potępiać.

                    No i wyszło że ta znajomość mnie jest jakże płytka i powierzchowna. Nie wierzę że widzisz mnie jako tępiciela katolickiego światopoglądu. Ja biedny cały czas żyję w nieświadomości bo przekonany jestem że tępię patologie w katolickiej rzeczywistości.
                  • pia.ed Re: Znów obserwuję ... 13.04.15, 18:46
                    marcin_rz napisał:
                    Z art. wnioskuje, ze był apostatą, a sakrament przyjął na życzenie matki
                    (będąc w stanie śpiączki).



                    Zaraz po śmierci dziennikarza wszystkie media podawały, ze zmarł w swoim mieszkaniu,
                    a Fakt napisał także, ze znalazła go siostra ... Z tego wynika, ze ostatnie namaszczenie otrzymał już po śmierci ...


                    PS. W kraju w którym mieszkam, jest wielu takich którzy wystąpili z Kościoła, czyli zostali "apostatami", ale nie z braku wiary, tylko z powodu wysokiego podatku kościelnego,
                    który płaci się procentowo od zarobku, a zostaje ściągnięty raz do roku przez Urząd Podatkowy. Dotyczy to wszystkich Kościołów chrześcijańskich.





                    • loczek62 Re: Znów obserwuję ... 21.04.15, 13:11
                      pia.ed napisała:
                      > Zaraz po śmierci dziennikarza wszystkie media podawały, ze zmarł w swoim mi
                      > eszkaniu
                      ,
                      > a Fakt napisał także, ze znalazła go siostra ... Z tego wynika, ze ostat
                      > nie namaszczenie otrzymał już po śmierci ...

                      No cóż. Rozżalonej matce, rozgoryczonej że syn strzela samobója bez pojednania z najwyższym może rozum odebrać, nawet na cmentarzu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka