Dodaj do ulubionych

Uwolnić karpia na śmierć?

19.12.03, 17:32
Z apelem o zaniechanie bardzo popularnej w Czechach tradycji wypuszczania
kupionych wcześniej karpi do rzek i stawów w Wigilię Bożego Narodzenia
wystąpił rzecznik prasowy Państwowego Urzędu Weterynaryjnego Josef Duben.
Uważa on, że większość uwolnionych ryb ginie.

Obyczaj darowania wolności wigilijnemu karpiowi narodził się w Czechach w
połowie XIX stulecia. Obecnie stał się tak popularny, że w wielu
miejscowościach całe rodziny podążają z wiaderkiem nad rzekę czy staw.

W Pradze uroczystość wypuszczania karpi do rzeki ma wielką oprawę. Na Wyspie
Strzeleckiej na Wełtawie gromadzą się - z udziałem czeskiego prymasa,
kardynała Miroslava Vlka - całe rodziny. Pije się grzane wino, śpiewa kolędy
i wypuszcza ryby do wody. Zwraca się im wolność, bo w dniu, gdy - jak głosi
najbardziej znana czeska kolęda "Narodil se Kristus Pan" - nie zabija się
nawet ryby.

Spór o losy karpi wpuszczanych w dniu Wigilii do rzek i stawów trwa.
Przeciwnicy twierdzą, że ryby giną. Zwolennicy, w tym przedstawiciele związku
wędkarskiego, publikują rady, jak obchodzić się z rybą, aby jej szanse
przeżycia były jak największe.

Media piszą więc o tym, że karpia trzeba przed wypuszczeniem na wolność
trzymać w chłodnej wodzie. Nie wolno go brać do rąk. Już nad rzeką czy stawem
rybę trzeba umieścić na dłuższą chwilę w wodzie ze zbiornika, do którego
trafi.

Sprzedawca karpi na Placu Republiki w Pradze Miroslav Boczan powiedział, że
coraz częściej ludzie, którzy kupują ryby na Wigilię, proszą o zabicie i
wypatroszenie jednej czy dwóch sztuk, a jedną kupują żywą, aby darować jej
życie i wolność. (uk)
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Uwolnić karpia na śmierć? 19.12.03, 19:33
      polskie rzeki w większości są tak brudne,że na pewno wypuszczone one byłyby na
      śmierć..
      poza tym-w takiej Łodzi nie ma szans taka tradycja nawet się narodzićsmile
      • aankaa Re: Uwolnić karpia na śmierć? 19.12.03, 20:28
        przecież niedalego Łodzi przepływa Ner
        tam też taka brudna woda ?
        czy może za daleko wink ?
        • geograf Re: Uwolnić karpia na śmierć? 19.12.03, 21:05
          to juz potwarz!
          jak to niedaleko Łodzi?!
          w samej Łodzi płynie...na przedmieściach...i Bzura ma tu swoje źródła (drugi
          koniec miasta).
          Fakt..do Neru można puścić odkąd uruchomiono oczyszczalnię ścieków..ale w Łodzi
          i okolicy Bzura i Ner to raczej rzeczki,niż rzeki..2 karpie to byłoby dużosmile

          w tym sensie chodziło mi,że nie ma gdzie wpuścić..smile
          • marialudwika Re: Uwolnić karpia na śmierć? 19.12.03, 22:56
            Moim zdaniem mozna jesc inna rybe a niekoniecznie karpie.Po co patrzec na te
            nieszczesne ryby "idace na smierc" skoro mozna kupic rybe mrozona i usmazyc?
            Tylko po to by tradycji stalo sie zadosc?
            Pozdrawiam
            ml
          • aankaa skrucha ... 19.12.03, 23:02
            geograf napisał:

            > to juz potwarz!
            > jak to niedaleko Łodzi?!
            > w samej Łodzi płynie...na przedmieściach...

            przepraszam, nie chciałam urazić smile
            byłam kiedyś w Żgowie i tam zobaczyłam rzeczkę - stąd moje skojarzenie (nie
            mając ani wtedy, ani dziś pojęcia, że to ...przedmieścia... smile
            • geograf Re: skrucha ... 19.12.03, 23:14
              z tego co wiem to pod Łodzią jest Rzgówsmile))))))))
              de facto do poczatku lat 90-tych jeździł tam tramwaj z Łodzi, a do dzisiaj jest
              tam wielkie targowisko..takie dobre i ekstra ciuchy za tak niewiele można
              kupić..ech...........
              smile
              • aankaa czołem w podłogę 19.12.03, 23:53
                RZgów !!!!!!!!!!
                i nie o bazar mi chodziło


                a jak już mi wytykasz - pisze się "eh..." smile)
                • geograf Re: czołem w podłogę 20.12.03, 10:09
                  zafrapowany zapytałem nestorki domu oraz mapy mej i faktycznie...przez Rzgów
                  przepływa jednak wyobrażam sobie wielkość Neru w tamtej okolicysmile
                  bynajmniej na terenie Łodzi jest już widoczną....rzeką...
                  (de facto na osiedlu Ruda,które jest zupełnym rpzeciwieństwem warszawskiej Rudysmile

                  eh, a nie ech? ulala..to się narobiłosmile
                  • koszysta Re: czołem w podłogę 20.12.03, 13:28
                    W pobliżu mojego osiedla przepływa Bzura. Zdecydowanie karp by się w niej nie
                    zmieścił. Należałoby najpierw przeprowadzić prace pogłębiające.
                    • geograf Re: czołem w podłogę 20.12.03, 13:40
                      to może do Sokołówki?tongue_out
                      przecież nasze dzielne łódzkie władze starają się ją rekultywować, a raczej jej
                      dolinę...
                      (że im nie wyszło i jeszcze wody nie ma..cóż...Łódźsmile
    • wgfc Święta, karpie i denerwujący sąsiad 25.12.03, 13:37
      Fajny wątek na pl.soc.prawo.
      Polecam przeczytać smile

      tinyurl.com/259b5
      • aiwa7 Re: Święta, karpie i denerwujący sąsiad 25.12.03, 16:55
        Niezły wątek, również polecam smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka