sibeliuss 25.05.07, 15:18 Nie wrócimy do Polski! Bo tu faceci całują się w usta i nikogo to nie obchodzi. www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4144693.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agulaszek Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 15:39 Czytałam wczoraj ten artykuł, my tu tego nie doczekamy, a na pewno nie za tych rządów. Czy ty przebywasz w Londynie ? Odpowiedz Link
sibeliuss Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 15:40 Ja? Ja przebywam od 34 lat na Bródnie (z małą przerwą). Odpowiedz Link
agulaszek Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 15:48 To tak jest jak się gada w godzinach pracy co chwili ktoś podchodzi o coś się pyta. O teraz się pokłocili , byle do 17:30 Odpowiedz Link
agulaszek Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 15:42 Kolejne głupie pytanie jak masa to nie Londyn Wy jednak macie do mnie cierpliwość Odpowiedz Link
parachute Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 16:20 warto również spróbować innych dostępnych środków - przetworów kozłka lekarskiego - passiflory tudzież męczennicy - ziela miłka wiosennego ( choć właściwie co za dużo wiosny to niezdrowo! ) - no i w końcu trunków z szyszek chmielu zwyczajnego..najlepiej schłodzonych Odpowiedz Link
parachute Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 16:29 gdyby nie to że jest obleśnie, masakrycznie, ohydnie gorąco...to bym Ci zazdrościł Odpowiedz Link
parachute Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 22:34 w związku z tym że już późno i pogoda bardziej sprzyjająca się stała... mogę się przyznać... UWIELBIAM SERNIK!!! POD KAżDą POSTACIą... ZA KAWALąTEK SERNIKA MóGłBYM ZROBIć WSZYSTKO...NO, PRAWIE... Odpowiedz Link
agulaszek Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 23:07 No tak a ja sama cały zeżarłam Wstyd zbliżnim się nieppodzielić Odpowiedz Link
agulaszek Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 23:42 Dzięki następnym razem prześlę wirtualnie Odpowiedz Link
parachute Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 22:33 protest odrzucony...w ogóle to kto pozwolił na jakiekolwiek "ale"?! Odpowiedz Link
parachute Re: Bóg kocha w Londynie 25.05.07, 23:35 no niestety,jestem zbyt skromny, nieśmiały i cnotliwy... Odpowiedz Link