skiela1
05.06.08, 05:28
Nowoczesna pani domu składa bluzki w dwie i pół sekundy, a ręczniki zwija w
fikuśne 'żółwie'. Kiedy sprząta łazienkę, włosy związuje majtkami, żeby nie
tracić czasu na szukanie gumki. Drzwi od lodówki pucuje oliwką dla dzieci,
zapach z butów likwiduje za pomocą liści herbaty, a do mikrofalówki wrzuca dla
odświeżenia pół cytryny, bo dba o środowisko. Jej sypialnia to prawdziwe
sanktuarium - nie ma tu miejsca na koty, dzieci ani rośliny. Tylko na łóżko
przykryte śnieżnobiałą pościelą, które codziennie odkurza z roztoczy. Jej
świat posegregowany jest w szuflady, pudełka i foldery. Wszystkie odpowiednio
opisane. Nie ma tu rzeczy zbędnych i nic się nie marnuje (nawet dwa rybne
paluszki lądują w torebce foliowej z datą przydatności do spożycia). Jej dom
lśni i pachnie, jakby nikt w nim nie mieszkał.
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,5260889,Krolowa_Pucu_Pucu.html
Mieszkanie-muzeum.
brrrrr.....