skiela1
21.05.07, 20:13
Czy zdarzyło ci się powiedzieć, że nie dajesz sobie rady lub czujesz się do
niczego? Ktoś nazwał cię niesamodzielną? Jesteś od kogoś zależna lub męczy cię
ciągła kontrola i ingerencja w twoje życie, nawet jeśli wypływa z czystej
troski? Być może masz ten sam problem co bohaterki tego artykułu -
nadopiekuńczą matkę i już wpadłaś w pułapkę jej nadmiernej troski.
Granica między zwykłą rodzicielską opieką i dobrymi intencjami a przesadną
kontrolą nad wszystkim, co dzieje się w twoim życiu, jest bardzo płynna.
Uważaj: nadopiekuńcze mamuśki są sprytne! Nawet nie zauważysz, jak oplecie cię
pępowiną, którą potem coraz trudniej będzie odciąć. Warto o tym podyskutować i
znaleźć złoty środek, by nie urazić kochającej mamy, ale nie pozwolić jej na
wtrącanie się w twoje dorosłe życie.
/kafeteria.pl/
Mialam taki syndrom nadopiekunczej mamuski.
Wprawdzie byl to tylko strach o ich bezpieczenstwo,no ale czasami przeginalam.
Na szczescie przeszlo mi.