makary_74
16.12.04, 15:54
Ostatnio w rewelacyjnej książce Mike Dasha "Granice poznania" wyczytałem, że
1905 r. w Walii "w czasie silnego ożywienia religijnego" zauważono na niebie
latającą świnię. Obserwatorzy używali lornetek i stwierdzili, że świnia była
normalnym zwierzątkiem tego typu, tylko z małymi skrzydłami. Latała na
wysokości 3 kilometrów z szybkością 30 km/h.
I co wy na to?