Upalna dyskryminacja

30.07.09, 17:58
Każda firma trąbi o równouprawnieniu, a prawda wychodzi dopiero w
upalne dni. W większości firm jest tak, że faceci muszą przychodzić
do pracy w zakrytym obuwiu i długich spodniach. Z dziwnych i rzadko
znanych przyczyn nie mogą przyjść w sandałach na gołą stopę i
spodniach tzw. 3/4.

Kobiety przychodzą w sukienkach albo w spódnicach nie zakrywających
kolan w klapeczkach lub sandałkach na rzemyczki.

Dopiero podczas upału ujawnia się odzieżowa dyskryminacja płci
męskiej smile
    • piano_barti Re: Upalna dyskryminacja 30.07.09, 18:25
      w mojej firmie zeby kobieta tak przyszła yubrana to by jej kazali do
      domu wracac...jaq za to mogę spokojnie byc w t-shircie.więc chyba
      jest równouprawnienie...
    • pia.ed Re: Upalna dyskryminacja 04.08.09, 22:39

      Dyskryminacja istnieje od setek lat... chocby na sali balowej:
      panie w wydekoltowanych sukniach,
      czesto z golymi placami, a przy nich spoceni panowie opatuleni
      od stop do glowy,
      w uwierajacych w brode wykrochmalonych kolnierzykach, i do tego
      jeszcze "z powrozem" na szyi ... crying



      sibeliuss napisał:

      ...odzieżowa dyskryminacja płci męskiej
      • skiela1 Re: Upalna dyskryminacja 04.08.09, 23:30

        Rozumiem garniaczek,jak najbardziej,ale kamizelki do kompletu sa zbedne.
Pełna wersja