I nerwy mam lekko zszargane.
Daję sobie radę

))))
Stwierdziłem , że nie mogę być niewolnikiem swoich słabości.
A rzucam ten wąteczek w celu uzyskania informacji od osób , które poradziły
sobie z nałogiem. Niech podzielą się doświadczeniami jak sobie radzić.