sloggi
21.02.06, 01:22
Po dziewięciu miesiącach śledztwa Komisja Europejska jest pewna - Chińczycy i
Wietnamczycy stosują dumping. Na razie nie wiadomo co zamierza zrobić z tą
wiedza. Możliwe, że jeszcze w tym tygodniu wprowadzi karne cła antydumpingowe.
Azjatyckie buty zalewają Europę. Tylko w przypadku skórzanego obuwia import z
Wietnamu do krajów UE wzrósł w od kwietnia 2004 roku do marca 2005 roku o 700
proc., a z Chin o 320 proc. Rocznie do Unii trafia 95 milionów chińskich i 120
milionów wietnamskich par butów. Wartość eksportu do UE ocenia się na 4 mld euro.
Europejscy producenci od dawna biją na alarm, że konkurenci z Azji stosują
dumping, co pozwala im zaoferować niskie ceny na zagranicznych rynkach. Wiosną
ubiegłego roku Komisja Europejska obiecała, że zbada sprawę. Przedstawiony
dzisiaj raport nie pozostawia wątpliwości.
"Dzięwięciomiesięczne śledztwo pozwoliło znaleźć dowody na istnienie praktyk
prowadzących do dumpingu" - powiedział rzecznik komisarza ds. handlu Peter
Power. Wśród tych praktyk wymienił m.in. interwencję państwa, ulgi podatkowe,
dostęp do dzierżawy gruntów na nierynkowych zasadach.
Jeszcze w tym tygodniu komisarz ds. handlu Peter Mandelson zaproponuje środki,
które Unia powinna podjąć wobec importu obuwia z Chin i Wietnamu. Peter Power
odmówił jednak potwierdzenia doniesień prasowych, iż Komisja Europejska zaleci
wprowadzenie ceł antydumpingowych na import obuwia z tych krajów w wysokości
poniżej 20 procent. Potwierdził natomiast, że środki ochrony powinny rozpocząć
obowiązywać już 7 kwietnia, po tym jak zwykłą większością głosów zaaprobują je
państwa członkowskie. Miałyby obowiązywać przez pół roku.
/interia.pl/